czy damy sobie radę tylko we dwoje?

14.04.09, 02:59
Hej wszystkim,
W październiku urodzą się nam bliźniaki. Bardzo się cieszymy, tylko
przeraża nas fakt, że będziemy zdani zupełnie sami na siebie.
Wszystkie książki i artykuły, które czytam piszą, jak ważna jest
przy bliźniakach pomoc rodziny i przyjaciół a my z mężem nie bardzo
możemy na to liczyć. Mieszkamy chwilowo w USA, rodziców mamy
rozrzuconych po świecie, a przyjaciół tutaj niewielu i raczej nie
tak bliskich, żebym się odważyła prosić ich o pomoc przy opiece nad
dziećmi, gotowaniu, czy sprzątaniu. Pozytywem jest to, że mąż
pracuje w domu, ja na kilka miesięcy będę miała wolne, potem muszę
bywać w pracy ale pracuję na uniwerku, więc nie muszę odbębniać aż
tak wielu godzin poza domem. Czy myślicie, że realnie we dwoje
możemy sobie dać radę? Ja już nie umiem na ten temat myśleć
racjonalnie i generalnie jestem przerażona - jak myślicie? Dzięki.
    • hannamay Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 14.04.09, 03:28
      masz w miare wygodna prace, meza pracujacego z domu, pierwsze dzieci jak
      rozumiem wiec w czym problem? jest tysiace mam ktore daja sobie rade z 3, 5 i 8
      dzieci w pojedynke. macie siebie i to najwazniejsze. ja radze sobie z trojka w
      wieksozsci sama poza wieczorami kiedy jest lub i nie maz i przezywamy kazdy
      dzien czasami mniej czasami bardziej pozytywnie.

      grunt to zachowac spokoj i nie panikowac i stwarzac problemu tam gdzie go nie
      ma. dbaj aby dzieci sie zdrowe i o czasie urodzily i mysl pozytywnie - nie
      nakrecaj sie - jesli masz pomoc super bo bedziesz wspominac te pierwsze miesiace
      z jeszcze bardziej pozytywnej strony, jesli macie siebie i pierwsze dzieci to
      tylko sie cieszyc.
    • agnienienia Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 14.04.09, 08:54
      Tak, dacie sobie radę, nie będzie łatwo, ale dacie sobie radęsmile))!
      Ja mam bliźnięta które mają obecnie 2 lata i 4 miesiące i na nikogo
      oprócz męża liczyć nie mogłam i nie mogęsad.
      Nie jest łatwo czasem ma się dosyć, ale trzeba się otrząsnąć i iść
      do przodu. Dla dzieci ma się siły nadludzkiesmile.
      Nie ma się co martwić na zapas, dzieci wyzwalają naprawdę
      niesamowite pokłady energii drzemiące w człowiekusmile.
      8 miesięcy temu wróciłam do pracy, a dzieci spędzają czas z
      opiekunką, dajemy radęsmile)).

      Pozdrawiam.
    • chrust5 Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 14.04.09, 09:30
      Dacie. Przykladowo, ja sobie dawalam rade z blizniakami (tez
      tymczasowo w Stanach), mimo meza pracujacego na okraglo, a moja mama
      po 5 tygodniach wrocila do kraju. Doskonale, ze maz jest w domu, bo
      to da Ci mozliwosc wyskoczenia chocby na chwile i odetchniecia od
      wrzaskow smile. Nie masz pojecia, jakim luksusem moze byc czasem
      SAMOTNE wyrzucenie smieci albo wyskoczenie do thriftu po kolejna
      porcje ubranek smile
    • ladyacid Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 14.04.09, 09:49
      a dlaczego nie smile ? strach ma wielkie smile Pamiętam jak jeszcze cztery lata temu
      sama byłam przerażona czy dam radę smile A dzisiaj jestem mama nie tylko
      czteroletnich panienek ale i dwuipółletniego synka.I sami sobie radzimy
      doskonale.Wiadomo raz lepiej ,raz gorzej smileZobaczysz jak wspaniale wszystko się
      ułoży gdy już maluszki przyjdą na świat smile ile znajdziesz w sobie energii smile
      Powodzenia smile
      • cytrusowa Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 14.04.09, 10:41
        dacie rade.
        na bank.

        ponad dwa lata temu u nas bylo podobnie, jestesmy tu sami, rodzina ponad 100km
        stad, nikt nie pomagal.

        ale za to przy dobrej organizacji, kotra sobie wypracujecie szybciutko, bedziesz
        miala czas dla siebie. chocby na dojscie do siebie czy odsypianie.

        moj maz szybko wrocil do pracy i zostalam sama z dziecmi od 8 rano do 19. i
        jakos przezylam choc bylo ciezko, ale ja bylam bardzo wycienczona ciaza i
        porodem, wiec to inna sprawa. plus depresja chyba.

        z perspektywy czasu powiem otwarcie, ze poczatki sa trudne ale po ustawieniu
        sobie mozna robic najwiecej, dzieci tylko spia, jedza i robia kupke. i sa
        leciutkiesmile

        gratulacje z podwojnej ciazy!!!

        znajomi sie zawsze znajda, zobaczysz, jak tylko zaczniesz z dziecmi wychodzic.
        • bweiher Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 14.04.09, 11:53
          Przede wszystkim myśl pozytywnie.Może to brzmi banalnie ale takie "wmawianie"
          sobie i wszystkim że dasz radę,sprawi ze sama w to uwierzysz smile
          Mój syn miał 4 lata jak zaszłam z bliźniakami.Do tego ciaza zagrożona i musiałam
          leżeć.Moje jedyne wyjścia były do lekarza albo do szpitala.Mąż do wieczora w
          pracy.Po urodzeniu młodych mąż miał 2 tygodnie urlopu a potem już praca.
          Dalismy radę.Bez babć,cioć,koleżanek,sąsiadek,opiekunek.Na codzień jestem sama z
          dziećmi.Sama ich karmię,sama wychodzę na spacery.
          Taka mała rada ode mnie,jak dzieciaczki będą spać w dzień ty też się połóż.Nawet
          nie wiesz ile dają takie niepozorne 2 godzinki snu,po zarwanej nocy.Nie ważne że
          w zlewie pełno....
          Będzie dobrze,nie martw się na zapas.
    • agnieszka_i_dzieci Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 14.04.09, 12:49
      Spokojnie dacie sobie radę smile
      Nie stresuj się niepotrzebnie, bo tylko na złe Ci wyjdzie.
    • olsza7 Dziękuję! 14.04.09, 14:14
      Dziewczyny kochane, dziękuję Wam serdecznie - bardzo mnie
      podniosłyście na duchu. Wydrukowałam sobie ten wątek i jak zacznę
      się znowu dołować, to sobie go przeczytam i od razu mi wróci
      równowaga smile Chyba po prostu już nie myślałam racjonalnie (no i za
      dużo się książek naczytałam). Teraz będę się już tylko cieszyć smile
      • mamatrojcy Re: Dziękuję! 14.04.09, 15:11
        ja też dopiszę, że radę dasz! smile. My co prawda mamy małe doświadczenie bliźniacze (zaledwie od 4 mscy), ale mamy jeszcze starszego synka i dla niego czas też należy znaleźć, praujemy trochę poza, a trochę w domu (też uniwerek smile i jest już fajnie. Ciężej było, jak krótko spały. Polecam przygotować zapas filmów na okres karmienia, a i chwila na relaks się znajdzie big_grin
      • doti_2 Re: Dziękuję! 14.04.09, 20:36
        olsza. spokojnie dacie radę. My też sami jak ten palec, to nasze pierwsze
        dzieci, zieloni jak ogórki jesteśmy.
        Tylko nie słuchaj tych wszystkich ludzi co bliźniaków nigdy nie mieli i jak
        słyszą że spodziewasz się dwójeczki to maluje się na ich twarzach blady strach i
        jedyne co potrafią powiedzieć to "jak sobie dacie radę" albo "współczuję".
        Normalnie dacie sobie radę, jak my wszystkiesmile a to forum to fajne miejsce z
        miłymi babeczkami które chętnie służą doświadczeniem i patentami jak sobie w
        niektórych sytuacjach z dwójeczką poradzić.

        Więc ja wam nie współczuję ... ja wam GRATULUJĘ, bo dwójeczka to najfajniejsza
        opcja pod słońcem smile
    • bartosowa Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 14.04.09, 20:55
      Gratuluję dwójeczki, na pewno dacie sobie radę.
      Nam nikt nie pomagał, jak mąż jest w pracy, sama zajmuję się
      córeczkami i nie narzekam. A panny mają już trzy i pół roku.
      Uszy do góry, trzymam kciuki!!!
    • monika_irl Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 14.04.09, 23:04
      my też raczej nie mamy wyjścia; bliźniaki mają się pojawić pod
      koniec tego miesiąca,
      rodziców mamy 2500 km od nas, a do tego w domu jeszcze trzylatka,
      obydwoje pracujemy ale nie mamy aż tak dogodnych godzin,
      będę myślała nad logistyką pod koniec macierzyńskiego wink
    • agisek Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 15.04.09, 14:24
      Wiesz, ja bym radziła jeszcze raz przemyśleć możliwości uzyskania jakiejkolwiek
      pomocy w razie czego. Możliwe, że są dzieci, które w pierwszych miesiącach życia
      tylko jedzą i śpią, ale moje na przykład dużo płakały i nigdy nie starczało rąk
      do tego żeby i je pocieszać i przygotowywać posiłki. Często jedliśmy byle co w
      nocy, a o gorących daniach i napojach zupełnie zapomnieliśmy. Nigdy nie
      stosowaliśmy metod typu: "niech się wypłacze", bo uważam je za nieludzkie, a
      naprawdę trudno czasem pomóc obojgu maluszkom na raz. No i nerwy też potrafią
      wysiąść.

      Dobrze, że Twój mąż będzie w domu. Mnie często brakowało towarzystwa dorosłej
      osoby. Możliwości opowiadania o swoim zmęczeniu, złości i znużeniu. Znacznie
      lepiej się czułam gdy przychodziła do mnie przyjaciółka - i chociaż niewiele
      pomagała - po prostu była albo wychodziła ze mną na spacer. Szukałam też miejsc,
      gdzie spacerowały inne mamy z wózkami, po takich spacerkach od razu miałam
      więcej sił i ochoty do życia.

      Przez pierwszy rok nie mieliśmy pomocy i ja dziś tego żałuję. Gdybym nie
      zgrywała się na supermankę wyszłoby to z korzyścią zarówno dla mnie i mojego
      zdrowia jak i moich dzieci, które częściej oglądałyby moją uśmiechniętą twarz, a
      nie niewyspaną i umordowaną.

      Nie chcę Cię straszyć. Dzielę się tylko doświadczeniem - mi towarzystwo osób
      dorosłych i możliwość robienia innych rzeczy niż tylko bawienie dzieci jest do
      życia absolutnie konieczna smile

      No i gratuluję, masz niebywałe szczęście, bliźniaki to super sprawa!
    • ewa_gdn Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 16.04.09, 19:54
      Z mężem dasz radę. Ja cieszę się, że nie pomaga mi nikt z rodziny,
      byłby to dla mnie tylko dodatkowy stres a tak wychowuje po swojemu i
      nikt mi się nie wtrąca ale cieszę się też, że zatrudniliśmy panią do
      sprzątania bo bywało tak że nie miałam czasu na spokojne
      spędzanie czasu z dziećmi. Pani przychodzi 2 razy w tyg na 4
      godziny. Mamy dużego psa przy którym trzeba codziennie odkurzyć,
      zmyć podłogi...Owszem dawałam radę ale co z tego jak nie miałam
      satysfakcji z wychowywania dzieci bo byłam zmęczona? Mój mąż wraca
      najwcześniej o 20 więc bywało ciężko ale od kiedy nie muszę
      się tak przejmować sprzątaniem to jest fajnie. Przychodzi też
      czasem, w sobotę dziewczyna do dzieci żebyśmy mieli z mężem czas
      tylko dla siebie ( który i tak najczęściej wykorzystujemy na
      zakupy smileżeby nie ciągać ze sobą dziewczyn ).
      Jak będzie z Tobą mąż to będzie naprawdę fajnie...
      Powodzenia
    • anna.39 Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 16.04.09, 22:07
      Witam.
      Ja urodziłam bliżniaki w grudniu 2007.
      Też byłam przerażona jak sobie dam rade.Ale wcale nie było żle .To
      raczej kwestia zorganizowania się , tym bardziej że mam jeszcze
      starszego syna który chodzi do szkoły i też trzeba mu poświęcić czas.
    • optymist1 Re: czy damy sobie radę tylko we dwoje? 17.04.09, 11:00
      oczywiście, ze tak smile
      na pocieszenie przejrzyj to forum i zobacz ile lasek radzi sobie same !(mąż w
      pracy od rana do wieczora) nawet z wieksza ilością dzieci,
      ze spokojem smile
Pełna wersja