Proszę o pomoc....

30.04.09, 22:02
Już mi ręce opadają, nie wiem co mam robić ...
Jestem mamą 5-cio miesięcznych bliźniaków , dwujajowych (korygowany 3 z
hakiem). Jeden synek jest jak pączek w maśle, z drugim lekarze chyba nie mogą
dać sobie rady. Zaczęło się od tego, że na przełomie stycznia i lutego synek
miał rota ale przechodził go bardzo łagodnie w domu, ładnie jadł, bez wymiotów
i wyraźnej biegunki, gdyby nie to, że daliśmy kał do badania bo kupki były
zielone to nie byłoby wiadomo , że ma rota, później niestety , po kilku tyg.
dostał zakażenia układu moczowego i dostał doustnie baktrim (teraz wiem , że
to był błąd - za małe dziecko), po tym baktrimie synek zjadał trochę mniejsze
porcje bo 80-100 ml/na karmienie (przed baktrimem zjadał około 120ml)jest na
pepti 1, zjadał też chętnie zupki, no ale podrażniony żołądek trzeba czekać na
poprawę i dać mu trochę czasu, ok. Miesiąc temu synek zaczął jeść coraz
gorzej, przestał jeść zupki, strasznie krzyczał podczas jedzenia, zjadał coraz
mniejsze porcje , na przemian mial rozstroje żołądka i zatwardzenia.
Wylądowaliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka na gastroenterologi, bo synek zjadał
już tylko 40 ml na porcję. W badaniach okazało się, że ma przewlekłe zakażenie
układu moczowego (e.coli), adenowirus i klepsjellę w układzie pokarmowym i
refluks (może spowodowany tymi wszystkimi infekcjami). Podczas
antybiotykoterapi, po tygodniu synek wrócił do formy, jadł jak szalony (nawet
160 ml na porcję), robił normalne kupki, nie zielone, jednak po kilku dniach,
wróciła niechęć do jedzenia (ale już bez krzyku), zielone kupki ze śluzem.
Nasza lekarz prowadząca powiedziała, że to antybiotyki i tyle chorób trzeba
dac mu szansę na regeneracją , no to znowu daliśmy i po tygodniu moje dziecko
praktycznie przestało jeść. Jestem załamana. Pojechaliśmy do Centrum ale tam
nas skierowano do szpitala Rejonowego w Wołominie aby wykluczyć przyczyny
pediatryczne niejedzenia. Tam przez tydzień czasu nie znaleziono tej
przyczyny, synek miał w miedzy czasie lekkie zapalenie oskrzeli (inhalacje) i
okazało się , że ma grzyby w układzie pokarmowym (prawdopodobnie po
antybiotykoterapii lub od Furaginu) dostawał przez tydzień Nystatynę, którą
bierze dalej, nie je (280-500 ml na dobę z czego większość w nocy !!!) pije
dużo wody, ma koszmarnie zielone stolce ze śluzem, bóle brzuszka i skurcze. Ma
mieć robione badania w Centrum w kierunku refluksu moczowego ale dopiero pod
koniec maja. Boże, jestem załamana tym co dzieje się z moi dzieckiem i że nikt
nie potrafi mu pomóc . Co robić, poradźcie coś proszę , synek jest tak biedny
a mimo wszytko bardzo pogodny i uśmiechnięty. Ja już nie wiem co robić, jestem
załamana tym wszystkim dzisiaj mój synek zjadł w ciągu dnia 180 ml mieszanki,
płakał..... Pomóżcie proszę.
    • pszczolaasia Re: Proszę o pomoc.... 30.04.09, 22:10
      zrobilabym badania jesli ich nie mial jeszcze
      kal na pasozyty
      morfologie z rozmazem, mocz;
      usg jamy brzusznej.
      nawet prywatnie.
      • mika.bajkowe1 Re: Proszę o pomoc.... 30.04.09, 22:19
        Dziękuję za zainteresowanie. Miał te wszystkie badania i nic z nich niestety nie
        wynika. Mocz jałowy, nie ma pasożytów, na usg żadnych zmian. Nie wiem czy nie
        skończy się na gastroskopii.
        • hannamay Re: Proszę o pomoc.... 30.04.09, 23:03
          po piwerwsze wspolczuje ci naprawde ogroomnie .. biedactwo malenkie .. po
          drugie to prawda ze uklad trawienny b. powoli sie czasami goi po powaznych
          infekcjach ..a mleko niestety nie ulatwia ten proces - czy lekarz nie zalecil
          rozcienczania przez pewnien czas mleka? i jeszcze jedno .. gotuj wszelkie
          smoczki, butelki itd jak najdluzej aby nie dostal kolejnej infekcji bo ma
          podrazniony uklad ..

          powodzenia ..
          • mika.bajkowe1 Re: Proszę o pomoc.... 01.05.09, 17:07
            Nie, nic mi nikt nie mówił o rozcieńczaniu mleka, przerzuciłam go tylko na
            Nutramigen żeby brzuszek miał lżej. Wszystkie bytelki i smoczki bardzo dokładnie
            staram się myć i sterylizuję w sterylizatorze. Myśl, że to powinno wystarczyć?
            • lewana77 Re: Proszę o pomoc.... 03.05.09, 21:38
              hmm, wies zmialam podobna sytuacje. Synek jest z 32tyg, na poczatku bardzo
              ladnie jadl i przybueral (sciaglam dla niego mleko). Niestety gdy mial 4 mies.
              trafilismy do spzitala na zakazenie ukl moczowego. od tamtej pory synek przestal
              ladnie pic mleko, nie chcial zarowno mojego, jak i sztucznego. Wypluwal smoczek,
              nie plakal gdy byl glodny. Musialam mu wmuszac, ledwo zjadal na raz po 100ml.
              Wogole duzo ponizej normy jadl. Troche przez se nadganialismy i w dzien znowu
              gehenna. Pociagnelismy jakos do 5/6 mies. i weszlismy szybko w zupki (pomimo, ze
              maly to mega alergik), bardzo chetnie jadl! Potem kaskzi lyzeczka tez jakos
              szlo. Mleka sztucznego nie pil juz prawie wogole, tylko kasiazki lyzeczka lub
              sinlak. I jakos rosl, ma sie dobrzesmile Ma wyrafinowany gust kulinarny: jadl by
              tylko szpinak, ser kozi, kefir, i kasze gryczana! No i paluszkiwink
              Do tej pory nei wiem skad u niego byl ten wstret do mleka, rowniez plakal
              wieczorami, byl marudnym dzieckiem przez pierzwsze 3 mies. (kolki?)
              Badalam kal (wyszla candida srednia), morfologoa wtedy i teraz ok. BRal od
              urodzenia przez pierwsez mieisace duzo antybiotykow!!!
              • lewana77 Re: Proszę o pomoc.... 03.05.09, 21:42
                aha tez bral Furagine-dlugo!

                Ps. zapraszm ana forum Wczesniaki, moze tam sie czegos wiecej dowiesz!
                • damap Re: Proszę o pomoc.... 04.05.09, 12:14
                  A mnie się wydaje, że lakarze mają rację. Po rota, adeno,
                  antybiotykoterapii i w konsekwencji grzybicy układu pokarmowego
                  takie dolegliwości i brzydkie kupy mogą się utrzymywać jeszcze
                  dłuuuuuugo. Trzeba koniecznie wyleczyć grzyba. Na to potrzeba
                  czasu. Wiem co piszę, bo mój synek miał rota i atenowirusa jak miał
                  3 tygodnie. Oj długo kupy nie miały normalnego wyglądu, a i
                  brzuszek bolał go często. Mnie lekarz powiedział, że takie
                  dolegliwości mogą potrwać nawet do 3 miesięcy, w końcu wirusy
                  narobiły spustoszenia w jelitach, dodać do tego zupełnie
                  niedojrzały układ pokarmowy, więc co się dziwić. Dawałam mu
                  probiotyki i jakoś doszedł do siebie.
    • perlai Re: Proszę o pomoc.... 04.05.09, 13:08
      miałam podobny problem z "młodszą" bliźniaczką" w 4 msc zaczęły się
      problemy rozwojowe i olbrzymie problemy z jedzeniem i co za tym
      idzie z przybieraniem na wagę. mała jadła porcje po 40 ml, a często
      i mniejsze. najczęściej karmiłam ją przez sen, ale wówczas też nie
      przekraczała 40 ml. do tego były liszajowate wysypki, zatwardzenia,
      niespokojny, "czujny" sen, krzyki po nocach. w 10 msc przeszliśmy na
      pepti i mała trochę lepiej zaczęła jeść: tzn. nie krzyczała na widok
      butelki i można było karmić ją na przytomnie. zupki i inne rzeczy
      były na wcisk. na porządku dziennym były tzw. ulewania, które
      później przeszły w wymioty. gdy miała ponad rok wymioty były na
      porządku dziennym (przynajmniej raz dziennie) i jadła wówczas ok.
      500 ml wszystkiego na dobę. nie można było znaleźć przyczyny jej
      problemów. dopiero gdy miała półtora roku (a wyglądała na pół roku:
      () okazało się, że ma grzyby i pasożyty. dość szybko po rozpoczęciu
      leczenia i diety zaczęła jeść normalnie, chociaż z problemem grzybów
      jeszcze walczymy.
      przyczyną rozrostu grzybów była uporczywa antybiotyko- i
      sterydoterapia w 3 msc życia (zapalenie płuc) i dalsze podawanie
      antybiotyków przy następnych zapaleniach płuc.
      pasożytów nie wykryje się w jednorazowym badaniu, potrzeba kilku a
      nawet kilkunastu próbek, by mieć pewność, że pasożytów nie ma.
      przy leczeniu grzybów ważna jest dieta: bezmleczna (czyli np.
      nutramigen), bezglutenowa i bezcukrowa (żadnych soczków, herbatek
      itp)
      • mika.bajkowe1 Re: Proszę o pomoc.... 04.05.09, 23:12
        Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wszystkie rady, są dla mnie bardzo pomocne. W
        czwartek lub niedzielę kładziemy się do Centrum na diagnostykę, będzie miał
        robiony pasaż, scyntografię i jeszcze jedno jakiś badanie. Zobaczymy jak to
        dalej będzie, wierzę , że w końcu ten koszmar się skończy. Jeszcze raz wszystkim
        dziękuję.
Pełna wersja