doro77
05.05.09, 22:22
Ja doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że tak naprawdę nie mam
powodu żeby się dołowac... Mam dwie cudowne, zdrowe dziewczynki i
wrażenie, że życie toczy się gdzieś z boku a ja ciągle tylko siedzę
w domu i karmię, przewijam, usypiam, bawię i nic się nie dzieje!!!
Kiedyś byłam zawsze umalowana, ładnie ubrana i ciągle w biegu bo tu
praca, tam mąż, jacyś znajomi, jakiś shoping, ciągłe wypady
gdziekolwiek... a teraz? Chodze w oplutych marchwią koszulkach, bez
makijażu, włosy spięte żeby paskudy mnie nie ciągnęły o malowaniu
paznokci już nie wspomnę. Jak mamy się gdzieś wybrac to planuje
wszystko przez dwa dni. Ciągle "tacham" ze sobą wózki, foteliki i
tysiące innych bardziej lub mniej istotnych rzeczy (łapska mam już
do kostek) a najgorsze jest to, że jak już spotykam kogoś kto
potrafi powiedziec więcej niż "AAGGGUUU" to i tak nawijam o kupkach,
pieluszkach, kaszkach itd. Stałam się strasznie monotemetyczna!
Ja naprawdę bardzo kocham moje dziewczyny i zrobiłabym dla nich
wszystko ale chyba potrzebuję już dnia wolnego... może dwa dni?