meggi502
11.05.09, 15:31
Witam dziewczyny. Jestem w 26tc. Lekarze nastawiają mnie, że o ile
dobrze pójdzie to w 36t już się rozpakuję, ale nie w tym rzecz. Mam
w sumie plus minus 10 tygodni na podjęcie decyzji w sprawie psa.
Mamy 2 letnią suczkę owczarka niemieckiego. Problem polega głównie
na wszędobylskiej sierci. Ile razy bym nie odkrzyła, nie da się
wysprzątać. I tu pojawia się kłopot, ponieważ mój m odkąd
dowiedzieliśmy się, że będą bliźnięta nalega, by oddać psa. Mówi, że
nie będziemy w stanie sprzątać na okręte przy dwójce małych dzieci.
A efekty też będą mizerne. A co będzie jak zaczną raczkować? I tak w
kółko. Mamy znajomych, którzy mają roczne dziecko i psa. Sierć
często gęsto wystaje maluchowi spod koszulki, body, widać też na
pieluchach do wycierania buzi. Ich pies jest czarny, więc
tymbardziej wszędzie te kłaki są widoczne. To jest kolejny argument
mojego m. A ja już sama nie wiem co mam myśleć. Podwórka nie mamy,
by psa dać na dwór. Oddać znajomym też nie bardzo jest komu. Zostaje
oddanie w obce ręce...
Stąd moje pytanie do Was drogie mamy. Macie zwierzaki w domu ? Jak
to wygląda w rzeczywistości? Czy mój m przesadza, czy na prawdę ma
rację? Pozdrawiam i dziękuję