Bliźniaki i zwierzaki

11.05.09, 15:31
Witam dziewczyny. Jestem w 26tc. Lekarze nastawiają mnie, że o ile
dobrze pójdzie to w 36t już się rozpakuję, ale nie w tym rzecz. Mam
w sumie plus minus 10 tygodni na podjęcie decyzji w sprawie psa.
Mamy 2 letnią suczkę owczarka niemieckiego. Problem polega głównie
na wszędobylskiej sierci. Ile razy bym nie odkrzyła, nie da się
wysprzątać. I tu pojawia się kłopot, ponieważ mój m odkąd
dowiedzieliśmy się, że będą bliźnięta nalega, by oddać psa. Mówi, że
nie będziemy w stanie sprzątać na okręte przy dwójce małych dzieci.
A efekty też będą mizerne. A co będzie jak zaczną raczkować? I tak w
kółko. Mamy znajomych, którzy mają roczne dziecko i psa. Sierć
często gęsto wystaje maluchowi spod koszulki, body, widać też na
pieluchach do wycierania buzi. Ich pies jest czarny, więc
tymbardziej wszędzie te kłaki są widoczne. To jest kolejny argument
mojego m. A ja już sama nie wiem co mam myśleć. Podwórka nie mamy,
by psa dać na dwór. Oddać znajomym też nie bardzo jest komu. Zostaje
oddanie w obce ręce...
Stąd moje pytanie do Was drogie mamy. Macie zwierzaki w domu ? Jak
to wygląda w rzeczywistości? Czy mój m przesadza, czy na prawdę ma
rację? Pozdrawiam i dziękuję
    • dzela-226 Re: Bliźniaki i zwierzaki 11.05.09, 15:49
      Ja mam w domu dużego czarnego psa,i ani razu mi do głowy nie
      przyszło go oddać,bo dzieci się mają urodzić...
      Dodam,że pierwsza córa jest wcześniakiem,i w niczym pies jej nie
      przeszkadzał...
      Ja bym bardziej niż o higienę,martwiła się jak pies zareaguje na
      dzieci...
      My nauczyliśmy psa,że nie wolno mu wchodzić do dużego pokoju,tam
      gdzie dzieci przebywają najczęściej...i po kłopociesmile
    • ciri_77 powiem brutalnie - pies to nie zabawka 11.05.09, 15:54
      piszesz ze ma 2 lata - dwa lata temu, biorąc go do domu , nie brałaś pod uwagę
      powiększenia rodziny???? Wtedy sie trzeba było zastanawiac a nie teraz!
      a co do pytania - tak, mam zwierzęta - trzy koty, psa (do niedawna były dwa, ale
      trzeba było uspić ze względu na nowotwór), rybki, pająka, od czerwca będe miec 2
      miniaturowe króliczki. Jeśli kocha sie zwierzęta i chce sie je miec w domu - to
      sie je po prostu ma smile)
      a nasi czworonożni domownicy pokochali maluchy - dziewczynki turlały sie po
      nich, teraz czasem wożą kota w wózku dla lalek (a ten smacznie śpi), sierść nie
      jest problemem, jeśli masz dobry odkurzacz.
      Trzeba tylko zachować zdrowy rozsadek i odpowiednie podejście do zwierzęcia
      (ujarzmić naturalną początkowo zazdrość, dać sie zaprzyjaźnić z maluchami i
      NIGDY nie zostawiać samego z dziećmi)
    • ania61 Re: Bliźniaki i zwierzaki 11.05.09, 16:02
      Ja raczej bałabym sie pasozytów niż sierści. Ale domowe zwierzeta sa pod
      kontrolą weterynarzy, wiec chyb amały problem.
    • doti_2 Re: Bliźniaki i zwierzaki 11.05.09, 20:37
      nooo... my też mamy ON-ka
      a jak to jest z bliźniakami i zwierzakami widać
      tu[url=http://photos.nasza-klasa.pl/877451/49/other/std/0b91041d70.jpeg]Tekst
      linka[/url]

      ON-ki to pojętne bestie i bez trudu nauczyliśmy sunię że na dywan się nie
      wchodzi a podłogi zamiatam wg potrzeb, myję raz dziennie (ale my w domku
      mieszkamy i strasznie się piach nosi.
      Z sierścią nie ma większego problemu o ile psicę regularnie wyczesujemy.

      PS.mimo że mamy ogród i tak jej na dwór nie wyrzuciliśmy bo chyba by jej
      serducho pękło.
      • ewbert Re: Bliźniaki i zwierzaki 11.05.09, 21:00
        my mielismy labradora... jak tylko zaszłam w ciąze uczyliśmy psa ze do dziecinnego pokoju ma zakaz wstępu i było ok smile
        udało nam się pokazac mu ze nie są dla niego zagrożeniem więc szybko je zaakceptował jako nowe domowniczki.....
        a ile się zryczałam jak musieliśmy go uśpić to moje...teraz pocichu myślimy o drugim psie... właśnie dla dzieci big_grin
      • perlai Re: Bliźniaki i zwierzaki 11.05.09, 21:01
        a my mamy dwuipółletnie dziewczynki i 4 wszędobbylskie papugi, które
        tylko nocują w klatkach. wszyscy byli mocno zszokowani, że nie
        zamierzamy pozbyć się pierzastych latających, gdy pojawią się
        dzieci. teraz to już jakoś nikogo nie dziwi.
        i problemów nie masmile a właściwie są, bo jest więcej obowiązków i np.
        przez pierwsze pół roku nie mogliśmy wogóle poświęcić czasu naszym
        latającym ulubieńcom.
        • otkimi Re: Bliźniaki i zwierzaki 11.05.09, 22:20
          mysmy rok przed planowana ciaza zakupili goldena , chcielismy miec w miare
          odchowanego psiaka zanim przyjda dzieciaki, jak wiadomo zycie pisze samo
          scenariusze i dzis nasz kochana morda ma 5 lat a dzieci dopiero w drodze ale
          mimo czesania odkurzania i wiecznego syfu nei wyobrazam sobie pozbyc sie psa
          badz wywalic z domu. to jest czlonek rodziny a ze fleja...no coz .. nikt nie
          jest doskonaly smile)
          ale jest nauczony od poczatku ze nie wolno mu wchodzic na gore domu a tam beda
          pokoje dzieciaczkow, wolno mu wychodzic przez okno tarasowe ale nie wolno
          wchodzic to mi daje kontrole nad jego lapami , jak jest mokro to wycieram a i
          tak zawsze po wejsciu do domu idzie sie obsypac na swoje legowisko.
          oj dzieci beda sie musialy uodpornic ...bo ostatnio nawet w lodowce znalazlam
          kudlacza smile)
          • meggi502 Re: Bliźniaki i zwierzaki 11.05.09, 22:48
            Dziękuję Kochane za odzew.
            Zdaję sobie sprawę, ze pies to nie zabawka i kiedy braliśmy ją do
            domu to myślałam, ze pojawi się również dziecko w najbliższym
            czasie, ale dałabym sobie głowę uciąć, że nie trafią mi się
            bliźnięta smile
            A nie ukrywajmy przy jednym dziecku jest łatwiej i ma się więcej
            czasu by sprzątać i ogarnąć wokół siebie i po psie smile
            Prawda jest taka, że od początku próbowałam wytłumaczyć swojemu M,
            że przecież tyle dzieci "chowie" się z psem i nie byłam nigdy za
            oddaniem jej w obce ręce. Być może przerażają Go same wyobrażenia
            jak to będzie smile Może martwi się bardziej ode mnie. Nie wiem.
            Ja martwię się wszystkim innym, ale kłopot z psem nie przyszedł mi
            do głowysmile Myślę, że nie będzie problemu z zazdrością suczki, bo
            jest uległa, ale może się mylę. Ale wydaje mi się, że to też można
            pokonać. Dzieciaczki na początku będą spały z nami w pokoju, a tam
            pies od samego początku ma zakaz wchodzenia. Reszta spraw wyjdzie
            pewnie w "praniu"
            Cieszę się, że myślicie podobnie jak ja, bo przyznam szczerze, że
            zaczynałam wątpić, bo wszyscy naokoło dają mi do zrozumienia, że
            jestem niepoważna. Ze dzieci+pies owszem, ale jak dzieci są większe.
            Myślę, że teraz będę miała więcej siły i zaparcia w sobie by mimo
            wszystko przekonać M, ze pies zostaje i koniec kropka smile
            Pozdrawiam i dziękuję
            • otkimi Re: Bliźniaki i zwierzaki 12.05.09, 09:00
              meggi ..ja tez nie sadzilam ze bede miala dwa bobasy , nie wiem jak tobedzie jak
              jzu sie pojawia bo tez narazie to dla mnei zagadka ale syf jak byl pewnei taki
              bedzie smile) tu zapewne nic sie nei zmieni ,a w pozniejszym okresie swoje doloza
              dzieci smile)(mowiac syf mam na uwadze masakre na podlodze)
              jak nie mialam psa to mialam blysk w domu ...ale ten pies nauczyl mnie troche
              takiego luzu, nie przejmuje sie juz tak strasznei , nauczylam sie w papciach
              chodzic ..trudno ale przynajmniej tez sie nie mam problemu wejsc w butach jak mi
              sie spieszy smile)
              jedyne czym sie martwie to czas raczkowania ..pewnei wtedy bedzie wiecej
              sprzatania, na szczescie nie trwa wiecznei.
              nie martw sie ..dasz rade, a ze dwojka to chyba naprawde nei zmienia nic, poza
              tym ze dla kudlacza bedziesz miala mniej czasu, no i trzeba uwazac ..nawet
              najlagodniejszy pies to jednak pies i moze mu odwalic
            • doti_2 Re: Bliźniaki i zwierzaki 12.05.09, 09:08
              > A nie ukrywajmy przy jednym dziecku jest łatwiej i ma się więcej
              > czasu by sprzątać i ogarnąć wokół siebie i po psie smile

              oklepane opinie.... przy jednym dziecku jest ono do ciebie często tak uwiązane
              że do ubikacji się bez niego nie ruszysz, nie mówiąc o czasie na cokolwiek. Nie
              jest to reguła oczywiście ale często spotyka się mamy, które gotują z
              dzieciaczkiem na ręku bo ani na chwile się odłożyć nie da.

              generalnie do 8-9 miesiąca dzieci nie raczkują, no może zaczną pełzać tak koło
              6-7 miesiąca, więc nie ma problemu że łażą po kłaczkach że nie posprzątane... A
              jak mają 6 miesięcy to już są naprawdę kumate łebki, można je zabawką
              zainteresować, samo sprzątanie to już niezły ubaw.
              Moje skończyły 9 miesięcy i odkurzanie podłogi jest super zabawą, odkurzacz po
              prostu uwielbiają. A jak ścieram podłogi to dostają coś fajnego do zabawy: miskę
              z łyżką, balonik, plastikowa butelkę .. coś pasjonującego żeby mi się nie
              rozłaziły. Raz dwa i już mamy czysto smile

              >Być może przerażają Go same wyobrażenia
              > jak to będzie smile
              Zapewne to jest przyczyna... plus do tego wszyscy przychylni wam ludzie którzy
              potrafią jedynie powiedzieć "Boże jak wy sobie dacie radę... i jeszcze pies ..."
              nic tylko ręce załamać smile

              Sama mam psa, wychodzę z nim na spacery no i z dziećmi oczywiście też i nieraz
              nasłuchałam się jaka to nieodpowiedzialna jestem, jak ja tak mogę ... dzieci i
              pies... no po prostu szczyt głupoty z mojej strony

              Na pewno byłabym bardziej odpowiedzialna jakbym chlała i ćpała, wtedy nikt by do
              nas nie podszedł z durnymi uwagami bo pewno by się bał wink. A jak ma się dwójkę
              dzieci i kulturalnego, aczkolwiek sporego psa (którego zazwyczaj puszczam luzem
              bo na wsi mieszkamy a sunie karna i przy nodze chodzi) to można sobie na łupie
              uwagi pozwolić... ale to już temat na inny wątek.

              Co do psicy to możecie przemyśleć kilka rzeczy:
              - jakie zakazy będą obowiązywać jak pojawią się dzieci (i wprowadzić je
              wcześniej tak aby pies nie wiązał ich z nowymi przybyszami)
              - niech mąż ze szpital weźmie jakiś ciuszek dzieci żeby w domu przed nimi
              pojawił się ich zapach
              - dobrze jest jeśli gdy dzieci przyjeżdżają do domu aby psa ktos wyprowadził na
              spacer. Wtedy wraca do domu i nowi przybysze już tam są, no a jak są to nie ma
              co protestować tylko trzeba zaakceptować (chociaż nasza sunia akurat w domu była
              bo nie miał kto wyprowadzić)
              - nie broniliśmy dzieci przed psem, dawaliśmy powąchać, pozwalaliśmy lizać za
              wyjątkiem buzi i rączek
              - wg mnie jedyny problem do rozwiązania u was to co zrobić z psem jak cały dzień
              pada deszcz i dzieci nie idą na spacer (zakładam że sama się dziećmi będziesz
              zajmować). Zasadniczo dorosły pies powinien od rana do popołudnia wytrzymać
              aczkolwiek jak będzie przyzwyczajona to może domagać się wyjścia
              - u nas kłopot jest też z czasem dla psa, bo wcześniej była dopieszczona jak
              członek rodziny, od pojawienia się dzieci jest dla niej dużo, dużo mniej czasu,
              ale z tym jakoś się pogodziła choć szczęśliwa nie jest i łasa na każdy okruch
              miłości
    • aniulka2 Re: Bliźniaki i zwierzaki 12.05.09, 18:26
      Witaj ja rowniez mam blizniaki maja w tej chwili 8miesiecy i pieska rocznego i
      napisze ci ze kupilam go jak dowiedzialam sie ze bede w ciazy i nie zaluje teraz
      jest tyle zabawy i smiechu. Pilnuje dzieci i wtula sie w nie jak spia
      slodziutko. A oddanie psa bo beda dzieci nie jest dobrym rozwiazaniem tylko go
      skrzywdzicie. Przemyslcie jeszcze raz to. A po drugie dzieci lepiej sie
      rozwijaja przy zwierzatku. Pozdrawiam
      • meggi502 Re: Bliźniaki i zwierzaki 13.05.09, 11:23
        Czytając Wasze odpowiedzi jestem coraz bardziej pewna, ze będzie
        dobrze i że poradzimy sobie na pewno smile dziękuję i pozdrawiam




        www.suwaczek.pl/cache/4f12a33f32.png" border="0" alt="
        www.suwaczek.pl/cache/4f12a33f32.png">
        • otkimi Re: Bliźniaki i zwierzaki 13.05.09, 11:31
          mam nadzieje ze za jakis czas opiszesz jak sobie poradzilas...bo to ze sobie
          poradzisz to jestem pewna smile)
          wymienimy sie doswiadczeniem , uwagami itd smile))
          • meggi502 Otkimi 13.05.09, 12:36
            Witaj smile
            Ja widzę, że jesteśmy na podobnym etapie ciąży smile mam termin na 16
            sierpnia, ale myślę, że w lipcu będzie po sprawie smile oby nie
            szybciej! smile
            Pewnie, ze się odezwę co i jak wyszło w praniu. Dzięki za miłe
            słowa smile
            pozdrawiam cieplutko
            • cytrusowa Re: Otkimi 13.05.09, 12:52
              kobieto, po prostu bedziesz miala trojke dzieci.-) bo pies jak dziecko...

              my kupilismy psa rok przed narodzinami dzieci, wiedzac, ze dzieci predzej czy
              pozniej sie pojawia.
              dlatego tez odpowienia rase mamy. ale to nie na temat akurat

              nigdy nie bylo mowy o pozbyciu sie psa, wogole nie bylo tematu

              pies od poczatku byl przyzwyczajany, ze beda dzieci.
              gdy byly w szpitalu, przynieslismy mu pieluszki do powachania.

              wrocily ze szpitala, w przedpokoju pies nas przywital, postawilismy maxi cosi i
              pozwolilismy mu wachac. byle nie lizac- ale byl tak ostrozny, ze sama sie
              zaskoczylam

              od poczatku pies wychodzil na spacery z dzecmi i ze mna, chodzilam tak dwa razy
              dziennie.

              od poaczatku psu wolno bylo wchodzic do pokoju, gdzie byly dzieci ale wiedzial,
              ze nie moze podchodzic zbyt blisko (za duzy jest)

              pilnowalam tylko, by nie zostawiac go samego z malymi.

              ale poki nie raczkowaly to bylo tak, ze pies je pilnowal, zawsze byl w poblizu

              na dworzu rowniez.-)

              wlosy...no coz, sprzatac i tak trzeba, wiec bez przesady. kilka mcy po
              narodzinach dziewczynke bylo wiecej moich wlosow, niz jego (wylazily mi na potege)

              dzieci dosc szybko zaczely doceniac psa, tulily sie do niego,
              kladly...pozwalalismy. pod kontrola

              karmia psa, probuja prowadzic na smyczy, przywoluja go, jak odejdze na sapcerze
              troche dalej...

              mecza go troche, ale to moja w tym glowa, by na to nie pozwalac, bo psu nalezy
              sie tez spokoj.

              od kiedy sa dziewczynki, pies niestety jest troche zaniedbany, jelsi chodzi o
              pieszczoty ale staramy sie to nadrobicsmile i wszyscy sa zadowoleni

              takze spokojnie uda wma sie wszystko pogodzic, sprzatanie rowniez.

              aha, nawet gdybyscie nie mieli psa, mielibyscie pelno tzw. kotow. nie uniknie
              sie wszedobylskiego brudu

              no i mowi sie, ze dzieci wychowujace sie od poczatku ze zwierzetami sa bardziej
              odporne na alergie itp., plus szybko sie rozwijaja
    • kinia.zak Re: Bliźniaki i zwierzaki 13.05.09, 13:40
      U Nas w domu jest sunia i starowinka króliczyca (w klatce). Bobaski mają dopiero 5mcy ale już żwawo reagują na sunie. Sunia jest mojej siostry, ale przychodzi do nas w gości.
      Też miałam obawy, ale jak już koleżanki pisały mąż przyniósł pieluszki i śpioszki ze szpitala. A jak przyjechałam z nimi to postawiliśmy dzieci w fotelikach na podłodze i sunia wywąchała ich (robi tak do dziś jak wracamy z maluszkami).
      Ogólnie okazała się fajną zatroskaną mamką.

      Tobie też życzę aby było oki.


      https://www.suwaczek.pl/cache/5eb89a8c9b.png

      https://s6.suwaczek.com/20000812580113.png
    • kajasia5 Re: Bliźniaki i zwierzaki 13.05.09, 17:30

      Jestem w 24 tc z dwoma Księżniczkami. Od 6 lat mamy sukę rasy
      syberian husky. Jest z nami jak członek rodziny i tak jest
      traktowana. Jej sierść jest praktycznie wszędzie pomimo iż w okresie
      linienia czeszemy ją przynajmniej raz dziennie. Odkurzanie
      mieszkania też jest codziennością. Ale tego psa pokochaliśmy i nie
      wyobrażamy sobie życia bez niej. W momencie kiedy okazało się że
      jestem w ciąży jedynym problemem jaki nam przyszedł do głowy to to,
      czy sunia zaakceptuje maluchy. Sama nigdy nie miała szczeniaków i
      miec nie może - jest po chorobie neurologicznej. Pan doktór polecił
      nam by zanim wróce ze szpitala, Mąż wcześniej przywoził ubranka
      Maluchów by mogła oswoić się z zapachem. Mamy jednak nadzieje, że
      będzie dobrze, pomimo iż ona jest o nas bardzo zazdrosna. Będzie
      musiała się przyzwyczaić, że już nie będzie jedyna w centrum uwagi.
      Sami wiemy, że nie wolno nam też okazać jej mniej zainteresowania
      niż do tej pory. Tylko Mąż się śmieje, że musi teraz kupić psa bo w
      domu będą same kobiety smile Kochamy nasze dzieci i psa też smile
      • kolebeczka Re: Bliźniaki i zwierzaki 20.05.09, 08:53
        Jestem w 35tc z chlopcem i dziewczynka. Od poltora roku mamy
        terierka. I od poltora roku problem z sierscia w trzech kolorach.
        Problem?
        Hmmm- to zalezy, jak sie na to patrzy. My ludzie- jesli po sobie nie
        posprzatamy, to tez niemaly zostawiamy syfsmile))
        Chcac miec dom czysty jak z zurnala nie nalezaloby generalnie zyc-
        ani gotowac, ani spac, ani sie bawic, o zwierzetach juz nawet nie
        mowiac. Tylko ze...co mi po takim domu? Ciesze sie, ze nasze
        blizniaki beda mialy choc namiastke kontaktu ze zwierzeciem innym
        anizeli czlowiek. Ja wyroslam u dziadkow na wsi, dzis mieszkam w
        tzw.pieknym domu, w pieknym miescie. I nie wyobrazam sobie, aby w
        tym calym pieknie mialo mi nagle zabraknac szczescia, jakie daje
        zwierzak. No chyba, ze ktos czerpie radosc ze sterylnych wnetrz,
        tylko ze jak tu z nimi pogadac i sie z nimi posmiac?
        Dzieci na pewno beda bogatsze wewnetrznie, jesli zamiast
        wyfroterowanej podlogi pozostawicie im psa- ot ma on wade, jak my
        wszyscy i chocby dlatego warto im pokazac, ze jest cos wazniejszego
        niz optyka. A tak jeszcze apropos porzadku...mnie bardzo w tej
        materii wyluzowuje blizniacza ciaza. Nie da sie juz pucowac chaty
        jak niegdys. Jestem zdana na weekend, gdy zabiera sie za to maz, a
        faceci podchodza do sprawy porzadku "bardziej z grubsza" wiec...
        pozostaje mi sie cieszyc, ze wogole ktos cos popycha w tym domu, a
        przy dobrym humorze trzyma mnie zawsze nas pies! Pozdrawiam i zycze
        Ci lekkiego dystansu do rzeczy tak znikomych jak kurz czy siersc!
    • czarnaniunka Re: Bliźniaki i zwierzaki 09.06.09, 13:19
      Witam
      Twój mąz moze troszke przesadzać ale w pewnym sensie ma racje..
      ja wychowałam się z psami w zasadzie gdy sie urodziłam w domu
      mieliśmy sukę owczarka i do tego małe szczeniaki smile rodzice do dnia
      dzisiejszego mówią na mnie "tańcząca z wilkami" wink w moim domu od
      kąd pamiętam są psy i przeważnie były to owczarki. Mam także 2
      młodsze siostry i one także były z psami przez cały czas. Teraz sama
      spodziewam się dziecka i mam 2 psy.. jeden to mała suczka mieszaniec
      a drugi to owczarek niemiecki długowłosy..
      a do tego poszukuje suczki owczarka lub szczeniaka.. Mam dom z
      ogrodem więc moje pieski czują sie jak w raju..smile
      jeżeli nie masz ogrodu ani działki tylko mieszkanie..siersc psa
      będzie wszędzie i cały czas.. wiem bo mój owczarek był przez dłuższy
      czas w domu na dywanie i wiem co to jest.. teraz ma swoje
      pomieszczenie w domu gdzie jest tylko on suczka mieszaniec i nikt
      poza nimi..smile
      to jest moje zdanie. Pozdrawiam
      • meggi502 Re: Bliźniaki i zwierzaki 13.11.09, 11:55
        hej dziewczyny smile założyłam ten wątek jak jeszcze nie wiedziałam co
        i jak i z czym smile w dodatku pełna obaw. teraz kiedy moje bąble
        skończyły 3 miesiące mogę opisać jak to wygląda w praniu.
        generalnie nie jest źle. pies zaakceptował maluchy od samego
        początku. tak jak radziłyście m przynosił ciuszki ze szpitala, żeby
        pies poznał zapach i kiedy wróciliśmy ze szpitala to pies był na
        spacerze. postawiliśmy dzieci w fotelikach na ławie w salonie i
        daliśmy powąchać. pierwsze dni pies biegał jak poparzony po całym
        domu i reagował na każdy płacz. przeszło jej to i teraz czasem tylko
        przyjdzie sprawdzić co jest grane smile więc mogę smiało powiedzieć, że
        z zakceptacją nie było i nie ma żadnego problemu.
        z siersia jak było taj jest. wyczesujemy czesto i odkurzamy
        codziennie ale i tak kłaków jest pełno. no cóź, tego nie da się
        zlikwidować zupełnie więc musimy to zaakceptowac smile
        kłopotów z wyprowadzaniem też nie ma, bo rano wychodzi z nim m lub
        ja, popołudniu idzie zazwyczaj z nami na dłuższy spacer i wieczorem
        tez m lub starszak. i żeby nie było za różowe pewne problemy są
        niestety uncertain suka zrobiła się agresywna w stosunku do obcych. musze
        zamykać ją w innym pokoju lub na balkonie kiedy ktoś przychodzi. to
        samo jest na spacerach kiedy tylko zostawię ją np przed sklepem,
        bankiem itp. pies ujada na każdego przechodzącego bliżej ;/ i to
        ujada w taki sposób, że sama bym się bała przejsc w pobliżu gdyby to
        nie był mój pies. nie musze dodawać jakie komentarze słyszę uncertain no i
        jest też duży problem kiedy nie biorę jej ze sobą na południowy
        spacer z maluchami. skacze po drzwiach jak tylko je zamknę. piszczy
        że słyszę jeszcze kiedy przechodzę koło drugiej klatki uncertain pomimo że
        nauczyła się pięknie chodzić przy wózku to nie zawsze mogę ją ze
        sobą zabrać. tak więc chwilami nie jest wesoło. nigdy nie zostawiam
        jej samej z dziećmi. nawet na moment. i przyznam, ze przeraża mnie
        jej agresja w stosunku do innych i mam nadzieje, że nigdy nie zwróci
        się ona w naszą stronę. staram się obserwować psa i zauważyć
        pierwsze niepokojące zachowanie i wtedy niestety działanie będzie
        natychmiastowe. przyznam, że utrudnia nam życie po troszku i uważam,
        że byłoby przede wszystkim mi łatwiej gdyby tego psa nie było, bo
        zazwyczaj jestem sama uncertain pozdrawiam cieplutko
        • pajesia Re: Bliźniaki i zwierzaki 15.11.09, 00:55
          meggi napisała:
          niestety - suka zrobiła się agresywna w stosunku do obcych. musze
          zamykać ją w innym pokoju lub na balkonie kiedy ktoś przychodzi. to
          samo jest na spacerach kiedy tylko zostawię ją np przed sklepem,
          bankiem itp. pies ujada na każdego przechodzącego bliżej ;/ i to
          ujada w taki sposób, że sama bym się bała przejsc w pobliżu gdyby to
          nie był mój pies

          wcale się nie dziwię, twoja psica broni Twoich "szczeniąt" bardzo mi się podoba!

          będziecie mieć może swoje anegdoty rodzinne w rodzaju "pies, podnieś dziecko1 -
          pies podchodzi do dziecka1, trąca je nosem, dziecko1 wspina się na nogi po psiej
          szyi. Pies, zatrzymaj dziecko2, pies podchodzi do dziecka2, zastawia mu droge
          ciałem, dziecko2 zatrzymuje sie" - zachwycona byłam zawsze opowieściami kuzynki,
          te anegdoty to od niej, o jej psie i jej dziecku

          NB nie mam zwierząt w domu, nie wykluczam w przyszłości, w dzieciństwie mialam
          ich mnóstwo (mieszkały poza domem, więc teraz mam opory), w tym pieska, który
          odprowadzał do p-kola i bronił przed szczypiącymi gęśmi i dziobiącymi kogutami
          • cytrusowa Re: Bliźniaki i zwierzaki 15.11.09, 21:29
            meggiale to normalne ze pies bronni dzieci!!!

            sie nie dziw temu zupelnie, ona sie czuje odpowiedzialna za opieke, za dzieci itp.

            nic na ot nie poradzisz, jednye co to nie krzycz na psa i nie karaj jej -
            proponowalabym czas tylko dla niej poswiecony, chocby spacer dziennie, 10minut
            pieszxzot....jej tego brakuje

            nagle sie wiele w jej zyciu zmienilo...

            powodzenia i proponuje wspolny spacer od czasu do czasu
            • meggi502 Re: Bliźniaki i zwierzaki 15.11.09, 23:17
              dzięki za odpowiedzi Kochane smile
              przyznam szczerze, że nie pomyślałam o tym, że takie zachowanie może
              być normalką- sądziłam, że odbija jej zdeka uncertain i to mnie martwiło,
              bo to duży pies jest. Z pieszczotami bywa gorzej to fakt, ale też
              nie jest tak, że wcale ich nie ma. a na wspólne długie spacery
              chodzimy praktycznie codziennie. jeśli muszę ją zostawić, to jak
              załatwię to co muszę to wracam po nią i idziemy już razem. staramy
              się, żeby nie czuła się odtrącona. nie krzyczę na nią i nie karam.
              nidgy jej nie uderzyłam, jak coś to podnosze głos. a na spacery
              tylko z nią to ciążko wygospodarować czas niestety. praktycznie z
              maluchami jestem całymi dniami sama, a jak wraca M z pracy to jest
              zmęczony i mu się nie zawsze chce, a ja wieczorem nadrabiam w
              domowych obowiązkach, których nie dałam rady zrobić w dzień. mam
              nadzieje, że z czasem wszystko wróci do normy smile pozdrawiam cieplutko
    • gocha221 Re: Bliźniaki i zwierzaki 27.11.09, 21:52
      Proponuje oddac "M" do schroniska dla nieuleczalnych idiotów, a dzieci
      wychowywać w namiocie tlenowym i maseczkach.
      Zalecam także każdorazową sterylizację wszytskich i wsyztskiego.
      Dzieci na 100% będą zdrowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja