załamana do końca 8tyg.

22.05.09, 21:58
witam.musze napisac bo w koncu wybuchne.otóżjestem 23letnia mama
4.5letniego nikosia i 13 miesiecznej martynki.za około8tyg.zostane
mama blizniakówktórych nigdy w życiu sie niespodziewałam,jestem w
bardzo trudnej sytuacji mój maz zostawił mnie i niczym sie nie
interesuje.kazał mi sie samej martwic o wszystko.z dnia na dzien
moge zostac bez dachu nad głowa.oprócz tego zostawił nas bez
środkówdo życia.jestem kompletnie załamana.zamiast sie cieczyc tym
ze nie długo przyjda na swiat moje dzieci ja załamuje sie z dnia
nadzien coraz bardziej myslac co dalej.zostałam z moim problemem
kompletnie sama.jestem bez pracy i na raziezadnej wyprawki dla
maluchów.nie wiem co mam robic.wiele razy myslałam zeby skonczyc ze
soba zeby raz na zawsze skonczyły sie moje problemy.moze ktos
majakiekolwiek rzeczy nadajace sie do uzytkowania dla dzieci typu
ciuszki itp.bezludzi dobrej woli sobie nie poradze a sama jestem
totalnie bezradna.prosze nie zostawiajcie mnie sameej,
    • hannamay Re: załamana do końca 8tyg. 22.05.09, 23:19
      nie wiem jak inne mamy ale ja troche ostroznie podchodze do takich postow .. jak
      moja starsza miala sie urodzic pojawil sie na naszym forum "w oczekiwaniu"
      zupelnei podobny post z prosba o ciuszki .. moja mala miala az ponad wszystko bo
      pierwsze dziecko, wiec zapakowalam w pudelko czesc i wyslalam z Kaliforni do PL.
      jak sie pozniej okazalo "spodziewcajaca" sie mama miala sklepik z odzieza
      uzywana i tam takimi rzeczmai handlowala. i wiesz co, wiem ze sa osoby ktore
      potrzebuja i ja sama oddaje wiele rzeczy dla biednych rodzin ale zawsze te osoby
      sa wdzieczne i ciesza sie i naprawde sa w potrzebie. teraz do takich postow ja
      podchodze z rezerwa chociaz chcialabym byc tak naiwna jak wowczas aby nei
      skrzywdzic swoja podejrzliwoscia innych byc mozne naprawde bedacych w potrzebie
      .. nawet cztajac ten post mam wiele pytan w glowie bo przeciez dzieci nie
      spadaja 8 tyg przed, bo przeciez .. zreszta mniejsza o to ..




      Love, Peace and Lollipops

      <a href="myworldmybabies.shutterfly.com/ </a>
      • cytrusowa Re: załamana do końca 8tyg. 22.05.09, 23:42
        eeee, no spoko.

        to udowodnij am jakos, ze naprawde jestes potrzebujaca...bo internet to TYLKO
        internet...
        • myszka1985-1985 Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 10:05
          witam.ja wiem ze przez internet mozna sobie tylko pisac i nikt wcale
          nie musi w to wierzyc ale jak ja mam udowodnic ze jestem w
          potrzebie..moze chcecie zobaczyc moje zdjecia jak juz najde sie z
          dziecmi pod mostem wtedy to bedzie dla was dowód na to ze naprawde
          potrzebuje pomocy...wiem ze kazdy moze sobie usiasc i pisac ale ja
          wcale nie pisałabym gdybym tej pomocy nie potrzebowała.sa ludzie
          którzy wymyslaja nie stworzone historie ale to nie ja ja naprawde
          jestem załamana bo nie wiem co przyniesie kolejny dzien i czy jutro
          nie zostane juz kompletnie sama z moimi problemami które przyznam
          szczerze ze mam na własne zyczenie a tylko dlatego ze nigdy nie
          słuchałam rad innych którzy prosili mi zebym odeszła od meza nim
          zaszłam w ciaze ja byłam najmadrzejsza pchałam sie dalej zamiast
          chodz raz posłuchac innych zebym nie była kiedys najmadrzejsza jak
          mi sie wydawało dzis bym pracowała i napewno nie była w ciazy nie
          musiałabym sie martwic co bedzie jutro.8 tyg.zostało ale te tygodni
          etak szybko leca ze nim sie obejze bedzie po wszystkim.zreszta z
          moimi nerwami jakie musze teraz przechodzic watpie zebym donosiła do
          konca bo juz coraz czesciej skurcze mnie łapia.jesli zna pani jakis
          sposób w który mogłabym udowodnic ze naprawde jestem w potrzebie
          prosze napisac.pozdrawiam..ps.przykro mi ze mimo tego ze jestem
          ząłamana z powodu swojej sytuacji nikt w to nie wierzy a ja naprawde
          potrzebuje chodzby z kims pogadac bo nie długo wybuchne trzymajac
          wszystko w sobie.
    • anna_sla Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 10:31
      ja bym jednak była ostrożna.. kochana autorko wątku, sposobów na udowodnienie
      jest mnóstwo. Jeśli rzeczywiście jesteś w potrzebie to nie sprawi Ci kłopot
      sprawdzenie Twojej sytuacji. Polecam forum pomocne emamy, tam właśnie dziewczyny
      to robią:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=615&s_action=f_add
      • cytrusowa Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 10:49
        powinnas, w takiej sytuacji, zglosic sie do pomocy spolecznej najpierw.
        jesli Twoja sytuacja jest taka, jak ja opisujesz, na bank Ci pomoga i wespra
        rzeczami dla dzieci
        • myszka1985-1985 Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 12:19
          do opieki.???to jest ostatnie miejsce gdzie zgłosze sie o
          cokolwiek..opieka i pomoc hahahhahah ostatnio duzo sie słyszy ze
          opieka z byle powodu zabiera dzieci rodzicom tylko dlatego ze nie
          maja pieniedzy na ich utrzymanie albo sa w takiej trudnej sytuacji
          jak ja.oni zamiast pomóc czekaj tylko na takie którym to beda mogli
          zabrac dzieci bo przecierz po co pomagac lepiej zabrac dzieci
          rodzicom..widze ze chyba telewizji nie ogladamy i nie słyszy pani co
          sie dzieje i jak opieka traktuje rodziców bez funduszy na życie..
          • gosiapal Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 14:19
            a to bardzo ciekawe.
            ja często zerkam na forum pomocne emamy i tam wielu osobom pomaga
            sie własnie przez to ,ze wskazuje sie jakie zasiłki im sie należa,
            gdzie trzeba pójść i o co pytać.
            a robi sie to własnie po to, zeby dzieci miały co jesc, w co sie
            ubrać i jako tako żyć móc zyć.
            ciekawa jestem co bedzie gdy faktycznie ktos zyczliwy doniesie, ze
            Pani nie moze zapewnić dzieciom postaw egzystencji. Obawiam, ze sie,
            ze wtedy tłumacznie "bałam sie ,ze zabierzecie mi dzieci" podziała
            tylko na Pani niekorzyść.
            jesli ma Pani faktycznie trudną sytuację i dzieci sa wazne to dumę
            chowa sie do kieszeni i walczy o rodzinę. A nie opowiada, nie pojde
            do opieki bo dzieci zabiorą. chyba faktycznie za duzo telewizji.
            lepiej jej nie ogladać niż przedobrzyć.

            myśle, ze wiele osob chętnie pomoze ale musi wiedzieć, ze pomaga
            potrzebującym a nie oszustom. podejrzewam, ze wlasnie dlatego nie
            chce Pani odezwać sie na pomocnych emamach. tam nie pomaga sie tylko
            dlatego ,ze ktos cos napisał. tam potwierdza sie sytuacje zyciową.
            Ale Pani tego nie chce.
          • agnieszka_i_dzieci Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 16:14
            > opieka z byle powodu zabiera dzieci rodzicom tylko dlatego ze nie
            > maja pieniedzy na ich utrzymanie albo sa w takiej trudnej sytuacji
            > jak ja.oni zamiast pomóc czekaj tylko na takie którym to beda mogli
            > zabrac dzieci

            A ja bym Ci jednak radziła udać się do nich.
            OPS wcale nie taki chętny do zabierania dzieci jak Ci się wydaje. Ja też byłam
            pod ich opieką przez kilka lat i zdecydowanie mi pomogli.
            Możesz postarać się o dofinansowanie do opłat mieszkaniowych, do artykułów
            higienicznych dla dzieci, do jedzenia itp.
          • ladyacid Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 19:44
            A dlaczego nie do opieki ? Po pierwsze tam właśnie dostaniesz tzw.becikowe na
            bliźniaki.I z tego co się orientuję,to całkiem niemałe ;po 1tys.za urodzenie i
            po 1tys.za ur,dzieci w biednej rodzinie,w sumie 4 tys zł.A jest to spora kwota
            na początek,na wyprawkę dla maluchów.Powinnaś ubiegać się także o zasiłki
            rodzinne na dzieci,a później o dodatek z tytułu wychowania w rodzinie
            wielodzietnej.A skoro sama wychowujesz dzieci to ubiegaj się także o dodatek dla
            samotnej matki. I tak jak ktoś już pisał o różnego typu dodatki na mieszkanie
            ,zapomogi itp.
            Na pewno jest Ci ciężko ale jak Ty tego nie zrobisz to Opieka sama do Ciebie nie
            przyjdzie.A dzieci nie mogą Ci zabrać tylko dlatego ,że w tej chwili znalazłaś
            się w trudnej sytuacji.Przecież nie będzie tak zawsze.Maluchy podrosną ,one do
            żłobka,przedszkola(są z MOPSu dopłaty),a Ty pójdziesz do pracy.
            Masz dzieci dla których warto starać się o lepsze jutro smile
            Pozdrawiam smile
    • ladyacid Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 10:54
      Witaj Myszko!
      Napisz może coś więcej o sobie,skąd jesteś.Tak żeby ewentualnie można było
      sprawdzić smile Niestety ale jest wiele "internetowych naciągaczy".Każdy może
      napisać,że jest w trudnej sytuacji i prosi o pomoc.
      Spróbuj napisać na forum Pomocne Emamy.Tam na pewno doradzą Ci jaką pomoc
      możesz uzyskać w odpowiednich instytucjach.
      Pozdrawiam smile
    • otkimi Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 15:19
      jakis czas temu byl reportaz w tv wlasne o "biednej " pani ktora brala
      wszystkich na litosc a potem jak sie okazalo niezle zyla sobie sprzedajac
      szmatki na allegro ...
      nie chce nikogo obrazic ale nie chce tez byc w jednym worku z tymi naiwniakami ...
      swoja droga jesli tak dramatycznie wylada badz bedzie wygladala twoja sytuacja
      za 8 tygodni dlaczego martwisz sie o wyprawke? ciuszki to naprawde ostatnia
      rzecz o jaka powinnas sie martwic ...
    • iwonakk112 Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 19:35
      Witam Myszka,
      Podaj nam Twoj adres i numer telefonu.
      Jesli masz dostep do neta, to i mozesz zdjecia zamiescic. Jestes obecna na Naszej Klasie? Moze moglabym Ci pomoc, ale musisz ujawnic wszystkie Twoje dane.
      Pozdrawiam.
    • hannamay Re: załamana do końca 8tyg. 23.05.09, 23:52

      myszka --

      im wiecej czytam, tym wieksze watpliwosci i przekonanie ze to wszystko grubymi
      nicmi jest szyte .. wybacz ..

      wolisz romyslac nad mozliwoscia popelnienia samobojstwa, niz isc do opieki bo ci
      niby zabiora dzieci ..? daj spokoj .. jelsi jestes w tak wielkiej potrzebie, i z
      tak tragiczna sytuacja wiesz nie jedna osoba do ciebie wyciagnie reke tylko badz
      szczera. szantazowanie bo popelni sie samobojstwo jest dziecinada. jesli ma sie
      2 malenkich dzieci i dwoje w drodze to nei ciuszki, wybacz mi, sa najwazniejsze.
      pytasz, prosisz o rady, jak przezyc i sobie poradzic, jak zadbac o dobro dzieci,
      jak wyjsc na prosta .. jak zadbac o zdrowie jeszce nie narodzonych bedac pod
      wplywem tak wielkiego stresu i tragedii .. wpadasz tutaj z czytym kontem bez
      zadnej innego postu ( co sprawdzilam) i piszesz jak masz trudna sytuacje i
      chcesz ciuszki, inaczej rzucisz sie z mostu ...ja nie kupuje twojej historii ..
      • gosiapal hanamay 24.05.09, 00:53
        myszka sama nie kupuje własnej historii.
        ja nauczona złym doświadczeniem pomagam wyłącznie SPRAWDZONYM osobom.
        a dziewczyna nie chce nic o sobie napisać, wyłącznie to ,ze sie
        zabije jak nie dostanie ciuszków. sorki ale ja tak to odbieram.
        • 100ania Myszko 24.05.09, 08:16
          jak jesteś z Warszawy lub okolic, to podaj na priv adres, pojadę, pogadamy, jeżeli rzeczywiście jesteś w potrzebie, zdam dziewczynom raport, na bank wtedy pomogą.
          Jeżeli jesteś z jakiejś innej części Polski, to napisz, być może któraś mama będzie gotowa przeprowadzić mały wywiad?
          Bez takiego rozpoznania nie masz co liczyć na ludzką pomoc w dzisiejszych czasach, gdzie pełno jest naciągaczy na każdym kroku.
          • m_jak_ania Re: Myszko 24.05.09, 09:22
            Nie masz żadnych ciuszków po starszych dzieciach?
            • pati778 Re: Myszko 24.05.09, 10:58
              Też się zastanawiam, jak to możliwe, że nie masz po 13 miesięcznej córce
              ubranek. Przecież to jest bardzo mała różnica wieku między dziećmi. Mnie się ta
              historia naciągana mocno wydaje.
Pełna wersja