chrust5 25.05.09, 09:10 ... na tym, na czym zdecydowanie nie powinna . Na szczescie we wstepnej fazie. No i coz, dowiedzalam sie, ze powinnam sie ubrac, po czym, po zastanowieniu, sprecyzowala, 'naloz kosiulke'. Nie bylo wyjscia, nalozylam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nochalopagus82 Re: coreczka nas nakryla... 25.05.09, 12:21 Na drugi raz możesz profilaktycznie nie zdejmować koszulki A tak przy okazji to przypomniał mi się jeden program na TVN Style, gdzie pani psycholog podpowiadała jak się zachować w takiej sytuacji. Jej rada rozbawiła mnie do łez. Otóż jeśli zdarzy się tak, że dziecko nas nakryje, należy spokojnie wytłumaczyć, że rodzice uprawiają JOGĘ! To jest autentyczna rada pani psycholog! Ja osobiście raczej bym z niej nie skorzystała, bo moje ciekawskie maluchy zaraz zaczęłyby drążyć, a co to takiego i na czym polega Odpowiedz Link Zgłoś
chrust5 Re: coreczka nas nakryla... 25.05.09, 14:10 Hmmm, jest to jakas opcja Porada dla mnie zadziwiajaca: jesli dzieci sa juz w takim wieku, ze wiedza co to joga, to chyba tym bardziej mozna im wytlumaczyc w stylu: "Tata przytula/ caluje mame?" Odpowiedz Link Zgłoś
nochalopagus82 Re: coreczka nas nakryla... 25.05.09, 16:51 No więc właśnie. Gorzej jak dzieci są wnikliwe. Koleżanka kiedyś opowiadała jak jej córka wstydu przy gościach narobiła. Dziewczynka lat około sześciu, także zastała rodziców in flagranti i na drugi dzień podczas imprezy rodzinnej wypaliła do jakiejś cioci: "Ciociu, a wiesz, że tatuś wąchał wczoraj mamusi pupkę?!" Oczywiście wszyscy w śmiech, a koleżanka z mężem o mało się pod ziemię nie zapadli. Dzieci są bezlitosne i dlatego trzeba przy nich uważać co się mówi, a co gorsza- co się robi Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: coreczka nas nakryla... 26.05.09, 23:47 ojejku zabawna ta dziewczynak bardzo ale nie dziwie sie ze rodzicom nie bylo do smiechu Odpowiedz Link Zgłoś