Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:(

10.08.09, 17:40
Jestem mamą 3-miesięcznych bliźniaczek,to moje pierwsze dzieci,więc wiadomo,że
wszystkiego nadal się uczę.Problemem dla mnie są np. wyjścia na spacer.
Niestety,kiedy jedna córka jest przewinięta i najedzona i gotowa do
wyjścia,druga akurat smacznie śpi i nie chcę jej budzić(a nie da się jej
ruszyć bez obudzenia),bo obydwie mają lekki sen.Czekam więc,kiedy się
obudzi,ale kiedy to nastąpi,musi być i ona przewinięta,nakarmiona,a ta druga
zdąży zasnąć... i kółko się zamyka.I tak cały dzień,kiedy jedna śpi,druga jest
aktywna, kiedy druga zrobi się śpiąca,pierwsza się budzi. W ten sposób cały
czas jestem "przy dzieciach"-a przynajmniej przy jednym.Czy wy budzicie swoje
maluchy,kiedy chcecie np. wyjść na spacer albo gdziekolwiek indziej? Moze
jestem przewrażliwiona, ale musiałam je wybudzać do jedzenia przez pierwsze 3
tyg. życia i wtedy były bardziej nerwowe, dlatego teraz tego nie robię... poza
tym ciężko bardzo je uśpić w dzień (zasypiają tylko na rękach),więc ich sen
jest dla mnie zbawieniem... Z drugiej strony komplikuje to jednak wiele spraw.

Jak wiele z Was "synchronizuje" swoje dzieci, tzn. budzi je razem na jedzenie,
razem się bawi i razem kładzie spać? Jak to zrobic, jeśli każda z dziewczynek
ma inne potrzeby (np. jedna lubi rano długo pospać w jednym ciągu, podczas gdy
druga ma kilka drzemek po pół godziny)? Doradźcie proszę...
    • pajesia Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 19:02
      ja synchronizowałam: tzn budzilam na jedzenie razem, razem, siłą rzeczy,
      wychodziliśmy na spacer. Kąpiel też robiłam "razem" : kąpani byli jeden po
      drugim, tylko wodę musiałam zmienić.
      poczytaj taki wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,574,75612591,,Jak_wyglada_Wasz_dzien_z_13_miesieczniakami_.html?v=2
      to o starszych dzieciach; tak czy inaczej, ustalenie w miare stałego planu dnia
      może Ci pomóc, tak jak spanie w domu, nie na spacerze: dzięki temu sama będziesz
      mogła nie raz odpocząć, gdy dzieci śpią.

      po swoich chłopakach widziałam jak sami regulowali sobie ilość i długość
      drzemek, jak również częstotliwość jedzenia.
      jeśli masz balkon, na początek możesz werandować swoje dziewczynki, zanim
      ustawisz sobie od nowa plan dnia

      a, i nie noś na rękach - oprócz minimum koniecznego - dbaj o Swój kręgosłup.
      zasypiajcie np przy cycusiu, na leżąco ...

      im więcej m-cy mają dzieci, tym krócej śpią w ciągu doby....
    • agnieszka_i_dzieci Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 19:09
      Nie synchronizowałam jak byli mali. Razem dostawali jeść jak jedli już normalne
      posiłki i kąpali się wieczorem.
      Teraz silą rzeczy tak- chodzą do przedszkola.

      A może spróbuj złapać moment obudzenia się jednej z małych, kiedy druga jest po
      jedzeniu. I świeżo obudzona córkę nakarm na dworze np. kiedy druga zaśnie w
      wózku? Przynajmniej póki na dworze jest ciepło i nie muszą leżeć zawinięte w
      ciepłe kocyki...
    • dzela-226 Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 19:20
      Moje mają po 4,5 miesiąca...i od początku karmiłam po kolei,jedną po
      drugiej,właśnie po to,żeby na spacer chociażby można
      pójść.Wybudzałam,lub jek się dało,karmiłam na "śpiku".Teraz już same
      pamiętają godziny i "wołają" jedzonkosmile
      • agiq Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 19:50
        jakoś od początku moje samoistnie się zsynchronizowały, w nocy jak się budziła
        jedna to drugą karmiłam na śpiocha, w dzień same z siebie budziły się razem lub
        prawie razem. A teraz (prawie 3 lata) do tego stopnia są zsynchronizowane że
        kupę jednocześnie robią wink
        a w każdej innej działalności (szczególnie tej której nie wolno) małpują się do
        bólu...
    • nochalopagus82 Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 19:49
      Ja też robiłam przy chłopcach wszystko razem.
      Synchronizowałam ich niemal od początku i dzięki temu po skończeniu 3 miesięcy mieliśmy już ustalony niezmienny tryb dnia. Pory drzemek i karmień były zawsze stałe. Po skończeniu trzech miesięcy także kąpiele były już codziennie o tej samej porze. No i zasypianie wieczorne też. Najpóźniej o 19:00 chłopcy byli już wykąpani, nakarmieni i smacznie sobie spali. I tak aż do rana (nie licząc dwóch małych pobudek na jedzenie w nocy).

      Ja wiem, że to może wydawać się brutalne, taka synchronizacja na siłę, ale ja nie dawałam rady robić wszystkiego po kolei, jedno dziecko po drugim. To ułatwia wiele spraw i powoduje, że wszystko można sobie zaplanować- wizytę u lekarza, odwiedziny u znajomych czy choćby banalny spacer!

      Pozdrawiam!
      • agata123123 Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 20:23
        Ja też swoje Córki "synchronizowałam".Jak jedna wołała jeść to brałam też drugą,
        później po kolei wymiana pampersa i można iść na spacer. Ja nie dałabym rady
        karmić i robić wszystko po kolei. Przecież wtedy cały czas coś musisz robić. A w
        nocy???? Moim zdaniem lepiej je zsynchronizować bo wtedy poczujesz radość
        macierzyństwa gdy one pójdą spać to będziesz miała czas na wypoczynek. Ja
        również nie usypiałam na rękach, kładłam je do łóżeczek głaskałam, śpiewałam aż
        zasnęły. Na początku będzie trudno, ale efekty są rewelacyjne.
        • grzalka Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 20:34
          Pierwsze 3 miesiące robili co chcieli(spacery o stałych porach, dwa razy dziennie, ale poza tym drzemki i karmienia wg potrzeb indywidualnych), po 3 miesiącach zabraliśmy się za naukę samodzielnego zasypiania w łóżeczku i synchronizację rytmów- ja to robiłam wg książki "język niemowląt" T. Hogg, ona co prawda tam pisze, że bliźniakom nie powinno się synchronizować rytmów, tylko wręcz przeciwnie, ustalić rytmy naprzemienne, ale ponieważ nie chciałam trafić do psychiatryka na pierwsze urodziny moich dzieci to zlekceważyłam tę radę (taką radę zresztą może dać tylko ktoś, kto nigdy nie miał bliźniąt)

          usypianie na rękach to błąd, wycofaj się z tego jak najszybciej, bo im większe będą tym trudniej
          • mim100 Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 21:38
            podobnie jak u dziewczyn pełna synchronizacja od początku, jedzenie
            jednocześnie lub jedna po drugiej, spanie w okreslonych porach
            budzenie by ustalić rytm i bardzo szybko dziewczynki weszły w
            ustalony harmonogram dnia i tak odpukać jest do dziś. nigdy też nie
            usypiałam na rękach od samiusieńkiego początku uczylam zasypiania
            samodzielnego w swoim łózeczku i swoim pokoju nie wyobrażam sobie w
            jakim stanie byłby mój kręgosłup gdyby padł pomysł rączkowania
            aaaaasmile a dzieciaki szybko się przyzwyczajają oj szybkosmile
          • mamabli Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 04.09.09, 12:43
            Witam.Ksiązki prasa psychologowie mówią że bliźnięta to odrębne istoty każda ma
            swoją osobowość,inne potrzeby,inaczej należy je zaspokajać...a ja nie widzę nic
            złego w synchronizowaniu podstawowych potrzeb typu spanie karmienie kąpanie
            wręcz przeciwnie synchronizowałam od początku,trochę wytrwałości i udaje
            się.Dziewczynki są zadowolone,a ja mam czas dla siebie,dla ich braciszków (4 i
            7lat) lub na inne tam robotki domowe.Inaczej z potrzebami emocjonalnymi bo to
            rzeczywiście odrębne osobowości.Moje córeczki to Matylda i Zuzanna. Są
            rozkoszne,ich bracia również((:
      • bweiher Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 20:29
        To absolutnie nie jest brutalne.To naturalne. Przecież oprócz tej
        dwójki mamy jeszcze inne obowiązki jak zajmowanie się
        domem,zrobienie obiadu,starsze dzieci....itd nawet trzeba sobie
        synchronizować,bo to ułatwia zycie po prostu.
        U nas od początku dzieci "ustawione" na wspólne robienie
        wszystkiego czyli karmienie,spanie,spacery,zabawa.Jak jedno się w
        nocy budziło to drugie też dostawało jeść przez sen(nie zawsze się
        udawało).W przerwie gdy dzieci spały ja się zajmowałam starszym
        dzieckiem albo domem(pranie,prasowanie,gotowanie,sprzątanie),albo
        po prostu kładłam się spać razem z dziećmi jak czułam ze nie
        wyrabiam.
        Dla Twojego dobra psychicznego lepiej żebyś sobie dzieci
        ustawiła,bo jakby nie było wspólne spanie maluchów to odpoczynek
        dla ciebie.Głównie chodzi mi o późniejsze miesiace kiedy będziesz
        potrzebowała chwili ciszy-a wierz mi,nadejdą takie czasy big_grin
        Oczywiście mówię ze swojego punktu widzenia i u nas to się
        sprawdziło,tak jest dobrze.Może komuś innemu odpowiada inna opcja.
    • mamaigiiemilki Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 22:28
      u nas panny były "zsynchronizowane"smilejakoś tak wyszło, w sumie to chyba
      naturalniesmilei to jest najlepsze rozwiązanie, bo inaczej to by człowiek czasu na
      nic nie miał;
    • doti_2 Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 22:35
      hej
      moje udało się zsynchronizować dopiero koło 4.miesiąca i odetchnęłam z ulgą smile.
      Nareszcie mogłam złapać oddech... Choć początkowo byłam zadowolona z tego że
      dzieci czuwały naprzemian bo mogłam sie jakoś wyrobić z ich obsługą i choć
      trochę być cała dla tego jednego, ale tak naprawdę nie ma innej rady jak
      synchronizacja.

      Co do zasypiania na rękach, mój syn oduczył sie zasypiania na rękach w 1
      wieczór, zajęło nam to 2 h usypiania i od tego momentu uwielbia spac w łóżeczku.
      Jak tylko poczuł że można spokojnie zasnąć nigdy więcej nie dal się bujać na
      rączkach, wręcz wrzask był żebym, go już odłożyła. Poza tym on wielokrotnie po
      zaśnięciu budził się z krzykiem że już nie jest na rączkach, od kiedy śpi w
      łóżeczku śpi spokojnie bez pobudek z czego oboje jesteśmy zadowoleni smile
    • monika_irl Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 10.08.09, 23:57
      u nas też pełna synchronizacja od samego poczatku i tak jak było napisane
      wcześniej to bardzo ułatwia życie, nie dosć że idziesz wg planu i wiesz co i
      kiedy ma być to dodatkowo masz czas dla siebie.

      btw widzę że odpuściłaś samodzielne usypianie i nadal kołyszesz?
      • hannamay Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 13.08.09, 00:37
        tak, od zawsze karmienia wspolne i wspolne zasypiania. wiecej czasu na zabawe,
        na zorganizowanie dnia. ale chwale wszystkie ktorym udaje sie pojedynczo karmic
        i lulac do snu. smile
    • mamakubusia9 Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 11.08.09, 21:44
      U nas też od początku pełna synchronizacja, szkoda było mi czasu na
      robienie wszystkiego po kolei. Jasne początkowo musiałam wybudzać
      synka bo on zawsze dłużej spał, ale trudno pomęczył sie kilka dni, a
      potem dostosował się do siostry. Wszystko robili i robią razem,
      śpia, jedzą, bawią się itd. Na spacery tez chodzę jak już się
      wyśpią, nigdy nie śpią w wózku tylkow domu i mam wtedy trochę
      spokoju smile Teraz kiedy sa juz starsi to jak jedno szybciej sie
      obudzi to czeka aż się to drugie obudzi (już nie wybudzam) i wtedy
      karmie ich równoczesnie. Nie protestuja więc jest super.
      Polecam usystematyzować sobie cały dzień, a wtedy mozna
      wygospodarowac dużo czasu na inne rzeczy.
    • anna_sla Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 12.08.09, 11:15
      mi było wygodniej osobno. Synchronizowałam ich dopiero w wieku ok. 5/6 m-cy.
      Istotnie u mnie też tak było, że jedno potrzebowało więcej snu i nie chciałam mu
      tego zaburzać. Potem ich synchronizowałam tylko i wyłącznie dla nich samych, bo
      widziałam jakby tęsknili za sobą, bo tak to cały czas osobno było. Jak jedno
      odkładałam spać, zabierałam drugie (bo się budziło chwilę potem), więc non stop
      jakby jednym niemowlęciem na raz się opiekowałam i to było dla mnie wygodne gdy
      obok jeszcze dwulatka była.
    • joas_ia Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 14.08.09, 00:51
      Synchronizowałam. Kiedy "dobijali" do 3 m-cy przez 3 dni notowałam co który
      synek i kiedy... Później się temu przyjrzałam i zrobiłam z tego plan dnia.
      Pasowało to do jakiegoś tam wewnętrznego rytmu chłopców a z drugiej strony było
      racjonalne, dla nas - rodziców.Do tej pory (mają 14 m-cy) wszystko wspólnie.
      Dopuszczam do takich 20 minutowych różnic, np. w drzemce. Czasem się trochę
      obawiam, że ten większy śpioch nie może sobie pospać, ale jakby nie byli
      bliźniakami, tylko mieli np. piątkę rodzeństwa, to i tak by nie pospał wink.
      Pozdrawiam i powodzenia życzę
    • renatusia24 Re: Czy "synchronizujecie"swoje dzieci?Problemy:( 14.08.09, 08:43
      Witam,
      my z meżem jesteśmy niestety bardzo niezoraganizowani więc początki
      naszego rodzicielstwa też takie były, dziewczynki robiły co chciały
      i kiedy chciały sad Jedna wypijała ładnie mleczko, druga 1/3 więc za
      moment wyła z głodu i tak ciągle, w pewnym momencie zauważyłam, że
      ok 19-20 to już pora snu nocnego więc chociaż kąpiel się
      usystematyzowała smile Co do spania to nasz ranny ptaszek budził się o
      5 i ok 7 już było pierwsze spanko, druga córa się dopiero o 7
      budziła. W koncu powiedziałam dość!! Troszkę czasu mineło nim udało
      mi się temat ogarnąć ale teraz jest super smile Śpią i jedzą razem, a
      ja mam więcej czasu na zajęcie się domem. U nas nie było nic na
      siłę, drobnymi bardzo powolnymi kroczkami. Troszke same się
      ustawiły, troszkę im pomogliśmy. Wg mnie teraz masz najlepszy moment
      na wprowadzenia planu, kiedy maluszki już są coraz aktywniejsze.
      Powodzenia
Pełna wersja