rudam23
10.08.09, 17:40
Jestem mamą 3-miesięcznych bliźniaczek,to moje pierwsze dzieci,więc wiadomo,że
wszystkiego nadal się uczę.Problemem dla mnie są np. wyjścia na spacer.
Niestety,kiedy jedna córka jest przewinięta i najedzona i gotowa do
wyjścia,druga akurat smacznie śpi i nie chcę jej budzić(a nie da się jej
ruszyć bez obudzenia),bo obydwie mają lekki sen.Czekam więc,kiedy się
obudzi,ale kiedy to nastąpi,musi być i ona przewinięta,nakarmiona,a ta druga
zdąży zasnąć... i kółko się zamyka.I tak cały dzień,kiedy jedna śpi,druga jest
aktywna, kiedy druga zrobi się śpiąca,pierwsza się budzi. W ten sposób cały
czas jestem "przy dzieciach"-a przynajmniej przy jednym.Czy wy budzicie swoje
maluchy,kiedy chcecie np. wyjść na spacer albo gdziekolwiek indziej? Moze
jestem przewrażliwiona, ale musiałam je wybudzać do jedzenia przez pierwsze 3
tyg. życia i wtedy były bardziej nerwowe, dlatego teraz tego nie robię... poza
tym ciężko bardzo je uśpić w dzień (zasypiają tylko na rękach),więc ich sen
jest dla mnie zbawieniem... Z drugiej strony komplikuje to jednak wiele spraw.
Jak wiele z Was "synchronizuje" swoje dzieci, tzn. budzi je razem na jedzenie,
razem się bawi i razem kładzie spać? Jak to zrobic, jeśli każda z dziewczynek
ma inne potrzeby (np. jedna lubi rano długo pospać w jednym ciągu, podczas gdy
druga ma kilka drzemek po pół godziny)? Doradźcie proszę...