odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-)

17.08.09, 11:33
chlopaki maja prawie 2 lata i do tej pory uzywali smoczka tylko do
zasypiania i w nocy jesli sie obudzili ....
wczoraj zapadla decyzja, smoczki podziurawil golabek i chlopaki
oddali mu je dla malych golabkow wink
wieczorem wyli, w koncu zasneli,pobudka o 5 rano, spali jakies 8,5
godziny, teraz probuje ich uspic (zazwyczaj ida spac ok 11) i nic :-
( wyja, oczy im sie kleja i nic sad
ze starsza corka poszlo tak latwo ..... jestem przerazona tym co
mnie czeka z chlopakami sad odpuscic im dzisiejsza drzemke w dzien ?
beda ryczec cale popoludnie sad a takie to sa bestyje, ze jak nie
zasna o swojej stalej godzinie to poxniej juz nie dadza sie polozyc
spac, jak nie zasna teraz to przepadlo i cala rodzina bedzie miec
spieprz .... dzien ....
    • anulaaa33 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 17.08.09, 12:44
      Moja starsza córa przy porzuceniu smoczka nie robiła drzemek przez miesiąc potem
      jej się zdarzało ale rzadko a od pół roku już wogóle nie śpi w dzień w dodatku
      idzie spać późno i wstaje wcześnie...Szkoda jej dnia chyba po mamie to ma..
      Dziewczyny moje nie mają smoczka także mam nadzieje że z nimi mnie już ominie
      ten temat..
      Ja myśle że te pierwsze dni u dzieci są zawsze najgorsze potem już bedzie z górki wink
    • mamakubusia9 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 17.08.09, 21:17
      Wiesz co moje bliźniaki jeszcze nadal zasypiają ze smokami (16msc) i
      już się boje odsmoczkowania bo widze, że bez nich będzie ciężko, ale
      nadejdzie tez ten dzień i u nas smile
      U starszego było podobnie, smoczka używał tylko do zasypiania i
      właśnie tak koło 2urodzin zaczęłam mu go wyciągac jak tylko zasnął,
      a jak się budził w nocy to poklepywałam go po pupie i starczało.
      (Wiem z bliźniętami będzie trudniej). Potem przecięliśmy smoczek i
      oficjalnie razem wyrzucilismy do smietnika bo sie zepsuł wink
      No i w nocy zaczęła się jazda, ale nie dałam mu smoka aż w końcu
      padł. W dzień tez był kłopot, a apogeum histerii był na drugi dzień,
      ale byłam nie ugieta i po chyba 4 dniach już się uspokoił i zasypiał
      bez smoka i w dzien i w nocy.
      Wam też się uda, ale nie możecie się złamać, kilka dni wyciętych z
      życiorysu, ale warto smile
      Powodzenia
    • hannamay Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 17.08.09, 23:33
      u nas jedna z dziewczyn miala smoczek podobnie jak u ciebei do zasypianai ale
      noca coraz czesciej wolala o smoka wiec zdecydowalam ze zachowam smoka na
      dzienna drzemke a potem zabiore i juz nie dostanie na noc.

      i tak jest - ma w dzien do zasypiania a pozniej chowam i na noc nie ma juz chyba
      od paru miesiecy. jakos nei bylo trudno za wiele ja przekabacic do spania bez
      smoka .. wszyscy spia w swoich lozeczkach i smok tez .. a rano jak nei bedzie
      plakac to smoczek przyjdzie .. i przychodzil przez pare pierwszych dni na
      chwilke po przebudzeniu jak jeszce w lozeczku lezala co motywowalo ja do
      spokojnego nocnego spania .. a pozniej juz zapominala o porannym smokowaniu i
      tak jest teraz.

      lepiej zasypia w dzien bo cieszy sei smoczkiem, na noc nei ma smoczka. dla niej
      radosc na chwile ( po coz zabierac ?), dla mnei radosc bo wciaz maja drzemke w
      dzien, spokojna noc wiec i wilk syty i owca cala smile

      moze to jets rozwiazanie - pomysl dlaczego chcesz zabrac smoczki. ja sie balam o
      wade zgryzu bo coraz czesciej w nocy chciala smoczka i samo budzenie sie dla
      smoczka mnie meczylo i ja takze, wiem ze tym ciumnkaniem smoczka do
      popoludniowej drzemki krzywdy nie zrobi sobie i jestem za tym aby go miala.
      przyjdzie czas kiedy padnie i popoludniowa drzemka a wraz z nia i smok tez.


      Love, Peace and Lollipops
      • nochalopagus82 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 18.08.09, 14:05
        Hannamay- z tym połowicznym odsmokowaniem to jest genialny pomysł!
        Mam zamiar wprowadzić go w życie jak tylko wrócimy z wakacji.

        Jakiś czas temu jeden z chłopców zmasakrował dosłownie swój smoczek, a że nie
        miałam innego w zamian- postanowiliśmy że to dobry moment żeby go odzwyczaić.

        To był prawdziwy koszmar!
        Chociaż pierwszy tydzień minął całkiem spokojnie, to kolejne 2 to była droga
        przez mękę. Na domiar złego, w tym samym czasie zaczęły mu się wyżynać piątki i
        to już było prawdziwe kongo. Najgorsze było to, że odsmoczkowywany był tylko
        jeden z chłopców bo ten drugi akurat zaczął naukę korzystania z nocnika i nie
        chciałam dokładać mu kolejnego stresu. Oj, bardzo źle wspominam tamten czas. Tak
        czy siak skończyło się na tym, że któregoś dnia Kacperek (ten bez smoczka) nie
        zasnął nam w dzień. I wtedy zdałam sobie sprawę, że nie jestem na to jeszcze gotowa.

        Oddałam mu smoczek i wszystko wróciło do normy.
        Teraz (mają prawie 3 latka) nadal dostają smoczki do spania. I wieczorem i w
        dzień. Ale jak tylko wrócimy z wakacji, będę próbowała wprowadzić w życie sposób
        Hannamay.

        Pozdrawiam!
    • optymist1 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 18.08.09, 20:21
      polowiczne odsmoczkowanie .... hm ....
      srednio mnie przekonuje, bo znam swoje dzieci, dam im palec, beda
      chcieli cala reke wink przeciez smoczek bedzie w domu !
      a tak sami oddali podziurawione smoczki tej golebicy, ta zabrala dla
      swoich dzieci i nie ma ! oddac im juz nie zamierzam, bo jak raz
      oddam to pozniej moze byc jeszcze gorzej,
      najgorsze jest to, ze nie spia w ogole w dzien i na dodatek jeden
      dostal lozeczkofobi sad nie daje sie spokojnie polozyc nawet
      wieczorem,kiedy slania sie na nogach,
      moze za wczesnie ich odsmoczkowalam (w tym samym wieku wykonalam to
      z powodzeniem przy corce, stad ten pomysl na powtorke), ale nie
      zamierzam sie z tego wycofywac, klamka zapadla ....
      • hannamay Re: do optymist1 18.08.09, 22:27
        polowiczne odsmoczkowanie to tez sporo roboty, bo i ze dwa wieczory kapryszenia
        itd .. prawda jest jednak taka ze wspaniale odsmoczkowac dzieci w jak
        najwczesniejszym wieku ( moja starsza miala 18 mcy jak fazowo przestala ssac
        smoka w 100%) jednka problem pozostaje zasypiane w dzien i zbyt duzy stres dla
        dziecka. ja wiem ze nei moge sobie pozwolic na dzien bez drzemki bo musze
        tysiace rzeczy w miedzy czasie zrobic dla mojej trojki dzieci i siebie i domu i
        forum smile)) hahah .. wiem ze drzemka musi byc i to smoczkowanie w porze
        popoludniowej krzywdy dziecku nei zrobi wiec nie mam problemu.

        "dam im palec, beda
        > chcieli cala reke wink przeciez smoczek bedzie w domu !" -

        smoczke po drzemce zawsze zabieram, sprzatam pokoj, otwieram okna, wskladam
        smoka do szafki do nastepnego dnia - zawsze to samo - rutyna! nie ma marudzenia
        wieczornego, nei ma budzenia sie w nocy o smoka, nawet w trakcie choroby nie
        wspominala wcale o smoczku wieczorem i w nocy. wiec to kwestia przelamania
        dziecka do pewnej nowej zasady, co moze tez byc meczace i nielatwe wcale.

        dla mnie taki uklad rewelacyjnie! zreszta ja i tak zawsze staram sie wybierac
        polowiczne rozwiazania lub fazowe odzwyczajanie lub przyzwyczajanie dla dobra i
        siebie i dzieci. tak jest zawsze latwiej i mniej stresowo dla wszystkich.

        zycze wszystkim powodzenia w odsmoczkowaniu!
      • mk271 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 18.08.09, 22:45
        Ja odsmoczkowałam w wieku 21 mies ( za drugm podejściem) - smoczki się popsuły
        - jeden sam mi przyniósł i pokazał że coś się stało ( aha mięli stały dostęp do
        smoczków.) zwyczajnie bałam się dać mimo że były poprzednie zabunkrowan
        powiedziałam ze spróbuje. zabrałąm i drugiemu braciszkowi..... jeden z moich
        diabełków też odpuścił sobie drzemkę w dzień na kilka dni, po ok tyg. wszystko
        wróciło do normy. histerii o smoczki nie było. poszło na prade gładko poza tą
        drzemką.
        Pierwsze podejście było 6 grudnia - smoczki w zamian za prezenty oddali
        mikołajowi, ale histerie przy zasypianiu były niemiłosierne, po 2 godz płaczu i
        noszenia oddaliśmy, teraz wiem ze to było dobre rozwiązanie ale wtedy miałąm
        wyrzuty że nie byłam konsekwentna.
        sama musisz wyczuć czy za wczesnie czy nie.
        • optymist1 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 19.08.09, 10:51
          w sumie to i tak odzwyczajalam stopniowo, bo najpierw wyeliminowalam
          w wozku,w aucie,pozniej wyjmowalam jak juz zasneli, na koniec
          zostawilam odzywczajenie od zasypiania ze smokiem, wyszlo jak
          wyszlo, moze zbyt pochopnie, ale odwrotu nie ma, smokow nie ma wink
          w nocy spia rewelacyjnie, zadnej pobudki (do tej pory bylo zazwyczaj
          po kilka), tylko ta dzremka w dzien i wieczorem zasypiania tez
          gorsze, ale po 10 minutach krzyku zasneli wczoraj wieczor, zobacze
          jak bedzie dzis w dzien, na razie szaleja w ogrodzie wink
          planuje ich klasc a jak nie to wyciszanie przy czytaniu bajki ...
          mnie tez martwi, ze w dzien nie bede miala czasu na ugotowanie
          obiadu, sprzatniecie itp. tez mam trojke smile
          • hannamay Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 19.08.09, 23:30
            moze to i dobrze ze nie zasypiaja teraz w dzien ( zasypianie napewno powroci z
            czasem) bo i w dzien dlugo zajeloby pogodzenie sie z faktem utraty smoczka i
            wieczorem tym bardziej a tak to padaja szybko wieczorem bo ilez mozna nie spac w
            takim wieku, prawda?

            zycze ci cierpliwosci i z pewnoscia szybko przywykna do nowego sposobu
            zasypiania i wszystko wroci na dobra droge. powodzenia!
            • hannamay Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 19.08.09, 23:40
              • optymist1 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 20.08.09, 07:34
                u nas było podobnie, jak chłopcy spali, córka w spokoju zajmowała sie soba, az
                zrobiłam najpilniejsze rzeczy a póxniej czas na wspólna zabawę,
                problem polega na tym, ze jeden z chłopców nie daje sie w ogóle włozyc do
                łózeczka - totalny wrzask, ze nie i nie potrafie go uspokoic, drugi mam
                wrazenie, ze nasladuje brata i bez takiej histerii ale tez chce wyjsc,
                wczoraj wziełam ich do łózka w mojej sypailani, zeby wyciszyc, bajka do
                słuchania, spuszczone rolety ..... i sie załamałam sad poskakali, (mimo, ze
                pokazywałam i starsza tez, ze trzeba sie połozyc itd.) i poszli robic rozwałke i
                tłuc sie do siebie sad specjalnie nie robiłam wyciszania w ich pokoju bo za duzo
                tam zabawek i wiedziałam, ze ich to bedzie rpraszac i zaczna sie bawic, a oni i
                tak sobie poszli i tyle było wyciszania ....
                bede próbowac dalej, najpierw bede próbowac kłasc ich spac a jesli sie nie uda
                to godzina wyciszania smile
                tylko do tej pory ładnie zasypiali przed południem (11-13) a teraz zastanawiam
                sie sie czy nie zmienic tej pory snu/wyciszenia na popołudnie ? z drugiej strony
                boje sie, ze jak sie wyspia po południu to beda harce wierczorem !
                dzieki za wsparcie smile
                gdybym przypuszczała, ze bedzie tak trudno to bym jeszcze sie wstrzymała z
                odsmoczkowaniem chociaz pół roku, ale był tez taki powód, ze oni sa alergikami i
                wokół ust robia im sie ciagle jakies podraznienia, alergolog powiedziała, ze
                smoczek w nocy pogarsza sprawe sad
                • hannamay Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 20.08.09, 23:27
                  optymist --

                  a o ktorej dzieci wstaja rano? ja sadzilam ze to jakis blad, literowka ze
                  kladziesz ich spac o 11-tej.

                  jak dla mnie to strasznie wczesno, moje budza sie o 8 rano i ida spac o 13tej
                  czasmi o 13tej z minutami. spac ida przed 21sza, a zasypiaja zazwyczaj o 21.20.
                  jak dla mnei to dobre rozwiazanie bo rano moge pospac dluzej, dzieic maja
                  szanse pobawic sie z Tata, jak skacza w lozeczkach wieczor to dla mnei nei
                  problem bo i tak zasna wczesniej czy pozniej.

                  strasza zazwycaj budzila sie o 6.30 rano ale i tak o 13 tej dopiero maial swoja
                  drzemke.

                  moze postaraj sie pozneij ich polozyc .. neich opanuja samodzielen zasypianie w
                  dzien bez smoczka a jelsi jest taka potrzeba to pozniej znowu mozesz powrocic do
                  usypiania o 11tej ale juz bez histerii i dramatow.

                  daj znac jak przezywasz te dni!
                  • optymist1 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 21.08.09, 08:07
                    wstają przed 6 !
                    próbowałam kłaśc ich spac wieczorem pózniej ale i tak budzili sie o 6 sad
                    w sumie taki rozkłąd dnia mi pasuje, bo mąż wstaje do pracy i tak o 6 wiec nawet
                    gdyby to dzieci go nie obudziły (mąż nie nastawia budzika, bo ma 2 biologicZne
                    budziki wink, i tak by ich pewnie obudził,
                    kładałam ich spac o 11 i ze smoczkiem zasypiali bez problemu,
                    ok. 14 odbieram z przedszkola starsza córke, wiec w tym czasie nie powinni spac,
                    bo ich przeciez samych w domu nie zostawie smile
                    zastanawiam sie czy spróbowac kłasc ich po obiedzie ok. 14.30 ale boje sie, ze
                    wtedy wieczorem bedzie problem z zasnieciem .....
                    ogólnie siebie mi żal ale ich jeszcze bardziej, wczoraj po południu jeden zasnał
                    na siedzaco w piaskownicy ale jak go mąż zaniósł do domu i połozył na kanapie to
                    zaraz sie ocknął i o spaniu zapomniał ...
                    drugi za to nawet kładziony wieczorem, zupełnie juz zjechany, nawet kaszki
                    wieczornej nie był w stanie zjeść, jeszcze w łózeczku krzyczał - normalnie ma
                    jakis lęk przed zasypianiem,
                    ja nawet przez moment chchiałam im oddac te smoczki ale mój mąż zaoponował -
                    stwierdził, zreszta słusznie, ze nie ma gwrancji, ze wszystko wróciłoby do
                    dawnej normy ....
                    wiec jestesmy konsekwentni i czekamy nalepsze czasy wink
                  • optymist1 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 21.08.09, 08:08
                    moje dzieci spały podobnie jak Twoje, po prostu miały przesuniecie czasowe o 2
                    godziny smile
                    • prolens Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 21.08.09, 20:36
                      optymist, podziwiam za wytrwałość..

                      Ja czekałam duzo dlużej z odsmoczkowaniem, synek miał ponad 3 latka
                      jak oddal wróżce smoczka a w zamian dostał wielki samochód. Nie
                      rozpaczał w ogóle. Starsza córka równiez zostaął przekupiona, też w
                      wieku powyżej 3 lat.
                      A druga moja dziewczynka, bliźniaczka, ssie palce więc nie ma jak
                      jej przepupić wink

                      Ja chyba jestem zbyt wygodna zeby walczyc z dziecmi na pewnych
                      płaszczyznach.. Które i tak mi specjalnie nie przeszkadzają.
                      • optymist1 Re: odsmoczkowanie - prosze o wsparcie ;-) 21.08.09, 20:43
                        a ja własnie myślałam, ze to jest optymalny wiek wink bo był optymalny dla mojej
                        starszej córki, ale jak widac kazde dziecko reaguje inaczej ...
                        troche mnie wkurzało to ciagłe nocne wstawanie, zeby podac smoka no i zmiany
                        skórne wokół ust ....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja