2-reniaa
19.08.09, 11:55
Właśnie leci u moich maluchów 44-tydzień,skończone równe
10miesięcy.Syn już od dwóch tygodni jest strasznie marudny.Ciągle
siedział by mi rękach albo wisiał na nogach jak stoję.Ale z
marudzeniem i płaczem doszła córka.Już nie wiem co mam robić.Jedno
tulę i uspakajam to to drugie płacze,to uspokojone odkładam biorę to
marudzące,to pierwsze zaczyna płakać.Chyba tak długo nie
pociągne.Niestety te tygodnie w skokach rozwojowych u mnie się
sprawdzają z tymi marudzeniami.Co Wy robiłyście jak było już tak
ciężko z maluchami?Ja już nawet dzisiaj wyszłam z pokoju i je
zostawiłam i przyleciały do mnie i dalej płakały.Już wysiadam.