co mam zrobić?

11.09.09, 10:21
Dziecko chodzi do przedszkola od 1 września do grupy 4-latków. Codziennie rano
ten sam schemat, płacze przy pożegnaniu ze mną w szatni. Rozmawiałam z panią i
twierdzi, że jak sobie idę za 5 minut już jest ok. Zresztą on też tak mi mówi.
Gdy idę po niego ładnie się bawi, jest zadowolony, opowiada mi co robił, z kim
i w co się bawił. Mówi, że jutro też pójdzie i nie będzie już płakał. W domu
zachowuje się normalnie. Noce są ok. Nastaje poranek. Młody wstaje chętnie
jednak mówi mi, że będzie za mną w przedszkolu płakał. W drodze do przedszkola
ok. Wchodzimy do szatni i ryk. I tak od dwóch tygodni. Czy on się za
klimatyzuje? Codziennie chodzę nerwowa bo zostawiając go tam płaczącego mam
już dzień skopany. No i co byście zrobiły na moim miejscu? Czekałybyście
jeszcze? Jak długo?
    • verdana Re: co mam zrobić? 11.09.09, 10:36
      Nic bym nie robiła. dziecko jest raczej zadowolone, placze pieć
      minut - w czym tu problem?
      Jedna rada - przestań rozmawiać z dzieckiem czy bedzie płakał czy
      nie, pożegnaj się z nim mile, ake krorko i wyjdź.
      • kasia191273 Re: co mam zrobić? 11.09.09, 11:07
        moze to taki typ

        moja chodzi do zlobka od ukonczenia 8. miesiaca zycia (na trzy dni w
        tygodniu) i ZAWSZE jest smutna przy pozegnaniu- sa okresy, ze
        placze, sa okresy, ze wczepia sie we mnie jak malpka, w kazdym razie
        NIGDY nie wbiegla radosnie do grupy, jak to widze u innych dzieci

        odprowadzanie kosztuje mnie wiele emocji, wiec dobrze Cie rozumiem.
        Kieruje sie jednak takim samym spostrzezeniem, jak u Ciebie- wiem,
        ze 5 minut po moim wyjsciu jest radosna, jak ja odbieram,
        szczebioce, spiewa, opowiada, wiec bawi sie chyba niezle. I tego sie
        trzeba trzymac.
    • grace.4 Re: co mam zrobić? 14.09.09, 04:50
      wiesz co,juz bylo tu pare watkow na dokladnie ten sam temat w przeciagu
      ostatnich paru dni. dogrzeb sie mojej odpowiedzi, bo za duzo do pisaniasmile
      glowa do gory,minie i czulam sie tak samosmile tylko mojemu synkowi zajelo to
      roksmile uzbroj sie w cierpliwosc,trzymam kciuki
      • lalaaipoo Re: co mam zrobić? 14.09.09, 07:30
        grace.4 napisała:

        > wiesz co,juz bylo tu pare watkow na dokladnie ten sam temat w przeciagu
        > ostatnich paru dni. dogrzeb sie mojej odpowiedzi, bo za duzo do pisaniasmile
        > glowa do gory,minie i czulam sie tak samosmile tylko mojemu synkowi zajelo to
        > roksmile uzbroj sie w cierpliwosc,trzymam kciuki

        Ło matko, ROK? Nie miałaś ochoty się poddać? Płakał dzień w dzień?
Pełna wersja