michon
15.09.09, 14:50
witam!
moja córka ma dwa i pól roku, od września poszła do przedszkola ale na razie
tylko na pół dnia. powoli się aklimatyzuje, powoli do przodu

tylko że mamy inny problem. jak zaczyna płakać bo coś się jej nie podoba i
przechodzi to w histerię to nie daje się wtedy dotknąć. i właśnie o to chodzi
- nie daje się dotknąć fizycznie, wrzeszczy broni się bardzo agresywnie przed
dotykiem, podejść do niej nawet nie można, ucieka czasem nawet do swojego
pokoju i zamyka drzwi nie daje nam wejść.
w przedszkolu to samo - jak już zaczyna marudzić to w ten sposób i "ciocie"
nie mogą jej uspokoić. słowa jakiekolwiek oczywiście też nie docierają - jakby
odbijały się od ściany. musi sama wyhamować po prostu, a czasem to trwa, bo
uparta jest jak osiołek.
i moje pytanie : może macie jakieś sposoby na takie dzieci - co mówić co robić
co proponować żeby małą uspokoić szybciej albo do histerii takiej nie
dopuścić. zostawić w spokoju? nie dotykać? a może jednak dotykać? udawać że
nic się nie dzieje, czy jednak siedzieć obok i spokojnie coś mówić?
pomóżcie bo pomysły nam się już kończą