histeria - nie daje sie dotknąć

15.09.09, 14:50
witam!
moja córka ma dwa i pól roku, od września poszła do przedszkola ale na razie
tylko na pół dnia. powoli się aklimatyzuje, powoli do przodusmile
tylko że mamy inny problem. jak zaczyna płakać bo coś się jej nie podoba i
przechodzi to w histerię to nie daje się wtedy dotknąć. i właśnie o to chodzi
- nie daje się dotknąć fizycznie, wrzeszczy broni się bardzo agresywnie przed
dotykiem, podejść do niej nawet nie można, ucieka czasem nawet do swojego
pokoju i zamyka drzwi nie daje nam wejść.
w przedszkolu to samo - jak już zaczyna marudzić to w ten sposób i "ciocie"
nie mogą jej uspokoić. słowa jakiekolwiek oczywiście też nie docierają - jakby
odbijały się od ściany. musi sama wyhamować po prostu, a czasem to trwa, bo
uparta jest jak osiołek.
i moje pytanie : może macie jakieś sposoby na takie dzieci - co mówić co robić
co proponować żeby małą uspokoić szybciej albo do histerii takiej nie
dopuścić. zostawić w spokoju? nie dotykać? a może jednak dotykać? udawać że
nic się nie dzieje, czy jednak siedzieć obok i spokojnie coś mówić?
pomóżcie bo pomysły nam się już kończą
    • szachula30 Re: histeria - nie daje sie dotknąć 15.09.09, 16:43
      Jeśli nie życzy sobie dotyku - nie dotykać na siłę. Ma prawo nie
      chcieć, rozmowy w czasie histerii rzeczywiście nie docierają do
      dziecka, więc po prostu dać spokój. Jeśli natomiast miota się tak, że
      może sobie zrobić krzywdę, np. o meble, to przytrzymać i przytulić na
      siłę, dopóki pierwszy "impet" nie wyhamuje. Pozdrawiam!
    • bocian4 Re: histeria - nie daje sie dotknąć 15.09.09, 17:32
      Miałem ten kłopot z córcią. Zaczęło działać jak kompletnei
      przestaliśmy sie interesować. JAk wpadała w histerie w domu
      zostawialiśmy ja i wychodziliśmy. Absolutnei trzeba odwrócić się i
      odejsc i absolutnie nei reagować póki sama nei przyjdzie. Bardzo
      szybko zaczęła przychodzić po histerii i sie przytulać a po pół roku
      przestała wpadać w histerie.
      Niestety trzeba to przejsć...
    • cas_sie Re: histeria - nie daje sie dotknąć 17.09.09, 12:01
      Moja starsza corka tez ma ten typ reagowania, zawsze tak miała.
      Nauczyliśmy sie ,że trzeba ją zostawic w spokoju , bo zadne mówienie
      nic nie daje i tylko pogarsza sytuacje . Myslę ,że jest tak
      rozdraznina ,że wszystkie dodatkowe bodzce (dotyk , glos) wprowadzją
      tylko w wieekszy chaos. Gdy się wypłacze lub wyzłości , wtedy
      dopiero można porozmawiac i przytulić. Zwykle dochodzimy do
      porozumienia. Trzeba dużo cierpliwości i wyczucia ,żeby sie
      zorientowac kiedy można już nawiazac kontakt. Pociesze cie ,że z
      wiekiem to trochę łagodnieje... teraz ma 4 lata i taki stan trwa o
      wiele krócej a potem sama przychodzi i mów "chce sie przytulic' . W
      czasie histerii bądz obok , nic nie mów , jeśli chce pósć do swojego
      pokoju albo odizolowc sie inaczej to pozwól. Ja po jakimś czasie
      pytałam zwykle "czy juz ci przeszło" jesli odpowiedz była twierdzaca
      to wtedy przytulałam i i probowałam rozmawiac. Jedyne czego na
      pewno nie rdze ci robic to złosćić sie na nia , to tylko pogorszy
      sytuacje . Zycze duzo cierpliwosci
    • epreis Re: histeria - nie daje sie dotknąć 19.09.09, 11:44
      mój ma teraz 4 lata, od zawsze był taki jak twoja cóka.
      gdy jest zły, gdy się uderzy, gdy zaczyna się denerwować - ZOSTAWIĆ W ŚWIĘTYM SPOKOJU!

      ja zawsze mu mówię "jak będziesz chciał się przytulić, porozmawiać- przyjdź" i wychodzę...
      im większa i bardziej "pomocna" widownia tym histeria większa i dłużej rtwa ;/
Pełna wersja