Czy limitujecie czas przed tv?

04.10.09, 22:50

Z wypowiedzi na forum wynika, że wielu rodziców tak robi.. Ja zastanawiam się nad tym w przypadku mojej małej... Ma prawie 5lat. Uwielbia bajki, ale nie ogląda telewizji jako takiej, tylko pełnometrażowe (i te krótkometrażowe) bajki z płyt i kaset... Takie bajki siłą rzeczy trwają nieraz koło godziny/półtorej...
Córka chętnie oglądałaby kilka takich bajek dziennie. W dni "robocze" - gdy chodzi do przedszkola, rzadko ma wystarczająco czasu, by obejrzeć jedną w całości. Odbija sobie w weekendy, wtedy ogląda jakąś bajkę w całości, potem przewija i ogląda ulubione sceny, tańczy do muzyki lub śpiewa piosenki razem z bohaterami... Czasem chce oglądać jeszcze jeden film...
Wydaje mi się to tak "niewinne" i nieszkodliwe, że nie wiem, czy jej tego zabraniać... Jednocześnie mam obiekcje przed spędzaniem w ten sposób 4h w ciągu dnia, choć - jak pisałam wcześniej - to zdarza się tylko czasami... Niby mamy zasadę jeden film na jeden dzien, ale nie raz bym jej chętnie ustąpiła...
    • tata.kasi Re: Czy limitujecie czas przed tv? 05.10.09, 09:08
      Tak, limitujemy, bo oprócz TV jest jeszcze wiele innych ważnych
      spraw. W wieku Twojej córki, moja w ogóle nie oglądała telewizji.
      Oglądała filmy (bajki) z DVD, ale nie telewizję w sensie ogólnym.
      Fajnie, jak dziecko ogląda bajki w TV, ale nie powinno być za dużo,
      bo np. zacznie ją nudzić czytanie bajek.
      Pilnowanie tego o tyle się sprawdza, że teraz też córka używa TV do
      oglądania filmów na DVD, inne sprawy jej nie interesują.
    • maadzik3 Re: Czy limitujecie czas przed tv? 05.10.09, 11:03
      Limituje. Maksymalnie godzina do podzialu wg wyboru miedzy TV i komputer. Syn (6
      lat) i tak nie zawsze wykorzysta bo robimy mnostwo roznych rzeczy, ale limit
      jest taki. Gdy byl mlodszy limity byly mniejsze.
    • edyta.1978 Re: Czy limitujecie czas przed tv? 05.10.09, 11:31
      Niestety nie limituje sad Mamy 3 pokoje i 3 telewizory. Mały lubi minimini oraz
      Bolka i Lolka (ostatnio) czyli bajki z DVD. Nie pozwalam natomiast oglądać CN
      czy Boomerang. Mieszkamy z teściowa która TV ma włączone całe popołudnie i
      wieczór. Trzymanie dziecka poza jej pokojem jest niewykonalne. Na szczęście mały
      jak idzie do żłobka to nie ogląda TV przynajmniej do 16.00
    • efidorek Re: Czy limitujecie czas przed tv? 05.10.09, 12:09
      nie ustalam sztywnego limitu, ale nie pozwalam by oglądała zbyt
      długo. Wszystko zależy od dnia: jeśli jest chora i siedzi w domu, a
      w dodatku jest paskudna pogoda i nie wyjdzie na spacer, to pozwalam
      pooglądać trochę dłużej, ale jeśli przed południem obejrzy godzinną
      bajkę na dvd, to na pewno po południu nie zgadzam się na kolejną
      bajkę na dvd, ewentualnie dobranocka w tv i koniec.
      • per-vers Re: Czy limitujecie czas przed tv? 05.10.09, 18:47
        Nasza córka też nie ogląda telewizji jako takiej, ogląda bajki z płyt i kaset. Telewizję mamy w ogóle od niedawna i żadne z nas za bardzo jej nie używa...
        Mała uwielbia bajki. I nieważne, czy są czytane, czy oglądane i to też niekoniecznie filmy - ona w ogóle lubi historie... Mamy bajki zmyślanki - nasze i jej, mamy stary projektor, mnóstwo książek. I ona uwielbia poznawać nowe bajki niezależnie od formy. Potem bawi się, wymyśla "drugą część" itp...
        Teraz zmieniała przedszkole i tam dziewczynki zaraziły ją pasją oglądania serii z Barbie. Już nawet ja się przekonałam, a córka nadrabia zaległości, bo nie znała tej serii smile Ja chętnie oglądam z nią, tata też smile W dodatku dostaliśmy od znajomych bajki rosyjskie, niezwykle ciekawe no i te też chętnie ogląda i ona, i my. I trochę się boję, że z dnia na dzień zawyża się średnia siedzenia przed telewizorem... Choć prawdę mówiąc w dni powszednie nie jest ta średnia aż tak duża, gorzej z weekendami.
        Ale z drugiej strony mała spędza sporo czasu poza domem. Ciepłe weekendy były bardzo aktywne i na bajki praktycznie nie było czasu. Ale teraz już nie wychodzimy popołudniami, po przedszkolu, w weekendy też zdarza nam się leniuchować...
        I nie wiem, czy powinnam się bać tego oglądania w dłuższej perspektywie... Tym bardziej, że córka później dość twórczo to wykorzystuje...
        • mak-111 Re: Czy limitujecie czas przed tv? 05.10.09, 19:44
          moja prawie 5 latka moze ogladac ok.30 min.wieczorem zamiast
          dobranocki na minimini (ok.3 bajeczek-jesli sa dlugie to 2 albo
          1).tak jest w tygodniu.w weekend moze obejrzec troche wiecej-do 1,5-
          2 godz.dziennie, ale nie ciurkiem tylko podzielone np.rano jedna
          krotka bajeczka, a wieczorem druga dluzsza.gdybym nie dawkowalo to
          obawiam sie, ze ogladalaby znaaaaacznie dluzej.korzystamy tylko z
          minimini, jimjam lub plyt.
          • mak-111 bajki barbie 05.10.09, 19:47
            co do tych bajek to moja tez je wlasnie poznala (i pokochala smile) i
            jakos nawet sie do nich przekonalam, bo potem mloda zawsze pieknie
            sie bawi, tanczy i odgrywa sceny z bajki smile.i to jest ta jedna dluga
            bajka w weekend.
            • per-vers Re: bajki barbie 05.10.09, 20:37
              Wczesniej, gdy o nich jedynie slyszalam, az balam sie po nie siegnac, myslalam, ze sa puste i durne jak lalka barbie sama w sobie. Ale bajki okazaly sie cieple, niosa pewne wartosci... Z reszta czesto sa przerobka bardzo starych bajek smile Sa calkiem ladnie zrobione i naprawde je polubilam smile
              • edyta.1978 Jak Wy to robicie?? 05.10.09, 22:34
                Ja często oglądam TVN24 i co za tym idzie syn też, bo kręci się po pokoju.
                Ostatnio mój 3 latek powiedział, że "prezydent nie miał kompetencji" smile Jak Wy
                to robicie, że dziecko tak mało ogląda TV ? smile
                • efidorek Re: Jak Wy to robicie?? 06.10.09, 09:04
                  no bez przesady, mi też się zdarza oglądać jakiś serwis informacyjny
                  przy córce (też 3 lata), trudno, zebym siedząc z nią cały dzień w
                  domu nie zobaczyła w ogóle co się dzieje na świecie. Najczęściej
                  robię to jak mała bawi się w swoim pokoju, ale nie wyłączam tv, jak
                  wejdzie do pokoju. Poza tym u nas nie ma zwyczaju, zeby tv grał bez
                  potrzeby, tzn. jest włączany w zasadzie tylko w celu obejrzenia
                  czegoś konkretnego. Na tygodniu oznacza to w praktyce dobranockę dla
                  małej, potem my wiadomości, a z mężem oglądamy czasem jakiś film
                  wieczorem jak dzieci pójdą spać. Czasem w weekendy przyrodnicze
                  filmy w tv, mała może wtedy z nami oglądać jeśli chce. Uważam, że to
                  akurat na dobre jej wychodzi, bo w trakcie rozmawiamy o tych
                  zwierzakach i ich zwyczajach, mała zadaje pytania i dużo się przy
                  tym uczy. Nie uważam, żeby dobrą metodą było całkowite odcinanie
                  dziecka od tv, raczej należy uczyć je rozsądnego podejścia,
                  oglądania tylko wtedy, gdy coś jest do obejrzenia konkretnego a nie
                  skakania po kanałach bez sensu, umiejętnego wybierania wartościowych
                  pozycji. A najważniejsze to pokazać alternatywę - bo jeśli rodzice w
                  słoneczną niedzielę kiszą się przed telewizorem oglądając seriale i
                  teleturnieje, to nawet jak będą dzieciakowi limity tworzyć, to on i
                  tak w końcu dorwie się sam do tv i pójdzie w ich ślady smile
                • iwoniaw Ja błogosławię wynalazek tv z nagrywarką ;-) 06.10.09, 10:47
                  Prawdę mówiąc, mało oglądam tv "w przytomności" dzieci. W czasie wieczornego
                  serwisu informacyjnego one są akurat po kolacji i mają sprzątnąć swój pokój
                  przed pójściem spać, więc mają zajęcie w innym pomieszczeniu. Inne programy
                  (rozrywkowe, filmy) jeśli nie są w programie w czasie, gdy dzieci już śpią,
                  nagrywam i oglądam później.

                  Limitować dzieciom tv specjalnie nie limituję - samo się limituje, biorąc pod
                  uwagę nasz rozkład dnia: rano wiadomo - wstawanie, śniadanie, przygotowanie do
                  wyjścia, po południu po powrocie do domu jakiś podwieczorek, zajęcia poza domem,
                  jeśli pogoda i czas pozwolą - spacer, rower czy plac zabaw, czasem zakupy,
                  jakieś zabawy i prace w domu i robi się wieczór.
                  W zasadzie zastanawia mnie problem odwrotny: jakim cudem niektórzy ludzie (i nie
                  myślę tu tylko o dzieciach, o dorosłych też) są w stanie oglądać te miliony
                  seriali, filmów, programów na stu kanałach? Spać nie chodzą? Z domu nie wychodzą
                  cały dzień? Nic do roboty nie mają? Ja bym nie miała kiedy - czy coś nie tak z
                  moją organizacją?
                  • efidorek Re: Ja błogosławię wynalazek tv z nagrywarką ;-) 06.10.09, 11:58
                    > W zasadzie zastanawia mnie problem odwrotny: jakim cudem niektórzy
                    ludzie (i nie
                    > myślę tu tylko o dzieciach, o dorosłych też) są w stanie oglądać
                    te miliony
                    > seriali, filmów, programów na stu kanałach? Spać nie chodzą? Z
                    domu nie wychodzą
                    > cały dzień? Nic do roboty nie mają?

                    he, ja znam taki przypadek: miłośniczka tv i wszelkich seriali,
                    programów rozrywkowych itp Sprawa jest bardzo prosta, ona po prostu
                    wciska guzik wchodząc do domu, telewizor gra całe popołudnie i
                    wieczór, jeśli musi w tym czasie coś zrobić, robi to pewnie w
                    przerwach reklamowych, a jeśli się da, to siedząc przed telewizorem.
                    Nawet jak jestem u niej w odwiedzinach, telewizor nie jest wyłączany
                    i rozmawiając ze mną, potrafi jednym okiem rzucać na ekran śledząc
                    serial smile
    • smerfeta7 Re: Czy limitujecie czas przed tv? 05.10.09, 22:49
      Jak limitowalam to ogladala w nocy, kiedy spaliśmysmile
      Przestalam limitować, wiec ogląda w swoim wolnym czasie, jaki jej
      pozostaje. Ma swoje ulubione programy jak: National Geogr; Planete,
      Animal Planet, Discovery. Uwielbia je i oglada od kilku lat.
      Nie zabraniam. Hitem jej programow jest Animal Planet.
      Skoro sprawia to jej tyle radości, ma ruch podczas ogladania w
      formie tańca, spiewa, to dlaczego jej zabraniac.
      Jak pójdzie do szkoły, bedzie umiala czytać, to sama sobie ograniczy
      oglądanie.
      • pam_71 Re: Czy limitujecie czas przed tv? 06.10.09, 14:32
        Jak limitowalam to ogladala w nocy, kiedy spaliśmysmile
        Pogratulować rodzicom mocnego snu wink albo tak dużej rezydencji wink
    • default Re: Czy limitujecie czas przed tv? 06.10.09, 09:17
      Uczcie dzieci czytać książki, to taka zanikająca pasja... Cieszę
      się, że moje dziecko jeszcze załapało się na pokolenie "czytające",
      co prawda ogląda sporo TV czy DVD, ale dobra książka jest dla niej
      priorytetem. Naprawdę gratuluję sobie jako matce, że nauczyłam
      dziecko miłości do książek, do czytania.
      • iwoniaw Czekałam na to... :-/ 06.10.09, 10:52
        Wiedziałam, że ktoś w końcu musi wyskoczyć z takim lub podobnym tekstem. Jak
        powszechnie wiadomo, posiadanie w domu odbiornika tv (a już zwłaszcza - o
        zgrozo! - z wyborem kanałów większym niż tv, za przeproszeniem, publiczna) to
        zaniedbywanie potomstwa.

        > Naprawdę gratuluję sobie jako matce, że nauczyłam
        > dziecko miłości do książek, do czytania.


        Też ci gratuluję, a teraz powiedz jeszcze, co to ma wspólnego z tematem wątku?
        • plucha Re: Czekałam na to... :-/ 06.10.09, 12:48
          To może ja odpowiem - ma tyle wspólnego, że zarówno oglądanie tv jak
          i czytanie książek to jakaś tam forma spędzania wolnego czasu.
          Pytanie - która lepsza ? Najlepiej jakoś wypośrodkować, bo mnie też
          się wydaje, że lampienie się godzinami w tv jest jednakowoż
          ogłupiające, czytanie książek jednak bardziej rozwija - jakie by one
          nie były, nawet Grochola smile - ale jednak pobudzają do pracy te szare
          zwoje, co w przypadku tv nie zawsze jest zapewnione smile
          • iwoniaw Myślę, że to szkodliwy stereotyp 06.10.09, 14:05
            > się wydaje, że lampienie się godzinami w tv jest jednakowoż
            > ogłupiające, czytanie książek jednak bardziej rozwija - jakie by one
            > nie były, nawet Grochola smile - ale jednak pobudzają do pracy te szare
            > zwoje, co w przypadku tv nie zawsze jest zapewnione smile

            No właśnie taka Grochola np. wydaje mi się być odpowiednikiem drukowanym takiej
            "tv papki" wygładzającej powierzchnię wink Nie to, że powinien być zakaz czytania
            bzdur, ale podobnie jak bzdury animowane lepiej sobie dawkować. A na pewno
            korzystniej dla szarych zwojów obejrzeć jakiś dobry program niż czytać byle co.


            > To może ja odpowiem - ma tyle wspólnego, że zarówno oglądanie tv jak
            > i czytanie książek to jakaś tam forma spędzania wolnego czasu.

            Moim zdaniem nie ma to dużo wspólnego, bo formą spędzania czasu jest również np.
            pływanie, kurs salsy, robótki ręczne czy wypiekanie tortów, a jakoś w opozycji
            do tv stawia się najczęściej to czytanie właśnie. Niesłusznie moim zdaniem
            apoteozowane w opozycji do tv
            , albowiem wśród tego, co opuszcza drukarnie
            jest tyle samo chłamu co wśród programów tv. Wszystko jest kwestią wyborów, ale
            raczej treści niż medium.
            • pensioner63 Mnie też stać aby dzieci oglądały TV i piły koniak 14.10.09, 16:21
              iwoniaw napisała:
              > posiadanie w domu odbiornika tv (a już zwłaszcza - o zgrozo!
              > - z wyborem kanałów większym niż tv, za przeproszeniem, publiczna)
              > to zaniedbywanie potomstwa.

              Ciekawe, że ludzie mogą zaniedbywanie swoich dzieci używać aby pochwalić się
              swoim wyższym statusem materialnym!

              Mego syna też stać na to aby codziennie pił holenderskie piwo i francuski
              koniak. Nie musi też marnować czasu na państwowej uczelni tylko może każdy dzień
              spędzać ze sponsorowanymi panienkami. Stać mnie na to! Tylko czy faktycznie mam
              się czym chwalić? Chyba, że te pieniądze zarabiam na imporcie heroiny z
              Afganistanu.
              • iwoniaw Wyrazy współczucia 14.10.09, 17:01
                > Ciekawe, że ludzie mogą zaniedbywanie swoich dzieci używać aby pochwalić się
                > swoim wyższym statusem materialnym!

                Nie tylko z powodu niskiego statusu materialnego, który każe ci określać
                posiadaczy kablówki mianem krezusów o wyższym statusie, ale przede
                wszystkim z powodu upośledzenia mentalnego wyzierającego z każdego zdania. Może
                jednak NFZ pokryje choć część terapii, dowiedz się.
            • pam_71 Re: Myślę, że to szkodliwy stereotyp 15.10.09, 12:25
              Nie twierdzę, że wszystkie pozycje na rynku czytelniczym są warte uwagi. Jednak
              aby coś przeczytać trzeba jednak zadać sobie trochę trudu i wybrać się z
              dzieckiem do księgarni/biblioteki - mamy więc możliwość
              podpowiedzenia/nakierowania na właściwą lekturę.
              Dostęp do TV-papki jest o tyle prosty, że wystarczy sięgnąć ręką po pilota ....
    • krwawakornelia u nas jedna plyta tylko przed spaniem (ok 40 min) 06.10.09, 12:10
      jezeli jest film np. walle albo cos to raczej caly ale w weekend.
    • aluc sam się limituje 06.10.09, 15:46
      nie ma takiejmozliwości, żeby mieli czas oglądać telewizję dłużej niż
      2 godziny ciurkiem
    • gizmaaa Re: Czy limitujecie czas przed tv? 06.10.09, 20:23
      nie oglądamy wogóle tv.
      Nie mamy po prostu telewizora. Jeszcze rok temu dzieci skierowane miały
      twarzyczki ku pudełku zwanym telewizorem, stopniowo ograniczałam i w końcu
      sprzedałam. Dom wyciszony dzieci spokojniejsze i więcej trzeba uwagi rodziców,
      trzeba organizować im zamienne jakieś zajęcia. Ale dla chcącego nic trudnego.
      Dzieciaki czasami oglądają jakąś bajkę na komputerze ale jest to w pełni przeze
      mnie kontrolowane co leci, a w telewizji niestety nie.
    • dawidok Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 13:13
      a moja 2,5letnia ogląda bajki od rana do wieczora. od 8 do 21, z
      przerwami na posiłki, no i w ciepłe dni na spacery lub wyjścia z
      domu. Ale jako że zbliża się zima pewno będzie ogladać tv (
      szczególnie mini mini ) od rana do wieczora. Ma to oczywiście jeden
      duży plus - spokój i cisza w domu i nie męczy nas wtedy swoją osobą.
      • papalaya nie limituję, jestem staroświecka 14.10.09, 13:39
        i wierze w rozsądek dzieci...

        starszy ogladał MiniMini ale od początku mial swoje ulubione bajki,
        potem byla chwilowa fascynacja CN i Disneyem, rok temu ogladal tylko
        Galactic Football na Jetixi...o CN dawno już zapomniał...obecnie w
        wieku 8 lat oglada prawie sam sport (piłka nożna i snooker), kanały
        przyrodnicze i czasami dobry film typu Shrek czy Kungfu Panda...i to
        praktycznie tylko w weekendy

        młodszy to samo, ma dwa lata i w MiniMini interesuje go tylko Miś w
        Dużym Niebieskim Domu, Clifford i czasami Ulica Sezamkowa, poza nim
        nie zwraca uwagi na telewizor...

        natomiast śmiać mi się chce jak widze nadętych ekorodziców w
        stylu "u nas nie ma TV tylko komputer"...abstrahując od
        absurdalności oglądania dobrych programów na malym ekraniku, robią
        krzywdę swoim dzieciom, bo widzę co takie dzieciak robią jak przyjdą
        w gości do domu gdzie jest TV...


        • pam_71 Re: nie limituję, jestem staroświecka 14.10.09, 14:11
          natomiast śmiać mi się chce jak widze nadętych ekorodziców w
          stylu "u nas nie ma TV tylko komputer"..


          Ekorodzice ?!
          My Eko jesteśmy podczas wakacji. Nie ma TV, kompa - jest las i jezioro wink I
          dobrze nam razem ;-p
          • papalaya Re: nie limituję, jestem staroświecka 14.10.09, 14:43
            co innego wakacje, co innego na codzień...zresztą na i na wakacjach
            bajka na DVD bywa przydatna...w tym roku wzięliśmy przenośny
            odtwarzacz i mlodszego mieliśmy z glowy wieczorami, kiedy
            siedzielismy ze znajomymi na tarasie...kolejnym pożytkiem bylo to,
            ze przy tym odtwarzaczu nauczyl się sam zasypiac wink
            • pam_71 Re: nie limituję, jestem staroświecka 15.10.09, 12:03
              kolejnym pożytkiem bylo to, ze przy tym odtwarzaczu nauczyl się sam zasypiac wink
              ?! On nie nauczył się samodzielnego zasypiania, ale zasypiania przed TV ...
    • dawidok Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 13:28
      ciekawe co moje 2,5 letnie dziecko miałoby robić gdybym wyrzucił tv
      z domu? zabawki już ją nudzą, mam jej kupować codziennie jedną nową?
      to abonament jest tańszy. Czytać nie umie, rysować nie lubi a gdy
      ktoś z dorosłych zabiera się za czytanie jej bajki to wyrywa książkę
      lub przewraca kartki więc kiedy oglada tv jest spokojna i wyciszona
      no i dorośli mogą zająć się w domu swoimi sprawami. Mnie rodzice nie
      limitowali niczego i ja nie zamierzam, będzie starsza przyjdzie czas
      na inne zajęcia . Teraz jest zima więc TV RULEZ !!!
      • pam_71 Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 13:32
        Hihi niezła podpucha wink
        Pozdro
        • fogito Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 14:40
          Tak. Mamy telewizor tylko w sypialni rodziców, więc dla syna (5,5
          lat) oglądanie to po prostu czas na relaks w łóżku u rodziców - po
          szkole albo w sobotę rano wink
          Nie cierpię jak w domach telewizory są włączone non stop uncertain a
          dzieciaki oglądają wszystko jak leci. I dorośli przy okazji też.
          • kropkacom Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 16:56
            > Nie cierpię jak w domach telewizory są włączone non stop uncertain a
            > dzieciaki oglądają wszystko jak leci. I dorośli przy okazji też.

            Ale czemu nie cierpisz? To nie Twoje domy i w sumie nic ci do tego. tongue_out Mylę się?
            • fogito Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 21:14
              kropkacom napisała:

              > Ale czemu nie cierpisz? To nie Twoje domy i w sumie nic ci do
              tego. tongue_out Mylę się
              > ?

              Mylisz się. Bo jak odwiedzam koleżankę, której nie widziałam ładnych
              kilka lat to spodziewam się, że wyłączy telewizor rozmawiając ze
              mną. Ale okazuje się, ze tak jej to weszło w nawyk, że nawet nie
              zauważa. I w efekcie ja musze prosić o wyłączenie telewizora, bo nie
              słyszę co też ona do mnie mówi. Pomijam fakt,ze jej kilkumiesięczne
              dziecko wgapia się w ten telewizor przez cały czas.
              • kropkacom Re: Czy limitujecie czas przed tv? 15.10.09, 07:11
                Dorosłą koleżankę wychowujesz? smile
    • lavinka Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 15:20
      Trudno powiedzieć. To raczej nie chodzi o to, że dziecko cały czas
      siedzi przed telewizorem, ważniejsze jest CO ogląda. 5latce same
      bajki wystarczą, ale dorzuciłabym czasem film, który obejrzałybyście
      wspólnie. Jakiś przygodowy, czy podróżniczy... nie wiem. Grunt byście
      mogły o nim razem porozmawiać.

      lav

      p.s.Spędziłam pół dzieciństwa przed telewizorem i raczej mi to nie
      zaszkodziło, ale oglądałam prócz mało wartościowych programów również
      te szeroko pojmowane jako "rozwijające". Tyle,że wówczas (lata 80te)
      telewizja oferowała program na dużo wyższym poziomie niż dzisiaj.
      Także ciężko to porównywać. Teraz tv poszła w ilość i raczej
      ograniczałabym dostęp dziecka do szmiry. Ale to tak bardziej na
      przyszłość smile
      • kaprysia Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 17:31
        gdyby to dziecko miało decydować, siedziałby przed telewizorem godzinamismile

        oczywiście, limitujemy. telewizji jako takiej nie oglądamy ani tu, ani za
        granicą, gdzie mamy drugi dom - odbiornik nam służy do wyświetlania filmów.
        dzieciom jednak czasem puszczam minimini albo five5 (takie stacje łapiemy). poza
        tym oglądają bajki na płytach, głównie peppę i kittysmile
      • morekac Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 21:54
        Tyle,że wówczas (lata 80te)
        > telewizja oferowała program na dużo wyższym poziomie niż dzisiaj.
        Czyżby? Część z tego nie dała się oglądać, a że były raptem 2 kanały,nic
        dziwnego, że czasu przed tv nie trzeba było ograniczać. Z rozwijających pamiętam
        tylko przyrodnicze - ale teraz mam ich dużo więcej na NG, Animal Planet czy
        Discovery.
    • beauty.kasioola Re: Czy limitujecie czas przed tv? 14.10.09, 21:43
      Hej, ja to robie. Limituje , ale zamiast Tp wlaczam mu ciekawe programy po
      angielsku. Dziecko ma 10 lat i uczy sie jezyka od przedszkola i wole aby cos na
      satelicie zobaczyl zamiast polskich seriali albo nudnych filmow.
      • onelupa Re: Czy limitujecie czas przed tv? 16.10.09, 00:25
        filmy po angielsku dla dzieci sa swietne, dzieci bardzo szybko lapia jezyki.
        dobrym pomyslem sa tez roznego typu programy przyrodnicze czy naukowe, mozesz je
        znalesc na roznych kanalach.
    • galba00 kiedy sadzasz dziecko przed tv..... 15.10.09, 03:37
      pytanie jest zle postawione, winno ono brzmiec czy po to by miec wolny czas sadzasz dziecko przed telewizorem, zamiast zajmowac sie nim....
      • per-vers Re: kiedy sadzasz dziecko przed tv..... 15.10.09, 07:18
        W pytaniu chodzilo mi faktycznie o cos innego, ale wcale nie wysylanie dziecka na bambus. Mialam na mysli limitowanie bajek/filmow, bo tv jako takiej sie u nas nie oglada "tak jakos", bez wiekszej ideologii... Mamy mnostwo filmow na plytach i wygrywaja z programem telewizyjnym, a do tego mamy tez mnostwo pomyslow na to, co jeszcze chcielibysmy malej pokazac, np z wlasnego dziecinstwa. No i niedaleko jest fajowa wypozyczalnia zaopatrzona w klasyki naszego dziecinstwa smile - te animowane i te fabularne.
        Ale wywiazala sie ciekawa dyskusja o podejsciu do telewizji wlasnie smile, ktora to dyskusje sledze nieustannie smile
      • chubbba a ty nigdy nie potrzebujesz czasu dla siebie? 15.10.09, 10:16
        nie da się 24 godziny wciąż zajmować dzieckiem i przez ten czas wymyślać same
        "rozwijające" zajęcia, bo nawet samo dziecko nie wytrzyma takie edukacyjnego
        zadęcia, nie mówiąc już o rodzicu, który zwyczajnie padnie na pysk .. Więc każdy
        czasem musi zająć dziecko trywialnym oglądaniem tv czy bajki aby chociażby
        ugotować obiad czy zrobić pranie, nie oszukujmy się, że jesteśmy w stanie non
        stop być kreatywnymi" rodzicami! Sami w dzieciństwie siedzieliśmy przed
        telewizorem i jakoś krzywdy to nam nie zrobiło, więc nasze dzieci również jakoś
        przeżyją oglądając czasem bajki czy Nickelodeon, bez przesady!
      • framp kolejna nawiedzona mamusia 15.10.09, 10:46
        dla której posadzenie dziecka przed tv po to, aby mieć chwilę wolnego, to
        porażka wychowawcza i skandal, po którym dziecko trzeba odebrać rodzinie i
        umieścić w placówce wychowawczej dla jego dobra! wiadomo przecież, że rodzic, a
        już zwłaszcza matka, musi być męczennikiem stale poświęcającym się na polu
        wychowania dziecka, nie ma mowy o tym aby mieć jakiś wolny czas, bo przecież w
        tym czasie mógłby nauczyć dziecko japońskiego albo tańczyć walca, a tak jest to
        czas stracony! każda godzina spędzona na lampieniu się w tv albo jakieś głupie
        zwierzątka w kreskówce pozbawia dziecko szansy na rozwój zdolności w kierunku
        garncarstwa, językoznawstwa czy astronomii, a to jest wszak niedopuszczalne
        zaniedbanie wychowawcze. Ludzie,co z wami? dajcie odetchnąć tym swoim
        przeedukowanym i przestymulowanym wychowawczo dzieciom i pozwólcie czasem na
        bezmyślne pogapienie się w tv albo po prostu nicnierobienie, bo inaczej zwariują
        i nie dadzą rady w tym dziecinnym wyścigu szczurów ...
    • jotde2 TV=patrzenie w ekran 15.10.09, 08:02
      tak ,limituje .nietylko dziecku i niezawsze sie udaje smile
      .tv dostarcza nam kodów kulturowych ,informacji i daje rozrywke ale
      potrafi też zwyczajnie zjadać czas. to jak z narkotykiem. na
      początku fajnie a potem zmieniasz sie w warzywo.
      niejestem zbyt chojny w tym wzgledzie dla Rafałka smile(5 lat) -ma TV
      na ok 25 min dziennie w dni roboczewink ( wybiera sobie filmik na
      necie na onlajnie -sam włancza komp i wszystko ustawiasmilewcześniej
      musi zrobić ok godzinne ćwiczenia z literek cyferek grafomotoryki
      czy logopedi itd)w łykend tv zbytnio nielimituje.
      myśle że TV jest o tyle szkodliwe że może zabrać czas na inne
      aktywności a o tyle pożyteczny że po pracy pozwala często szybciej
      sie odprężyć a przy okazji może i czegoś nauczyć .
      zło to dobro w nadmiarze smile
    • uknown nie limituję, wierzę w rozsądek dziecka 15.10.09, 09:56
      Córka (lat 5) ma podobnie: nie ogląda w ogóle tv jako takiej, ale ma coś ze 150
      płyt cd z bajkami, programami dla dzieci z Nickelodeon i innych stacji (ciągle
      uzupełnianymi przez dziadka - fana nagrywarki) i uwielbia je oglądać. Ponieważ
      na co dzień chodzi do przedszkola, więc w tygodniu raczej zbyt wiele nie ogląda,
      co najwyżej 1 bajkę dziennie, nigdy do snu bo wtedy jest czytanie książeczek, i
      nadrabia to w weekend. I wtedy pozwalam jej oglądać do woli, co oznacza
      zazwyczaj dwie bajki, bo więcej już ją nudzi i zaczyna robić coś innego. Kiedyś
      oglądała więcej i sama się trochę znudziła, bez ingerencji z mojej strony teraz
      wyłącza tv po bajce i zajmuje się komputerem, bawi lalkami, idzie na rower. Więc
      nie widzę specjalnego powodu do limitowania, według mnie sama sobie to dobrze
      dawkuje i nie interweniuję, gdy czasem wyjątkowo ogląda więcej, bo np. ma coś
      nowego i szczególnie atrakcyjnego albo przyjdzie do niej koleżanka oglądać film
      o Barbi, niech się cieszy, dzieciństwo ma się tylko raz smile
    • marghe_72 Re: Czy limitujecie czas przed tv? 16.10.09, 13:25
      W tygodniu córka włącza sobie TV o godzinie 19.00
      Wyłacza po godzinie. Innej opcji nie ma.
      W piątki i soboty oraz święta może oglądać nieco dłużej.
    • mama303 Re: Czy limitujecie czas przed tv? 16.10.09, 19:18
      Niestety musze limitować bo córka czasami wgapiałaby sie non stop w
      jakies Hanny Montany itd. Zresztą mój mąż ma podobnie smile Tez mu
      limituję.
      • onelupa Re: Czy limitujecie czas przed tv? 20.10.09, 16:57
        wazne jest, jesli sie juz tak sadza dziecko przed telewizorem, zeby puscic mu
        cos sprawdzonego, jakies klasyczne bajki lub nawet jakies fajne naukowe programy
        o zwierzaczkach itd na jakims planete
        • beauty.kasioola Re: Czy limitujecie czas przed tv? 20.10.09, 23:08
          a,to jest racja, Planete serwuje mase takich ciekawych programow.Ja ogrniczam
          czas kiedy sceny sa zbyt brutalne,niestety w pewnym wieku dzieci nie musza
          ogladac wszystkiego.
        • mama303 Re: Czy limitujecie czas przed tv? 21.10.09, 10:00
          onelupa napisała:

          > wazne jest, jesli sie juz tak sadza dziecko przed telewizorem,
          zeby puscic mu
          > cos sprawdzonego,

          Czysta rozrywka też sie przydaje, oczywiscie nie w nadmiarze.
          • onelupa Re: Czy limitujecie czas przed tv? 21.10.09, 17:52
            no jasne, ze sie przydaje, ale niektora rozrywka jest na prawde grozna;p
    • bei Re: Czy limitujecie czas przed tv? 21.10.09, 13:29
      Zazwyczaj co zakazane- jest zaraz bardzo pozadane, w taki sposob
      mozna sobie zmienci dziecko- z umiarkowanie zainteresowanego
      przesiadywaniem przed szklanym ekranem w dziecko tvhokolikasmile

      • beauty.kasioola Re: Czy limitujecie czas przed tv? 21.10.09, 18:40
        Tak samo jest z internetem czy z ogladaniem TV, wszystko zalezy jakie wartosci
        wpajamy dzieciom, trzeba umiec w nich rozwijac wyobraznie, a czasami jednak
        wybieramy latwiejsze rozwiazania- TV.
      • tami-lla Re: Czy limitujecie czas przed tv? 21.10.09, 21:36
        bei napisała:

        > Zazwyczaj co zakazane- jest zaraz bardzo pozadane, w taki sposob
        > mozna sobie zmienci dziecko- z umiarkowanie zainteresowanego
        > przesiadywaniem przed szklanym ekranem w dziecko tvhokolikasmile
        >
        Nooo, zwłaszcza jak mamusia i tatuś daja takiemu małemu potworkowi dobru
        przykład TV holikawink
        • beauty.kasioola Re: Czy limitujecie czas przed tv? 22.10.09, 21:28
          nigdy nie bylam TVholikiem czy jak to nazwiecie, ale uwazam,ze niestety ksiazki
          w szkolach sa tak tendendyje i nieciekawe,ze wole im puscic cos z czego sie beda
          uczyc i nie beda tego robic na sile.Dlatego puszczam im czesto cos z planet.
    • beauty.kasioola Re: Czy limitujecie czas przed tv? 30.10.09, 14:39
      Fajnie Ci idzie w sumie, jak pisalam wczesniej, ja mysle ,ze dzieciom jakies
      anglojezyczne bajki wyjda na dobre. Popatrz na skandynawie, tam wszyscy od
      dzieciaka sie ucza z TV, wiec moze jakies cyfry itp Ci pomoga i dziecko tez na
      tym skorzysta.
    • forencka Re: Czy limitujecie czas przed tv? 09.12.09, 14:17
      Uważam, że dobrze robisz. Czasem ustąp, ale czasem wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja