Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość?

10.10.09, 21:04
Pierwszy raz zdarzyła mi się taka sytuacja. Od wczoraj nie widziałam
się z córką, gdyż w nocy musiałam wyjechać. Wróciłam dziś bardzo
późnym popołudniem, a córka spojrzała na mnie i wróciła do swoich
zajęć. Po 10 min na widok męża krzyknęła z wielką radością że tata
wrócił. Cały wieczór musiałam "się prosić" o jakiś skrawek miłości
od córki. Na sam koniec wpadła w histeryczny płacz gdy zjadłam jej
jabłko (nie wiedziałam że to jej, wczoraj kupiłam jabłka i myślałam,
że to jedno z nich). I na koniec poszła spać do babci. Wymęczona po
podróży po prostu poszłam do łazienki i się popłakałam. Jestem w
ciąży i może to po prostu burza hormonów i być może wyolbrzymiam
problem. Córka przyszła do mnie, przeprosiła za swoje zachowanie i
przytuliła. Ale ja nie potrafiłam przyjąć jej przeprosin.
Powiedziałam, żeby poszła już sobie do babci. Wiem że źle
zareagowałam, ale taka sytuacja spotkała mnie po raz pierwszy i
akurat w złym dniu. Ale tak naprawdę nie wiem jak mam reagować na
przyszłość, aby po pierwsze nie dochodziło do takich sytuacji i po
drugie żeby nauczyć córkę szacunku do mnie.
    • verdana Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 10.10.09, 22:08
      Zlituj sie.
      Masz pretensje, ze Twoje dziecko CZUJE nie to, co Tobie odpowiada.
      Cóż, cieszyc się na zawołanie nikt nie umie i to chyba wiesz. Zalezy
      Ci więc na tym, aby córka radośnie Cie witała, nawet jesli tego nie
      chce. Owszem, nauczysz ja, ze ma Ci się rzucac w ramiona i całowac,
      gdy przychodzisz, niezaleznie jak jest zła czy zmęczona czy smutna.
      Może przy tym mysleć "Niechby sobie mama wyjechala znowu", "pocałuję
      ją i powiem, ze ją kocham, to sie odczepi" - to już Cie nie
      interesuje, chcesz tylko widzieć jej radość, a nie poznać, co czuje.
      Uczac dziecko obłudy sama odbierasz sobie jedno z najcenniejszych
      narzedzi wychowania - czyli poznanie dziecka. Nie będziesz
      wiedziala, co naprawdę mysli, jesli nie pozwolisz mu tego pokazywać.
      Zamiast zrozumieć zachowanie corki i zapytać "Jesteś na mnie
      wściekła?" postanowiłas sobie, ze do negatywnych uczuc dziecko prawa
      miec nie może. Ty owszem, mozesz odrzucic dziecko za to, ze bylo
      szczere...
      Usprawiedliwia Cie jedynie to, ze jesteś w ciąży, a wtedy czesto się
      glupieje. Proponuje przeprosic córkę - to raz. Dwa - powiedzieć
      córce, ze mówi się "dzień dobry", gdy ktoś przyjezdza. Po trzecie -
      nie uczyc dziecka "szacunku do siebie", bo to co opisujesz, nie
      miało z brakiem szacunku nic wspolnego, tylko nauczyć siebie
      szacunku dla uczuc dziecka.
    • jola_ep Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 10.10.09, 22:41
      Nie wiem, ile córka ma lat, ale takie zachowanie jest typowe dla kilkulatka. Zostawiłaś ją, wyjechałaś w nocy. "Wykręciłaś" jej niezły numer... Swoim zachowaniem pokazywała Ci na swój dziecinny sposób, jak bardzo dotknął ją Twój wyjazd.

      Moje dzieciaki reagowały podobnie, gdy mój mąż wracał po kilkudniowej nieobecności. Obrażone miny, odwracały się ostentacyjnie itp. Ale ja je znałam i wiedziałam, jak bardzo tęskniły za tatą. Zresztą po jakimś czasie zazwyczaj znowu okazywały, jak bardzo go kochają.

      Nie wiem akurat na czym polega taki mechanizm, ale był mi znany i nie byłam nim zaskoczona. Kiedyś musiałam niespodziewanie wyjechać wcześnie rano, mój syn miał wtedy 5lat. Nie budziłam go. Potrafił mi to wypomnieć nawet pół roku później...
      Malutkie dziecko nie zawsze potrafi opowiedzieć o tym, co czuje.

      W takim przypadku jak opisałaś, nie warto narzucać się dziecku, "prosić" się o okazywanie miłości. Jak może okazać Ci miłość, jeśli tak bardzo czuje się zranione i nawet nie może Ci o tym opowiedzieć? Albo co grosze nawet nie potrafi zrozumieć swoich burzliwych uczuć.

      Zwróć proszę uwagę: ty nie potrafiłaś przyjąć jej przeprosin i zapewne czujesz się uspawiedliwiona, nie sądzisz też, że z tego powodu powinnaś uczyć się szacunku do innych
      Może ona też nie mogła - w tym momencie - zdobyć się na wyrazy miłości w stosunku do Ciebie?

      Poza tym Verdana ma oczywiście rację smile

      Pozdrawiam
      Jola
    • morekac Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 10.10.09, 23:45
      A jak reagować rodzic,kiedy to on sprawia dziecku przykrość?

      Najpierw dajesz nogę z domu i dziwisz się zachowaniu córki? Pewnie była trochę
      zła na ciebie, ona miała zły dzień, ty miałaś zły dzień - i zrobiła się afera. W
      dodatku córka chciała cię przeprosić, a ty miałaś gdzieś te przeprosiny...
      Co to miało wspólnego z szacunkiem do ciebie?
    • tata.kasi Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 11.10.09, 11:04
      Takie Twoje postępowanie, o ile będzie się powtarzać, niesie ryzyko
      "wdrukowania" w matrycę reakcji dziecka lęku przed odrzuceniem, i w
      konsekwencji uległością wobec szantażu emocjonalnego i poddawanie się
      manipulacjom. W życiu dorosłym takie dziecko może mieć tendencję do
      wiązania się z toksycznymi ludźmi, którzy będą biegli w wywoływaniu
      owej huśtawki nastrojów. Warunkowanie kochania powoduje też
      ukształtowanie człowieka niepewnego swojej wartości ze wszystkimi
      tego konsekwencjami, od braku asertywności, po agresję.
      Ja tez mam różne jazdy od córki, raz słowa nienawiści, a potem, że
      lubi ze mną przebywać...smile. Nie bierz tego poważnie i przyjmij, że
      ona ma prawo do tego, że nie jesteś zawsze i ciągle pępkiem jej
      świata.
      Nieprzyjęcie przeprosin, to już próba wywołania poczucia winy i
      manipulacji z Twojej strony. Moim zdaniem powinnaś za to ją
      przeprosić (sic!) i wytłumaczyć złym samopoczuciem.
      Pozdrawiam smile
    • aagnie.szkaa Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 11.10.09, 13:34

      Ojej, ale irracjonalna opowiesc uncertain
      Tak, pewnie to hormony ciazowe szleja.
      Na poczatek, to ja nawet nie bardzo rozumiem, za co corka przyszla
      Cie przeprosic, bo przeciez jestes dorosla osoba-matka, i zachowanie
      corki powinno byc dla Ciebie zrozumiale.

      Ale tak naprawdę nie wiem jak mam reagować na
      > przyszłość, aby po pierwsze nie dochodziło do takich sytuacji i po
      > drugie żeby nauczyć córkę szacunku do mnie.

      A do jakich sytuacji nie chcialabys by dochodzilo?, do takich gdzie
      corka okazuje swoje emocje, swoja frustracje?

      Corke, szacunku do siebie nie nalezaloby uczyc, ale starac sie na
      ten szacunek zasluzyc, a takze pamietac o tym, by corke i jej
      uczucia sznowac, bo to dziala w dwie strony.

      pozdr
    • srebrnarybka Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 11.10.09, 15:23
      Szczerze mówiąc w ogóle nie rozumiem, na czym polega przykrość
      zrobiona przez córkę. Córka nie zrobiła Ci przykrości, tylko nie
      zrobiłą przyjemności, tzn. nie powitała radośnie, tylko popatrzyła.
      Potem wybuchła histerią w sprawie jabłka - dzieciom takie rzeczy
      często się zdarzają, dziecięce poczucie własności należy szanować. W
      ogóle nie widzę, za co córka miałaby Cię przepraszać, a już to, że
      nie przyjęłaś przeprosin jest zupełnie niezrozumiałe.
      Druga sprawa - niedobrze, że z mężem rywalizujecie o względy corki.
      Nie powinnaś być zazdrosna o to, że córka akurat bardziej się
      ucieszyla z powrotu ojca niż Twojego. Nic się nie stało, kiedy
      indziej będzie inaczej.
      No i najważniejsze - córka sprawiła Ci "przykrość", bo oczekuwałaś
      od niej serdecznego powitania, które było Tobie potrzebne. Powielasz
      częsty błąd spotykany na tym forum; dzieci nie są po to, by
      zaspokajać potrzeby emoconalne rodziców. To rodzice są od
      zaspokajania potrzeb dzieci, nie odwrotnie. Jeśli dziecko odnosi się
      do Ciebie serdecznie i da Ci "skrawek miłości", to dobrze. Ale na to
      nie licz, że będzie Ci to dawało wtedy, kiedy akurat Tobie
      potrzebne. Dziecko da Ci wtedy, kiedy będie chciało. Dziecko nie
      jest po to. To Ty masz mu dać miłość, a swoje potrzeby emocjonane
      musisz zaspokajać gdzie indziej.
    • soffia75 Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 11.10.09, 20:14
      Wrzuć na luz, nie ma się czym przejmować. To jest standardowe zachowanie w
      wydaniu kilkulatków, sama to w domu przerabiam raz po raz. Kiedyś bywało mi
      przykro, teraz nauczyłam się przechodzić nad podobnym zachowaniem córki do
      porządku dziennego. Twoja córka wcale nie zamierzała zrobić Ci przykrości - po
      prostu miała akurat ważniejsze/ciekawsze rzeczy do roboty. wink Do tego mogła
      jeszcze mieć nie najlepszy dzień, Ty mogłaś być zmęczona po podróży i
      rozczarowana brakiem entuzjastycznego powitania - no, i skumulowało Wam się...
      Moja córa-jedynaczka ma w domu troje dorosłych "do wyboru" - i z tej możliwości
      wyboru skwapliwie korzysta. wink Co dzień lub kilka dni inny domownik jest tym
      "najukochańszym", reszta może nawet stanąć na rzęsach, ale i tak na uwagę ze
      strony naszej małej panny nie ma szans (btw - domownicy będący danego dnia "w
      niełasce" też nauczyli się czerpać z tego korzyści, bo po prostu mają wtedy
      więcej czasu wolnego dla siebie wink; a nasze dziewczątko potrafi absorbować swoją
      osobą, oj, potrafi...).
      Często wracamy z mężem razem z pracy; i raz on jest witany entuzjastycznie, za
      to ja "niewidzialna", a raz odwrotnie. Czasami nawet oboje jesteśmy
      "niewidzialni", bo akurat mała pochłonięta jest zabawą z babcią i wszystko inne
      wkoło niej mogłoby nie istnieć. wink
    • iwonag25 Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 11.10.09, 21:08
      Po przeczytaniu mojego wątku w dniu dzisiejszym najchętniej bym go
      sakosowała. Gdy już ochłonęłam i po przeczytaniu waszych wypowiedzi
      faktycznie stwierdzam, że nie było problemu. Nawet nie mam
      usprawiedliwienia nie ważne czy to ciąża, czy zmęczenie, córka nic
      złego nie zrobiła. Ale wasze odpowiedzi uzmysłowiły mi jedną rzecz.
      Moja mama zawsze manipulowała uczuciami moimi i mojej siostry. Nasz
      ojciec jest alkoholikiem (nadal aktywnym) i mama na nas zawsze
      wyładowywała swoje emocje. Nie były to krzyki, ale własnie zamykanie
      sie w sobie, płakanie po kątach, wywoływała w nas poczucie winy i to
      wszystko dlatego że nie była z ojcem szczęśliwa. Zawsze bałam się
      dostać 1 w szkole, bo bałam się że mama będzie smutna itd. Zawsze
      przepraszałam ją za coś, czego nie zrobiłam. Po prostu mama była
      smutna przez ojca, a ja zawsze przepraszałam mimo iż nie miałam
      powodu - po prostu żeby mama poczuła się lepiej.
      Po wczorajszym dniu widzę, że zaczynam robić tak samo jak moja mama.
      Zaczynam manipulować uczuciami własnego dziecka. Jestem po prostu
      nauczona takiego postępowania. Teraz to wiem i obiecuję sobie, że
      postaram się naprawdę mocno żeby więcej do takich sytuacji jak ta
      wczorajsza nie doszło.
      • edyta.1978 Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 11.10.09, 21:16
        Zauważyłaś w czym tkwi problem a to już dużo. Pochodzę z rodziny alkoholików i
        dokładnie wiem o czym mówisz.
        Nie rozmyślaj już nad tym. Wiesz, że nie było to z Twojej strony właściwe
        zachowanie. Po prostu nie rób tak więcej smile
        Trzymajcie sie ciepło.
      • soffia75 Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 11.10.09, 21:36
        Zrozumienie mechanizmu danego zdarzenia to już połowa sukcesu. smile Teraz będzie już tyko lepiej.
        Trzymaj się; całuski dla córy! wink
      • tata.kasi Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 12.10.09, 08:34
        Fajnie, tylko wielu spraw nie przewidzisz. Ja bym Ci proponował
        zainteresowanie się terapią dla DDA, skontaktowanie się z jakąś
        grupą. Już sama wymiana doświadczeń dużo daje, bo okazuje się, że
        inni ludzie czują to samo. Warto to zrobić dla dzieci i dla jakości
        Twojego życia.
        Pozdrawiam smile
    • jakw Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 11.10.09, 21:12
      Jeśli przepraszała ciebie za wpadanie w histerię za zjedzone jabłko
      to trzeba było przyjąć. Jeśli miała cię przepraszać za to, że nie
      wykazywała tobą wystarczającego zainteresowania to chyba jest coś
      nie tak. A tekst typu "To idź sobie do babci" to jest raczej poniżej
      krytyki. Usprawiedliwiają ciebie tylko te hormony i zmęczenie.
      • verdana Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 11.10.09, 22:00
        Każdy ma takie wpadki, absolutnie kazdy. Tylko nie kazdy potrafi
        przyznac się, ze zrobił błąd i w dodatku zrozumiec, gdzie leżą
        przyczyny tego bęłdu.
        Nie jestem jasnowidząca, ale jakos w Twoim wypadku wróżę sporo
        sukcesów w wychowywaniu dziecismile
    • easyblue Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 12.10.09, 15:16
      Takie wahania nastroju będziesz miała częściej - ja też w podobnych
      chwilach nie jestem w stanie przebaczyć małęj ani okazać choćby
      trochę uczućsad Po prostu nie potrafię, choć bardzo staram się z tym
      walczyćuncertain Nie umiem i jużsad Kiedyś M kazał jej przepraszać mnie od
      razu - teraz wie, ze ja nie potrafię przyjac tych przeprosin i musi
      minąć kilka mimut, zanim mi przejdzie. No a poza tym mała wie, co ma
      robić więc zmuszanie jej do przepraszania mija się z celem - może to
      odebrać jako karę a nie o to chodzi.
      Inna sprawa, zę małą jest pewnie zazdrosna o Twoje drugie dziecko.
      To normalne zachowanie.
      Jeżeli chcesz nauczyć dziecko szacunku, rób to delikatnie. Wszelaki
      przymus kończy się z reguły odwrotnym efektem, a tego pewnie nie
      chcesz. No i jak teraz zaczneisz ją "szkolić" to są duże szanse
      totalnej porażki - drugie dziecko w drodze nie pomaga w takich
      sytuacjach, bo nie dosyć, że na hormony nie ma rady /wiem coś o tym
      bo jestem właśnie w ciążysmile/, cierpliwości też ma się mniej, nie
      mówiąc o wyrozumiałości, no i mała pewnie odbierze to jako całkowite
      odtrącenie.
      A poza tym - każdy ma czasami gorszy dzień, może jej się włąśnie
      taki zdarzył?smile Miej dla niej trochę wyrozumiałoścismile Dorosły
      zacznie kląć, wściakać się wyjdzie połazić, pokłóci się, a dziecko?
      Jemu pozostają znane sposoby - dąsysmile Wybacz jejsmile A dziś przeproś
      ją za swoje zachowanie, powiedz, ze zabolało Cię jej zachowanie,
      było Ci przykro, że jest Ci ciężko, bo dzidziuś itd, i by Ci
      wybaczyła. Takie słowa aninie umniejszają "randze" rodzica, ani nie
      pokazują jego słabości - wręcz przeciwnie. Rośnie szacunek dziecka
      do rodzicasmile

    • kornelia111 Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 13.10.09, 17:47
      Witam. Trochę inaczej widzę tę sprawę. Nie przyznaję dziecku prawa
      do obrażania się na matkę, gdyż musiała ona wyjechać i zostawić małą
      z ojcem. W takiej sytuacji rolą ojca czy babci jest wyjaśnienie
      dziecku, że mama szybko wróci i zaproponowanie wspólnego oczekiwania
      na jej powrót. Miło będzie, jeśli dziecko przygotuje mamie prezent
      powitalny (obrazek czy coś w tym stylu). Nie rozumiem także
      sytuacji, że matka przyjeżdża, a rodzina, w tym dziecko, się z nią
      nie wita. W końcu kobieta nie wchodzi do hotelu, a do własnego domu
      i można oderwać się od niewątpliiwie fascynujacych zajeć, zeby
      powiedzeć rodzicielce dzień dobry. To nie jest kwestia uczuć, tylko
      prostego wychowania. Rozumiem, ze córka była wtedy w domu z babcią.
      Babcia powinna wziąć wnuczkę za rękę i powiedzieć "Idziemy przywitać
      sie z mamą." Odpowiedż "nie" nie wchodzi w grę. Ale być może ja
      jestem straszliwie staroświecka, skoro uważam, że powinno się
      wymagać od dzieci zachowania pewnych form. Jeżeli mała najpierw
      matkę całkowicie zlekceważyła, a potem urządziła atak histerii, to
      ja się nie dziwię, ze kobiecie "puściły" nerwy, tym bardziej,że jest
      w ciąży. Dla mnie winę za zaistniałą sytuację ponoszą ojciec z
      babcią. Bo oni powinni z dzieckiem rozmawiać pod nieobecnosć matki.
      • jola_ep Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 13.10.09, 18:11
        Mój pięciolatek na sugestię, że mógłby już przestać się obrażać i robić kwaśną minę powiedział mi:" mamo, przecieżswojej złości nie wsadzę do kieszeni". Mądre dziecko smile

        Bo czyż malutkie dziecko może swoje uczucia schować do kieszeni? Czy można wytłumaczyć mu, aby ich nie odczuwało? Może tylko tyle, że nie ma do nich prawa, albo że musi je tłumić w środku i nie zdradzać się przed najbliższymi.

        Mądra matka zrozumie, poczeka. Przecież wie, CO naprawdę czuje jej dziecko. A ono z czasem nauczy się wyrażać swoje uczucia w sposób społecznie aprobowany.

        Przykrojmy nasze wymagania do możliwości naszych dzieci.

        Taki kilkulatek emocjonalnie jest jeszcze bardziej często rozchwiany od kobiety w ciąży. Uczmy się wzajemnie rozumieć i wybaczać sobie nawzajem smile

        Pozdrawiam
        Jola
        • verdana Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 13.10.09, 18:15
          jak mozna "nie dawac komus prawa do uczuć"? Mozna najwyzej nie dawać
          prawa do wyrazania uczuc i uczyć obludy. Wtedy dziecko będzie
          zewnetrznie grzeczne, tylko całkowicie obce. Nigdy rodzice nie
          dowiedza się, co naprawdę mysli - albo niestety, dowiedza się - w
          bardzo nieprzyjemny sposob.
        • kornelia111 Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 13.10.09, 18:39
          jola_ep napisała:

          > Mój pięciolatek na sugestię, że mógłby już przestać się obrażać i
          robić kwaśną
          > minę powiedział mi:" mamo, przecieżswojej złości nie wsadzę do
          kieszeni". Mądre
          > dziecko smile

          Właśnie dlatego napisałam, że pod nieobecność matki uczuciami
          dziecka pwinien zajać się ojciec i babcia. Trzeba pokazać dziecku,
          że złość na matkę nie ma sensu, po człowiek po prostu "musi robić to
          co musi", a zadaniem rodziny (w tym dziecka) jest wspieranie takiego
          człowieka, a nie odgrywanie na nim swojej złości. Bo nie sadzę, żeby
          tutaj wyrodna matka, będąc jeszcze w ciąży, zostawiła malutkie
          dziecko i poszła na wielogodzinną imprezęwink Głowę daję, że
          wyjeżdżała z ciężkimi wyrzutami sumienia, nie mogąc pożegnać się z
          córką. W takiej sytuacji córka niestety, moim zdaniem, nie ma prawa
          do negatywnych uczuć, a w zrozumieniu sytuacji powinni dziecku pomóc
          ojciec i babcia.
          >
          > Bo czyż malutkie dziecko może swoje uczucia schować do kieszeni?
          Czy można wytł
          > umaczyć mu, aby ich nie odczuwało? Może tylko tyle, że nie ma do
          nich prawa, al
          > bo że musi je tłumić w środku i nie zdradzać się przed
          najbliższymi.

          Powtórzę jeszcze raz, małe dziecko (starsze zresztą też) nie może
          zostać ze swoimi negatywnymi uczuciami samo. Tutaj prawdopodobnie
          się tak stało, bo widocznie nikt nie poświecił odrobiny czasu, zeby
          sytuację dziecku wyjaśnić i ją z nim "przepracować". A dziecko
          wyładowało negatywne emocje na matce, która liczyła na ciepłe
          powitanie po nieobecności.

          > Mądra matka zrozumie, poczeka. Przecież wie, CO naprawdę czuje jej
          dziecko. A o
          > no z czasem nauczy się wyrażać swoje uczucia w sposób społecznie
          aprobowany.

          Mądry ojciec wie, że dziecko potrzebuje obojga rodziców i, kiedy
          matka wyjeżdża, on musi dziecko wspierać, a nie rywalizować o
          uczucia dziecka. Powtórzę, powinien razem dzieckiem usiąść i
          przygotować dla mamy prezent powitalny. I przygotować dziecko na
          powitanie z nieobecną przez pewien czas mamą.
          Jeżeli chodzi o wyrażanie uczuć w sposób społecznie aprobowany, to
          jestem zwolenniczką uczenia dziecka pewnych podstawowych zachowań od
          najmłodszych lat. Mam na myśli kulturalne przywitanie się z
          członkami rodziny oraz - uwaga - obcymi znajomymi (typu sąsiedzi
          itp.) Nie wymagam rzucania się na szyję, ale słowa dzień dobry,
          dziękuję, przepraszam, powinny padać bez względu na stan emocjonalny
          człowieka, także dziecka.


          > Przykrojmy nasze wymagania do możliwości naszych dzieci.
          Dlatego dziecku do 4 - 5 roku zycia, jeżeli nie powiedziało dzień
          dobry, zwracałam delikatnie uwagę, dziecku starszemu, jeżeli zajdzie
          taka sytuacja, zwrócę uwagę znacznie mniej delikatnie.

          > Taki kilkulatek emocjonalnie jest jeszcze bardziej często
          rozchwiany od kobiety
          > w ciąży. Uczmy się wzajemnie rozumieć i wybaczać sobie nawzajem smile

          I wychowujmy nasze dzieci i nie usprawiedliwiajmy ich złego
          zachowania. Bo potem koleżanka córki, gimnazjalistka, wychodząc od
          mnie z domu, gdzie spędziła gościnnie 2 dni i noc nawet nie raczy mi
          powiedzieć dziękuję i do widzenia.
          Pozdrawiam, Kornelia.



          • jola_ep Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 13.10.09, 18:57
            > Właśnie dlatego napisałam, że pod nieobecność matki uczuciami
            > dziecka pwinien zajać się ojciec i babcia. Trzeba pokazać dziecku,
            > że złość na matkę nie ma sensu, po człowiek po prostu "musi robić to
            > co musi",

            Nie rozumiem jak można to wytłumaczyć klikulatkowi? (!)
            Czasem się zwyczajnie nie da.
            I co wtedy?

            > W takiej sytuacji córka niestety, moim zdaniem, nie ma prawa
            > do negatywnych uczuć,

            Nie rozumiem.
            Co to znaczy, że nie prawa do negatywnych uczuć?
            A jak je CZUJE, to co wtedy?
            Ma je do kieszeni schować?

            Jak trzylatek ma zrozumieć, że matka musi wyjechać? Hm?
            Jak moje dzieci mogły zorozumieć, że tata przyjeżdża na trzy dni? Musi? A może nie?
            One mogły tylko do tego się przyzwyczaić...

            > Mądry ojciec wie, że dziecko potrzebuje obojga rodziców i, kiedy
            > matka wyjeżdża, on musi dziecko wspierać, a nie rywalizować o
            > uczucia dziecka.

            A gdzie tu rywalizacja? W końcu matka nie wyjeżdżała na zbyt długo. Taty też całkiem sporo nie było. Raz mama na topie, raz tata smile


            > Dlatego dziecku do 4 - 5 roku zycia, jeżeli nie powiedziało dzień
            > dobry, zwracałam delikatnie uwagę, dziecku starszemu, jeżeli zajdzie
            > taka sytuacja, zwrócę uwagę znacznie mniej delikatnie.

            Mój synek w wieku ok. 5 lat (mądry, obyty i grzeczny) pewnego dnia, gdy przyszłam z nim do miejsca mojej pracy, nikomu nie powiedział "dzień dobry". Na delikatne sugestie nie reagował. Mogłam mniej delikatnie... Ale zdecydowałam się z nim pogadać na spokojnie. Powiedział, że przecież sama mu powiedziałam, że jak kogoś nie zna, to nie musi mu dzień dobry mówić. (to było chyba wtedy, gdy grzecznie witał KAŻDEGO spotkanego przechodnia wink )

            > I wychowujmy nasze dzieci i nie usprawiedliwiajmy ich złego
            > zachowania.

            A czy ja bronię wychować? Moje dzieciaki wyrosły na całkiem grzeczne, dzień dobry mówią, powstrzymują swoje emocje, gdy ukochana babcia doktliwie niechcący obraziła itd. itp. Wszystko w swoim czasie.

            Pozdrawiam
            Jola
            • verdana Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 13.10.09, 19:32
              To jakis absurd. Przede wszystkim matka nie musi miec poczucia winy,
              nawet jak zostawia dziecko i idzie sie pobawic, albo wyjezdża na
              trzy dni dla przyjemnosci. Ma prawo.
              Po drugie - koncentracja calej rodziny na tym, zeby dziecko nigdy
              nie odczuwalo negatwnych odczuc to jakas bzdura. negatywne uczucia
              sa pożyteczne - nie warto ich tlumić. Tesknota, zlość, gniew -
              czemus slużą. Robienie obrazka dla mamy, ktora wyjechała na jeden
              dzień to skoncentrowanie uwagi calego domu na blahym wydarzeniu,
              ktore dziecko powino przyjąc za oczywiste, a nie celebrować.
              I co to znaczy "nie daje dziecku prawa do uczuć"? uczucia sa
              niezalezne od woli. Mozesz najwyzej nie dawac dziecku prawa do
              wrazania uczuc, a jeśli pójdziesz kok dalej - do tego, aby same
              przed sobą nie przyznawalo się, ze jest zle czy smutne. Zamiast
              wyrazenia tego głosno wyrazi to w inny sposób - wrzodami , nerwica,
              depresją i tym, ze cale zycie bedzie usmiechniety, nie zbuntuje się
              przeciw niczemu, tyle, ze będzie głęboko nieszczęśliwy.
              Brak prawa do posiadania autentycznych uczuć to krzywda wyrzadzona
              dziecku - niewiele mniejsza od znecania się. A skutki ma prawie
              takie same.
              • kornelia111 Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 13.10.09, 21:35
                To jakis absurd. Przede wszystkim matka nie musi miec poczucia winy,
                > nawet jak zostawia dziecko i idzie sie pobawic, albo wyjezdża na
                > trzy dni dla przyjemnosci. Ma prawo.
                > Po drugie - koncentracja calej rodziny na tym, zeby dziecko nigdy
                > nie odczuwalo negatwnych odczuc to jakas bzdura. negatywne uczucia
                > sa pożyteczne - nie warto ich tlumić. Tesknota, zlość, gniew -
                > czemus slużą.

                A odreagowywanie negatywnych uczuć na innych ludziach?
                Ja nie przyznaję takiego prawa nikomu, nawet dziecku. Tymczasem
                tutaj wszyscy naskoczyli na matkę, że powinna przyjąć do wiadomości
                złośc dziecka na nią, bo dziecko ma prawo do negatywnych uczuć. I
                dziecko może ją zignorować bo się na nią "gniewa".

                Robienie obrazka dla mamy, ktora wyjechała na jeden
                > dzień to skoncentrowanie uwagi calego domu na blahym wydarzeniu,
                > ktore dziecko powino przyjąc za oczywiste, a nie celebrować.

                Więc dlatego należy dziecku wyjaśnić, ze jest to coś oczywistego, a
                nie powód do negatywnych uczuć. A w przypadku małego dziecka to
                jednak wymaga poświęcenia uwagi właśnie takiemu błahemu wydarzeniu.

                > I co to znaczy "nie daje dziecku prawa do uczuć"? uczucia sa
                > niezalezne od woli. Mozesz najwyzej nie dawac dziecku prawa do
                > wrazania uczuc, a jeśli pójdziesz kok dalej - do tego, aby same
                > przed sobą nie przyznawalo się, ze jest zle czy smutne. Zamiast
                > wyrazenia tego głosno wyrazi to w inny sposób - wrzodami ,
                nerwica,
                > depresją i tym, ze cale zycie bedzie usmiechniety, nie zbuntuje
                się
                > przeciw niczemu, tyle, ze będzie głęboko nieszczęśliwy.
                > Brak prawa do posiadania autentycznych uczuć to krzywda wyrzadzona
                > dziecku - niewiele mniejsza od znecania się. A skutki ma prawie
                > takie same.

                Tu się zgodzę. Uczucia są niezalezne od woli. Jednak nie wszystkie
                wymagają akceptacji, zwłaszcza ze strony osób, których dotyczą. Bo
                jeżeli ktoś dojdzie do wniosku, że pała do mnie uczuciem, które nosi
                nazwę nienawiść i zechce wyrazić ją w sposób czynny, na przykład
                przy użyciu rękoczynów, to proszę mnie nie przekonywać, że taka
                osoba ma prawo do takiego uczucia, a zwłaszcza do wyrażenia
                rzeczonego uczucia. I raczej nie interesują mnie tej osoby wrzody na
                zołądku spowodowane niemożnością ekspresji tychże uczućwink

                • verdana Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 13.10.09, 21:48
                  Dziecko niczego nie odreagowało, po prostu sie nie ucieszyło i nie
                  okazalo radosci, ktorej nie czuło. Odreagowala wyłącznie matka.
                  Ja przyznaje wszystkim prawo do okazania, ze są źli, jak sa xli, a
                  nie ukrywania za uroczym usmiechem prawdziwych uczuć. przy czym nie
                  wymagam, aby male dziecko potrafilo precyzyjnie zwerbalizowac swoje
                  uczucia.
                  Wyjazd mamy, choc banalny, moze być dla dziecka przykry i może być
                  zle lub smutne. Tlumaczenie mu, ze nie ma prawa być zle lub smutne,
                  to wstep do nauczenia dziecka samooszukiwania się. Potem jako zona
                  czy pracownik tez nie bedzie nawet umiało rozpoznać, ze jest złe,
                  zagniewane, niezadowolone - bedzie wiedziało, ze takich uczuć zywic
                  nie ma prawa. A jak ma - to nie wolno się z tym ujawniać.
                  Dziecko nie pobilo matki, tylko nie chcialo udawac radosci - czyli
                  nie mowimy tu o agresji, ale o braku oszukiwania. I mnie jednak
                  interesuje, czy moje dziecko nie dostanie wrzodow, bo nie pozwalam
                  mu nigdy powiedzieć, ze jest na mnie złe, a niezaleznie od sytuacji
                  żadam jedynie entuzjastycznej akceptacji kazdego mojego zachowania i
                  wyrazania bezwarunkowej milosci niezaleznej od prawdziwych uczuć.
                  Naprawde nie widzisz róznicy? Szkoda.
                  • kornelia111 Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 13.10.09, 23:13
                    Matka odreagowała, zgoda. Ale dlaczego większość osób piszących na
                    tym forum potępia matkę za niewątpliwie błedne posunięcie, jakim
                    było okazanie dziecku negatywnych emocji równocześnie przyznajac
                    dziecku bezgraniczne prawo wyrażania wszelkich negatywnych uczuć,
                    także względem niej. Bądźmy konsekwentni. W końcu kobiecie dorosłej
                    też mogą grozić wrzody, jeśli będzie tłumić uczucia względem swojego
                    dziecka. Wiem, wiem, jest dorosła, bardziej doswiadczona, powinna
                    rozumieć itd...
                    Więc dlatego dziecku także powinno się tłumaczyć, że pewne sytuacje
                    powinno rozumieć. Więc dlatego nie należy przyklaskiwać zachowaniom
                    typu dziecko ignoruje wracajacą po dłuższej nieobecności matkę, bo
                    ma prawo być na nią złe. Nie ma takiego prawa.
                    Uważam, że część tzw. uczuć negatywnych (nie zaliczm tutaj tęsknoty)
                    można zlikwodować, jeżeli otwarcie i RACJONALNIE się o nich
                    porozmmawia, a nie zostawi do odreagowania.
                    Dziecko oczywiście nie ma obowiązku akceptować z bezwarunkową
                    miłością każdego mojego zachowania. Ale to działa także w drugą
                    stronę. Ja też nie mam takiego obowiązku. Ale powiem szczerze,
                    gdybym wracała po dłuższej nieobecności (a dodam, że jutro wyjeźdżam
                    na kilka dni), a dziecko całkowicie zignorowało by mój powrót i
                    nawet nie powiedziałoby mi "cześć mama", bo jest na mnie złe o ten
                    (w końcu wynikajacy z moich obowiazków niestety wyjazd), to też bym
                    się porządnie wkurzyła. Bo tak samo jak ona ode mnie domaga się
                    zrozumienia swoich uczuć, ja domagam się rozumienia moich. I nie ma
                    to związku z tłumieniem czegokolwiek, tylko z próbą zrozumienia
                    siebie, ale i innych. I uważam, że rozmowa oraz otwartość bardziej
                    sprzyja rozwijaniu dobrych relacji w rodzinie, niż pozwalanie na
                    nieskrępowane odreagowywanie swoich emocji.
                    Podsumuję przydługi wywód. Matka zrobiła źle, odsyłajac dziecko do
                    babci, ale fakt, że dziecko "nie ucieszyło się" czyli nie przywitało
                    po ludzku z matką, też nie był bez znaczenia. Dlaczego domagamy się
                    szanowania tylko uczuć dziecka? Dzieci także powinny być uczone
                    szanowania uczuć dorosłych przecież ci takze je mają. A ostatnio od
                    rodziców wymaga się aby byli czymś w rodzaju robotów lub wręcz
                    aniołów, które mają obowiazek przyjąć do wiadomosci każde zachowanie
                    dziecka i znaleźć dla niego wymówkę. Moim zdaniem nie tędy droga.
                    • morekac Re: Jak reagować gdy dziecko sprawia przykrość? 14.10.09, 00:18
                      ziecku negatywnych emocji równocześnie przyznajac
                      > dziecku bezgraniczne prawo wyrażania wszelkich negatywnych uczuć,
                      > także względem niej
                      Może dlatego,że dziecko małe, a mama dorosła? I o ile kilkuletniemu dziecku
                      można (i nawet trzeba) wybaczać pewne wpadki towarzysko-rodzinne, to dorosły
                      powinien już te normy przyswoić. Nawet jeśli dorosłemu hormony szaleją i jest w
                      ciąży - to mimo wszystko nie odbiera zupełnie zdrowego rozsądku.Inną miarą
                      mierzy się zachowania 3-latka,13-latka i 30-latka. Tak już jest, że ludzi
                      poniżej pewnego wieku uznaje się za częściowo niepoczytalnych i nie wymaga się
                      od nich tak dojrzałych zachowań jak od dorosłego.
                      I jeszcze dwie sprawy, bo jakby ci umknęły:
                      1.mała nie wyrażała negatywnych uczuć -w każdym razie nie wprost - po prostu nie
                      rzuciła się mamie na szyję, tatusiowi owszem. Mama cały wieczór była pewnie o to
                      zazdrosna, dzień skończył się awanturą.
                      2.po całej aferze mała przyszła mamę przeprosić i przeprosiny te nie zostały
                      przyjęte. Mama wyraziła swoje emocje aż nadto.
Pełna wersja