Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robić?

12.10.09, 10:36
Witam,

jestem Mamą 3laki i 2latka. Córcia od urodzenia wymagała od nas 200% uwagi.
Więcej zajmował się Nią Mąż, ja początkowo byłam negatywnie nastawiona. Gdy
Córcia miała 14 m-cy urodził się Synek. Dłuższy czas był dla nas "dzieckiem z
łóżeczka". Piszę tak, ponieważ Córka otrzymywała 190%, Syn tylko 10. Mama Męża
w dużej mierze faworyzuje Córkę, tylko Ona jest brana przez Dziadków na
weekendy, dostaje prezenty, są Jej kupowane ciuchy, buty, itepe. Synek jednak
nie robi z tego problemu, prawdopodobnie z powodu niskiego wieku. Córcia nie
potrafi zrozumieć, że Synek może dostać od kogoś prezent, że coś może należeć
do Niego, że ma prawo pobawić się zabawką, a Ona nie może Mu jej zabrać.
Zauważyłam, że gdy wobec Niej zastosuje się zachowanie, które Ona przedstawia,
uważa to za krzywdę, jednak gdy sama to robi innej osobie, nie jest to nic
złego. Często stosuje przemoc wobec Brata, straszy Go, bije, popycha. Syn ma
ciągle podrapaną twarz, dosłownie ubytki skóry, nie ma dnia, by nie trzeba
było przykleić gdzieś plastra, by krew nie leciała. Nie wiem, skąd w mojej
Córci tyle agresji ;/ W domu nie ma przemocy, nie ogląda filmów, nie chodzi do
przedszkola, od 3 m-cy mieszkamy w innym mieście - zachowanie się nie
zmieniło. Próbowałam karać sposobami "super niani". Był karny kąt, tracenie
zabawek, nagrody za dobre zachowanie, rozmowy, tłumaczenie. Były także,
niestety, mocne klapsy. Metody te stosowałam nie dzień lub dwa. Córcia czasem
sama robi sobie krzywdę, drapie się po buzi lub bije po nogach. Nie wiem, co
mam zrobić, by polepszyć Jej zachowanie. Tak bardzo chciałabym Jej pomóc, by
czuła się lepiej. Zrezygnowałam z pracy, by zostać z Nimi w domu. Często
myślę, że we mnie musi być problem i odbija się to na Córci. Muszę zaznaczyć,
że takie zachowanie nie trwa cały dzień, raczej są tego napady. Mówimy sobie
często "bardzo Cię kocham" "najmocniej na świecie" "jesteś super extra
genialna" "jestem dumna". Mała jest inteligentnym dzieckiem, dużo mówi,
potrafi odpowiednio podejść do człowieka, by coś uzyskać, zazwyczaj wygrywa
wszelkie starcia, przegrana kończy się wrzaskiem. Potrafi się dzielić lub
nawet oddawać całość.
Poradźcie mi proszę, czy powinnam udać się do psychologa dziecięcego, i
oczywiście, dla dorosłych?

Pozdrawiam,
Weronika
    • easyblue Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 12.10.09, 14:55
      Ja się tylko chciałam upewnić - nie jesteś trollem?? Bo jeżeli
      piszesz poważnie, to pierw do psychologa powinniście iść Wy...
    • yula Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 12.10.09, 18:48
      jeżeli nie jesteś trollem to do psychologa, najpierw wy - rodzice a potem razem
      z dzieckiem. Co to znaczy faworyzowanie jednego dziecka kosztem drugiego? do
      tego nie wolno dopuszczać.
    • donkaczka Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 12.10.09, 19:27
      rety i te zaimki osobowe pisane wielka litera

      coz, syn pojawil sie gdy corka miala rok
      wtedy juz trzeba bylo ustawic sprawiedliwy podzial uwagi, posiadanie rodzenstwa
      to plusy i minusy, utrata czesci uwagi rodzicow jest naturalna i dziecko do tego
      przywyka
      na forum nikt wam raczej nie pomoze, mozesz liczyc co najwyzej na komentarze
      odnosnie juz istniejacej sytuacji
      szukaj dobrego psychologa, dla was przede wszystkim, bo dziecko wpasowuje sie w
      istniejaca sytuacje po prostu, to wasze zadanie wyprostowac co napsuliscie


      btw, nigdy nie zgodzilabym sie na wizyty u dziadkow jednego dziecka, na prezenty
      dla jednego dziecka, nie wiem jak moglas przystac na cos takiego...
    • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 12.10.09, 20:35
      Córcia już nie jeździ na nocki, co do prezentów - ciężko Babci zrozumieć, że
      Synuś to też wnuk,wciąż powtarza, że On jest za mały.. Mam nieodparte wrażenie
      braku akceptacji Synka (Córka wykapany Tatuś, czyli Babcia, Synek to istna ja,
      zero cech Rodziny Męża, wniosek nasuwa się sam, chociaż oboje są "pełnym"
      Rodzeństwem).

      btw. co to znaczy troll? Ktoś, kto spamuje? Naprawdę nie wiem. Odnośnie pisowni,
      to zawsze byłam uczona, że należy zachować szacunek w mowie i piśmie do
      wszystkich osób.

      Dopiero niedawno zamieszkaliśmy w nowym mieście, muszę się rozejrzeć za dobrą
      poradnią.

      Dziś Synuś dokuczał Córci w oglądaniu baji. Oberwał, ma startą skórkę na
      brodzie. Uparciuch z Niego, ostrzegałam kilka razy, kiedy wyszłam zrobić picie..
      Zbiegliśmy się na przedpokoju, ja zachowawczo z pieluchą tetrową, Synuś z
      kropelkami krewki na koszulce. Córa wiedziała, że źle zrobiła, przeprosiła, dała
      buzi, zapewniła, że będzie grzeczna, poczym dobiła siniaka na ramieniu..

      Czasem brak mi sił i wieczorami ryczę.. Mam wrażenie, że nic nie potrafię dobrze
      wykonać ;/ Nie ma co, rano wstanę z nowym pałerem, obierając na wpółprzytomna
      jabłko smile

      Pozdrawiam,
      Weronika
      • green_land Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 12.10.09, 20:44
        Troll, czyli np. ktoś, kto robi sobie jaja kosztem innych.
        Pierwszy raz mam prawie pewność, ze rozmawiam z trollem. Twoja
        historia się nie klei, próbujesz zachować spójność, starasz się
        pozować na osobą lekko ograniczoną choć nie do
        końca /udawanie "szacunku" - pisanie dużą literą/, jakieś mętne
        tłumaczenia.
        Wszystko to razem daje nieodparte wrażenie, że Ktoś próbuje Nas
        zrobić w koniasmile
        Proponuję następnym razem bardziej się przyłożyć do wymyślania tego
        typu historyjeksmile
        Pozdrawiam i życzę bardziej udanego następnego razusmile
      • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 12.10.09, 22:23
        Nawet jeśli troll, to trochę podkarmię....

        Dziś Synuś dokuczał Córci w oglądaniu baji. Oberwał, ma startą
        skórkę na
        brodzie. Uparciuch z Niego, ostrzegałam kilka razy, kiedy wyszłam
        zrobić picie..
        Zbiegliśmy się na przedpokoju, ja zachowawczo z pieluchą tetrową,
        Synuś z
        kropelkami krewki na koszulce. Córa wiedziała, że źle zrobiła,
        przeprosiła, dała
        buzi, zapewniła, że będzie grzeczna, poczym dobiła siniaka na
        ramieniu..
        A Synusia z lekka ochrzaniłaś za przeszkadzanie starszej siostrze?
        Bo może nie dobiłaby mu siniaka na ramieniu, gdyby i jej racje
        zostały wysłuchane. Ciesz się, że przy tym buzi nie rzuciła mu się
        do gardła...
      • jakw Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 16.10.09, 14:25
        oczekiwanie-na-aniola napisała:

        > Córcia już nie jeździ na nocki, co do prezentów - ciężko Babci
        zrozumieć, że
        > Synuś to też wnuk,wciąż powtarza, że On jest za mały..
        Ile razy w wieku 2 lat synek spędził noc u dziadków, a ile razy
        córka? Może po prostu babcia z dziadkiem nie złapali z wnuczkiem tej
        nici porozumienia?

        > Mam nieodparte wrażenie braku akceptacji Synka (Córka wykapany
        Tatuś, czyli Babcia, Synek to istna ja, zero cech Rodziny Męża,
        wniosek nasuwa się sam, chociaż oboje są "pełnym" Rodzeństwem).
        Jaki wniosek? Ja wnioskuję, że nie lubisz teściowej wink. Być może
        ponadto, pragnąc nagrodzić synkowi , domniemany lub rzeczywisty,
        brak straszliwych zachwytów nad nim ze strony babci, faworyzujesz go
        w domu.


        > Dziś Synuś dokuczał Córci w oglądaniu baji. Oberwał, ma startą
        skórkę na brodzie.
        Ale oczywiście winna ona?

        > Uparciuch z Niego, ostrzegałam kilka razy,
        Jak go ostrzegałaś? Czy to było :"bo siostra cię zbije" czy "bo
        wylądujesz w karnym kącie". Dlaczego poprzestałaś na ostrzeżeniach,
        skoro nie wykazywał poprawy?

        >kiedy wyszłam zrobić picie.
        Skąd wiesz, co się wtedy działo w pokoju?

        > Córa wiedziała, że źle zrobiła, przeprosiła, dała
        > buzi, zapewniła, że będzie grzeczna, poczym dobiła siniaka na
        ramieniu..
        A on ją przeprosił? Obiecał, że będzie grzeczny? Czy tylko ona jest
        ta "zła"? Siedziała i oglądała bajkę, on jej dokuczał, więc w końcu
        postanowiła zrobić z nim porządek "po swojemu", skoro ty tego nie
        zrobiłaś. Ona jest tylko rok starsza od brata, ma 3 lata, a nie 13-
        ście. Bierz to pod uwagę.

        W opisie tego wydarzenie doskonale widać, że masz tendencję do
        faworyzowania synka. Powinnaś przeanalizować podobne sytuacje i
        skutecznie interweniować zanim wyjdziesz z pokoju na zrobienie
        picia. Jeśli jedno jest prowokujące (w tym wypadku ewidentnie syn),
        powinnaś zabrać go ze sobą.
    • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 00:21
      Szczerze mówiąc nie rozumiem twojej sytuacji. Przy tak małej różnicy wieku
      najłatwiej jest wprowadzić dziecko, w to że jest się rodzicem dwójki. Przecież
      tą informację córka powinna otrzymać w momentu zrobienia testu ciążowego. Co
      znaczy, że w wieku roku potrzebowała 190 % uwagi, czy ona jest upośledzona czy
      to wy ją po prostu traktujecie jak upośledzoną. Druga rzecz co znaczy, że
      dziadkowie kupują prezenty i zabierają na spacery tylko jedno dziecko, masz
      jakiś problem z emocjami, nie wiem syn powstał w wyniku gwałtu że nie potrafisz
      go zaakceptować i na każdym kroku podkreślasz, że jest niechciany. Dziadkowie
      nie akceptują ,że mają dwoje wnuków to twoim zasranym obowiązkiem jest im to tak
      wytłumaczyć aby zrozumieli to i nie ranili uczuć żadnego z dzieci a jeżeli tego
      nie potrafią zrozumieć, to dla wszystkich będzie lepiej gdy patologiczni i
      toksyczni dziadkowie znikną z ich życia. Trzecia rzecz gdzie ty byłaś i jak
      reagowałaś gdy syn przeszkadzał córce w oglądaniu bajki, i gdzie byłaś gdy ona
      po przeprosinach zrobiła mu siniaka. Jaki sens maja przeprosiny gdy za chwilę
      osoba przepraszająca robi dokładnie to samo. Jezeli miałaś problem z
      zaakceptowaniem córki to nie rozumiem w jakim celu decydowałaś się na drugie
      dziecko
      • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 06:55
        Trzecia rzecz gdzie ty byłaś i jak
        > reagowałaś gdy syn przeszkadzał córce w oglądaniu bajki, i gdzie
        byłaś gdy ona
        > po przeprosinach zrobiła mu siniaka.
        W trakcie przygotowań do robienia picia.... i w trakcie kończenia
        robienia picia.
        Poza tym córa jest straszliwie niegrzeczna, a synuś to mały urwis i
        uparciuszek - absolutnie nie jest niegrzeczny - i wszystko co robi
        jest takie słooodkie...
        • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 08:28
          Obydwoje są słodcy i świetnie potrafią sie razem bawić i dzielić zabawkami,
          wszak to że córeczka dostaje furii gdy brat weźmie jej zabawkę lub tą ktora ona
          chce sie bawić to tylko nic nie znaczące epizody. Jesteśmy jak najbardziej
          normalną kochającą się rodziną
      • jakw Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 16.10.09, 14:41
        Wg moich wyliczeń w momencie zrobienie testu ciążowego z młodszym
        bratem młoda nie miała jeszcze pół roku. To, że gdy pojawił się
        brat, wymagała 190% uwagi to też nic dziwnego - roczne dzieci tak
        mają (niezależnie od tego czy mają już młodsze rodzeństwo): już
        całkiem spore możliwości zrobienia sobie krzywdy i niepropocjonalnie
        do tego mały instynkt samozachowawczy.
    • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 09:12
      . Nie wiem, skąd w mojej
      > Córci tyle agresji ;/ W domu nie ma przemocy, nie ogląda filmów,
      nie chodzi do
      > przedszkola, od 3 m-cy mieszkamy w innym mieście
      Były także,
      > niestety, mocne klapsy. Metody te stosowałam nie dzień lub dwa


      >Albo są klapsy, albo nie ma przemocy. Tertium non datur.
    • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 09:55
      Jak widać łatwo Wam oceniać ludzi. Synek kilka razy był upominany za dokuczanie.
      Zresztą to już nieważne. Jesteście okropne brukając ludzi, którzy potrzebują
      pomocy. Może nie wypisałam wszystkiego dokładnie, bo nie chciałam robić z mojego
      wątku książki, chciałam jak najkrócej opisać. Problemem nie jest to, że sobie
      nawzajem dokuczają, tylko bicie Brata. Synek jest chciany, nigdy nie
      wspomniałam, że Córcia jest upośledzona. Jeśli na celu miałyście dorypać komuś,
      to się Wam udało! Poprzedniczkom mojej wcześniejszej odpowiedzi dziękuję, mam
      nadzieję, że wynajdę u siebie jakąś poradnię, mam namiar na Legnicę, dostałam od
      życzliwej Pani w szpitalu, która jeździ tam z Wnuczkiem.

      btw. chyba jest opcja sprawdzenia, kto i gdzie pisze, więc zobaczcie sobie, że
      na forum jestem już kilka lat, od momentu poczęcia.

      Pozdrawiam.
      • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 10:51
        To możesz w logiczny sposób wyjaśnić jak można 90 % czasu poświęcać jednemu
        dziecku dodatkowo starszemu, a na drugie poświęcać tylko 10 %. Możesz wyjaśnić
        jak można doprowadzić do sytuacji całkowitego ignorowania i odtrącania jednego
        dziecka przez dziadków. Jak w ogóle można doprowadzić do faworyzowania jednego
        dziecka.
      • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 11:05
        Synek był upominany, a córcia dostawała klapa w tyłek.
        No i te klapsy to przecież nie przemoc wink.

        IMHO: my tu dociekamy i usiłujemy jasno zdefiniować sytuację, bo się
        trochę 'placzesz' w zeznamiach i sytuacja jakaś niedookreślona...

        Problemem nie jest to, że sobie
        > nawzajem dokuczają, tylko bicie Brata.
        To może wspieraj swoje starsze dziecko w ramach pokojowego
        ograniczania agresjii młodszego na jej terytorium? Może ona nie
        potrafi rozwiązywać konfliktów z nim w inny sposób? Między 2- i 3-
        latkiem nie ma aż takiej dysproporcji sił, żeby ona sama potrafiła
        się przed dokuczaniem młodszego obronić. I często jest tak, że to
        młodsze w jakiś sposób dokucza starszemu, starsze w końcu przestaje
        nad sobą panować i wali to młodsze, młodsze w ryk - a rodzice/babcie
        i inni krewni - którzy nie reagowali na dokuczanie czy agresję ze
        strony młodszego (lub reagowali w stylu: "Ustąp mu, on jeszcze
        malutki."/"Wstyd, żeby taka duża dziewczynka nie dała dzidzi tej
        zabawki") - objawiaja się nagle z krzykiem i klapsami, żądają
        przeproszenia młodszego i nagrodzenia krzywd wszelakich. Tymczasem w
        przekonaniu starszej była to tylko obrona konieczna...
        Na przyszłość - staraj się zapobiegać i dokuczaniu, i agresji. A
        jeśli już trzepnie małego, nie każ jej brata przepraszać (już na
        pewno nie w momencie, kiedy jest wściekła jak diabli) i nie karz
        jej. Przytul poszkodowanego i zajmij się jego ranami. Nie
        roztrząsaj, kto pierwszy zaczął. Jak już ochłoniecie - spytaj córki,
        dlaczego uderzyła brata i powiedz, że "w naszym domu nie wolno bić"
        (Tylko trzeba pamiętać, że ta zasada obowiązuje wszystkich).
        Przeprosiny pozostaw w gestii zainteresowanych.

        nigdy nie
        > wspomniałam, że Córcia jest upośledzona
        To raczej chodziło o to, jak można poswiecać jednemu dziecku 190%
        czasu, a drugiemu tylko 10%... Dla większości zrozumiałe tylko
        wtedy, kiedy to 190% jest chore...

        BTW: do psychologa pójdźcie, 190% z zachowań twojej córki to norma
        (zazdrość o prezenty, nieumiejętność przegrywania i ogólna
        mentalność Kalego), te 10% - to nadmierne lanie brata - ale to jest
        najczęściej wzmacniane przez rodziców...


        btw. chyba jest opcja sprawdzenia, kto i gdzie pisze, więc zobaczcie
        sobie, że
        > na forum jestem już kilka lat, od momentu poczęcia.
        BTw; a komu chce się to sprawdzać?!
      • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 11:09
        Jeszcze jedno, dziwisz się zachowaniu córki ale to ty ją utwierdzasz w tym że
        jest najważniejszą osobą w domu, że jest nietykalna. To ty jej pokazujesz ze jej
        młodszy brat jest tylko i wyłącznie nic nieznaczącym popychadłem. To ty
        wprowadziłaś system w którym cały swój czas poświęcasz starszej córce, więc nie
        rozumiem czemu się dziwisz że traktuje swojego brata tak jak ty go traktujesz,
        czyli jak zbędny dodatek
    • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 12:20
      Córa od maleńkości była nadwyraz aktywna, a ja nie potrafiłam się odnaleźć w
      roli Matki. Schemat dnia wyglądał: Mąż wychodził przed 10 do pracy, 10min po tym
      - my siup na 7h spacerowania (wtedy spała), powrót 17 z minutami, prowizoryczny
      obiad (czyt. garmażerka) i ja spać, a Mąż z Córcią do rana, zabawy, karmienie,
      kąpanie, przewijanie, kołysanie, itepe. Wiem, wiem, wyrodna.. Dlatego napisałam,
      że Córcia była nauczona uwagi absolutnej. Synkiem od początku całkowicie ja się
      opiekowałam, Tatuś zajmował się Córką, ja wolałam też się Nią zająć, kiedy tylko
      było to możliwe. Synek był dziwnie spokojny, nawet przez chwilę martwiłam się,
      że coś jest nie tak, bo Jego wiek płodowy był określony tylko z USG, termin cc.
      wyliczono na tej podstawie i bałam się, że dla Niego było to za wcześnie. Prawie
      nie płakał, większość czasu spał, nie wymagał kołysania, był taki ogólnie
      cichutki, za to Córcia pokazywała może zazdrość, nie wiem jak to nazwać, ale
      zabiegała o nas. My na to przystaliśmy i skakaliśmy wkoło, błąd. Chciałam Jej
      wynagrodzić swoje wcześniejsze dystansowanie się do Niej. Tak dzień za dniem,
      Dzieciaki podrosły, a błędy zebrały swoje plony i teraz muszę to ponaprawiać. Co
      do Babci, to na początku nie wiedziałam, że tak to się skończy, naprawdę. Córa
      jeździła, Babcia zapewniała, że Synuś za mały, jak podrośnie też będzie jeździł.
      Obietnica się nie spełniła, Córcia nie jeździ. Prezenty - upominamy, upominamy..
      Ciężko mi przeforsować kogoś starszego, Siostra uczyła mnie, że starszemu nie
      wolno się stawiać i mimo odmiennego zdania siedzieć cicho, wiem - też błąd,
      powoli uczę się odwagi do wyrażania swojej opinii. Macie racje, często
      otaczający nas ludzie mówili "oj nieładnie, jesteś starsza, On jest młodszy, nie
      zabieraj, oddaj, ustąp..", my tak nie robiliśmy, czasem jednak zdarzało się
      powiedzieć "On jest mały, nierozumie". W nagradzaniu czy karaniu obowiązuje
      równość, zresztą we wszystkim obowiązuje równość. Ciężko mi poprostu się z tego
      wszystkiego wyplątać, odkręcić i naprawić. Rodzina popiera model Córka
      niegrzeczna, Syn mały i pokrzywdzony. Tak nie jest, Młody też się stawia, jak na
      2latka potrafi "pyskować", ciska przedmiotami na odległość, z braku takiej siły
      fizycznej jak Córka, często wymusza płaczem, "oszukuje" że to On jest pokrzywdzony.

      Macie rację, trzeba zapobiec dokuczaniu sobie. Nie wiem tylko, jak Ich nakłonić
      do wspólnych zabaw, raczej wygląda to tak, że bawią się osobno,a gdy już któreś
      chce zacząć wspólnie, drugie odbiera to jako napad i wybucha mini bijatyka.
      Jakoś z Tatusiem budują garaże i domy, rysują, mi to nie wychodzi ;/ To prawda,
      że z Córką więcej rozmawiam, opowiadam, pokazuję. Teraz rozumiem, że w taki
      sposób przyzwalam na dominację, a później karam za takie zachowanie.

      Zapomniałam wcześniej napisać, że kiedy zaczyna się "bijatyka" mogę np. być w
      toalecie, mieszać zupę, czesać kotka, składać pranie, wykonywać wiele wiele
      różnych czynności w innym pomieszczeniu, nie zawsze są ze mną w tym samym miejscu.

      Dziękuję za opinię, która pozwoli mi mam nadzieję na poprawę sytuacji.

      • verdana Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 16:11
        W tym wieku dzieci bawia się osobno. Radze Ci przeczytać sobie jakis
        podrecznik rozwoju dziecka, bedzie Ci latwiej zrozumiec, ktore
        zachowania dziecka sa zupełnie normalne i sa etapem rozwojowym, a
        nie jakims problemem.
        U mnie (trzy lata róznicy) bez przerwy starsze panie napominały
        starszeg synka, zeby nie bił siostrzyczki. Tylko nie zauwazały, ze
        uroczy aniolek z dlugimi wloskami, pogodnie usmiechniety, kopie
        braciszka po kostkach i braciszek bardzo słusznie daje agresorce po
        łbie. Nie reagowalam, wyrosli na bardzo zżyte i pokojowo nastawione
        rodzenstwo, choć nie przeczę- zdarza im się jeszcze sporadycznie
        drobna przepychanka. Jak to między mgr psychologii i przyszla mgr
        historii.
        Owszem, rodzice powinni wtrącac sie, gdy jedno dziecko bije drugie,
        ale nie zwracać uwagi na wzajemne "przepychanki" - bo wszyscy
        zwariują.
        • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 18:42
          Miła rada, taka dająca nadzieję, że będzie OK. W sumie Córka nauczyła Syna wielu
          przydatnych rzeczy, w tym jak siusiać do toalety, woła Go na "siku", odpina Mu
          pampersa i kibicuje. Myje Go, podsadza, pokazuje jak coś Mamusi "zmalować" smile
          Nie obywa się czasem bez bęcków,najgorsze są te ranki z kapiącą krwią i
          popychanie na ściany, bo wtedy dochodzi do uszkodzeń ciała.

          btw. rozmawiałam dziś na dworze też z Synem, ludzie w sklepie dziwnie potrzyli,
          a My ostro przy kasie marketu:
          Syn: tataitotototitotatoitoto
          Ja: Ta.... tatoitoitotatotoito..
          i tak dalej (Syn prowadzi tylko takie dialogi, napewno dlatego, że z Nim nie
          rozmawiamy zbyt często)
          ..poczym dodał: Ryba!

          Pozdrawiam i dziękuję za rady, czeka mnie dłuuga praca, życzę sobie sama powodzenia.
          • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 21:20
            Jeszcze jedna rada, jeżeli zamiast mówić poprawnie będziesz powtarzała po synu
            jego titiatia to negatywnie wpływasz na jego mowę, opóźniasz ją i pogłębiasz
            ewentualna wadę wymowy. Titittia można ewentualnie mówić do kilkumiesięcznego
            dziecka, a nie do dwulatka
            • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 21:58
              Nie przesadzaj... jeśli dziecko mówi w miarę ok, zabawa w tititi nie zaszkodzi...
              • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 22:08
                Tylko zgodnie z wypowiedzią autrki , syn nie mówi ok, i titia to jest jego
                jedyny sposób komunikacji

                "(Syn prowadzi tylko takie dialogi, napewno dlatego, że z Nim nie
                rozmawiamy zbyt często) "
          • jakw Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 16.10.09, 15:27
            oczekiwanie-na-aniola napisała:

            > (Syn prowadzi tylko takie dialogi, napewno dlatego, że z Nim nie
            > rozmawiamy zbyt często)
            Być może i tutaj tkwi źródło ich konfliktów. Młody nie potrafi
            powiedzieć siostrze o co chodzi, a ona odbiera to wszystko jako
            dokuczanie.
        • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 22:18
          Verdana ma rację - dzieci w tym wieku raczej nie bawią się razem.

          U mnie też słodki anioł wpieniał starszą - zaczynała pierwsza, potem zaś
          teatralnie szlochała... Zaczęłam je nieco odseparowywać i starszej pomagałam
          bronić terytorium - zabierając młodszą.
          Na drobne przepychanki można nie zwracać uwagi, ale tu się podobnież krew
          codziennie leje... Sądzę, że najpierw wypadałoby nauczyć starszą mniej krwawych
          metod rozwiązywania wzajemnych konfliktów... Można też czekać, aż młody dorośnie
          do zemsty... wink

          >Zapomniałam wcześniej napisać, że kiedy zaczyna się "bijatyka" mogę np. być w
          toalecie, mieszać zupę, czesać kotka, składać pranie,

          Słysząc odgłosy krwawej jatki z dziecinnego pokoju wkraczałam i rozdzielałam
          walczące strony (dziewczyny były już trochę starsze niż 2-3 lata)- siły pokojowe
          ONZ po prostu. Sporna zabawka była konfiskowana do czasu ustalenia - pomiędzy
          zainteresowanymi - pokojowych zasad jej użytkowania (chyba że była to ewidentnie
          zabawka jednej ze stron konfliktu...).
      • jakw Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 16.10.09, 15:23
        oczekiwanie-na-aniola napisała:

        > - my siup na 7h spacerowania (wtedy spała), powrót 17 z minutami,
        prowizoryczny obiad (czyt. garmażerka) i ja spać, a Mąż z Córcią do
        rana,
        Przesadzasz, gdyby było dokładnie tak, młoda nie miałaby brata o rok
        młodszego wink

        > za to Córcia pokazywała może zazdrość, nie wiem jak to nazwać, ale
        > zabiegała o nas.
        Nie ma nic dziwnego w tym, że roczne dziecko, które nagle musi się
        dzielić rodzicami z młodszym rodzeństwem, jest zazdrosne

        > Chciałam Jej wynagrodzić swoje wcześniejsze dystansowanie się do
        Niej.
        Na czym polegało to dystansowanie? Czy chodzi ci o to, że z młodą
        jako niemowlakiem spędzałaś czas tylko na spacerach?

        > Co
        > do Babci, to na początku nie wiedziałam, że tak to się skończy,
        naprawdę. Córa jeździła, Babcia zapewniała, że Synuś za mały, jak
        podrośnie też będzie jeździł
        Być może niepotrzebnie czepiasz się babci. Może wtedy chciała cię po
        prostu odciążyć od zajmowania się 2-jką zupełnych maluchów,
        nawiązała dobry kontakt z wnuczką. A teraz nie ma już siły na
        zajmowanie się 2-jką dokuczających sobie dzieciaków.

        > Prezenty - upominamy, upominamy.
        Jeśli babcia przynosi prezenty tylko wnuczce - upominajcie. Btw może
        babcia po prostu lubi stroić swoją wnuczkę, a młody ma pewnie trochę
        ciuchów po siostrze.

        > .
        > Ciężko mi przeforsować kogoś starszego, Siostra uczyła mnie, że
        starszemu nie
        > wolno się stawiać i mimo odmiennego zdania siedzieć cicho,
        Najwyraźniej twoja starza latorośl ma poglądy ciotki.

        > my tak nie robiliśmy, czasem jednak zdarzało się
        > powiedzieć "On jest mały, nierozumie".
        Ale ona jest nie wiadomo jak duża i ma zrozumieć? Musicie zdawać
        sobie sprawę, że ona jest tylko rok starsza.

        W nagradzaniu czy karaniu obowiązuje
        > równość, zresztą we wszystkim obowiązuje równość.
        Nie obowiązuje. On jest dokuczliwy synek-uparciuszek, którego
        kilkakrotnie napominasz (i pewnie dalej dokucza), ona za trzepnięcie
        go ma się co najmniej kajać.

        > Rodzina popiera model Córka niegrzeczna, Syn mały i pokrzywdzony.
        Dzieci większość czasu spędzają w domu, z wami. I to wasze reakcje
        (a nie rodziny) kształtują zachowanie dzieci. To nie rodzina
        roztkliwia się nad synkiem-uparciuszkiem i pomstuje nad agresywną
        córką - tylko wy.

        > Młody też się stawia (...) ciska przedmiotami na odległość,
        Ciskanie przedmiotami to też agresja. Masz problem nie z 1
        dzieckiem, ale z 2-ma.

        > z braku takiej siły
        > fizycznej jak Córka, często wymusza płaczem, "oszukuje" że to On
        jest pokrzywdzony.

        On wymusza płaczem, a ona bierze sobie siłą. Każde sobie radzi jak
        potrafi.

        > Nie wiem tylko, jak Ich nakłonić do wspólnych zabaw,
        Poczekaj rok, dwa...

        > raczej wygląda to tak, że bawią się osobno
        W tym wieku całkiem normalne

        > Zapomniałam wcześniej napisać, że kiedy zaczyna się "bijatyka"
        mogę np. być w toalecie, mieszać zupę, czesać kotka, składać pranie,
        wykonywać wiele wiele
        > różnych czynności w innym pomieszczeniu, nie zawsze są ze mną w
        tym samym miejscu.

        Przecież nikt rozsądny nie zacznie bijatyki gdy "policjant" ma na
        nas oko...Btw możesz próbować zgarniać 1 delikwenta ze sobą (albo i
        oboje) - niech ci pomaga składać to pranie albo czesać kota.
        • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 16.10.09, 16:03
          kiedy wyszłam zrobić picie.
          Skąd wiesz, co się wtedy działo w pokoju?

          Świadkowie zostali przesłuchani? Poszkodowany złozył obszerne
          wyjaśnienie, zaś oskarżona milczała ze zbrodniczym uporem... wink
          ewentualnie wkroczyły służby śledcze i zabezpieczyły ślady. Takie
          małe domowe CSI...
          • jakw Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 16.10.09, 18:40
            morekac napisała:

            > Poszkodowany złozył obszerne wyjaśnienie,
            Tak, to było obszerne titiaaa, auuuu!
            • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 16.10.09, 21:19
              Syn powtarza wtedy "nina nunu nina nunu nina nunu buuu" taka mantra (czy jakoś tak)
    • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 13.10.09, 23:40
      Szafę mam wypchaną zabawkami z konfiskacji, a w domu rozwijam prędkość światła,
      by zdążyć przed ciosami,a to naprawdę szybko się dzieje, krzyk i buba.
      Powtarzam, że kiedy coś się dzieje nie pomyśli, przyjdź i powiedz to Mamie,
      razem coś wymyślimy i będzie dobrze. Syn ciśnie przedmiotami na odległość,
      czasem zdarzy się atak bezpośredni i wtedy skacze po Niej i na oślep z całej
      siły uderza rękoma jak mała małpka. Córka precyzyjniej zadaje ciosy, szczypie i
      drapie po odsłoniętych częściach ciała. Był taki epizod na placu: Córka kręciła
      się na metalowej karuzeli ze stoliczkiem, siedziała na nim, przyszedł starszy
      Chłopiec, powiedział, że ma zejść, bo On będzie się kręcił, odparła nie, ponowił
      żądanie (nie była to prośba, ani próba wspólnej zabawy, Chłopiec miał około 7-8
      lat ze wzrostu, Córka wygląda na 5, a ma 3 więc nie wiem dokładnie ile miał),
      poczym złapał Ją albo za włosy, albo za bluzę przy szyi i zrzucił, Córka spadła,
      podniosła się, podskoczyła, złapała Chłopca za głowę i trzykrotnie uderzyła nią
      o krawędź stoliczka, nos rozwalony. Wyglądało to jak bitwa na ringu, mimo, że
      trwało kilka sekund, nie zdążyłam dobiec, rozmowę między Dziećmi znam z relacji
      innych osób. Córka chyba nie potrafi inaczej rozwiązać konfliktu, z udziałem
      obcych zdarza się to sporadycznie. Zaczniemy na spokojnie o tym rozmawiać,
      trzeba pokazać, że to nie pomaga, a szkodzi.

      Rozmawiałam dziś z Mężem i przekazałam wszystko, czego się od Was nauczyłam.
      Wyjaśniłam nasze błędy, poparł strategię, więc będzie w miarę gładko, bo ważna
      jest spójność i konsekwencja w działaniu.
      • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 00:07
        Wybacz, ale twoją opowieść można potraktować jak opowieść dumnej matki z dokonań
        cudownego dziecka. Raczej wątpię aby wymiana zdań i bijatyka trwała tak krótko
        abyś nie była w stanie zareagować, dziwne że inni zdążyli cale zajście zobaczyć.
        Zastanowiłaś co by sie stało gdyby, podczas tej kłótni zamiast rozbitego nosa
        była rozbita głowa i np obrzęk mózgu. Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z
        tego, że ponosisz odpowiedzialność za swoje dzieci. Jestem zdania, że
        nieodpowiedzialnym rodzicom powinno odbierać sie prawa rodzicielskie.
        • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 00:42
          makurokurosek napisała:

          > Wybacz, ale twoją opowieść można potraktować jak opowieść dumnej matki z dokona
          > ń
          > cudownego dziecka.
          Tak to zabrzmiało, niestety. Oczekiwanie-na-anioła: poza wszystkim przyjmij do
          wiadomości fakt, że żadne z twych dzieci nie przejawia zachowań anielskich i w
          związku z tym wskazany jest szczególny nadzór ze strony dorosłego.W domu
          dzieciaki z taką gamą zachowań powinny mieć naprawdę bezpieczne miejsce- i zero
          dostępu do twardych przedmiotów bez nadzoru.
        • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 14:23
          makurokurosek napisała:

          > Wybacz, ale twoją opowieść można potraktować jak opowieść dumnej matki z dokona
          > ń
          > cudownego dziecka. Raczej wątpię aby wymiana zdań i bijatyka trwała tak krótko
          > abyś nie była w stanie zareagować, dziwne że inni zdążyli cale zajście zobaczyć
          > .
          > Zastanowiłaś co by sie stało gdyby, podczas tej kłótni zamiast rozbitego nosa
          > była rozbita głowa i np obrzęk mózgu. Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z
          > tego, że ponosisz odpowiedzialność za swoje dzieci. Jestem zdania, że
          > nieodpowiedzialnym rodzicom powinno odbierać sie prawa rodzicielskie.

          Wyobraź sobie całą sytuację: stoisz przy 2latku, żeby Go złapać, bo próbuje
          skoczyć w piasek z wysokości. Za plecami masz gromadę wesołych Dzieci,co równa
          się z głośnym gwarem. Gdy zdejmujesz 2latka, odwracasz się, by spojrzeć na
          3latkę (powiedzmy trwa to kilka sekund), w tym czasie 3latka już upada, gdy
          zaczynasz krzyczeć i biec 3latka się podnosi i oddaje Dziecku (trwa to też kilka
          sekund). Zdaję sobie sprawę z możliwości urazu, wiem też, że odpowiadam za czyny
          Dzieci. A Ty zastanowiłaś się, że 3latka mogła także doznać urazu przy upadku,
          przecież karuzelka jest metalowa w całości, uderzyła głową w barierkę, zsunęła
          się z wysokości, nieznacznej, ale jednak. Co wtedy? Napisałabyś, że się Jej
          należało? Ale za co? Tylko się bawiła, wymyśliła nowy sposób na kręcenie się.
          Nie można jednocześnie być w dwóch miejscach, Dzieci mają w sobie energię i
          potrafią się rozbiegać. Dla Ciebie jestem nieodpowiedzialnym Rodzicem, wg tego
          powinnam Matce Chłopca powiedzieć, że powinni zabrać Jej Dziecko, bo się
          posprzeczał o zabawkę. Masz problem..
      • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 00:26
        oczekiwanie-na-aniola napisała:

        > Szafę mam wypchaną zabawkami z konfiskacji,

        Nigdy nie trzymałam zabawek w niewoli - wracały do prawowitych właścicieli po
        ustaleniu nowych zasad użytkowania...
    • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 08:52
      Nie wyraziłam opinii o zdarzeniu, bo jakoś przeczuwałam, że nie ważne co napiszę
      i tak spotka mnie krytyka z Waszej strony. Pytam teraz ja Was: czy któraś wie,
      jak rozległy jest ów plac zabaw? Czy wiecie, ile zajmuje przebycie odległości z
      domku do karuzelki? Aaa... zaraz padnie stwierdzenie: co jeden dzieciak bawi się
      z dala, a Ty tylko przy drugim. Nie mam ochoty się z tego tłumaczyć, bo i tak
      pokażecie mi, jaka to ja zła. Nie jestem dumna z sytuacji, która wtedy była,
      chciałam pokazać efekt ataku Córki. Niejednokrotnie Ona dostaje łomot,
      zaatakujmy więc wszystkie Matki takowych Dzieci i zakażmy ustawowo zabaw na
      ogólnodostępnych placach, gdyż twarde przedmioty są wszędzie. Moja wina, że
      świadkowie nic nie zrobili? Nie złapali Jej gdy spadła, bo też uderzyła się,
      wtedy Chłopcu nic by się nie stało. Ale skąd mogli wiedzieć, że Ona odda, tylko
      mocniej? A.. to byłą jedna sytuacja, nie kaleczymy Dzieci zawodowo.

      Nie rozumiem, pierw się czepiacie, potem radzicie, znów czepiacie.. czyli
      kolejny cykl to rada. Ja już dziękuję, bo później nastąpi czepianie. Taaak
      wywrzeszczcie mi, że przez to, że pilnowałam 2latka, by nie zleciał z domku, bo
      chciał skoczyć, moja Córka mogła zabić Dziecko, jestem zła buu.

      Dziękuję i uważam dla siebie wątek za zamknięty, w miarę możliwości rady
      wyssałam, które mi pomogą.
      • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 10:39
        Twoje postępowanie doprowadzi jedynie do tego, ze twoje dzieci w
        ekspresowym tempie bedą zmieniały przybytki edukacji by na koniec jako
        dzieci niezrownowazone emocjionalni i psychicznie trafić do szkół
        specjalnych. Nie licz na to ze w przedszkolu czy szkole ktokolwiek
        będzie akceptowl twój patologicznych sposób wychowania
        • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 14:10
          makurokurosek napisała:

          > Twoje postępowanie doprowadzi jedynie do tego, ze twoje dzieci w
          > ekspresowym tempie bedą zmieniały przybytki edukacji by na koniec jako
          > dzieci niezrownowazone emocjionalni i psychicznie trafić do szkół
          > specjalnych. Nie licz na to ze w przedszkolu czy szkole ktokolwiek
          > będzie akceptowl twój patologicznych sposób wychowania

          To przykre, że źle życzysz moim Dzieciom, poczułam się naprawdę urażona Twoją
          tezą. Nie pojmuję czemu Twoja wypowiedź ma służyć, odbieram to jako celowe
          "dokopanie". Jestem wręcz wściekła na to, że wysuwasz takie wnioski, zastanów
          się, czy Ty sam/sama jesteś idealnym Rodzicem, czy nie popełniasz błędów i co
          czułbyś/czułabyś czytając taką wypowiedź pod adresem Twoich bliskich. To, że nie
          potrafię sobie radzić z niektórymi sytuacjami życiowymi spowoduje dramat moich
          Dzieci - chyba nie wiesz, o czym piszesz. Czy ja biję, deprywuję, gwałcę, znęcam
          się, zaniedbuję, głodzę? Mam kłopot z biciem się między Dziećmi, a co niektórzy
          robią ze mnie potwora. Sprawia Wam to przyjemność, dobijać przybitego?

          Dla niektórych, jak widać, albo jest się genialnym Dzieckiem, albo Bachorem
          posranych Rodziców, które skończy jak (cytuję) "niezrownowazone emocjionalni i
          psychicznie".
          • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 14:50
            Nie życzę twoim dzieciom źle, a jedynie przedstawiam fakty. Twoje dzieci są
            agresywne, ty kompletnie nie potrafisz sobie z tym poradzić, nie widzisz żadnego
            problemu w ich zachowaniu, dodatkowo ich agresję tłumaczysz kwestią samoobrony.
            Czego ty sie spodziewasz, oklasków czy współczucia. Poczytaj sobie trochę fora
            przedszkole i starsze dziecko. Może troszkę przejrzysz na oczy. Nieprzystosowane
            i agresywne dzieci są po prostu wyrzucane ze szkół i przedszkoli i po kilkunastu
            takich zmianach trafiają do szkół specjalnych lub oddziałów szkolnych przy
            szpitalach psychiatrycznych.
            Zachowanie twojej córki na placu zabaw, nie było formą samoobrony to byłą chora
            forma agresji,a ty zamiast zareagować miałaś to po prostu w d.pie, bo przecież
            twoje dziecko świetnie potrafi pokazać kto rządzi. Ciekawe gdzie chodzisz z
            dziećmi na plac zabaw że nie potrafisz ich upilnować, rozumiem że disneyland lub
            inny park rozrywki, bo w Polsce większość placów zabaw jest na tyle mała że bez
            większego problemu można mieć oko na dwójkę dzieci bawiących się na jego dwóch
            krańcach.
            Czytając taką wypowiedz pod moim adresem zastanowiłabym sie nad zachowaniem
            moich dzieci a następnie udałabym sie do psychologa, chociaż na to nie
            musiałabym czekać na wypowiedzi foremek zrobiłabym to po pierwszej takiej akcji
            na placu zabaw.

            "Mam kłopot z biciem się między Dziećmi, a co niektórzy
            > robią ze mnie potwora. "

            Masz kłopot nie ze zwykłymi sprzeczkami rodzeństwa, lecz z agresją . Twoje
            dzieci nie zachowują sie agresywnie tylko wobec siebie , one są po prostu
            agresywne w stosunku do wszystkich. Sory ,ale czym według ciebie było zachowanie
            twojej córki na placu zabaw. Jak sądzisz jak zareagowaliby rodzicie pobitego
            gdyby sytuacja miała miejsce w przedszkolu lub szkole ?

            Dla niektórych, jak widać, albo jest się genialnym Dzieckiem, albo Bachorem
            > posranych Rodziców, które skończy jak (cytuję) "niezrownowazone emocjionalni i
            > psychicznie".

            Normalnie rozwijające się dziecko nie uderza kilkukrotnie głową innego dziecka o
            siedzenie karuzeli. Rodzice dzieci agresywnych uciekając przed konsekwencją
            zachowania swoich dzieci szybko zaczynają szkoły i przedszkola zarzucać opiniami
            z PP, aż w końcu ich dzieci trafiają tam gdzie trafiają .
            Normalne zachowanie nie wymaga geniuszu, ale wymaga za pewne troszkę pracy od
            rodziców. No ale jak mamusia zamiast wychowywać woli sobie z koleżanką
            porozmawiać , albo pospać to już inna broszka
            • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 16:16
              Przeczytaj tytuł: AGRESJA!
              Wspomnij też, że zmieniłam miejsce zamieszkania i poszukuję dobrej poradni.
              Byłam kiedyś z Córką w podobnej placówce, dostałam opinię, iż Dziecko jest za
              małe na jakąkolwiek poradę. Dlatego chciałam poradzić się Was, Mam, czy to jest
              "nienormalne". Był to jeden incydent, nie bronię Jej, postąpiła karygodnie. Chcę
              jednak dotrzeć do źródła tej agresji. W Twoich postach czuć dozę niechęci do
              mnie, jako autorki, co skutkuje krzywdzącym przedstawianiem swoich racji, choć
              usuwając te "docinki" można znaleźć radę. Poprosiłam o pomoc, a nie atak na moją
              osobę i poniekąd Rodzinę. Piszesz o Dzieciach, a ja upomnę Cię, że Syn nigdy nie
              przejawił agresywnego zachowania wobec innych. Zdarza się, że skoczy na Nią z
              rękoma, ale nie jest to norma, wręcz epizody. Co do placu, mamy taki duży, który
              jest ogrodzony, a powierzchnia zbliżona jest do hmm.. małego parku, jest tam
              dużo drzew i ławek, mimo to jest genialnie przejrzysty, dlatego większość Rodzin
              wybiera go za cel. Pamiętaj, że nie byłam sama pokonując dystans od domku do
              karuzeli, musiałam omijać Dzieciaczki, chyba że mogłabym wg. Ciebie pofrunąć..

              Ja widzę problem w zachowaniu, gdybym nie widziała, jaki sens miałaby moja
              prośba do innych, bezstronnym Mam? I nie oczekuję kwiatów, oklasków, czy
              współczucia i łez tylko wsparcia "tak, dobrze myślisz, skonsultuj to z
              psychologiem, jeśli sama nie potrafisz zaradzić sytuacji", a nie tez, że
              powinnam stracić Dzieci. Dlaczego piszesz, że nie reagowałam, stałaś obok mnie
              wtedy? Piszę jasno, że biegłam i krzyczałam, nie przypnę Jej smyczą do nogi lub
              nie będę za sobą ciągać, gdy ma ochotę pokręcić się na ulubionej zabawce. A
              gdzie indywidualizm, jeśli zmuszałabym do zabaw razem, mimo sprzeciwów. Nie
              wiem, może podejrzała gdzieś jakiś film z bijatyką i znalazła sposób na atak?
              Ona ma 3 lata, 36 miesięcy, a nie 15 lat, pamiętaj o tym. Chcę, by moje Dzieci
              były w przyszłości dobrymi i ciepłymi ludźmi, by szanowały siebie i innych, by
              potrafiły znaleźć rozwiązanie w sytuacjach tego wymagających, oczywiście dobre
              dla wszystkich rozwiązanie. Co do samoobrony, to w przypadku placu - tak się
              obroniła (nie twierdzę, że jest to dobre, neguję takie zachowanie w całości, to
              nie rozwiązanie), bo możliwe ma problem z ogarnięciem swoich nerwów i jest
              nieporadna w sytuacjach, gdy ktoś coś wymusza, zwalczyła to siłą. A ja chcę
              zapobiec rozwojowi tej agresji. Ty czytasz tylko to, co chcesz? Napisałam, że
              Córka także doznała urazu głowy w wyniku upadku, to nic nie znaczy, zrzucił Ją
              dużo starszy Chłopiec, Ona odparła i zrobiła Mu krzywdę. Jeśli tak gdybamy, a co
              by było gdyby skręcił Jej kark? Powiedz mi proszę, co wtedy? Jestem wdzięczna
              losowi, że Chłopcu nic poważnego się nie stało, że Mama była opanowana i mogłam
              spokojnie przeprosić za całą sytuację, pokazać Córce, do czego może doprowadzić
              takie zachowanie, Pani także pouczyła Syna. Chłopcu wyleciał (przepraszam za
              dokładność) gil z krwią,za chwilkę przeszło. Nie do przyjęcia jest Jej zachowanie.

              btw. nie znam tu nikogo, nie przesiaduje na ławce z koleżankami, aktywnie
              uczestniczę w zabawie na placu. Masz naprawdę problem z atakiem na obcych ludzi,
              którzy pytają, chyba za bardzo się wczuwasz i wysuwasz dalekie tezy, zamiast
              jeśli chcesz pomóc - klarownie wyjaśnić, że źle postępuję, zwlekając z wizytą.
              Odpuść.
              • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 16:47
                Wspomnij też, że zmieniłam miejsce zamieszkania i poszukuję dobrej poradni.
                > Byłam kiedyś z Córką w podobnej placówce, dostałam opinię, iż Dziecko jest za
                > małe na jakąkolwiek poradę.

                A dokładnie ile lat miała córka kiedy byłaś z nią w poradni ?

                "Był to jeden incydent, nie bronię Jej, postąpiła karygodnie. Chc
                > ę
                > jednak dotrzeć do źródła tej agresji. "

                Post napisałaś z powodu agresji córki wobec brata, więc przestań pierdzielić o
                jednym incydencie.

                "Piszesz o Dzieciach, a ja upomnę Cię, że Syn nigdy ni
                > e
                > przejawił agresywnego zachowania wobec innych. Zdarza się, że skoczy na Nią z
                > rękoma, ale nie jest to norma, wręcz epizody"

                Jak więc nazwiesz to
                "Syn ciśnie przedmiotami na odległość,
                czasem zdarzy się atak bezpośredni i wtedy skacze po Niej i na oślep z całej
                siły uderza rękoma jak mała małpka. "

                Jak widać sama masz problem z ocenieniem normalnego zachowania dziecka od
                zachowania agresywnego.

                "Piszę jasno, że biegłam i krzyczałam, nie przypnę Jej smyczą do nogi lub
                > nie będę za sobą ciągać, gdy ma ochotę pokręcić się na ulubionej zabawce."

                Jeżeli nie jesteś w stanie zapewnić dzieciom bezpieczeństwa na tak dużej
                przestrzeni to wybieraj mniejsze place zabaw.

                "> Ona ma 3 lata, 36 miesięcy, a nie 15 lat, pamiętaj o tym."

                Mam czteroletnią córkę, opisane przez ciebie zachowanie dzieci jest dla mnie
                nieprzyjęcia.

                "Chcę, by moje Dzieci
                > były w przyszłości dobrymi i ciepłymi ludźmi, by szanowały siebie i innych, by
                > potrafiły znaleźć rozwiązanie w sytuacjach tego wymagających, oczywiście dobre
                > dla wszystkich rozwiązanie. "

                Same chęci nie wystarczą

                "Co do samoobrony, to w przypadku placu - tak się
                > obroniła (nie twierdzę, że jest to dobre, neguję takie zachowanie w całości, to
                > nie rozwiązanie), bo możliwe ma problem z ogarnięciem swoich nerwów i jest
                > nieporadna w sytuacjach, gdy ktoś coś wymusza, zwalczyła to siłą.

                nie możliwe, tylko z całą pewnością twoja córka ma z tym problem.

                "Ty czytasz tylko to, co chcesz? Napisałam, że
                > Córka także doznała urazu głowy w wyniku upadku, to nic nie znaczy, zrzucił Ją
                > dużo starszy Chłopiec, Ona odparła i zrobiła Mu krzywdę. "

                twoja córka ma trzy lata i to jest twój obowiązek aby zapewnić jej
                bezpieczeństwo jak i nie dopuścić by córka atakowała innych

                'Jeśli tak gdybamy, a c
                > o
                > by było gdyby skręcił Jej kark? Powiedz mi proszę, co wtedy? "

                wówczas mogłabyś wystąpić o odszkodowanie od rodziców chłopca. Tylko że to twoje
                dziecko z premedytacją waliło jego głową o bujaczkę

                "Masz naprawdę problem z atakiem na obcych ludzi
                > ,
                > którzy pytają, chyba za bardzo się wczuwasz i wysuwasz dalekie tezy, zamiast
                > jeśli chcesz pomóc - klarownie wyjaśnić, że źle postępuję, zwlekając z wizytą.
                > Odpuść."

                Sądzę że wystarczająco jasno napisałam, że postępujesz źle i do czego doprowadzi
                twoje postępowanie, i nie licz że w przedszkolu czy w szkole ktoś odpuści
                • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 17:00
                  Zachowanie Syna nie uważam za agresję w czystej postaci. On z braku pomysłu
                  powielił zachowanie Siostry wobec Niego. A rzucanie przedmiotami jest normalne,
                  boi się do Niej podejść.
                  • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 17:05
                    Nie bądź śmieszna, syn rzuca się córkę , okłada ją ale nie jest agresywny i nie
                    można tego nazwać biciem .
                    • verdana Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 17:24
                      Oczywiscie, że nie.
                      Tak reaguje bardzo wiele dwulatkow, szczególnie niemowiacych.
                      naprawde trudno wymagac, aby takie dziecko było wzorem opanowania, a
                      kwestie przynaleznosci zabawki negocjowalo z siostrą na migi przy
                      stole konferencyjnym.
                      Czepiasz się. Wiekszośc znanych mi rodzenstw co pewien czas sie
                      bije. I nie swiadczy to o jakiejść szczegolnej agresywnosci czy
                      braku wychowania.
                      • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 18:19
                        Właśnie, nie jestem śmieszna, tylko jestem realistką i nie cisnę jakiś pierdół,
                        że wszystko, co może być atakiem lub obroną jest równocześnie agresją, która
                        doprowadzi do niezrównoważenia. Mam nadzieję, że wyrosną, tymczasem jutro
                        dzwonię do Poradni w Legnicy, mam nazwisko dobrego Lekarza, także Psychologa,
                        dziecięcego.

                        Dodam, moja Córka nie przejawia żadnych więcej niepokojących zachowań, jedynie
                        ataki przy użyciu siły jako rozwiązanie konfliktów. Ponadto jest mądrą i pogodną
                        Dziewczynką, odważną i otwartą, ma swoje ulubione bajki, zna Bohaterów, dba o
                        ukochanego Misia o imieniu Mimi, którego tuli powiedzmy od urodzenia,
                        nieporadnie rysuje baloniki, uczy tego też swojego Brata. Dba o Brata, pomaga Mu
                        w podstawowych czynnościach, takich jak jedzenie, siusiu, ubranie się. Zna 6
                        wierszy, zna na wszystko odpowiedź, jest dociekliwa i oczekuje od rozmówcy
                        wyczerpujących wypowiedzi. Pięknie i rytmicznie tańczy, ma top listę utworów, w
                        której króluje "Bendem bał Cięęę, aucięę, CIE! ehe". To cudowna mała duża
                        Dziewuszka. I mówi nam "Kocham Cię najmocniej na świecie.. i Meusza też".

                        Mamy problem z wybrykami przypominającymi agresję, które kieruje w stronę Brata.
                        • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 21:00
                          Mówisz, że syn tylko naśladuje siostrę, że nie jest agresywny, ale czy
                          zastanowiłaś się co będzie za rok. Już teraz często tracisz kontrole nad
                          sytuacją, zastanowiłaś się nad tym jak dalej będzie wyglądała sytuacja.

                          "
                          > Mamy problem z wybrykami przypominającymi agresję, które kieruje w stronę Brata"

                          Może warto zastanowić się z czym właściwie masz problem, bo zaraz okaże się że
                          po prostu zgodnie z zasadą "nie bije , nie kocha" w ten sposób okazujecie sobie
                          miłość.
                          Walenie głową kolegi o karuzelę nie jest czymś normalnym, trzylatek potrafi już
                          skojarzyć że pewnych rzeczy robić nie wolno. Co do bijących się łopatką dzieci w
                          piaskownicy, to chyba komuś pomyliły sie okresy bo to jest zachowanie dwulatków,
                          a nie trzylatków.
                          • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 00:19
                            Ależ się na Nią uwzięłaś, zabawne, Ona krzywdzi, ale 8letni Dzieciak zachowujący
                            się równie agresywnie, albo wręcz przejawiający Twoim zdaniem zachowanie
                            psychopaty, to mimo wszystko złoty Człowieczek. Ma 3 latka i jak inne 3latki
                            czasem sypnie piaskiem. Skończ już lepiej te czepialstwo, bo chodzi o Dziecko, a
                            nie o wrzuty 36miesięcznemu Dziecku i Jego Matce. Ciekawa jestem, czy w Twoim
                            życiu nikt nie popełnia błędów. Co się dzieje, gdy się zdarzają.
                            Ja chyba zamorduję swoją 3latkę za uderzenie głową NIEKOLEGI o metal, a przy
                            okazji zabiorę się też za 2latka, ot tak, żeby miał przykład z Siostry, bo
                            właśnie, cóż będzie za rok.. będzie miał 3 lata, rany, będzie przeklętym 3latkiem..
                            • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 09:11
                              Oczywiście, jak mogłam zapomnieć przecież twoje dzieci to aniołki
                            • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 09:14
                              jeszce jedno rozumiem, że ciągłe podkreślanie ze to 36 miesięczne dziecko ma go
                              sprowadzić do roli niemowlaka
                              • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 10:19
                                Ja pasuje, mam dość udowadniania, że moja Rodzina jest normalna, a relacje w każdą stronę są zdrowe. Większość eMam zrozumiała, w czym jest problem, żadna nie zrobiła z nas "nienormalnych". Ja nie będę się spierać, myśl sobie co chcesz, ani mnie to grzeje, ani ziębi. Szkoda mi czasu na starcia słowne z Tobą, wolę pospać. A 36 miesięcy mojego Dziecka, wciąż powtarzane, ma Ci uzmysłowić, że jest to dopiero Dziecko, które uczy się świata i jakoś nie przypominam sobie, by ktokolwiek mówił mi, że właśnie ów 36 miesięcy wystarczy, by rozum Dziecka pozwalał na zrozumienie pojęć: agresja, odpowiedzialność, rozwaga, konsekwencja. Ja będę bronić własnych Dzieci, jak każda Matka i nie pozwolę, by ktokolwiek mówił, że są nienormalne! To moje Dzieci, a nie jakieś popychadła, z których możesz robić wcielenie zła wszelkiego.
                                Tak! Dla mnie moje Srakby to ANIOŁKI i jestem z Nich dumna, mimo błędów, jakie popełniają i będą popełniać. Kocham Je, nie za to, jakie są, ale poprostu za to, że są - to jest miłość Matki.
                                Przyjmij to do wiadomości, nie liczę, że zrozumiesz, lecz mam nadzieję, że też spasujesz.

                                Pozdrawiam,
                                Mama Weronika
                                3letnia Nina
                                2letni Mateusz
                                moje najcudowniejsze Dzieci na świecie.
                                • makurokurosek Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 11:04
                                  Zapewniam cię,że trzyletnie dziecko jest w stanie zrozumieć że nie wolno bić, że
                                  żelazko jest gorące i nie wolno go dotykać, że nie wolno wkładać palca do garnka
                                  stojącego na piecu, nie wolno dotykać gorącego piekarnika bo można się poparzyć,
                                  nie wolno wkładać palca między drzwi, nie wolno skakać ze stołu.
                                  Zapewniam cię że trzyletnie dziecko wie jeszcze więcej rzeczy i jest w stanie tą
                                  wiedzę wykorzystać. Oczywiście broń swoich dzieci do końca, tylko miej
                                  świadomość że inni też to będą robili, i mimo wszystko to po wielu bojach
                                  agresywne dzieci muszą zmienić przybytki edukacji
      • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 15:46
        Czy wiecie, ile zajmuje przebycie odległości z
        > domku do karuzelki
        Nie wiemy, ale można chyba pójść na mniej rozległy plac zabaw i
        jednak mieć dzieci pod kontrolą? I złapać za łapy w momencie, kiedy
        dzieciaki zaczyna rozsadzać złość?

        Moja wina, że
        > świadkowie nic nie zrobili?
        1.Ty jesteś mamą i to ty jesteś odpowiedzialna za bezpieczeństwo
        twoich dzieci. Ty, a nie inni ludzie.
        Jak wyobrażasz sobie swoją reakcję w sytuacji,kiedy twoją córkę
        dopada 8-latek i wali jej głową w siedzenie od karuzeli czy
        huśtawki? Też nie zdążysz?
        2.Za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiadają rodzice. Więc jeśli
        twoje dziecko- pozostawione bez nadzoru -skrzywdzi inne dziecko,
        możesz mieć sprawę w sądzie, pójść do więzienia, mogą ci zostać
        odebrane prawa rodzicielskie.

        IMHO: jeśli nie jesteś w stanie zapanować nad dziećmi na dużym placu
        zabaw -masz 5 wyjść:
        1.nie chodzisz na plac zabaw
        2.chodzisz na duży plac zabaw z osobą towarzyszącą: 1 dziecko - 1
        opiekun
        3.chodzisz na plac zabaw,ale dwójka twoich dzieci bawi się w jednym
        miejscu: jak karuzela-to jeżdżą oboje, jak domek -to są tam oboje.
        Ty jesteś obok. Możesz zareagować, jeśli twoja córka będzie
        zamierzała spuścić łomot 8-latkowi. Co jest mało prawdopodobne, bo 8-
        latek wtedy nie podejdzie i nie będzie jej spychał z karuzeli. BTW:
        agresja często bierze się ze strachu,uprzedza się wtedy domniemany
        atak przeciwnika...
        4.chodzisz na spacery w miejsca, gdzie nie ma placu zabaw, ale nie
        ma też i dzieci (np.do lasu czy parku)
        5.chodzisz na mały plac zabaw: gdzie nie ma domków, z których
        mógłby zlecieć 2-latek i gdzie karuzelę masz w zasięgu ręki
        Gdzie twoje dziecko nie dostanie łomotu ani nikomu go nie spuści, bo
        wszyscy zdążą zareagować.
        IMHO: w wielu miejscach są właśnie takie place zabaw dla maluchów:
        niewielkie,ogrodzone i bezpieczne. Bardziej rozległe place zabaw są
        dla starszych dzieci.
        • verdana Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 15:57
          Bez przesady, bez przesady.
          Jako matka kompletnie nieagresywnych dzieci wiem jednak, że
          upilnowanie dwojga jest sprawą trudną, jesli po prostu nie
          niemożliwą. W ten sposb okazalam się parokrotni wyrodna, m.in.
          dopuszczajac do groźnego upadku syna z wysokiego murku - bo akurat
          zajmowałam się córką.
          Samoobrona, jaka wykazało się dziecko, jest naganna , ale nie jest
          zbrodnią. To nie ona zaczęła, bronila się przed wiekszym
          napastnikiem i majac 3,5 roku nie jest świadoma kosekwencji czynów.
          Jest winna tylko obrony (niewielka wina), i tego, ze jest silna.
          Gdyby dała agresorowi łopatka po głowie byloby OK? A dla dziecka to
          wszystko jedno.
          Owszem, trzeba przeciwdziałać agresji, być moze przyda sie
          psycholog. Ale ta straszliwa przyszłość, jaka malujecie - cóż.
          Agresja dwulatka czy trzylatka nie musi przekształcić się w agresje
          20-latka. Wszystko zalezy od rodziny. mam znajoma z agresywnym
          dzieckiem, ktora przy okazji dziecko lala i zaniedbywała. Chłopak ma
          teraz wyrok w zawieszeniu. Mam znajomego, ktory jako dziecię 7-8
          letnie bawil się w Indian i przy okazji bitwy udało mu się wraz z
          cała bandą "ustrzelić" kolegę, mysleli, ze nie żyje, schowali pod
          schodami i uciekli. Kolega na szczęście był zywy, nic mu sie nie
          stało, a mój znajomy został pacyfistycznie nastawionym profesorem.
          Synowie znajomych tak się tlukli, ze jednemu z nich trzeba bylo
          powtorzyc operacje - szwy się rozeszły. krew lala się caly czas
          przez pierwsze lata ich zycia. I co? Obaj sa kochajacymi się,
          spokojnymi studentami.
          • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 16:31
            verdana
            Naprawdę dziękuję za słowa wsparcia, a już się popłakałam przez tę nagonkę, choć
            wyznanie tego jest trochę osobiste.
          • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 19:04
            Oczywiście,że dwójkę takich małych dzieci naprawdę trudno upilnować -
            a jeszcza trudniej upilnować na sporym placu zabaw, gdzie to i
            miejsc, z których można spaść,jest sporo, a jeszcze jest mnóstwo
            dzieci- z którymi można wejść w spór. IMHO:dlatego warto wybierać
            miejsca, gdzie łatwiej upilnować taką dwójkę.Prawdopodobieństwo
            powstania dużych obrażeń jest wtedy mniejsze.
            Nie napisałam, że samoobrona jest naganna- tylko że dzieci trzeba
            pilnować - tak jakoś mają, że nader łatwo wpadają w tarapaty. IMHO:
            gdyby mama miała młodą w zasięgu ręki, chłopak nie zrzuciłby młodej
            z karuzeli i wcale nie trzebaby pisać o agresji na placu zabaw:
            zobaczył bezbronne dziecię i to wykorzystał.Z kolei dwulatki nader
            często czymś rzucają: nie życzę nikomu oberwania samochodem po
            głowie i dlatego sugerowałam dostęp do miękkich zabawek, jeśli nie
            można mieć dzieci cały czas na oku. Z punktu widzenia bhp
            szczypanie/gryzienie/kuksańce to dosyć bezpiecznym zajęcia,ale
            walenie ostrymi/ciężkimi przedmiotami po głowie może spowodować
            kalectwo.
            • verdana Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 20:22
              Mój akurat spadł z murku w najbarziej odludnym miejscu Warszawy...
              No i dzieci czesto po prostu lubia duze place zabaw, tudno trzymac
              je w izolacji.
              Wymog, aby zawsze miec oboje dzieci w zasiegu reki oznacza, ze
              praktycznie nie moga się swobodnie bawić - to naprawde nie jest
              dobre dla dzieci.
              Rzeczywiscie, warto pochowac ostr zabawki (nawet przy jedynaku
              warto), ale zawsze dziecię może sobie rzucic kubeczkiem czy
              talerzykiem...
            • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 00:27
              Nie można mieć ciągle w zasięgu wzroku- masz rację. Córka dawno dawno temu
              oberwała od Kolegi metalowym autem, który powiedzmy wbił się Jej w czoło, mieli
              po 1,5 roku, a my Mamy byłyśmy w tym samym pokoju, tyle że plecami do
              Starszaków, wisiałyśmy nad łóżeczkiem Syna wpatrując się w Jego miny podczas
              snu. Ma wgłębienie w czole, wcześniej wyglądało to jakby ktoś zrobił trójkątny
              wycinek tkanki. Autko należało do najstarszego Syna Znajomej, chciał tylko
              pokazać. Było gorąco.. Teraz wspominamy to z uśmiechem, że "w głowie miała tylko
              BeeMWu" smile
              • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 10:03
                I dlatego metalowe autka nie mają atestu na dzieci poniżej 3 lat...
                Wszystkich wypadków nie da się ani przewidzieć, ani uniknąć. sad
                Moje dziecko złamało nogę po potknięciu się o klocek... bywa i tak.
                Prawdopodobnie mogłabym was przebić ilością obrażeń i zdjęć
                rentgenowskich. Może dlatego jestem przeczulona.
                oczekiwanie-na-aniola - póki twoje dzieci rzucają w siebie różnymi
                przedmiotami itp - przejrzyj ich zabawki pod kątem bezpieczeństwa i
                schowaj te, którymi można zrobić krzywdę czy rodzeństwu czy sobie.
                IMHO: nie oceniaj całej sytuacji tak, że syn rzuca w córkę
                zabawkami, bo boi się podejść. Bo mam wrażenie, że oczekujesz, że on
                przestanie rzucać samochodami w siostrę, kiedy tylko ona przestanie
                go katować. Raczej tak nie będzie. Oboje przejawiają zachowania
                niebezpieczne względem siebie i musisz je ograniczać u obojga.
                Czyli: nie walą drugim o ścianę, nie zrzucaja się ze schodów, nie
                rzucają w siebie klockami/samochodami itp. Szczypy, gryzienie i
                awantury słowne nie są aż tak niebezpieczne dla zdrowia.
                • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 11:02
                  Nie nie, chyba źle to ujęłam, zachowanie Syna nie jest zależne od zachowania
                  Córki. Z każdym z osobna trzeba popracować. Powtarzam na przykład, że "Nie wolno
                  rzucać zabawkami w nikogo, bo to jest brzydkie, a Mamusia wtedy jest smutna, nie
                  wolno rzucać ani bić nikogo, nikogo na świecie. Super Chłopcy/Dziewczynki są
                  grzeczne, chcesz być Super Chłopcem/Dziewczynką prawda?" - tu następuje żal za
                  grzechy, Córka się wtedy zastanawia, nie wiem, o czym myśli, ale mam wrażenie,
                  że powtarza sobie sytuację w wyobraźni. Syn się powiedzmy obraża, wtedy
                  powtarzam wykład i pytam, czy zgoda.
                  W szafie mam zabawki, którymi wolno bawić się tylko wtedy, gdy w domku jest
                  Tatuś i Mamusia, bo nasz Tatuś to Super Tatuś i pilnuje, by żadna buba nam się
                  nie stała i by zabawa była grzeczna. To są wózki dla lalek, auta budowlane do
                  jazdy, namiot do zabawy w dom.

                  Zauważyłam, że wielu Rodziców namawia swoje Pociechy do oddania własnej zabawki
                  innej osobie, nawet, gdy Pociecha tego nie chce, powtarzając "Daj na chwilę,
                  pokaż, On takiego nie ma, pobawi się i odda, no daj, nie bądź taki" po czym, gdy
                  Pociecha sięga po zabawkę tej osoby słyszę "zostaw, to nie Twoje, nie wolno
                  ruszać, trzeba zapytać", ale wcześniej ta osoba nie pytała, czy może się
                  pobawić. To nie jest lekkie mieszanie Dzieciakowi? Ktoś nasze może, ale my Kogoś
                  już nie. Pytam, bo ja w takich sytuacjach oczywiście powtarzam, że trzeba pierw
                  zapytać, ale gdy ktoś chce naszą rzecz, a Córka/Syn nie chcą jej dać w tej
                  chwili, to pozwalam Im zatrzymać i podsuwam pomysł na wspólną zabawę,
                  podkreślając, że "to Twoja rzecz, ale jeśli chcesz, to pobaw się wspólnie, albo
                  kiedy już nie będziesz chciał/a to daj innym tę rzecz zobaczyć, to jest miłe i
                  ładne" i tłumacząc, że trzeba powiedzieć, że ja się teraz bawię, później zrobimy
                  zmianę. Zmiana rządzi w domu smile Nie wiem jak to opisać dokładnie, żebyście
                  zrozumiały o co mi lotto, mam myśl w głowie, a czasem ciężko mi ją opisać
                  słowami. Czy można budować poczucie własności w małych Dzieciach? Absolutnej
                  własności, czyli dającej możliwość zachowania czegoś tylko dla siebie? Uczyć
                  dzielić się oczywiście, ale dać znać też o możności zatrzymania pewnych rzeczy
                  na wyłączność, takich jak ukochany miś/autko, podusia/kocyk, torebka/plecak. Ja
                  nie pozwalam na grzebanie w swojej torebce, zapewniam też, że nie zaglądam do
                  Ich torebki/plecaka, bo każdy ma swoją taką rzecz, a ja nie chcę, by ktoś
                  szperał w mojej, nie szperam więc w innych.
                  Czy to dobre? Mam na celu uświadomić moje Dzieci, że każde z Nich jest odrębną
                  osobą i zarówno Córka jak i Syn mają prawo się czymś nie dzielić, a drugie musi
                  to zrozumieć i nie spierać się o to, bo to i tak nic nie da.
                  • morekac Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 13:11
                    że "Nie woln
                    > o
                    > rzucać zabawkami w nikogo, bo to jest brzydkie, a Mamusia wtedy
                    jest smutna, ni
                    > e
                    > wolno rzucać ani bić nikogo, nikogo na świecie. Super
                    Chłopcy/Dziewczynki są
                    > grzeczne, chcesz być Super Chłopcem/Dziewczynką prawda?"

                    Zmień ten tekst: "Nie wolno rzucać samochodem/pchać na ścianę, bo
                    rozbijesz jej głowę/zrobisz mu krzywdę/zrobisz bubu". Te teksty, że
                    brzydko i smutnych mamusiach, i innych superdzieciach wydają się
                    jednak nadmiernie rozbudowane.
                    • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 21:45
                      Dzięki za słuszną uwagę, krótkie "komendy" łatwiej trafią.
        • oczekiwanie-na-aniola Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 14.10.09, 16:27
          Już tam rzadko chodzimy, a jeśli - to ja i Mąż, wtedy każde z nas może
          kontrolować sytuację. Wybraliśmy też park -las obok osiedla, drewniane niskie
          zabawki, rzeczka i uspakajająca Dzieci zabawa wrzucania liści do strumyka przez
          barierkę na mostku. Z nikim innym narazie nie mam jak wyjść, bo niestety nie
          poznałam tu nikogo. Za mało czasu minęło, by móc nawiązać znajomość.
          Na początku chodziłam tam, bo widziałam, jaką radość sprawia moim i innym
          Dzieciom zabawa tam, to naprawdę miłe miejsce. Możliwe jest tam jednoczesne
          pobujanie obojga, fajna piaskownica, w której codziennie spotykały się te same
          Dzieciaki (urządzaliśmy tam wyścigi aut z przeszkodami, Dzieci sterowały autami,
          a Mamy biegały za nimi jak baloniki i dopingowały małych kierowców, fajne to
          było). Chciałam też wynagrodzić Im zmianę otoczenia, zerwanie kontaktów ze
          znajomymi rówieśnikami, wyrwanie od Niani (opiekowała się Nimi prawie 1,5 roku).
          Zmieniliśmy place na mniejsze, z jednym domkiem. Dziękuję za radę, wiem, jestem
          odpowiedzialna i staram się z całych sił trzeźwo myśleć i przewidywać, uwierzcie.
          • verdana Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 15.10.09, 20:37
            Przed wszystkim za duzo tłumaczysz. Przy zachowaniach
            niebezpiecznych wystarczy "Nie wolno" i tyle. Inaczej to "nie wolno"
            rozmywa się w tekscie, ktorego dziecko nie rozumie i po minucie już
            nie slucha. To, ze bedziesz smutna - to jest argument, ktory w ogole
            wyrzucilabym z repertuaru na zawsze.
            Warto tez stosować to "nie wolno" tylko w sytuacjach koniecznych, a
            za przekroczenie zakazu powinna grozic kara.
    • jakw Re: Agresja 3latki wobec 2letniego brata, co robi 16.10.09, 14:09
      Tak przeczytałam twoje posty i wydaje mi się, że problem tkwi też w
      tym, że wymagasz, żeby starsza była zdecydowanie bardziej dorosła
      niż jej wiek. 3-latka to nadal małe dziecko, tak samo jak 2-latek.
      Gdy młodszy dokucza starszej to go upominasz (pewnie coś w
      stylu "synku, nie przeszkadzaj siostrze w oglądaniu bajki"), gdy zaś
      młoda się wkurzy i sprowadzi go do parteru, to dostaje karny kącik,
      o ile nie w tyłek, względnie zgarniasz jej zabawki. A nad synkiem-
      uparciuszkiem się rozczulasz. A powinnaś zdecydowanie interweniować
      zanim zaczyna się eskalacja konfliktu. I nie zakładać z góry, że
      winne konfilktowi jest to dziecko, które nie płacze, a ofiarą to,
      które ma podrapaną twarz.
      Btw zabieranie zabawek za karę w sytuacji, gdy zabraniasz młodej
      zabierania bratu zabawek może mieszać jej w głowie.
      Myślenie typu "jak Kali zabrać komuś krowę to dobrze, a jak Kalemu
      zabrać krowę to źle" jest chyba nader typowe dla dzieci w tym wieku.
      Co do faworyzowania starszej przez dziadków - mam wrażenie, że
      jeszcze dodatkowo masz o to do niej pretensje. Może dziadkowie mają
      lepszy kontakt akurat z wnuczką (choćby przez to przebywanie u
      nich), może akurat pragnęli wnuczki, może babcia uwielbia ją stroić.
Pełna wersja