oczekiwanie-na-aniola
12.10.09, 10:36
Witam,
jestem Mamą 3laki i 2latka. Córcia od urodzenia wymagała od nas 200% uwagi.
Więcej zajmował się Nią Mąż, ja początkowo byłam negatywnie nastawiona. Gdy
Córcia miała 14 m-cy urodził się Synek. Dłuższy czas był dla nas "dzieckiem z
łóżeczka". Piszę tak, ponieważ Córka otrzymywała 190%, Syn tylko 10. Mama Męża
w dużej mierze faworyzuje Córkę, tylko Ona jest brana przez Dziadków na
weekendy, dostaje prezenty, są Jej kupowane ciuchy, buty, itepe. Synek jednak
nie robi z tego problemu, prawdopodobnie z powodu niskiego wieku. Córcia nie
potrafi zrozumieć, że Synek może dostać od kogoś prezent, że coś może należeć
do Niego, że ma prawo pobawić się zabawką, a Ona nie może Mu jej zabrać.
Zauważyłam, że gdy wobec Niej zastosuje się zachowanie, które Ona przedstawia,
uważa to za krzywdę, jednak gdy sama to robi innej osobie, nie jest to nic
złego. Często stosuje przemoc wobec Brata, straszy Go, bije, popycha. Syn ma
ciągle podrapaną twarz, dosłownie ubytki skóry, nie ma dnia, by nie trzeba
było przykleić gdzieś plastra, by krew nie leciała. Nie wiem, skąd w mojej
Córci tyle agresji ;/ W domu nie ma przemocy, nie ogląda filmów, nie chodzi do
przedszkola, od 3 m-cy mieszkamy w innym mieście - zachowanie się nie
zmieniło. Próbowałam karać sposobami "super niani". Był karny kąt, tracenie
zabawek, nagrody za dobre zachowanie, rozmowy, tłumaczenie. Były także,
niestety, mocne klapsy. Metody te stosowałam nie dzień lub dwa. Córcia czasem
sama robi sobie krzywdę, drapie się po buzi lub bije po nogach. Nie wiem, co
mam zrobić, by polepszyć Jej zachowanie. Tak bardzo chciałabym Jej pomóc, by
czuła się lepiej. Zrezygnowałam z pracy, by zostać z Nimi w domu. Często
myślę, że we mnie musi być problem i odbija się to na Córci. Muszę zaznaczyć,
że takie zachowanie nie trwa cały dzień, raczej są tego napady. Mówimy sobie
często "bardzo Cię kocham" "najmocniej na świecie" "jesteś super extra
genialna" "jestem dumna". Mała jest inteligentnym dzieckiem, dużo mówi,
potrafi odpowiednio podejść do człowieka, by coś uzyskać, zazwyczaj wygrywa
wszelkie starcia, przegrana kończy się wrzaskiem. Potrafi się dzielić lub
nawet oddawać całość.
Poradźcie mi proszę, czy powinnam udać się do psychologa dziecięcego, i
oczywiście, dla dorosłych?
Pozdrawiam,
Weronika