20 rad dla rodziców i coś jeszcze

28.10.09, 12:41
Pozwoliłam sobie zamieścić tu co nie co...

Źródło: adonai.pl/rodzina/?id=4
RADY:
1.Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego
wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba z mojej strony.

2.Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję - poczucia
bezpieczeństwa.

3.Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko Ty możesz mi pomóc
zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe.

4.Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, że
przyjmuję postawę głupio dorosłą.

5.Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to
absolutnie kinieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz,
jeśli rozmawiamy w cztery oczy.

6.Nie chroń mnie przed konsekwencjami. czasami dobrze jest nauczyć
się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych.

7.Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża
mojemu poczuciu wartości.

8.Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że Cię nienawidzę. To nie
Ty jesteś moim wrogiem, lecz Twoja miażdżąca przewaga!

9.Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami
wykorzystuję je, by przyciągnąć Twoją uwagę.

10Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed Tobą bronić i robię
się głuchy.

11.Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie
tłamszony, kiedy nic, z tego wszystkiego nie wychodzi.

12Nie zapominaj, że jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić
myśli. To dla tego nie zawsze się rozumiemy.

13.Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo
strach zmusza mnie do kłamstwa.

14.Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją
wiarę w Ciebie.

15.Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę Cię pytaniami. Może się wkrótce
okazać, że zamiast prosić Cię o wyjaśnienie, poszukam ich gdzie
indziej.

16.Nie wmawiaj mi, że moje lęki są głupie. One po prostu są.

17.Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na Twój temat
byłaby w przyszłości nie do zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż
przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem
podziękować miłością, o jakiej nawet ci się nie śniło.

18.Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzju eksperymenty. To po
prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy.

19.Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę. Wiem, jak trudno
dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób, co możesz, żeby nam się
to udało.

20.Nie bój się miłości. Nigdy

------------------------------------------
ZA DARMO:


Pewnego wieczoru nasz mały syn wszedł do kuchni, gdzie jego
mama właśnie przygotowywała kolację, i wręczył jej zapisaną przez
siebie kartkę papieru.
Kiedy mama wytarła w fartuch mokre ręce i wzięła kartkę,
przeczytała następujące słowa:

Koszenie trawy $5.00
Sprzątanie mojego pokoju w tym tygodniu $1.00
Pójście do sklepu za ciebie $0.50
Pilnowanie braciszka, kiedy jesteś na zakupach $0.25
Wynoszenie śmieci $1.00
Dobre stopnie na półrocze $5.00
Zmiatanie i grabienie podwórka $2.00

Razem: $14.75

No cóż, matka popatrzyła na stojącego wyczekująco chłopca i
mógłbym przysiąc, że przez głowę przemknęły jej liczne wspomnienia.
Następnie wzięła pióro, odwróciła kartkę i napisała na drugiej
stronie coś takiego:

Dziewięć miesięcy, podczas których nosiłam cię pod sercem, a ty
rosłeś we mnie - za darmo.
Wszystkie noce, gdy czuwałam przy tobie, pielęgnowałam i
modliłam się za ciebie - za darmo.
Wszystkie godziny próby i łzy wylane z twojego powodu przez
wszystkie lata twojego życia - za darmo.
Kiedy dodasz to wszystko, przekonasz się, że całą moją miłość
masz za darmo.
Wszystkie noce wypełnione lękiem i zmartwienia, których się
spodziewałam - za darmo.
Zabawki, jedzenie, ubrania i nawet podcieranie nosa - za darmo,
mój synku.
A kiedy dodasz to wszystko, przekonasz się, że prawdziwa miłość
nie kosztuje nic.

Drodzy przyjaciele, kiedy nasz syn przeczytał napisane przez
matkę słowa, w jego oczach pojawiły się wielkie łzy. Popatrzył na
nią i powiedział: "Mamusiu, bardzo cię kocham". Potem wziął pióro i
wielkimi drukowanymi literami dopisał: "ZAPŁACONO".
Źródło:adonai.pl/opowiadania/rodzinne/?id=17

---------------------------------------------------
I coś na pocieszenie:

Dlaczego kobiety płaczą

- Dlaczego płaczesz? - młody chłopiec zapytał swą mamę.
- Ponieważ jestem kobietą, odpowiedziała mu.

- Nie rozumiem, odpowiedział.

Ona go przytuliła i rzekła: ...i nigdy się nie dowiesz, ale nie
martw się to normalne.

Później chłopiec spytał swojego Ojca, dlaczego Mama płacze bez
powodu?

Wszystkie kobiety płaczą bez powodu. ...było to wszystko co
mógł mu odpowiedzieć.

Mały chłopiec urósł i stał się mężczyzną i wciąż nie wiedzą
dlaczego kobiety płaczą. Nareszcie uklęknął złożył ręce i zapytał:
Boże... Dlaczego kobiety płaczą (tak łatwo)?

A Bóg mu odpowiedział...

...Kiedy tworzyłem kobietę postanowiłem ją uczynić wyjątkową.
Stworzyłem jej ramiona na tyle silne by mogła dźwigać ciężar całego
świata! Dałem jej nadzwyczajną siłę, pozwalającą jej rodzić dzieci
jak również znosić odrzucenie, spowodowane czasem przez jej własne
dzieci! Dałem jej stanowczość, która pozwala jej na opiekę nad
rodziną i przyjaciółmi.

Niestraszna jej choroba!

Stworzyłem ją wrażliwą, aby kochała wszystkie dzieci, nawet
wtedy, gdy jej własne ją bardzo skrzywdzą!

Dałem jej siłę, aby opiekowała się swoim mężem mimo jego wad,
Zrobiłem ją z żebra swego męża, tak, aby chroniła jego serce!

Dałem jej mądrość, aby wiedziała, że dobry mąż nigdy nie
skrzywdzi swej żony. Czasem jednak testuje jej siłę i wytrwałość
żony w wierze w niego. Synu, na sam koniec...

Dałem jej również łzę do wypłakania. Jest to jej jedyna
słabość! Jeśli kiedyś zobaczysz, że płacze, powiedz jej jak bardzo
ją kochasz i jak wiele robi dla innych. I jeśli nawet wciąż płacze,
sprawiłeś, że poczuła się o wiele lepiej.

Ona jest wyjątkowa!
Źródło: adonai.pl/opowiadania/rodzinne/?id=8
    • yosher Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 28.10.09, 21:23
      siedzę, czytam i ryczę
      • kulma.m Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 28.10.09, 21:40
        Dziekuje...
        • Gość: milka Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.09, 13:56
          Ja też się popłakałam. Piękne...
          • verdana Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 29.10.09, 15:12
            A mnie się to nie podoba - tzn. tekst o placzu kobiet (ach, jaka to
            cięzka dola być kobieta, jakie z kobiet męczennice, jak to ich losem
            jest placz i ciężka praca), ani tym bardziej tekst o milosci za
            darmo. Powiedzenie dziecku, ze sie je kocha- jako argument w
            dyskusji o kasie oznacza jednak, ze ta milośc za darmo nie jest.
            Trzeba za nią zaplacic wdzięcznoscia i zrozumieniem tego, jakim
            opieka nad dzieckiem (ktore się samemu chcialo miec) jest
            poswięceniem. A dziecko to niby matki nie kocha? I co to ma do
            koszenia trawy? I pilnowania mlodszego brata?
      • justa_m1 Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 03.11.09, 16:03
        Ja też siedzę czytam i Ryczę!! i poczułam się wyjątkowa czytając to.smile
    • aluc Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 29.10.09, 23:13
      pierwsza część niegłupia

      kolejne to łzawe bzdury

      btw, ja tam rachunek wedle stawki godzinowej jestem w stanie wystawić,
      proszę bardzo, nawet dziecku, skoro się upiera - jest przegrane w
      przedbiegach, moja stawka jest duuużo wyższa niż jego, z długów
      jeszcze się długo nie wygrzebie wink
    • aloiw1985 Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 30.10.09, 00:28

      Piękne



      ...pozwólmy czasem uznać coś za wzruszające bez filozoficznego wgłębiania się w
      jego przekaz- dzięki temu świat staje się piękniejszy
      • verdana Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 30.10.09, 18:56
        Dla mnie wypominanie dziecku, ze ma bez szemrania robic co każą, bo
        mamusia się dla niego poswięciła, nie jest wzruszajace. Jest
        żenujace. Ot, swoisty szantazyk - ja urodzilam, ja nie spalam nad
        kołyską, to doceń smarkaczu i nie dyskutuj, w życiu mi się i tak nie
        wypłacisz.
        • morekac Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 30.10.09, 22:11
          Co bardziej wyszczekane dzieci mogłyby odrzec, że przecież nikt nie
          bronił spać nad kołyską. wink.
          --
          "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł"
    • jotde2 Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 30.10.09, 12:15
      druga częsc to łzawe nieporozumienie.
      dziecko nic niejest winne rodzicom .tak, ono odda to co wzieło ale
      swoim dzieciom .takie życie .
      uszanował bym rachunek przynajmniej w częsci bo dziecko oczywiście
      powinno mieć obowiązki ,czasem powinno zrobić co mu sie każe ale
      może też żądać nagrody i ją dostać .a dlaczego ? ano dlatego że ta
      umiejętnośc mu sie przyda w życiu .chcesz mieć dziecko szantażujące
      innych takimi łazawymi kawałkami - stosuj to wobec niego.
    • broceliande Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 03.11.09, 10:55

      > Dałem jej mądrość, aby wiedziała, że dobry mąż nigdy nie
      > skrzywdzi swej żony. Czasem jednak testuje jej siłę i wytrwałość
      > żony w wierze w niego.

      To jest obrzydliwe!

      Jak długo można robić z siebie męczennicę, która niby wszystko czyni
      bezinteresownie z miłości, ale jednocześnie tym epatuje?

      Jaki jest link mędzy koszeniem trawnika a chodzeniem w ciąży, ludzie?
      • bi_scotti Re: 20 rad dla rodziców i coś jeszcze 03.11.09, 18:02
        Z calymn szacunkiem dla Korczaka, On sam wychowywal wylacznie CUDZE
        dzieci; poniewaz tez zawodowo wychowuje i cudze dzieci wiem
        dokladnie, ze to jest jednak inna bajka niz wychowywanie swoich w
        swoim domu. Tak wiec z tymi 20 radami to jest troche jak z dobrymi
        checiami ... Owszem, fajnie sie to czyta i trudno zaprzeczyc, ze
        kolejne punkty maja sens ale zycie bywa szaro-bure i zaskakujaco nie
        wpasowujace sie w 20 rad Wielkiego Pedagoga.
        A pozostale dwa teksty sa tak zenujace, ze szkoda slow - co to w
        ogole ma wspolnego z przemyslanym rodzicielstwem?
Pełna wersja