O zachowaniu przy stole

12.11.09, 19:37
Nie dawać warzyw z zupy? No tak, najlepiej dać syfiastą i bezsmakową papkę ze słoiczka zrobioną z pędzonych warzywek.
    • avvg Re: O zachowaniu przy stole 12.11.09, 22:21
      A co to jest za problem zrobić zupę krem samemu? Z
      jakiego tylko eko-gospodarstwa, jakie uważasz za słuszne
      i doprawioną, czym Ci się podoba? Nie widzę problemu.
    • marguyu Re: O zachowaniu przy stole 12.11.09, 23:53
      nicram79 napisał:
      Nie dawać warzyw z zupy? No tak, najlepiej dać syfiastą i
      bezsmakową papkę ze słoiczka zrobioną z pędzonych warzywek.



      Przeciez pisze jak byk, ze DAWAC tylko nie z plywajacymi
      rozciapanymi warzywami. Albo je wylowic albo przetrzec albo
      zmiksowac!
      • smoczyca123 Re: O zachowaniu przy stole 13.11.09, 08:33
        a dlaczego warzywa maja byc rozciapane? U mnie chlopaki akurat lepiej zjedza
        zupe z kawałkami warzyw i miesa niz krem ktory bedzie sciakal im z kacikow ust i
        z lyzki ktora jeszczce dwulatek nieporadnie trzyma. Poza tym tak wie co je a nie
        cos o burym kolorze i niekoreslonym smaku.
    • kobraluca Re: O zachowaniu przy stole 13.11.09, 04:22
      dwulatek bawiacy sie jedzeniem? a co w tym zlego?
      nie bedzie tego robil majac 10 lat

      bzdurny artykul
    • ichi51e O zachowaniu przy stole 13.11.09, 05:28
      Nie wiem skad sie bierze przekonanie ze dzieci nie lubia warzyw(albo
      druga wersja: miesa). cChyba ze mowimy o podlej bezsmakowej pulpie
      szpinaczanej. Wlasnie przez takie gadanie dzieci nie jedza warzyw, to
      sa madre istoty i jak slysza ze kawa jest dla doroslych a dzieci nie
      lubia warzyw to kawy sie nie tykaja a warzyw sie brzydza...
      • mamaly Re: O zachowaniu przy stole 13.11.09, 08:35
        A mnie zastanawia dlaczego dzieci mają nie lubić szpinaku ? Moja córka uwielbia,
        ma rok i 3 m-ce. Dobrze przygotowany szpinak jest pyszny.

        Poza tym artykuł bzdurny. Moja córka je rączkami jako pomoc, bo zawsze najpier
        próbuje używać widelca. Logicznym też jest rozdrabnianie na kawałki jedzenia i
        nie sądzę, żeby jakikolwiek rodzic dawał dziecku z całości schabowego.

        Warzywa w zupie nie muszą być zmiksowane. Ja robię córce zupki z drobno
        pokrojonych warzyw i dość gęste i całkiem nieźle młoda sobie radzi z ich
        jedzeniem łyżką, choć wiadomo, że połowę rozlewa. I wcale mnie to nie denerwuje
        bo przecież jakoś dziecko się musi nauczyć jeść. Nie widzę też nic złego w
        zabawie jedzieniem, przecież dziecko się w ten sposób uczy jaką różne potrawy
        mająkonsystencję, co można z nimi zrobić, jak smakują z rączki a jak z widelca.
        I co w tym niby złego ?

        Wiekszym problemem jest karmienie dziecka do 3 roku życia, żeby się przypadkiem
        nie ubrudziło. Potem dziecko idzie do przedszkola i nie umie użyć widelca.

        A.
    • camel_3d "problem ze zrozumieniem":... 13.11.09, 09:13
      widzisz..to co dla ciebie jest bezsmakowe..dla dzeicka jest wilka bomba
      smakowa. Ty jestes by cmoze przyzwyczajona do roznych dosypek typu kucharek,
      knorr, vegeta, w ktorych sa wzamcniacze smaku... a odzwyczajona od normalnych
      smakow. Dzieko kazdy smak wyczowa duzo silniej niz my. dlatego zaka "bezsmakowa"
      papka dla cibie, moze byc bardzo smaczna dla dzeicka.

      • kobraluca Re: "problem ze zrozumieniem":... 14.11.09, 13:42
        camel ma racje
        jakis czas temu przestalam uzywac wszelkich dodatkow zawierajacych
        glutaminian sodu, na poczatku wszystko bylo bez smaku,ale teraz
        smakuje wspaniale
        poza tym dzieciece kubki smakowe sa o wiele bardziej wyczulone niz
        nasze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja