Dodaj do ulubionych

I znowu o usypianiu...

26.11.09, 17:03
Wiem,ze bylo o tym tysiac razy ale nie wiem jak Wasze porady
zastosowac w naszym rozkladzie dnia.Chodzi o to,ze nie mamy
ustalonego porzadku dnia,kazdy jest inny,czasem dwulatek spi w dzien
a czasami nie i wtedy jest marudzenie wieczorem,9-miesieczniak sypia
dwa razy w ciagu dnia,choc nie zawsze.Wolalabym zeby obaj spali te 2-
3 godz dziennie w tym samym czasie,szli spac o 20-ej ale niestety
dwulatek jest zmeczony dopiero ok.15-16 i wiadomo,ze tak wczesnie
nie pojdzie spac.Spi z tata w jednym pokoju a ja z mlodszym w drugim
w jednym łóżku bo od kiedy zaczal zabkowac to wlasne łózeczko parzy
w pupke.Próbowalam go nauczyc z powrotem spac w łóżeczku ale nie mam
serca sluchac jego lamentu.Moze powinnam ich wczesniej budzic rano
(obaj spia do ok.8) zeby wczesniej klasc spac w dzien? A moze
pogodzic sie z tym,ze taki maja biorytm,ze wola dluzej "posiedziec"
wieczorem i pospac rano (tak jak mama).Troche namotalam ale moze
ktoras cos podpowie.
Obserwuj wątek
    • mysza_myszynska Re: I znowu o usypianiu... 26.11.09, 21:33
      na mój gust wszystko jest pytaniem, o to, co dla Ciebie jest wygodne i
      akceptowalne. Oczywiscie, że dzieci to ludzie a nie komputery i nie można ich
      zaprogramować co do minuty, ale własny pomysł na to, jak ma wyglądać dzień może
      w tym pomóc.

      u nas najtrudniej było jak młodszy przestawił się na dwie drzemki w ciągu dnia,
      z których żadna nie przypadała na dobry czas na spanie dla starszego. I tak
      przez ok 4-5 mcy starszak nie sypiał w ciągu dnia, bo nie było go jak położyć
      (nie mogłam zostawić młodszego jak nie spał, żeby położyć starszego bo był ryk).
      Potem jak młodszy przestawił się na jedną drzemkę w ciągu dnia to starszy znowu
      zaczął spać w dzień i teraz ich pory dziennego spania się zazębiają.

      choć ostatnio tak się porobiło, że szli spać dopiero ok 13-13.30, spali ok 2
      godzin, wiec potem zasypiali wieczorem dopiero po 9tej - dla nas było to
      niefajne, bo nie dawało zupełnie czasu dla siebie. i tak postanowiłam, że będę
      ich kłaść ok 12tej i budzić jak po 14tej jeszce spią. oczywiście jestem
      elastyczna i jak np starszy pośpi dłużej rano to wtedy wogóle go nie kładę w
      dzień i wieczorem pada.

      myslę, że jeśli tobie nie przeszkadza ich wieczorne siedzenie to luz i nie ma po
      co wprowadzać zmian, jeśli jednak jest inaczej to warto coś przearanżować.
      powodzenia.
      • piksi.dixi Re: I znowu o usypianiu... 07.12.09, 20:06
        u mnie dzienne drzemki to zupelna improwizacja.
        nawet nie planuje co, jak i kiedy,
        tylko robie co musze i tyle.
        maly spi w domu okolo 10, albo juz w wozku jak wychodzimy.
        kolejna drzemka albo w wozku, albo w domu w lozeczku, jak juz
        wrocimy smile zupelnie sie tym nie stresuje i nie probuje ustawiac.
        wiem jak maluch placze, gdy jest zmeczony ( wysoki pisk),
        daje mu butle i zazwyczaj za 5 min juz go nie ma.

        starsza corka niestety przestala sypiac odkad
        jest braciszek. no chyba, ze jest tak zmeczona
        spacerem, ze pada o 5 na fotelu - trudno.
        ( dzieki temu mam chwile na neta)

        za to sukcesem jest wieczorne spanie malego.
        o 7 jest wynoszony do pokoiku i koniec. w dobre dni zasypia
        bez jednego kwikniecia! w gorsze troche walczy...
        wiem, ze trudno jest ustawic malucha ( dla matki oczywiscie), ale
        jest to mozliwe.
        i trwa to naprawde bardzo krotko- kilka dni.
        dla mnie warto - po 7 w koncu panuje spokoj!

        powodzenia
        • paulutek Re: I znowu o usypianiu... 09.12.09, 10:00
          Udalo mi sie starszaka przestawic na zasypianie ok.20,w dzien nie
          klade go wcale.Za to maluch teraz jest ciezki do usypiania,czy to w
          dzien czy na noc.Na spacerze zasypia bez problemu,w domu od kilku
          dni w wozku,na noc nie wczesniej niz o 21,tyle ze druga drzemke
          ucina sobie ok.17.Jak Tobi esie udalo nauczyc malucha samodzielnego
          zasypiania i to o 19?
          • alkara Re: I znowu o usypianiu... 09.12.09, 13:19
            Mój synek idzie spać już na dobre o 18.30, trwa to 15 min, kąpiel,
            ubieranie, butla i do łóżeczka, wiadomo, że jak mam czas to nawet 30
            minut siedzi sobie w wannie. może udało by się Tobie go troszkę
            przeciągnąć, zacząć kąpiel tak ok 18 i zaraz potem poszedł by już
            spać? Rzeczywiście, jak ma drzemkę o 17 to cięzko mu potem wcześniej
            zasnąćniż o 21.
            Tylko że mój wstaje o 6 rano, nam to generalnie odpowiada, bo i tak
            trzeba do złobka i przedszkola je zawozić.
            Strasza córka chodzi spać między 19-20, w dzień rzadko śpi w
            przedszkolu, za to jak jest w domu to nawet 2,5 godziny śpi od 12 do
            14, ale wieczorem i tak o 20.30 max, już śpi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka