problemy z 7-latka-pilne!!!

01.12.09, 13:44
witam,
moje dziecko od jakiegos miesiaca-dwoch wpada w histerie, zwlaszcza
wieczorna. od roku spi w pokoju z mlodsza siostra, do tej pory nie
bylo zadnych problemow. od jakiegos czasu zaczely sie wieczorne
spacery. po przytulaniu, pozegnaniu na noc, czytaniu bajeczki itp.
zaczyna sie-przychodzi i: cos ja swedzi, kaloryfer stuka, mucha
bzyczy, poduszka krzywo lezy, pizama uwiera itp. potrafila tak
przychodzic kilka-kilkanascie razy, ja odprowadzalam, tlumaczylam.
po kilku dniach stwierdzila, ze siostra jej przeszkadza, nie moze
przez nia zasnac, przenieslismy ja do osobnego pokoju. nic sie
jednak nie zmienilo, wrecz nasililo. codziennie sa ta inne powody
przychodzenia, wiec nie w tym tkwi chyba przyczyna, do tego zaczela
histerycznie reagowac, wrzeszczec. jesli nie chce jej np.
odprowadzic po raz 15 do pokoju, zaczyna wrzeszczec, specjalnie tak,
zeby obudzic mala, szantazuje mnie, ze jesli jej nie odpowiem po raz
20-sty dobranoc, zapali swiatla we wszystkich pokojach, albo zrzuci
telewizor. gdyby nie to, ze jest drugie dziecko i placze, kiedy
siostra wyczynia swoje histerie, bo najzwyczajniej w swiecie sie
boi, pozwolilabym jej tak chyba krzyczec i walic w moje drzwi, co
tez sie zdarza. probowalam karac-zadnych rezultatow (zakaz bajek,
komputera, odwolywane spotkania z rowiesnikami), nagradzac-zbierala
znaczki za przespane noce, miala byc nagroda i nic. jestem juz
zalamana, nie wiem, jak reagowac, jak jej pomoc. do tej pory ngdy
zadnych problemow z nia nie mialam. dodam, ze rozmawialysmy w dzien
o tej sytuacji wielokrotnie-twierdzi, ze niczego sie nie boi, wie,
ze zle sie zachowuje, przeprasza, obiecuje, ze nigdy wiecej i
sytuacja powtarza sie za 2 dni. co robic? pmozcie, prosze
    • verdana Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 01.12.09, 14:14
      Obstawiałabym, ze dziecko ma jakis problem, z ktorym nie umie sobie
      poradzić. Może coś w szkole?
    • mojitogirl Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 01.12.09, 14:24
      nie wiem, raczej jak miala jakis problem, to z nim przychodzila.
      uczy sie dobrze, dzieci w klasie lubi, przemocy nie ma. probowalam
      wybadac, nic z niej nie wydusilam. czy od razu udac sie do jakiegos
      lekarza, czy sprobowac samemu jej pomoc? ale jak? jak powinno sie
      reagowac madrze na takie zachowanie?
      • pam_71 Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 01.12.09, 14:37
        No cóż ... mój 10-latek potrafi poprosić, abym posiedziała aż zaśnie przed
        jakimś bardziej stresującym wydarzeniem w dniu następnym - typu sprawdzian z
        w-fu wink
        Jestem na tyle słaba/wyrozumiała (niepotrzebne skreślić ;-p), że zwykle daję się
        namówić.
        U nas to wyraźnie stres przed szkołą wink
        Co by się stało, gdybyś posiedziała z nią az zaśnie przez jakiś tydzień-dwa ?!
        • jola_ep Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 01.12.09, 16:48
          Dokładnie.
          Posiedzieć, albo często zaglądać i jeśli uznasz, że trzeba, to dopiero wtedy.
          Niech czuje w Was wsparcie.

          Czasem o niektórych problemach najlepiej rozmawia się w łóżku, tuż przed zaśnięciem.

          Zadbać o wyciszające rytuały (poczytać bajki, poprzytulać, aż prawie będzie zasypiać, dopiero wtedy wyjść na troszkę, ale za chwilę zajrzeć ponownie). A jak trzeba, to posiedzieć w pokoju, albo uśpić.

          Moje dzieci też przechodziły taki okres. I to gorzej śpiące, i to lepiej. Z obu miałam niezły kontakt, mówiły mi o wszystkim. Ale o złodzieju, którego bał się mój synek, dowiedziałam się dopiero po pół roku, o wampirze któreg bała się córa - po paru latach.
          Stres szkolny też się przewinął (przy czym córa potrafiła przeżywać nawet przyjemne wydarzenia)

          Cieszę się więc, że nie odtrącałam ich nawet wtedy, gdy za bardzo nie rozumiałam co się stało, że nagle nie chcą zasypiać i budzą się w nocy... Skoro moja obecność pomagała - to byłam smile

          Pozdrawiam
          Jola
          • misiaczekmoj Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 01.12.09, 17:41
            a ja dodam, ze czesto dzieci nie umieja powiedziec co im jest, poprostu czuja sie zle ,a nie wiedza czemu.
            Ja mysle ze moze potrzebuje Ciebie wiecej w tym momencie.
      • jakw Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 01.12.09, 20:34
        1. Przyjrzyj się, co ogląda w telewizorze. Nawet zwykły program
        informacyjny (a może zwłaszcza taki) czy choćby trailer 2012 może
        wzbudzić jakiś lęk u dziecka 7-letniego (coś wybuchło, kogoś
        zamordowano itp) i potem problemy z zasypianiem. Kreskówki także.
        2. Jeśli lubi podczytywać ci gazety czy czasopisma - sprawdź, co
        czyta. Powód jak wyżej.
        3. Posiedźcie (ty lub tata) z nią wieczorem i poczytajcie. Może to
        chodzenie to próba zwrócenia uwagi/kryzys związany ze
        starszosiostrzeństwem?
    • mojitogirl Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 02.12.09, 11:45
      wczoraj powiedzialam jej, ze bede co 5 min przychodzic i sprawdzac.
      zdazyla sie polozyc-przyszla i znowu bylo to samo. nie wyczekala
      nawet tych 5 min, zebym zajrzala, sprobuje dzis przy niej po prostu
      posiedziec. tylko boje sie 2 rzeczy:1. ze jak mlodsza zobaczy, ze
      siedze ze starsza w pokoju, bedzie sie domagac tego samego, a nie
      rozerwe sie, 2. ze nawet jak posiedze przy niej kilka-kilkanascie
      dni, jak bede chciala to odkrecic, zacznie sie na nowo. corka jest z
      tego typu, ze jak da sie jej troche, chce od razu jeszcze wiecej.
      moze zapytac-skoro przez tydzien ze mna siedzialas, mozesz
      nadal/zawsze to robic, a jak nie, znowu zaczne tupac i wrzeszczec.i
      co wtedy? mozliwe jest, ze jest zwyczajnie zazdrosna o mala, choc
      naprawde nie ma takich powodow, to starszej poswieca sie wiecej
      czasu, sa miedzy nami dobre relacje
      • jola_ep Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 02.12.09, 18:27
        > wczoraj powiedzialam jej, ze bede co 5 min przychodzic

        Na razie powinnaś przy niej posiedzić stale. Dopiero potem możesz spróbować wyjść na troszkę. 5 minut na początek to trochę za długo.

        > 1. ze jak mlodsza zobaczy, ze
        > siedze ze starsza w pokoju, bedzie sie domagac tego samego,

        To posiedzisz i u niej (na zmiany) smile Weź sobie książkę, robótkę, albo laptopa wink
        albo niech śpią razem. Jeśli problemem jest okres lęków (a 7 lat jest typowy dla lęków abstrakcyjnych: wiedźmy, duchy, potwory, łodzieje, śmierć itd. itp.) to towarzystwo w nocy pomoże.

        > 2. ze nawet jak posiedze przy niej kilka-kilkanascie
        > dni, jak bede chciala to odkrecic, zacznie sie na nowo.

        Poczekaj. Dorośnie, przejdzie jej. Czasem trzeba więcej niż kilkanaście dni, może i parę miesięcy. Ale na spokojnie da się odkręcić. U mnie się udało, choć egzemplarz bardzo oporny (przy pomocy bajek-grajek). Dobrym sposobem na zasypianie jest też czytanie książek przez dziecko.

        I nie musiałam zostawiać samotnego i wrzeszczącego dziecka. Zrobiłam to na spokojnie, nawet niekonsekwentnie: czasem córa usypiała sama, czasem siedziałam przy niej, a czasem przytulałam ją aż zasnęła. W zależności od potrzeby (wydarzeń w ciągu dnia)

        > a jak nie, znowu zaczne tupac i wrzeszczec.

        To wyprzedzaj fakty. Nie każ jej tupać. Musiałabyś w 100% być pewna, że to nie jest lęk. Jesteś?
        A co jeśli zwyczajnie jesteś jej potrzebna? Korzystaj, ten czas, gdy swoją obecnością możesz uspokoić, ukoić i uszczęśliwić swoje dziecko minie.

        Pozdrawiam
        Jola
        • lolinka2 Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 04.12.09, 22:55
          7 latki się boją duchow, ciemności etc.?

          o kurka siwa....
          moja obecnie 7,5 latka bała się ciemności mając 3 lata, duchów i zjaw
          mając 5.
          moja obecnie 3,5 latka panicznie boi się ciemności i wszelakich
          potworów, które się w niej czają...

          czyżby one były tak "lękowo do przodu"?
          • hugollina Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 06.12.09, 10:45
            moze nie do przodu, ale wg moich obsrwacji to wraca....
            poza tym wiele zalezy od wyobrazni dziecka
    • gosiajanda Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 02.12.09, 12:02
      ostatnio wyczytalam w jakiejs gazecie o dzieciach, że 7-latki
      przechodzą w tym wieku tzw. okres lekowy. Boją się same zostawać w
      pokoju, ciemności itp. Zachowanie Twojej cóki na to wskazuje.
      Pocieszę Cię ,że to mija rownie nagle jak sie pojawiło. Ja mam tez 7-
      latka i od jakiegos czasu zasypia tylko przy zapalonym świetle,
      budzi sie wnocy i płacze, bo np. w kaloryferze coś stuka itp. minął
      już m-c i widzę, że mu przechodzi. Poświęcaj córce dużo czasu
      wieczorem, bądź spokojna, opanowana, tul ją często, opowiedz lub
      przeczytaj jakąś radosną bajkę. Ja tak robię i jest lepiej.
      Powodzenia, będzie dobrze.
      • per-vers Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 02.12.09, 12:27
        Spróbuj posiedzieć przez jakiś czas - tydzień, dwa. Ile czasu zasypia Twoja córka? Może nie będzie to aż tak uciążliwe?
        Na pewno nie może być tak, że ona ma na was haka i was szantażuje. Na to nie można pozwolić dziecku w żadnym wieku i przy żadnych lękach.
        Myślę, że możesz właśnie posiedzieć przez jakiś czas aż do zaśnięcia. A po np 2 tygodniach wyjdź raz do łazienki, innego dnia napić się, tak, aby jednak chwileczkę została sama. Tylko nie dawaj się ponieść emocjom, nie rób tego na siłę, wytłumacz jej, że za minutkę wrócisz i faktycznie wróc i potem już siedź do zaśnięcia. A potem stopniowo wydłużaj ten czas-pij dłużej wink
        Jeżeli jednak Twoja córka będzie Cię próbowała zatrzymać wrzaskiem, zmusić Cię do zostania i nie opuszczania jej nawet na minutę, to powiedz "ok, wrzeszcz, płacz, tup, rób co chcesz, nie będę z tobą siedziała jeśli chcesz to na mnie wymusić i jeśli mnie szantażujesz". I daj jej się wywrzeszczeć, to potrwa 2-3noce, trudno... Nie zwracaj na nią wtedy najmniejszej uwagi, choćby wyczyniała cuda. Mała się nie wyśpi - skup się na małej, przytul ją, mów, że nic się nie dzieje, ponoś ją trochę, żeby ją ukoić i żeby się nie bała. Ale niech starsza widzi, że wam to wisi, bo zacznie robić drakę o wszystko na co się nie zgadzacie...


        • agata.richardson Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 02.12.09, 13:44
          Madre slowa per-vers. Ja jeszcze dodam za postem gosiajanda, ze moj
          7-mio latek od niemowlecia zasypial sam, w ciemnym pokoju. Zupelnie
          niedawno zaczal prosic, zeby zostawiac zaswiecone swiatlo, az do
          zasniecia. Pozniej juz spi ok cala nac (po ciemku), ale jednak
          ciemnosci sie "boi". Nie umie wytlumaczyc dlaczego.
          • estragonka Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 02.12.09, 14:26
            agata.richardson napisała:

            > Madre slowa per-vers. Ja jeszcze dodam za postem gosiajanda, ze moj
            > 7-mio latek od niemowlecia zasypial sam, w ciemnym pokoju. Zupelnie
            > niedawno zaczal prosic, zeby zostawiac zaswiecone swiatlo, az do
            > zasniecia. Pozniej juz spi ok cala nac (po ciemku), ale jednak
            > ciemnosci sie "boi". Nie umie wytlumaczyc dlaczego.

            o rany, a ja sie zastanawiam od jakiegos czasu co mojemu dziecku ostatnio
            'odbilo'. mamusiu nie idz, mamusiu ja sie boje, mamusiu prosze cie, mamusiu ale
            zostaw swiatlo, mamusiu ale lampka to za malo swiatla, mamusiu ale zostaw 2
            lampki, yyyyyyyggggggggghhhhhhhh..........

            zupelnie zapomnialam o tym okresie lekowym, bardziej mi siedzial w glowie bunt
            6-latka, ale buntem toto nie jest zdecydowanie.

            no coz, przeczekac zostaje i miec anielska cierpliwosc..
    • gosiajanda Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 02.12.09, 18:55
      Dziewczyny tu jest o stanach lekowych

      www.sod.ids.czest.pl/publikacje/l798-799/l798.pdf
      • zza_sciany Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 02.12.09, 20:51
        Moja 8latka ma fazę zasypiania ze mną na jej łóżku, a ile wtedy zwierzeń z niej
        wychodzismile. Myślę, że za lat dziesięć będzie to jedno z milszych wspomnień
        dzieciństwa. Dlatego jestem teraz nocnym jasiem wędrowniczkiem i nie żałuje
    • hugollina Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 02.12.09, 22:35
      hmm, ja jestem wlasnie na etapie usypiania 8,5 latka...mami, zosyan ze mna,
      potrzymaj za reke, przytul mnie, ogrzej mi nogibig_grin

      moja mlodsza corka, 4 latka zasypia sama, syn rowniez kiedys, a teraz jakas
      faza. dodam, ze jest bardzo samodzielny, sam jezdzi na obozy, nigdy nie placze,
      tylko to nocne przytulanie teraz...
      mnie to cieszysmile
      pogadamy, poprzytulam wielkiego gada, ktory w swietle dziennym juz sie nie
      pozwoli, opowie o szkole i kolegach, czego w dzien nie opowie. uwielbiam to,
      serio. wiem ze niedlugo sie skonczy....
      odpusc, przytulaj, bo to juz ostatnie chwile smile
    • alabama8 Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 04.12.09, 11:46
      7-mio latka to już nie jest mała dzidzia i coraz trudniej jest jej
      pogodzić się z faktem, że idzie spać (pewnie o tej samej porze co
      młodsze dziecko), a rodzice zostają jeszcze na nogach, jeszcze
      oglądają coś w TV, jeszcze toczą życie towarzyskie.
      Po drugie - 7-mio latka potrzebuje już o wiele mniej snu niż dziecko
      4-5cio letnie, a wy pewnie zachowaliście od lat te same rytuały
      zasypiania. Kolacja, wieczorynka, ząbki i spać.
      Kładźcie ją do łóżka później niż młodsze rodzeństwo, pozwólcie na
      bycie starszą i na późniejsze chodzenie spać. Córka w widoczny
      sposób domaga się uwagi, a rodzice wieczorem chcieli by mieć "czas
      dla siebie", ale gdy się ma dzieci nie ma już czasu dla siebie.
      • meaby Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 08.12.09, 09:37
        też mam 7latkę
        od tygodnia wstaje jak wychodzę z pokoju po usypianiu bąków
        ma brata jak w sygnaturce
        zasypiają razem
        obstawiam u nas:
        - za mało czasu tylko dla niej (bez brata) z rodzicami
        - za mało czasu dla niej samej na wyciszenie się na porobienie
        rzeczy które lubi (brat wciąż za nią chodzi, chce się bawić) ona
        niby to lubi ale może nie wie że jej to tez przeszkadza
        - u nas zaczęło się jak pewnego dnia wymyśliła, że ona nie zaśnie bo
        chce spać z nami i do upadłego no do 23 mimo zmęczenia siedziała w
        pokoju
    • mojitogirl Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 07.01.10, 10:59
      jestesmy po ponad miesiacu "walki" z problemem. nie bede opisywac
      wszystkich prob, wieczorow, za dlugo by to trwalo. sytuacja zmienila
      sie tak, ze nie wystarczalo juz przychodzenie co kilkanascie minut i
      sprawdzanie, i tak wychodzila i konczylo sie to histeria. w
      miedzyczasie spotkalam sie z dwoma psychologami na rozmowe i co
      ciekawe-pierwszy powiedzial, ze to jest szantaz dziecka,
      wyprobowywanie, na ile moze sobie pozwolic, ze absolutnie nie moze
      sie tak zachowywac, mam nie reagowac na zadne zaczepki z jej strony
      (oczywiscie po wypelnieniu wszystkich wieczornych rutualow), jak
      zaczyna krzyczec zamykac sie z mlodsza w pokoju i czekac, az sie
      uspokoi, nawet do rana. efekt byl taki, ze robilam tak, uprzedzajac,
      ze otworze za 10 min, jak jej przejdzie, a ona darla sie wymyslajac
      rozne sensacje 2-3 godz, ja w koncu peklam, otworzylam. chyba takiej
      metody nie wytrzymam, choc psycholog zapewnial, ze po gora tygodniu
      jej przejdzie, ze absolutnie nie moge siedziec wieczorem przy 7-
      letnim dziecku do momentu zasniecia. jest na to za duza i ja mam
      prawo do odpoczynku wieczornego.drugi natomiast po wysluchaniu
      stwierdzil, ze jak najbardziej mam siedziec przy corce, skoro tego
      potrzebuje. musialam ja wiec przeniesc z powrotem do pokoju malej i
      siedze 1-1.5 h,dopoki nie zasnie. jak tylko mysle, ze spi i probuje
      wyjsc, podnosi sie i prosi, zeby zostac. ale nie ma zadnych krzykow,
      jej placzu i nerwow, nawet siostry chrapanie juz nie przeszkadza.
      nie wiem teraz, czy powinnam jednak wytrzymac ten tydzien wycia i
      przetrzymac ja, czy tez siedziec nadal i pozwolic sie wykorzystywac,
      jak tez stwierdzil doktor nr 1, ktory uznal, ze takim zachowaniem
      daje jej tylko dowod, ze ona rzadzi i ja robie, to czego chce.
      jakie sa Wasze opinie?
      • na-zawsze-mama Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 07.01.10, 11:22
        Ja bym siedziala, widocznie tego potrzeba twojej córeczce, czuje się
        bezpiecznie, została usłyszana, piszesz wyciszyła się. To sa piekne
        chwile.
        • znowuniedziela Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 07.01.10, 14:31
          ja uwazam, jak pierwszy psycholog, ze ona cie szantazuje po prostu, problem
          problemem, ale siedzenie przy 7 latce to przesada i uwazam, ze leoeinsie
          przemecz sluchajac wrzaskow niz zyj iu siedz przy niej z poczuciem, z eona cie
          pokonuj ei kontroluje, to nie ejst normalne, by male dziecko matke
          przetrzymywalo grozbami i straszeniem, ze np rozbije telewizor..
          czy jestes samotna matka, bo piszesz tylko o sobie ?

          Uwazam, ze jesli przez tydzioen wrzeszczala po kilka godzin-po pierwsze -kladz
          ja spac pozniej, moze jest malo zmeczona, w dzien zapewnij jej wiecej zajec
          fizycznych-moze treningi, lyzwy, sanki, basen, cos, co ja zmeczy,dawaj jej mniej
          slodyczy-one bardzo pobudzaja, przed snem herbaka z melisy, cieple
          mleko-dzialaja sennie i nie na uklad nerwowy szkodliwe sa,
          uwazam, ze skoro nie potrafi sama spac, to musisz jej wytlumaczyc, ze nie
          dorosla do zajec dla 7 latki-komputer, bajki, tv, ogranicz to, co jest
          przywilejkem wieku lat 7, wykasuj,
          wieczorem, gdy wreszczy-po prostu ignoruj, moze i z miesiac sie pomeczysz, moze
          nawet dwa, ale dziecko nie bedzie ci dyktowalo warun kow twojego postepowania,
          musisz byc ty twarda, nie dziecko, to ty jestes matka,ty ustalasz reguly
          • mojitogirl Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 07.01.10, 19:24
            prawie jakbym byla samotna matka smile, maz pracuje poza miastem, jest
            w domu na weekendy, nie ma to jednak znaczenia w zachowaniu corki
            • jola_ep Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 07.01.10, 22:29
              > prawie jakbym byla samotna matka smile, maz pracuje poza miastem, jest
              > w domu na weekendy, nie ma to jednak znaczenia w zachowaniu corki

              U mnie miało znaczenie. Mój mąż bywał tylko w weekendy przez jakieś 4 lata (zaczął gdy starsza miała jakieś 7 lat)
              Po pierwsze córa spała dużo lepiej, gdy tata był w domu. Być może częściowo dlatego, że ona akceptowała to, że ja chcę spędzać wieczór z ukochanym facetem, a nie potrafiła zaakceptować tego, że siedzę sama (co za marnotrwastwo wink ) lub z młodszą "konkurencją".

              Po drugie gdy w końcu udało nam się przeprowadzić i zamieszkaliśmy naprawdę razem, nagle spora część problemów wychowawczych z moim dzieckiem ... skończyła się.

              Pozdrawiam
              Jola
      • jola_ep Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 07.01.10, 19:26
        Ja wyglądają Wasze kontakty w dzień? Przyjrzyj się im. Czy widzisz w nich jakieś dowody na to, że to ONA rządzi? Jak reaguje na Twoje polecenia i zakazy? Czy jest _w miarę_ grzecznym dzieckiem? Jeśli nie rządzi w dzień (nie ma takich przesłanek), to dlaczego to tak bardzo płacze i awanturuje się wieczorem?
        Czy to jest według Ciebie logiczne?

        Wiek 7 lat jest okresem lęków abstrakcyjnych. A co jeśli dziecko się boi? (mój brat w tym wieku panicznie bał się śmierci, do tego stopnia, że moja mama radziła się psychologów). Co udowodnisz tygodniem nieragowania? To, że nie może Tobą rządzić (a rządzi?), czy to, że nie może na Ciebie liczyć??? Ryzyko skrzywdzenia dziecka jest moim zdaniem niewspółmierne do zysku z wolnego wieczora.

        Moim zdaniem ma rację psycholog nr 2. Powinnaś teraz być przy niej. Próby wychodzenia (na troszkę, początkowo góra na minutę, potem na 5 minut, 15 to już kolejny, zaawansowany etap) podjąć dopiero wtedy, gdy będzie spokojnie zasypiać i wtedy, gdy Ci na to "pozwoli". (czyli nie prostestuje, wyraża zgodę, nie płacze itp. )

        Uwierz mi: to mija. Dzieci z czasem zaczynają lepiej spać, mija okres lęków, one czują się dojrzalsze i któregoś dnia zorientujesz się, że wcale im nie jesteś (pozornie) potrzebna smile

        Chyba że Twoja córa dyktuje Tobie co masz robić w ciągu dnia. Wtedy popracuj nad waszymi stosunkami.

        Aha - i nie zapominaj, że choć starsze jest tak duże w stosunku do młodszego, to nadal jest małe dziecko. W skrócie: 7 latki często boją się różnych rzeczy, 8 - latki bardzo, bardzo potrzebują bliskiego związku z mamą, moja córa w tym czasie próbowała choć za palec mnie potrzymać. To też mija - bo to tylko kolejny etap w rozwoju dziecka smile (okres silnej więzi służy nauce budowania bliskich kontaktów na bardziej świadomym poziomie niż w okresie wczesnego dzieciństwa, taki swoisty "trening")

        Pierwszy psycholog poradził Ci, abyś na płacz i wołania starszej niereagowała, tylko: zamknęła się w pokoju z młodszą... Zgroza. Spójrz jak to zrozumie tę radę Twoja 7 latka: odtrąciłaś ją i zajmujesz się jej siostrą... Tzn. że ona już się nie liczy, ważna jest ta młodsza... Moim zdaniem psycholog, który poleca takie rozwiązanie jest nie warty odrobiny zaufania.

        Pozdrawiam
        Jola
        • meaby Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 08.01.10, 11:58
          ja zaczęłam z moją siadać az nie zaśnie
          kiedys tak robiłam jak była młodsza
          acha
          i zaczęłam też, mimo że czasem maksymalnie mi napyskowała w ciągu
          dnia zapominać o złości na nią
          i szepnąć jej przed spaniem do uszka
          kocham Cię bardzo kolorowych snów córeczko i buziak
          wtula się w poduszkę jak niemowlę i śpi po 5,10 minutach
      • kamilkka30 Re: problemy z 7-latka-pilne!!! 15.01.10, 17:27
        jakie sa Wasze opinie?

        W naszym przypadku zadziałała opcja nr 1. Histeria pierwszego dnia
        trwała ok. 3 godzin, drugiego może z 15 minut. Przez długi okres
        przychodziliśmy, uspakajaliśmy, pozwoliliśmy mu nawet spać nago, bo
        koszula mu przeszkadzała, jak stwierdził, że skóra mu przeszkadza to
        się wkurzyłam i przestałam przychodzić do jego pokoju. Córce na
        szczęście jego krzyki nie przeszkadzały i bez problemu spała w tym
        samym pokoju, my w tym czasie z mężem „oglądaliśmy” telewizję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja