mojitogirl
01.12.09, 13:44
witam,
moje dziecko od jakiegos miesiaca-dwoch wpada w histerie, zwlaszcza
wieczorna. od roku spi w pokoju z mlodsza siostra, do tej pory nie
bylo zadnych problemow. od jakiegos czasu zaczely sie wieczorne
spacery. po przytulaniu, pozegnaniu na noc, czytaniu bajeczki itp.
zaczyna sie-przychodzi i: cos ja swedzi, kaloryfer stuka, mucha
bzyczy, poduszka krzywo lezy, pizama uwiera itp. potrafila tak
przychodzic kilka-kilkanascie razy, ja odprowadzalam, tlumaczylam.
po kilku dniach stwierdzila, ze siostra jej przeszkadza, nie moze
przez nia zasnac, przenieslismy ja do osobnego pokoju. nic sie
jednak nie zmienilo, wrecz nasililo. codziennie sa ta inne powody
przychodzenia, wiec nie w tym tkwi chyba przyczyna, do tego zaczela
histerycznie reagowac, wrzeszczec. jesli nie chce jej np.
odprowadzic po raz 15 do pokoju, zaczyna wrzeszczec, specjalnie tak,
zeby obudzic mala, szantazuje mnie, ze jesli jej nie odpowiem po raz
20-sty dobranoc, zapali swiatla we wszystkich pokojach, albo zrzuci
telewizor. gdyby nie to, ze jest drugie dziecko i placze, kiedy
siostra wyczynia swoje histerie, bo najzwyczajniej w swiecie sie
boi, pozwolilabym jej tak chyba krzyczec i walic w moje drzwi, co
tez sie zdarza. probowalam karac-zadnych rezultatow (zakaz bajek,
komputera, odwolywane spotkania z rowiesnikami), nagradzac-zbierala
znaczki za przespane noce, miala byc nagroda i nic. jestem juz
zalamana, nie wiem, jak reagowac, jak jej pomoc. do tej pory ngdy
zadnych problemow z nia nie mialam. dodam, ze rozmawialysmy w dzien
o tej sytuacji wielokrotnie-twierdzi, ze niczego sie nie boi, wie,
ze zle sie zachowuje, przeprasza, obiecuje, ze nigdy wiecej i
sytuacja powtarza sie za 2 dni. co robic? pmozcie, prosze