niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza

05.12.09, 17:28
taka dzis dostalam rade od pani w banku, po tym jak moj dwulatek rozplakal sie po uderzeniu glowa w kant stolu

takich rad dostaje ostatnio coraz wiecej, ludzie zwracaja sie czasem wprost do mojego syna,ze jest juz duzy i nie powinien plakac,albo,ze chlopaki nie placza, czasem mowia to do mnie
jestem zwolenniczka uczenia,ze uczucia i ich okazywanie jest OK, w kazdym wieku, bez wzgledu na plec wiec jak slysze takie slowa, to az mnie trzesie w srodku

poradzcie jak reagowac, czy powinnam przy osobach tak radzacych mowic do synka,ze kazdy czasem placze itp. czy robic to pozniej, nie przy ludziach?
z wiekszym dzieckiem nie byloby takiego problemu, mozna by w domu usiasc, porozmawiac,ale z takim maluchem chyba im szybciej sie cos powie tym lepiej

jak myslicie?
    • fogito Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 05.12.09, 17:36
      Następnym razem powiedz kobiecie, żeby się sama stuknęła w głowę
      zanim coś tak głupiego powie. Mój syn ma prawo do płaczu tak jak
      każdy człowiek, gdy coś boli albo jest nam niezmiernie przykro. To
      naturalne i nie wiem, czemu chłopcy mają być pseudo twardzielami.
    • epreis Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 05.12.09, 19:11
      ja zwykle pytam jak ktoś reaguje na ból czy przykrość.

      i później podkreślam,żeto małe dziecko, które uczy się przeżywać emocje, reagować.
      i ma prawo robić to intensywniej.

      nie płacze bo się uderzył, tylko bo boli.

      a chłopaki mają takie samo prawo płakać jak dziewczny,
    • agulle Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 05.12.09, 22:11
      też mam zamiar wychowywać moich synów na "miętkich facetów". Jeszcze
      nam obce baby nie doradzają ale jak zaczną będę oschle i zdecydowanie
      oznajmiać, ze takie rady w tym momencie są nam niepotrzebne więc
      dziękujemy.
      • kobraluca Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 05.12.09, 22:57
        tylko,ze ja z tych "mietkich" jestem, nie lubie takich bezposrednich konfrontacji i nie nadaje sie do nich, od razu mi sie goraco robi, nie panuje nad soba i nad tym co mowie, dodatkowo niektore z tych osob znam i spotykam dosyc czesto nie chce wiec ciezkiej atmosfery

        raz jak jechalismy pociagiem i moj synek sie przestraszyl, znajomy siedzacy obok z 6-miesiecznym synkiem powiedzial "popatrz, Piotrus taki malutki a nie placze" GRRRRRRRRRR
        zwrocilam sie wiec do synka,mowiac, ze wszyscy sie czasem boimy, jest to normalne i wujek tez na pewno nieraz sie boi,potem razem wyliczalismy kto jeszcze sie boi (moj syn uwielbia takie wyliczanki) moim zamiarem bylo po czesci zwrocenie uwagi koledze, moze troche zawstydzenie go,ale bez konfrontacji

        zastanawiam sie czy taka metoda jest OK, mowie do dziecka i przekazuje mu to co wazne przy okazji adresujac osobe, ktora komentuje jego zachowania i dajac jej/jemu do zrozumienia co mysle o tego typu gadce
        • agulle Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 06.12.09, 09:31
          pewnie masz rację. Moją propozycję odpowiedzi skierowałabym do osoby
          całkowicie obcej, nieznajomej, tj w pierwszym poście w banku, domyślam
          się, że tam była obca osoba.
    • marghe_72 Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 06.12.09, 01:53
      Powiedzieć głośno i dobitnie, że płacz nie jest niczym wstydliwym i
      złym.
      Skor nie lubisz zwracać się bezpośrednio do dorosłych wink mów do
      dziecka.
    • grace.4 Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 06.12.09, 05:03
      denerwujacy stereotyp. nigdy tego nie zrozumiem. naturalna reakcja,
      chlopiec czy dziewczynka - kazdy ma uczucia. niezrozumialy i
      niepotrzebny jest ten "znieczulacz". placzacy chlopiec czy mezczyzna
      nie traci nic na swojej meskosci,ot okazuje uczucia i nie ma w tym
      nic zlego. wiadomo,ze tlumiace uczucia maja negatywny skutek dla obu
      plci na dluzsza mete. poza tym to takie glupie stopowanie okazywania
      emocji,szczegolnie u dzieci stwarza duze problemy w zyciu doroslym.
      placzmy gdy czujemy potrzebe,ale nie dluzej niz 15 minsmile
      placz jest naturalna rzecza,dlaczego wstrzymywac nature?
    • mama303 Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 06.12.09, 08:46
      kobraluca napisała:

      > taka dzis dostalam rade od pani w banku, po tym jak moj dwulatek
      rozplakal sie
      > po uderzeniu glowa w kant stolu
      Naprawde przejmujesz sie takimi radami? Przeciez masz swoje zdanie.
      Świat jest pełen "dobrych doradców". Spokojnie wyraź swoją opinię,
      żeby słyszał radzący i dziecko. W sumie to dobrze że jednak ludzie
      jakoś tam reagują, po swojemu chcą pomóc wink. Gorzej by było jakby
      nikt nie reagował na płacz dziecka.
      • truscaveczka Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 06.12.09, 09:41
        Gdyby takie gadki leciały tylko do mamy, to można olać. Ale nigdy nie wiadomo,
        czym się przejmie dziecko.
        • kobraluca Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 06.12.09, 14:31

          wlasnie o to chodzi, takie komentarze czesto kierowane sa do dziecka
          i obawiam sie,ze pomimo moich staran cos z tego w malej glowce
          pozostaje

          poza tym dziecko wszedzie wkolo slyszy jak rodzice zwracaja sie do
          innych dzieci,ze sa duze, nie powinny plakac, trzeba bedzie sporo
          pracy wlozyc w to,zeby odkrecac to czego dziecko uczy sie
          przebywajac z innymi
          • szarsz Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 07.12.09, 10:06
            być może zostanie. Ale zawsze możesz spróbować to ukierunkować na:
            Niektórzy ludzie uważają, że chłopaki nie płaczą. Nie mają racji. smile
            • agar2208 Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 07.12.09, 19:36
              Jabym się tej pani spytałam dlaczego to niby mam uczyc synka zeby nie płakał,
              jak go coś boli.
              A co chłopak to inny człowiek niż dziewczynka i nie odczuwa bólu???
              Ja bym sie nie przejmowała takimi głupimi radami i je ignorowała, albo
              powiedzieła bym tej Pani, żeby zajeła się wychowaniem swoich dzieci a nie mojego
              synka.
          • mama303 Re: niech go pani uczy,ze chlopaki nie placza 08.12.09, 20:07
            kobraluca napisała:

            > poza tym dziecko wszedzie wkolo slyszy jak rodzice zwracaja sie do
            > innych dzieci,ze sa duze, nie powinny plakac, trzeba bedzie sporo
            > pracy wlozyc w to,zeby odkrecac to czego dziecko uczy sie
            > przebywajac z innymi

            To może zamknąć dziecko w klatce, niech nie słyszy innych opinii niz
            opinie mamy wink

            A tak poważnie, możesz zrobić tylko jedno, nauczyc dziecko, że po
            piewsze nie przejmujesz sie zbytnio tym co mówią inni, po drugie -
            masz swoje zdanie na dany temat. Dziecko Cię obserwuje i jestes dla
            niego największym autorytetem. Wierzy mamie a nie obcej pani.
Pełna wersja