kobraluca
05.12.09, 17:28
taka dzis dostalam rade od pani w banku, po tym jak moj dwulatek rozplakal sie po uderzeniu glowa w kant stolu
takich rad dostaje ostatnio coraz wiecej, ludzie zwracaja sie czasem wprost do mojego syna,ze jest juz duzy i nie powinien plakac,albo,ze chlopaki nie placza, czasem mowia to do mnie
jestem zwolenniczka uczenia,ze uczucia i ich okazywanie jest OK, w kazdym wieku, bez wzgledu na plec wiec jak slysze takie slowa, to az mnie trzesie w srodku
poradzcie jak reagowac, czy powinnam przy osobach tak radzacych mowic do synka,ze kazdy czasem placze itp. czy robic to pozniej, nie przy ludziach?
z wiekszym dzieckiem nie byloby takiego problemu, mozna by w domu usiasc, porozmawiac,ale z takim maluchem chyba im szybciej sie cos powie tym lepiej
jak myslicie?