Bunt siedmiolatki czy zazdrość o brata?

04.01.10, 09:04
Mam córkę-7,5 roku i półrocznego synka. Mała bardzo pragnęła rodzeństwa, brata
kocha bardzo. Pierwsze miesiące były super, a potem zaczęła się równia pochyła
w dół. Mała kłóci się o wszystko, obraża, histeryzuje, chce się wyprowadzać.
Teksty że nas nie cierpi i nie kocha też już przeżyliśmy. Szarpać się z nami
zaczęła, wrzeszczeć jak ja usypiam małego. Po prostu brakuje już mi siły do niej.
Wiadomo-ma teraz mniej uwagi niż wcześniej, ale staramy się poświęcać jej jak
najwięcej czasu, babcie też jej co jakiś czas organizują jakiś wypad, ale ona
na nim potrafi ostatnio tak narozrabiać że i babcie mają dość.
Wczoraj mnie uderzyła-nie wytrzymałam i jej dałam klapa w pupę. Potem była
rozmowa. Ona mnie przepraszała, ja też powiedziałam, że nie powinnam była jej
uderzyć, ale nie pozwolę jej na nas podnosić ręki. No i że nieładnie zrobiła
nie dając małemu zasnąć. Obiecała że więcej tak nie zrobi. Tyle, że ona
obiecuje poprawę i faktycznie stara się, widzę to, mówię, chwalę, ale po kilku
dniach znowu diabeł w nią wstępuje...
Czy my coś robimy źle? Jak jej pomóc? Do września miałam kochane dziecko do
rany przyłóż, owszem z humorkami, ale w granicach normy. Chcę, żeby wróciła
tamta moja córka.
    • klaris.1 Re: Bunt siedmiolatki czy zazdrość o brata? 04.01.10, 10:32
      Ja mam dokladnie ta sama sytuacje z synami 8,5 la7 i 2,5.Dopoki
      mlodszy sie nie urodzil i cala uwage poswiecalam starszemu tez byl
      złotym dzieckiem.Moj starszy tez pragnal rodzenstwa i pierwsze
      miesiace tez byly bezproblemowe.
      Starszak teraz pyskuje,czasami staje sie bezsilna wobez jego zaczepek
      do młodszego brata.Kazdy radzi zeby wiecej czasu poswiecac starszemu
      ale jak to pogodzic gdy młodszy tej uwagi potrzebuje non stop a tata
      jest w pracy a mama sie nie rozdwoi.Wychodzimy razem do kina itp ale
      wracamy i jest to samo.Przeczytaj sobie moj post Hałas w domu i
      zobacz co teraz przerabiam,mysle ze 6 lat to duza roznica miedzy
      dziecmi i szczerze mowiac nie ma mowy o dluzszej wspolnej zabawie niz
      10 minutsmileWiele mam radzi ze starszemu trzeba dac przestrzen itd ale
      co jak sie ma 2 pokoje i dzieci musza dzielic ze soba jeden?
      • wilowka Re: Bunt siedmiolatki czy zazdrość o brata? 04.01.10, 11:18
        Pragnęła rodzeństwa, czyli czego, kogo? Jaką mogła mieć świadomość co ją czeka?
        • kaarkito Re: Bunt siedmiolatki czy zazdrość o brata? 05.01.10, 09:38
          Chciała mieć brata lub siostrę. Nawet brata bardziej. Wiedziała że dziecko w
          domu oznacza zamieszanie, że nie od razu będą się mogli bawić. I oni między sobą
          się kochają, mała nawet sama oferuje że się z nim pobawi, popilnuje go (co jest
          dla mnie błogosławieństwem, bo syn motorycznie rozwija się o wiele szybciej niż
          ona się rozwijała). Chodzi o stosunek do nas, do babć.
    • iziula1 Re: Bunt siedmiolatki czy zazdrość o brata? 05.01.10, 20:08

      Musisz się niesty uzbroić w cierpliwośc i "zdobywać" córkę małymi
      krokami.
      Podam Ci swój przykład:
      Starszy syn b.okropny po urodzeniu brata.
      Zaczeliśmy chwalić go za drobiazgi, że podał chusteczki, że
      przypilnował małego jak wyszłam do łazienki, że podał grzechotkę.
      Dziś doszliśmy do sytuacji,że chwalimy Go za większe rzeczy.
      Czasem zadzwoń do mamy, teściowej, kogoś znajomego i w rozmowie
      pochwal córkę, ale tak aby słyszała.
      I wyznacz jakąs rzecz, którą tylko córka może robić koło brata: np
      nasmarować oliwką brzuszek, przygotować piżamę po kapieli, pościelić
      łóżeczko. Zaangażuj ją.
      Druga sprawa to twój czas: nie musi to być kino, łyzwy, czy długi
      spacer tylko ty i ona, ale rozmowa, gra planszowa w której skupiasz
      się tylko na niej.

      Pozdrawiam
      Iza

      • meaby Re: Bunt siedmiolatki czy zazdrość o brata? 06.01.10, 14:02
        u mnie też bardzo bardzo podobnie
        mam tak pyskatą i niusłuchaną córkę że aż boję się co będzie dalej
        choć mały ma już 20 miesięcy
        niestety też dzieci mają wspólny pokoik
        chociaz cholewcia jest też wiele plusów takiego rozwiązania

        córka z bratem kontakt ma super
        razem bawią się długo
        ona zniża się chyba do jego poziomu biegają bawią się w chowanego
        skaczą
        hałasują niemiłosiernie

        szkoda że tu jest tak mało podwójnych mam
        byłam bardzo mądra mając jedno dziecko
        sad

        dziewczyny a może jakiś bunt przypada na wiek 7 czy 8iu lat?
        • mokrzycka80 Re: Bunt siedmiolatki czy zazdrość o brata? 13.01.10, 07:33
          Witam smile
          Mam identyczny problem z moja prawie 9-atką !!
          Kontakt z bratem 7 miesięcy bardzo dobry , chętnie się nim opiekuje, bawi, ale
          kiedy zasypia , djabeł w nia wstepuje !!
          Specjalnie głośno krzyczy, szturcha małego itp.

          Ale najgorsze jest to że stała sie
          -PYSKATA
          -AROGANCKA
          -BESZCZELNA

          i nie tylko w sosunku do mnie, ale każdego !!! Do rówieśników też !!

          Nie poznaje mojego dziecka sad

          Staram się ja chwalić , robić coś tylko dla Niej !!, mam wrażenie że jest coraz
          gorzej !! sad

          dziś rano to samo , bluzka jej nie basuje, jestem głupia , i nienawidzi mnie sad

          ......Jak długo to potrwa ?? i czy w ogóle przejdzie ??

          -
          https://www.suwaczek.pl/cache/bf6bb9008a.png
    • kanna Re: Bunt siedmiolatki czy zazdrość o brata? 13.01.10, 14:55
      TY zacznij poswiecac jej czas. Nie musi byc duzo, ale systematycznie
      i tylko jej.

      Czyli, ktos sie musi zajmowac małym w tym czasie. Najlepiej, zeby z
      nim wyszedl, albo wy wyjdzcie.
      Nie odbierasz telefonów, nie gotujesz, nie ogladasz nic. Robisz to,
      na co córka ma ochote.
      Kiedy mały placze - mówisz "teraz jest czas mamy i córki, małym sie
      zajmie tata/babcia (kto tam jest)"

      Mała cierpi, brakuje jej ciebie i stara się zwrócic na siebie uwage.
      Ze szkoly wiemy, że nie ma lepszego sposobu niz bycie niegrzecznym.
      na grzeczne dzieci sie nie zwraca uwagi.

      Spedzaj z nia czas, chwal, jak się zachowuje ok (nawet , jesli to
      bedzie maleńka kropla w morzu niegrzecznosci). Spedzajcie czas WE
      DWIE.
Pełna wersja