brandywina
04.01.10, 21:12
Cześć,
zastanawiam się ostatnio nad więzią, która łączy mnie z półtoraroczną
córeczką. Po okresie macierzyńskim wróciłam na pół etatu do pracy. W tym
czasie z małą pozostawał tata. Zatem fakt faktem, od początku była
przyzwyczajana do tego, że czasem mamy nie ma. Od niedawna zdarza się, że mała
nie spędza ze mną weekendów. W ogóle się tym nie przejmuje. Ja rzucam się na
nią stęskniona, szalejąc z radości, a ona w żaden sposób nie reaguje. Teraz
zaczęła chodzić do żłobka. Nie widzimy się 8 godzin. Szczęśliwa jestem, że
natychmiast zaadaptowała się do nowych warunków, jednak z drugiej strony
zastanawiam się, czy wszystko jest OK. Mała nie okazuje po tym czasie żadnej
tęsknoty za mną. Wszystko wydaje jej się takie... normalne. Czy macie podobne
doświadczenia?
Brandywina