poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie

06.01.10, 12:20
Witam,
proszę o przykłady kiedy wpędzam dziecko w poczucie winy?
Wczoraj u mojej 4 letniej corki była kolezanka z przedszkola. Od
kolezanki dostalam rysunek, który moja córka pogniotła, gdyż
powiedziała mi potem, że nie chce abym lubiła bardziej kolezanke.
Powiedziałam córce, że jest mi smutno, że pogniotła rysunek, bo go
dostałam i chciałam go mieć.(czy w takich sytuacjach mamy mówic o
naszych uczuciach czy też skupić się tylko na uczuciach dziecka?)
Moja 4 latka zaczęła prostowac rysunek i powiedziała: nie bądz juz
smutna możemy go wyprostowac. Powiedziałam jej, że to świetne
rozwiązanie.
I teraz nie wiem, czy nie wpędziłam jej w poczucie winy i dlatego
prostowała rysunek. Czy też może, poczuła się zrozumiana przeze
mnie, powiedziała dlaczego pogniotla rysunek, a ja to
zaakceptowałam. Po rozmowie mocno się przytuliła i powiedziała, że
mnie kocha.
    • sun_of_the_beach Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 06.01.10, 16:36
      Myślę, że to dość pozytywny przykład - poinformowałaś dziecko o
      swoich uczuciach, dziecko samo wymyśliło zadośćuczynienie, ty to
      zaakceptowałaś. Żle by było gdybyś zostawiła dziecko z poczuciem
      winy bez możliwości wybrnięcia z sytuacji, albo sama domagała się
      naprawienia krzywdy, nie dała się przeprosić a zwłaszcza umniejszyła
      wartość dziecka. Mówić należy o własnych uczuciach. Uczucia dziecka
      możesz starać się próbować pomóc mu rozpoznać, jeśli widzisz, że ma
      z tym problem.
      BTW masz bardzo samoświadomą córkę, skoro powiedziała, że to ze
      strchu przed utratą twoich uczuć. Normalnie dziecko w tym wieku
      mówi: bo ona jest głupia, brzydka itp.
    • mama303 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 06.01.10, 23:35
      aguska10 napisała:

      > I teraz nie wiem, czy nie wpędziłam jej w poczucie winy i dlatego
      > prostowała rysunek.
      A co złego w poczuciu winy? To jest pozytywne odczucie.
      • kobraluca Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 07.01.10, 03:20
        > A co złego w poczuciu winy? To jest pozytywne odczucie.

        poczucie winy jest pozytywnym uczuciem?



        mowienie o uczuciach, zarowno pozytywnych jak i negatywnych jest konieczne, tak wlasnie nauczymy dziecko jak jego zachowanie wplywa na otoczenie i innych ludzi

        spotykam sie nieraz z tekstami typu "dlaczego to zrobilas,mamusia teraz bedzie plakala" i tu teatralny placz,albo jeszcze lepsze "przestan, bo mamusia zaraz zawalu dostanie", takie dzieci to dopiero musza miec poczucie winy
        • mama303 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 07.01.10, 18:27
          kobraluca napisała:

          > > A co złego w poczuciu winy? To jest pozytywne odczucie.
          >
          > poczucie winy jest pozytywnym uczuciem?

          Jak najbardziej pozytywnym, w sensie: prawidłową reakcją.
          Nieprawidłową byłby brak takiego poczucia.

          > mowienie o uczuciach, zarowno pozytywnych jak i negatywnych jest
          konieczne, tak
          > wlasnie nauczymy dziecko jak jego zachowanie wplywa na otoczenie i
          innych ludz
          > i

          Dodałabym że uczymy także rozpoznawać własne uczucia - np czuje winę
          bo zrobiłem komuś przyrość. Jak sobie z tym poradzić? np.
          przeprosić... itd.

          > spotykam sie nieraz z tekstami typu "dlaczego to zrobilas,mamusia
          teraz bedzie
          > plakala" i tu teatralny placz,albo jeszcze lepsze "przestan, bo
          mamusia zaraz z
          > awalu dostanie", takie dzieci to dopiero musza miec poczucie winy

          to jest manipulacja.
          • sun_of_the_beach Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 07.01.10, 22:23
            Poczucie winy skutkujące obniżeniem poczucia własnej wartości jest jednym z najbardziej destrukcyjnych uczuc. Odbiera nam możliwośc skutecznego i sensownego działania i jest przyczyną wielu zaburzeń - nerwic, depresji itp. To czego należy dziecko uczyc to empatia i zdolnośc stawiania się w sytuacji innych. Nie osiąga się tego przez zwstydzanie go i wywołanie poczucia winy.
            • mama303 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 07.01.10, 22:37
              sun_of_the_beach napisał:

              > Poczucie winy skutkujące obniżeniem poczucia własnej wartości jest
              jednym z naj
              > bardziej destrukcyjnych uczuc.

              To ciekawe: ja miewam czasem poczucie winy i ciesze sie z tego bo to
              oznacza że jestem człowiekiem. Nie skutkuje to więc u mnie
              obniżeniem poczucia własnej wartości a wręcz przeciwnie.
              • sun_of_the_beach Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 07.01.10, 22:51
                To bardzo typowe - należysz do osób, które czują się winne, gdy... nie czują winy. Natomiast niskie poczucie własnej wartości obiawia się często uporczywym trwaniem przy dogmatycznych poglądach.
                • mama303 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 08.01.10, 08:51
                  sun_of_the_beach napisał:

                  > To bardzo typowe - należysz do osób, które czują się winne, gdy...
                  nie czują wi
                  > ny.

                  Wręcz przeciwnie - czuje sie winna wtedy kiedy jestem winna. Ty
                  nigdy nie odczuwasz winy? Nie wierzę.

                  >Natomiast niskie poczucie własnej wartości obiawia się często
                  uporczywym tr
                  > waniem przy dogmatycznych poglądach.

                  Ależ wręcz przeciwnie. Poczucie własnej wartości objawia się
                  m.in.umiejętnościa trwania przy własnych poglądach, jeśli w nie
                  wierzymy.

                  Ponadto wieź pod uwagę że poczucie winy jest często okolicznoscią
                  łagodzącą wtedy gdy popełniamy błąd, robimy komuś krzywdę. Np. w
                  sądzie. łatwiej także komuś wybaczyć, gdy ta osoba czuje winę i do
                  tego umie to szczerze wyrazić. To jest oczywiscie trudne i nie każdy
                  to potrafi.
            • a_gurk Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 08.01.10, 23:36
              Poczucie winy wynikające z przekroczenia norm jest bardzo pozytywnym
              uczuciem i jest podwaliną tzw. porządku społecznego. Zapewnia
              utrzymanie ładu i harmonii w społeczeństwie. Natomiast utrwalone
              poczucie winy, które w sensie obiektywnym nie wynika z przekroczenia
              zasad, praw lub norm, jest jednostka chorobową i wymaga pomocy
              psychologicznej. Bywa jednak, że owe normy są tak skrajne (jak np.
              celowo w niektórych sektach), iż prowadzą do zaburzeń psychicznych
              lub nawet samobójstw z powody niemożliwości ich spełnienia.
              • mama303 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 10.01.10, 12:02
                a_gurk napisała:
                > Natomiast utrwalone
                > poczucie winy, które w sensie obiektywnym nie wynika z
                przekroczenia
                > zasad, praw lub norm, jest jednostka chorobową i wymaga pomocy
                > psychologicznej.

                Treść pierwszego wątku nie wskazuje na nic takiego. Normalna
                sytuacja, normalna reakcja dziecka i mamay smile
          • kobraluca Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 07.01.10, 23:49
            > to jest manipulacja.

            dokladnie tak
            dlatego wazne jest aby mowic tylko o tym co czujemy naprawde
            jesli czuje sie smutna i mowie o tym dziecku jestem w porzadku, jesli wymyslam,ze jestem smutna albo zla to juz jest manipulacja

            no i jeszcze kwestia tego jak mowimy do dziecka jest wazna, nalezy mowic tak,zeby nie oskarzac, "smutno mi, bo obrazek jest pognieciony" brzmi calkiem inaczej niz "smutno mi, bo pogniotlas obrazek"
            • mama303 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 08.01.10, 08:55
              kobraluca napisała:

              > jesli czuje sie smutna i mowie o tym dziecku jestem w porzadku,
              jesli wymyslam,
              > ze jestem smutna albo zla to juz jest manipulacja

              Oczywiście że mówimy szczerze o naszych, uczuciach. Nie wymyślamy
              smutku lub innych uczuć żeby manipulować
              >
              > no i jeszcze kwestia tego jak mowimy do dziecka jest wazna, nalezy
              mowic tak,ze
              > by nie oskarzac, "smutno mi, bo obrazek jest pognieciony" brzmi
              calkiem inaczej
              > niz "smutno mi, bo pogniotlas obrazek"

              Szczerze? jak dla mnie brak róznicy. Dziecko pogniotło obrazek i
              mamie może byc smutno z tego powodu zwłaszcza że to był prezent.
              • kobraluca Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 11.01.10, 16:56
                > Oczywiście że mówimy szczerze o naszych, uczuciach. Nie wymyślamy
                > smutku lub innych uczuć żeby manipulować
                > >
                niestety, dla wielu rodzicow nie jest to az tak oczywiste

                > > no i jeszcze kwestia tego jak mowimy do dziecka jest wazna, nalezy mowic tak,zeby nie oskarzac, "smutno mi, bo obrazek jest pognieciony" brzmi calkiem inaczej
                > > niz "smutno mi, bo pogniotlas obrazek"
                >
                > Szczerze? jak dla mnie brak róznicy. Dziecko pogniotło obrazek i
                > mamie może byc smutno z tego powodu zwłaszcza że to był prezent.

                "jest mi smutno/przykro, bo pogniotlas obrazek" brzmi jak oskarzenie, mowiac tak przekazuje taka tresc "jest mi smutno przez Ciebie"

                "smutno mi, bo obrazek jest pognieciony" nie oskarza,nie mowie dziecku,ze ono jest przyczyna mojego smutku, dziecko samo wyciaga wniosek "aha, mamusi podobal sie ten obrazek, a ja go pogniotlam i teraz jest jej smutno", jestem przekonana,ze wtedy dziecko jest bardziej sklonne pomyslec "co moge zrobic zeby to naprawic?"

                moim zdaniem roznica ogromna
                • mama303 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 11.01.10, 21:43
                  kobraluca napisała:

                  > niestety, dla wielu rodzicow nie jest to az tak oczywiste

                  Może i tak ale tu mówimy o konkretnej sytuacji.

                  > "jest mi smutno/przykro, bo pogniotlas obrazek" brzmi jak
                  oskarzenie, mowiac tak przekazuje taka tresc "jest mi smutno przez
                  Ciebie"

                  Właściwa treść - "w tej konkretnej sytuacji jest mi smutno właśnie
                  przez Ciebie"

                  • kobraluca Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 11.01.10, 22:48
                    > Właściwa treść - "w tej konkretnej sytuacji jest mi smutno właśnie
                    > przez Ciebie"

                    ja tak do dziecka mowic nie lubie, no ale to juz moje indywidualne
                    podejscie


                    >
                    • mama303 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 11.01.10, 23:26
                      kobraluca napisała:


                      > ja tak do dziecka mowic nie lubie, no ale to juz moje indywidualne
                      > podejscie

                      Przepraszam, że podrążę ten tamat ale włąsciwie dlaczego? Czy tylko
                      do dziecka tak nie lubisz mówić?
            • scher Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 01.02.10, 00:18
              kobraluca napisała:

              Cytat"smutno mi, bo obrazek jest pognieciony" brzmi calkiem inaczej niz "smutno mi, bo pogniotlas obrazek"

              A gdyby dziecko próbowało ukraść cukierka w sklepie? To jak byś powiedziała:
              - Smutno mi, bo cukierek niemalże został ukradziony
              czy
              - Smutno mi, bo chciałaś ukraść cukierka
              ?

              Tzw. zdrowe poczucie winy jest bardzo ważne w rozwoju moralnym dziecka. Zdejmując zeń poczucie odpowiedzialności za własne czyny, wyrządzamy mu niedźwiedzią przysługę.
    • marghe_72 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 07.01.10, 00:48
      A nie za bardzo anazlizujesz? smile
      Poczucie winy - uzasadnione nie jest niczym złym
      Rzecz jasna lepiej by było gdyby dziecko zrozumiało dlaczego było Ci
      przykro. Ale to już Twoja rola, żeby wytłumaczyc co i jak smile
      • bemm1 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 07.01.10, 14:44
        bardzo fajnie postąpiłaś! pozdrawiam
    • lolinka2 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 09.01.10, 13:54
      ja bym wróciła do tych słów dziecka: "nie chce abym lubiła bardziej
      kolezanke"
      pogadała o tym, bo jak na 4-latkę to jest całkiem dojrzałe opisanie
      tego co czuje i przeżywa, jako uzasadnienie działania... fajnie,
      wątek możnaby spokojnie pociągnąć. Zapewnić, że ona ma w twoim sercu
      szczególne miejsce na zawsze etc. a lubienie to nie tort smile i jeśli
      lubisz kogoś mocno, to nie znaczy że drugiemu mniej lubienia zostaje
      (mam wrażenie, że nawet duże dzieci mają tendencję do pomijania tego
      prostego faktu).
    • dori.28 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 09.01.10, 15:34
      Myślę, że obydwie świetie się zachowałyście. Nie sądzę, żeby Malutka miała
      poczucie winy - zrozumiała, że zniszczyła obrazek i jest Ci przykro, naprawiła
      szkodę i wszystko wróciło do normy (już nie byłaś smutna).
      Wydaje mi się, że trzeba pokazywać dziecku, że szanujemy jego uczucia, a
      jednoczenie mamy też własne uczucia, które ma szanować nasze dziecko.
    • dom-za Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 12.01.10, 01:36
      Temat jest mi szczególnie bliski, dlatego zapytam, jak myślicie, czy
      jeśli matka jest osobą krytyczną, ale krytykuje bez złości, agresji,
      raczej bezwiednie, (bo ten typ tak ma)a oprócz tego bardzo kocha,
      robi wszystko dla dziecka, ... przebywa z nim, skupia się na nim,
      stymuluje rozwój itd. to czy sa to podwaliny pod trwałe poczucie
      winy? Wypowiedziały się tutaj osoby, które chyba znają się na
      rzeczy. Co według was, jakie zachowania matki mogą wywołać w dziecku
      obiżenbie sie własnej wartości (oczywiście nie mówmy o jawnych
      patologiach)? Czy według Was możliwe jest zaniżone poczucie własnej
      waryości u ludzi, którzy jako dzieci mieli "jak w raju"? pozdr
      • dori.28 Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 17.01.10, 00:23
        Zależy co masz na myśli, mówiąc o spokojnym bezwiedym krytykowaniu. Na pewno nie
        jest ono tak niszczące jak krytykwanie agresywne czy w złości. Jednak "na
        spokojnie" też można przesyłać dziecku kiepskie komunikaty. Mówiąc np. "Ty
        zawsze źle robisz", "Jak zawsze mnie nie posłuchałaś", "Wiedziałam, że źle to
        zrobisz", "Przez Ciebie jestem smutna" - nawet spokojnie wypowiedziane takie
        słowa wpędzają w poczucie winy i obniżają poczucie własnej wartości, szufladkują.

        Natomiast krytyka z rodzaju "źle się zachowałaś", "nie podoba mi się, że rzucasz
        klockami" itp (czyli krytykowanie konkretnego zachowania, a nie osoby) -
        wskazuje dziecku jak powinno się zachowywać.

        Moim zdaniem najważniejsze są trzy rzeczy:

        1. aby dziecko wiedziało, że kochamy je za to kim jest, a nie za to jak się
        zachowuje (nigdy! nie mówmy dziecku "jesteś niedobry/brzydki, bo zrobiłeś..."
        albo "nie rób tak, bo nie będę Cię kochać"). Nie należy liczyć, że dziecko samo
        się domyśli, że je kochamy także wtedy, gdy rozrabia - mówmy mu o tym,

        2. zachowanie równowagi między krytyką a pochwałą (jeśli stale dziecko
        krytykujemy, a nie zauważamy dobrych rzeczy, nie będzie się chciało starać -
        będzie się czuło niedocenione).

        3. krytykować należy konkrete zachowanie, a nie osobę dziecka (zamiast "jesteś
        niedobry/niegrzeczny" należy powiedzieć "nie podobało mi się Twoje zachowanie").

        Co do dzieci, które mają "jak w raju" - zawsze są najsłodsze, najukochańsze,
        najmądrzejsze, wszystko im wolno... - z tego nie może wyjść silna osoba (w
        najlepszym wypadku próżna).
        Prędzej czy później dziecko odkryje, że Zosia ładniej śpiewa, Krzyś szybciej
        czyta, a Anię wszyscu uważają za ładniejszą... Co wtedy pomyśli - że nie spełnia
        oczekiwań rodziców (którzy chcą w nim widzieć - bo zawsze mwidzieli - mistrza we
        wszystkim). Lepiej mówić dziecku, że jest świetne w tym i w tym - pomóc poznać
        mocne i słabe strony i pokazać, że je akceptujemy i kochamy właśnie takim jakie
        jest.

        Jeśli zaś rodzice na wszystko dziecku pozwalają, by miało "jak w raju" - cóż...
        brak zasad prowadzi do tego, że dziecko jest zagubione. Poza tym przesadnie
        ułatwiając dziecku życie wysyła mu się komunikat: "nie wymagamy tego od Ciebie,
        bo byś sobie z tym nie poradził" - to nie buduje poczuczucia własnej wartości...
        Warto jasno pokazać dziecku, czego od niego oczekujemy, a potem wspierać go i
        dbać, by nie oczekiwać ponad jego możliwości.
      • dom-za Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 17.01.10, 02:34
        Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Pisząc jak "w raju" miałam na
        myśli ciepłe, serdeczne środowisko rodzinne, gdzie stymulowało sie
        wszechstronny rozwój dziecka. Bynajmniej nie chodziło mi o
        samowolkę, wręcz przeciwnie, raczej nadmierną kontrolę. pozdrawiam
        • 3_aneczka Re: poczucie winy- jak nie wpędzac dziecka w nie 29.01.10, 14:44
          Nadmierna kontrola też jest szkodliwa
    • scher Za bardzo analizujesz 01.02.10, 00:11
      Nie wyjdzie to ani tobie, ani twojemu dziecku na dobre, oj nie...
      Przeintelektualizowany i przepsychologizowany proces wychowania to wg mnie prawdziwa plaga w dzisiejszym społeczeństwie.

      Jako lekarstwo polecam jak najszybciej drugie, trzecie dziecko. Dość prędko nabędziesz umiejętności odróżniania w relacjach rodzice-dzieci kwestii ważnych od nieważnych.
      I mniej podręczników, więcej serca oraz intuicji!
Pełna wersja