czy wasze dzieci też tak miały????

09.01.10, 17:15
Witam wszystkie mamy. Nasza Maja ma obecni 5,5 miesiaca. Jest
ogólnie bardzo radosnym dzieckiem, ciągle się śmieje, doskonale się
rozwija. Jednak coś sie zaczeło dziać od wigilii, kiedy poznała cała
rodzinę. W wigilię było za duzo wrażeń i z tego wszystiego dostała
jakiegoś ataku, płąkała, darła się i nie mogła złapac odechu. Udało
nam sie ja uspokoić po jakiś 2 godzinach i czopku przeciw bólowym
(myśleliśmy, ze ją coś boli i zrobiła się bardzo ciepła). Teraz jest
tak:

Każdy inny niż mama i tata wywołuje płacz, nikt do nas nie przychodzi
ani nigdzie z nia nie wychodzimy, bo po takich spotkaniach Maja jest
rozdrażniona i znów tak intensywnie płacze. Zrobiła się marudna,
często popłakuje czy właśnie marudzi. W dodatku nie chce spać w ciągu
dnia. Śpi 3-4 razy po 30 minut więc wieczorem jest padnięta.
Większość dnia jest radosna, ale bardzo łatwo przechodzi od super
humoru do marudzenia. W dodatku nie chce spać sama, trzeba się z nią
kłaść w ciągu dnia co totalnie rozbija dzień i niewiele jest się w
stanie zrobić.

Czy to jest kwestia wieku? Czy w okolicach 6. miesiąca tak dzieci
mają? Boją się obcych i stają się marudne? Egzekwują wszystko
marudzeniem? Nie wiem czy to normalne czy np. wina nasza taka, ze
mieszkamy sobie spokojnie i raczej żadko ktoś nas odwiedza?

Jak to u was wyglądało? Czy maluchy z tego wyrastają? czy powinniśmy
na siłe ja ciągać do ludzi czy dać jej spokojnie przetrwać ten okres?
i ile to moze trwać?
    • nangaparbat3 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 10.01.10, 00:14
      Owszem, okolo 6-8 miesiąca pojawia się tzw. lęk separacyjny - strach przed
      rozłaką z matką.
      Mysle, że najważniejszy spokoj, cieplo, i "nic na silę".
      Zadbaj o to, bys sama byla wypoczeta i zeby marudzenie coreczki nie irytowalo
      Cie - kiedy masz jej po prostu dosc i chcialabys chwili spokoju, może sie w niej
      ten klek separacyjny nasilac.

      Zdumiały mnie Twoje słowa o "egzekwowaniu wszystkiego przez marudzenie". Co
      takiego wlasciwie moze egzekwowac niespelna polroczne niemowle? Potrzeby tak
      malego dziecka powinny byc po prostu zwyczajnie zaspokajane, bez koniecznosci
      marudzenia.
      • dagne77 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 10.01.10, 13:14
        Ano pół roczne niemowlę może chcieć na ręce, może mieć dość siedzenia w leżaczku, może chcieć przekręcić się na plecy czego jeszcze samo nie robi, może chcieć zabawkę do której nie sięga, może chcieć jeść pomimo, ze jeszcze nie pora ( a jest totalnym żarłokiem), może chcieć smoczek, który leży obok, a którego nie widzi, może chcieć zeby jej zdjac spodnie bo uciskają, moze nie chcieć iść na spacer wepchnięte w kombinezon i czapkę. Nie umiem czytać w myślach i nie potrafię przewidzieć z 10-cio minutowym każdej z tych sytuacji. Potrzeby dziecka 6-cio miesięcznego to nie tylko jeść i kupa, jeśli Twoje tak ma lub miało to zazdroszczę. Jeśli Maja czegoś chce to od razu zaczyna marudzić i jęczeć.

        Jednak przede wszystkim zastanawia mnie płacz przed obcymi i ten problem martwi mnie bardziej niż ogólne marudzenie.
        I wątpię żeby był to lęk separacyjny bo trzymam ją w tym momencie na rękach wiec już mniej odseparować się od niej nie mogę. Nie płacze jak wychodzę z pokoju i zostaje na chwilę sama czy z tatą. Poza tym moje dziecko mnie nie irytuje, a jeśli juz nie mam siły to zawsze przejmuje ja tata wiec raczej nie odczuwa nerwów z mojej strony.
        • kobraluca Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 10.01.10, 17:00
          > może chcieć jeść pomimo, ze jeszcze nie pora

          6-miesiecznie dziecko powinno byc karmione wtedy gdy jest glodne,a
          nie wtedy kiedy matka ustalila pore karmienia
        • a.nancy Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 10.01.10, 19:51
          > ę przewidzieć z 10-cio minutowym każdej z tych sytuacji. Potrzeby dziecka 6-cio
          > miesięcznego to nie tylko jeść i kupa, jeśli Twoje tak ma lub miało to zazdros
          > zczę

          ależ oczywiście! dziwne jest tylko słowo "egzekwować", półroczne niemowlę nic nie egzekwuje, tylko sygnalizuje potrzeby, bo jeszcze nie rozumie, że nie każda da się zrealizować tu i teraz - dla półrocznego niemowlęcia istnieje tylko "tu i teraz".
          nie ma sensu się tym martwić czy irytować, tak już jest skonstruowane. równie dobrze mogłabyś się irytować tym, że robi kupę.
          • dagne77 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 10.01.10, 21:02
            W moim dziecku nigdy mnie nic nie irytuje. I znam wszelkie zasady w
            stylu karmienie na życzenie czy dziecko nie ma poczucia czasu i inne
            takie. Nie będę teraz się tłumaczyła, czemu karmię regularnie o
            konkretnych godzinach. Piszę tu na forum szukając pomocy ponieważ
            martwi mnie zmiana w zachowaniu dziecka, jego płaczliwość i strach
            przed ludźmi. Wydawało mi się, ze forum właśnie po to jest, zeby mamy
            z podobnym doswiadczeniem mogły pomóc mamom, które mają problem.
            Jedyne co dostaję to krytykę i mądrości mam, które najwyraźniej
            uważają się za idealne. Skoro jesteście tak idealne i wszystko
            widzące to proszę odpowiedzcie na moje pytanie i powiedzcie jak sobie
            z tym poradziłyście. JEśli jednak jedyne co mozecie napisać to mało
            konstruktywna krytyka to prosze nie piszcie więcej nic bo
            krytykowanie sposobu wychowania to ostatnia rzecz jakiej trzeba
            zmartwionej mamie. Nie rozumiem, skoro nie macie nic do powiedzenia i
            nie umiecie pomóc komuś to po co w ogóle cokolwiek piszecie?
            • kocianna Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 10.01.10, 21:49
              To chyba nie tyle chodzi o lęk separacyjny, tylko dziecko zaczyna kojarzyć
              "swój=znany" i "obcy". Dlatego łatwiej akceptują pozostanie z opiekunką dzieci,
              które poznały ją przed tym momentem, czyli jest "swoja".
              Podobno najczęściej dziecko zaczyna rozróżniać znane i nieznane osoby ok. 8
              miesiąca, ale przecież każde jest inne smile
              • dagne77 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 10.01.10, 22:06
                Dziękujęsmile To może być to. Mieszkamy daleko od miasta, znajomi rzadko
                do nas przyjeżdżają, zwłaszcza teraz zimą. Moi rodzice mieszkają 300 km
                stąd więc nei widują Mai za często (do tej pory 4 razy), a rodzice od
                strony taty Mai przychodzą rzadko i Maja zazwyczaj śpi. Widuje tylko
                nas dwoje tak naprawdę....może na siłę zapraszać ludzi, żeby się
                oswajała....a może powstrzymać się dopóki się jej to nie uspokoi?
                • ana119 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 11.01.10, 09:42
                  zapraszać tylko niech znajomi "na siłę" nie zabawiają dziecka.
                  wszystko powinno być naturalne i spokojne dla niej.
                  30 min. spanie w ciągu dnia niestety pamiętam...
                  • dagne77 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 11.01.10, 11:58
                    ana119 No właśnie tak mi się wydawało, zeby zapraszać, ale na
                    spokojnie. Moi rodzice idą w tym tygodniu na pierwszy ogień- przyjadą
                    na 2 dni, a w weekend para znajomych na chwilę. Zobaczymy. Czy u was
                    to poskutkowało?

                    No z tym spaniem to jak tak poczytałam na forum to w tym okresie
                    rozwojowym jakoś sporo dzieci ma ten problem. Majka budzi się po 30
                    minutach z zegarkiem w ręku, czasem mam wrażenie jakby ja budziło to
                    co jej się śni. Może po tych 30 minutach wchodzi w fazę snów i się
                    wybudza od nadmiaru przeżyć?
            • eda111.0 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 11.01.10, 13:07
              Wydawało mi się, ze forum właśnie po to jest, zeby mamy
              > z podobnym doswiadczeniem mogły pomóc mamom, które mają problem.
              > Jedyne co dostaję to krytykę i mądrości mam, które najwyraźniej
              > uważają się za idealne.

              Lepiej bym tego nie ujęłasmile Też kiedyś zwróciłam się zproblemem a
              zostałam skrytykowana z każdej strony...

              A tak na temat to moja mała też tak miała a później po prostu minęło
              tzn. przestała histerycznie reagować na odwiedzających nas gości.
              A co robiłam? Chyba nic, po prostu jak miał ktoś do nas przyjść to
              przychodził, nic nie odwoływałam, no i pomału, pomału płakała coraz
              mniej.
              Pozdrawiam
              Magda
    • mama303 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 11.01.10, 22:00
      dagne77 napisała:

      > W wigilię było za duzo wrażeń i z tego wszystiego dostała
      > jakiegoś ataku, płąkała, darła się i nie mogła złapac odechu.
      Udało
      > nam sie ja uspokoić po jakiś 2 godzinach i czopku przeciw bólowym
      > (myśleliśmy, ze ją coś boli i zrobiła się bardzo ciepła).

      Ależ wiele dzieci tak reaguje. To bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany
      i bodźce istotki. Moja siedmiolatka po dniu intensywnych wrażeń /np.
      po wigilii/długo nie może usnąć a potem ma jakieś bardzo intensywne
      sny, a co dopiero takie maleństwo.

      > Każdy inny niż mama i tata wywołuje płacz, nikt do nas nie
      przychodzi
      > ani nigdzie z nia nie wychodzimy, bo po takich spotkaniach Maja
      jest
      > rozdrażniona i znów tak intensywnie płacze.
      Nie koniecznie musi to być związane z tą wigilią. Pewnie masz typ
      wrażliwca bardzo silnie reagującgo na zmiany

      > Większość dnia jest radosna, ale bardzo łatwo przechodzi od super
      > humoru do marudzenia.

      Normalne, nikt nie jest wiecznie radosny. Ona marudzeniem się
      komunikuje z Tobą. Przeciez nie powie Ci wprost o co jej chodzi.
      Musisz wyczuć smile

      > Jak to u was wyglądało? Czy maluchy z tego wyrastają? czy
      powinniśmy
      > na siłe ja ciągać do ludzi czy dać jej spokojnie przetrwać ten
      okres?
      > i ile to moze trwać?

      Nie na siłę, ale nie ma sensu rezygnowac z jakichś odwiedzin. Trzeba
      dziecko przyzwyczajać. To co oswojone staje sie przyjazne.
    • dom-za Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 12.01.10, 01:26
      Hejka Dagne, zobacz zupełnie ten sam post, a jakże inne
      odpowiedzi...wink jakże się ludzie nakręcają, wystarczy, że jedna
      osoba jako pierwsza się czepi i idzie lawina, a gdy jedna poradzi to
      sypią się przyjazne radywink pozdrawiamwink)
    • mj77 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 12.01.10, 09:00
      dagne77, a mi jeszcze jedna rzecz przyszla na mysl, nie czytalam do
      konca wszytskich odpowiedzi, byc moze ktos juz o tym napisal. Otoz
      moze coreczke ktos przestraszyl na wigilii? Czasem dorosli chca
      koniecznie wziac na rece, pobawic sie, moze zwyczajnie sie
      przestraszyla kogos.
      Nic na sile, zaspokajaj potrzeby dziecka takie jak wspolne
      zasypianie, bycie razem, noszenie itd. Jesli sie da, ucz, zeby
      robila to sama, ale jesli protestuje - dostosuj sie. Chyba lepiej
      miec zdrowe psychicznie dziecko niz wychowane zgodnie z twardymi
      zasadami uczenia samodzielnosci od urodzenia. Na wszystko przyjdzie
      czas i pora.
      A co do spania: mojej corce w ciagu ok 10 mcy zdazylo sie w ogole
      nie zasnac w ciagu dnia. Takie drzemki widcoznie ja regeneruja i
      dobrze. Niech tak spi.
      • dagne77 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 12.01.10, 20:04
        Dzięki wszystkim wam za odpowiedzi. Kwitnie we mnie więc nadzieja, że
        to przejściowe i niedługo minie. Jeszcze pewnie będę miała dość
        "towarzyskości" Mai i łatwości z jaką lgnie do innychwink
        • a_gurk Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 16.01.10, 00:10
          Podziwiam Cię za regularność. Uważam, ze na zyczenie to można karmić
          noworodka i wczesnego niemowlaka, a nie ponad 5 mies. dziecko. Poza
          tym już takie małe dzieci doskonale zdają sobie sprawę, ze pewne ich
          zachowania wywołują pożadane reakcje dorosłych np. płacz branie na
          ręce. Nie zawsze są to ich potrzeby w znaczeniu braków, które muszą
          być zaspokojone (typu głód czy strach).
          Myślę, ze opisane przez ciebie leki miną. Mój młody (3 lata)ma
          dalej problemy z zostaniem beze mnie np. w żłobku, ale jest coraz
          lepiej.
          • doti_2 Re: czy wasze dzieci też tak miały???? 20.01.10, 22:22
            moje bliźniaki zareagowały podobnie w wieku około 7 m-cy. Była większa impreza,
            dużo ludzi, na długo po tym nie mogliśmy im zniknąć z oczu jak byli obcy w
            pobliżu, no i panika jak tylko próbował się ktoś zbytnio zbliżyc czy dotknąć.
            Póki nas widziały to było w miarę, jak odchodziliśmy lament. Powoli przechodziło
            , tak koło roku nie było źle, teraz maja 1,5 i jest całkiem ok. o ile jakaś
            namolna ciotka nie usiłuje na dzień dobry wycałować czy wyściskać. Z gości
            najlepiej sprawdzają się nasi znajomi bo jak im się powie "poczekajcie jak do
            was przyjdą i nie zwracajcie na nie uwagi" to tak robią, no i po pół godzinie
            córa już siedzi u kogoś na kolanach. Natomiast namolna ciotka działa tak że to
            na moich kolanach córa siedzi i przez cała wizytę jest do mnie przyklejona.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja