mojboze
16.01.10, 13:37
Tak się złożyło, że wkrótce będę opiekować się 7-letnim
siostrzeńcem. Na razie ma to być opieka tymczasowa, ale w
perspektywie kilku miesięcy może być stała. Nie mam pojęcia o
wychowywaniu dzieci, więc zaczęłam się tym interesować, i okazało
się, że od czasu, kiedy ja byłam dzieckiem, wszystko się zmieniło.
Zarówno w domu jak i w instytucjach państwowych byłam wychowywana
dość surowo, ale mimo to cieszyłam sie większą swobodą. Czyli
respektowałam wszelkie zakazy biegania, hałasowania i
przeszkadzania, dobrze się uczyłam, grzecznie się bawiłam itd., a
jednocześnie od 7 roku życia spędzałam całe popołudnie z innymi
dziećmi bawiąc się bez opieki rodziców, i powiem szczerze cieszę się
z tego do dziś.
Teraz jest zupełnie inaczej- mówi się, że to normalne, że dzieci
biegają i brykają, że nie należy dzieci zmuszać do rysowania,
jedzenia tego, czego nie lubią, że to normalne, że dzieci mówią
babci, że jej nie lubią czy nienawidzą itd. W dodatku teraz dziecko
to zajecie na 24h na dobę, trzeba mu organizować czas poza szkołą,
cały czas pilnować.
Zdałam sobie sprawę, ze o dzieciach nie wiem nic. Wiem, że nie da
się nauczyć tego z książek, ale od czego zacząć? Dodam, że mój
siostrzeniec jest bardzo trudnym dzieckiem, które miało nieciekawe
dzieciństwo, nie chce się uczyć, nie uznaje autorytetów, nie umie
znaleźć sobie kolegów, jest mega agresywny... Ostatnio psycholog
szkolny polecił mu szkołę specjalną. Może ktoś z Was miał do
czynienia z takim dzieckiem? Jak mu zorganizować czas w Warszawie?
Franek jest z innego miasta i ma teraz ferie, czy są w Warszawie
jakieś świetlice między 8.00-16.00? Ja znalazłam tylko takie dla
dzieci do lat 6. I czy takie trudne dziecko w świetlicy to dobry
pomysł?