Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat

18.01.10, 16:55
Witam.
Moja 5 letnia córka uznawała wcześniej za wystarczające odpowiedzi
typu: "była sobie mama i tata a potem dziecko" i "z brzucha mamy" -
na pytanie: "Skąd się biorą dzieci?"..

Do czasu gdy zapytała "no ale skąd się wzięło dziecko w brzuchu?"
- Z nasionka, które połączyło się z jajeczkiem.
- A skąd się wzięło nasionko?
- Od taty..
- No ale jak się dostało nasionko taty do jajeczka mamy?
Otworzyłem atlas anatomiczny. Pokazałem drogę nasionka do jajeczka.
- Tato, ale w jaki sposób włożyłeś mamie nasionko?

Konsternacja.. co powiedzieć?... czy to już, czy za wcześnie?..
- Poprzez siusiaka..

Pokazałem w atlasie anatomicznym na szkicu drogę, którą musiało
pokonać nasionko, żeby połączyć się z jajeczkiem. Następnie na
kolejnych zdjęciach rozwój od "fasolki" do niemowlęcia (córka już
wcześniej pytała, którędy rodzi się dziecko i jak).

Trwało to 10 minut. Wszyscy byliśmy już poubierani i gotowi do
wyjścia (gdzieś nawet się spieszyliśmy). Córka ma teraz 6 lat i nie
wracała na razie ponownie do tego tematu. Mamy od kilku miesięcy
drugą córkę.

Jaki będzie kolejny etap pytań i kiedy wróci do nich ponownie?
Mam nadzieję, że zwróci się z nimi do nas - rodziców.
    • 0golone_jajka Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 19.01.10, 14:53
      Ja to przerobiłem z 5latkiem w identyczny sposób i więcej nie wracał on do tematu chyba uznając go za wyczerpany.
    • yula Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 19.01.10, 15:11
      dobrze wyjaśniłeś a następne pytania pewnie będą jak przyjdzie na to czas i
      skoro nie ściemniasz i opowiadasz tak jak jest to pewnie zwróci sie do ciebie a
      nie do kolegów z podwórka. smile Moja 4-latka wie którędy wychodzą dzieci z
      brzuszka mamy, jak tam trafiają jeszcze sie nie pytały smile
    • asia_i_p Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 19.01.10, 16:29
      Według mnie dobrze odpowiadacie. Jak pyta, to znaczy, że nie jest za wcześnie.
      Dla pociechy moja rozmowa z wczoraj z moją czterolatką, po tym, jak powiedziałam
      mężowi, że zrobiłam test i nie jestem w ciąży. Ona: "Tatuś nie włożył ci
      ziarenka do brzuszka?" Ja: "Włożył, ale nie wykiełkowało". Jeszcze nie pytała,
      którędy wkłada, ale niedługo pewnie zapyta.
      Generalnie myślałam, że będę się bardziej krępowac, a jakoś mi to tak naturalnie
      przychodzi.
    • wieczna-gosia Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 21.01.10, 05:43
      U nas bylo podobnie i moja corka za najbardziej szokujacy nie uznala
      fakt ze siusiakiem, tata mamie wklada itd, tylko ze NAGO- no barrrdzo
      byla zdegustowana smile))
    • ga-ti Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 23.01.10, 23:51
      I tak podziwiam! Bardzo dobrze odpowiedzieliście.
      Mam nadzieję, że dziewczynki bardziej dociekliwe i ja poczekam jeszcze chwilkę na takie pytania smile
      Mój 5 latek wie, że z brzuszka i że musi być mama i tata i muszą bardzo się kochać. Zapytał kiedyś, jak to dziecko wychodzi z brzucha mamy, a ja stchórzyłam sad Też się gdzieś spieszyliśmy i udałam,że nie mam teraz jakoś czasu... Na razie nie wraca. Choć ogląda czasem książki (atlasy ludzkiego ciała, encyklopedie dla dzieci itp.) i przygląda się ilustracjom, ale jakoś nie pyta.
      Muszę się przygotować psychicznie, żeby nie stchórzyć drugi raz.
      I nie krytykujcie, że ciemnogród jakiś jestem. Nie jest ze mną tak źle smile
    • aurita Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 24.01.10, 19:00
      ja to mam dobrze :0 moja corcia jest z IVF wiec to pan dr ja wlozyl do mamusi smile

      Ale czy to nie dziwne ze wy macie obiekcje zeby opowiadac dziecku jak sie
      poczelo a to poczecie IVF jest przez niektorych uwazane za "niegodne"?
      • kanna Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 25.01.10, 17:48
        Ekchm.. ściemniasz, kochana, mówiąc że pan doktor ja włozył...Bo
        zanim pan dr ja włozył, też sie jajeczko z plemnikem spotkac
        musiało, nie? To spotkanie to główny motyw wink i nie mozna go pomijać.
        • aurita Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 26.01.10, 15:52
          na szalce sie spotkali, na szalce smile
          • kanna Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 26.01.10, 20:29
            Niewazne gdzie, wazne że sie spotkali smile I to jest klu rozmów o
            rozmnażaniu smile
      • asia_i_p Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 27.01.10, 16:17
        Ty się nie ciesz.
        Poczekaj, aż córcia zacznie ustalać skąd pan doktor wziął nasionko tatusia. wink
        Kiedyś swoje trzeba odcierpieć, w przyrodzie musi być równowaga.
        • aurita Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 27.01.10, 18:35
          big_grin niech sie tatus tlumaczy hihi smile
          • kanna Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 28.01.10, 19:43
            Jakby ktoś nie wiedział: nasionko tatusia sie bierze z jąder (takie
            kulki , co wisza pod sisiakiem) wink
            • lesia27 Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 28.01.10, 22:02
              Mój 3 latek całej w tej opowieści tylko był zdegustowany tym, że on nie ma
              plemników wink
              • kanna Re: Rozmowy o poczęciu w wieku 5 lat 29.01.10, 08:49
                To nie fair, prawda? wink
                Moja trzylatka za to była bardzo zadowlona, ze jej jajeczka już sa,
                tylko spią. A potem - przy okazji ciąży jednej z pań - "uświadomiła"
                całe przedszkole, co panie przyjeły z lekka zgrozą wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja