klimiuczek
07.02.04, 20:27
Kochane,
może macie jakis dobry sposób na pogodzenie dwóch chłopaków (3 latka i 1,5
roznego). Michaś - starszy-namiętnie odbiera młodszemu wszystko jak leci.
Korek od butelki, klocki, misia, pusty kartonik - cokolwiek Mały chciałby
przytrzymać na dłużej. Poczatkowo uczyłam Michasia ze jesli coś chce wziąć a
Łukasz akurat ma w reku ma sie wymienić. No i sie wymienia (przynajmniej
czesto sie stara) ale nie zmieniło to problemu. Bo młodszy i tak zostaje bez
tego co go interesuje. Efekt raz na 10 minut wycie na dwa głosy, szarpanina.
Dodatkowo Michaś jest zazdrosny o mamę. Jak na ręce to dwoje , na kolana
dwoje, karmić obu naraz teraz mi... teraz mi... Powoli opadaja mi ręce.
Tłumacze, chwile twój brat też mnie potrzebuję .Poczekaj zaraz sie zajmę
Tobą i spełniam obietnicę .Ale zjawisko zamiast zanikać nasila się.
Poradzcie co robić...
Blanka