muress
26.01.10, 08:44
dzieckiem. Jedno z dzieci w przedszkolu jest niepełnosprawne
(widoczna niepełnosprawność). Moj syn nie chce się z nim bawić, bo
nie podoba mu się to dziecko (nawet powiedział, że
jest "nienormalny"). Ręce mi opadają, bo już mu tłumaczyłam,
prosiłam, że tak nie wolno, że nie może oceniać nikogo po wyglądzie,
że kazdy przecież jest inny i że jemu tez by było przykro, jakby go
ktoś nie lubił tylko dlatego, że ma jasne włosy. Że dziecko jest jak
najbardziej normalne itp. itd. Efekt rozmowy jest żaden, widzę, że
on jest zdeterminowany nie bawić się z tym dzieckiem własnie z
powodu jego niepełnosprawności, "odpycha" go to i żadne tłumaczenia
nie pomagają. No i co robić? Wstyd mi jak nie wiem co, jest to
absolutnie niezgodne z moim podejściem do życia i nie wiem, jak go
przekonać.