ewa.gasior
28.01.10, 08:34
Mam duży problem z moją prawie trzylatką. Maja od miesiąca ma nową fobię -
nowe ciuchy. Za nic nie chce założyć świeżo kupionych spodni, swetrów, kurtek.
Toleruje tylko to co zna, na dwór wychodzi jedynie w starych dżinsach, ma
jeden niestety już za mały sweter który chce ubierać na wyjścia "do ludzi"
plus kilka domowych, poplamionych farbami i jedzeniem polarów. W szafie
piętrzą się śliczne, nowe rzeczy a mi wstyd wychodzić z dzieckiem w
poprzecieranych spodniach i za małym swetrze.
Na każdą próbę założenia nowego ciucha reaguje wyciem, zdzieraniem go z siebie
na siłę. Jeżeli nie pozwalam jej tego zdjąć potrafi kopać i próbować mnie
"bić", chociaż w domu nawet na siebie nie krzyczymy, nigdy też nie dostała
nawet udawanego "klapsa".
Ostatnia, wczorajsza histeria trwała 2 h, po czym przebrałam ją w stary,
wysłużony golf.
Czy mam ją "na siłę" przyzwyczajać do nowości czy dać sobie spokój? 2 miesiące
temu nawet sprzedałam kombinezon bo nie chciała w nim chodzić.
Dodam, że to nie jest tak, że ja jej coś zakładam przemocą. Zwykle nie zwraca
uwagi na to co ubieramy, orientuje się dopiero jak się sobie przyjrzy. Nic nie
dają wykłady o tym, że ciuszki są już za małe, że urosła, że sprane, brudne a
nowe to same cuda i wygląda w nich jak gwiazda.
Poradźcie coś, jestem w kropce.