Cytuje: "To moje!!!"

09.02.04, 16:04
hej!

od jakes 3 miesiecy, a moja Majka ma teraz 19 m-cy, slowa "To moje!!!"
powtarzaja sie u nas jak refren. Uwaza ze wszytsko jest jej: zabawki (to
naturalne smile), krzesla, stoły, ksiazki, bajki w telewizji (czasem ogladac
bajke moze tylko ona), ostanio mi zakomunikowala ze "Tata jest moj". W tym
wszytkim zastanawiajacy jest ton jakim to mowi: jest zacieta, kurczowo
trzyma "swoje rzeczy" (jak sie da) i smiertelnie powazna. Bolesna jest
konfrontacja z rowiesnikami, bo choc oni to tez maja, ale nie w takim stopniu
rozwiniete.
Moze wiecie jak postepowac w takich "przypadkach"? Moze przeszlyscie to samo?

Agi
    • madzia.b2 Re: Cytuje: "To moje!!!" 10.02.04, 08:39
      To normalne u dzieci w tym wieku, zaznaczanie i podkreślanie własności. Taki
      etap. Trzeba przeczekać i na siłę nie kazać dzielić się z rówieśnikami. Moje
      dziecko jest jeszcze małe, ale przeczytałam wypowiedzi psychologów na ten
      temat. Dzieci dopiero ok 3-go roku życia zaczynają się dzielić z rówieśnikami
      zabawkami. Moja koleżanka ze swoim dzieckiem wychodziła do piaskownicy jak nie
      było żadnych innych dzieci, bo awantury były straszne. Przeszło.
    • edytka73 Re: Cytuje: "To moje!!!" 10.02.04, 17:28
      Kuba jak był w tym wieku do "to moje!" i "Pubusia!!!" dorzucał jeszcze "nie
      możesz!!!" (w domyśle: mi tego zabierać). Jego była tez piaskownica, huśtawki,
      klatka schodowa (kiedyś omal się rozpłakał, że sąsiadka tez tutaj chodzi).
      Przeszło mu to po ok. 4-5 miesiącach, zostało jedynie w odniesieniu do
      niektórych zabawek i to wtedy, gdy chce je wziąć ktoś, kogo nie zna i kto o
      nie nie poprosi.
      W piaskownicy wiedział, że sa jego rzeczy i rzeczy innych - tłumaczyłam mu
      prawie bez przerwy, że nie może brać cudzych zabawek bez pozwolenia, chroniłam
      jego zabawki przed zakusami innych. Mówiłam dzieciom, które chciały zabrać
      jego rzeczy, ze musza jego spytac o pozwolenie (bo najczęściej pytały mnie!) i
      Kuba wtedy się nie zgadzał i tyle. Z mężem pzrytulalismy się na osobności, w
      odwiedziny braliśmy swoje zabawki i jakoś to minęło.
      Przez cały czas tłumaczyłam mu - jeśli chodziło o jego rzeczy, że należą do
      niego i nikt nie może mu ich brać bez pozwolenia, ze trzeba zapytać, co
      działało tez w druga stronę, że Mały pytał też czy może wziąć czyjąś zabawkę
      (stawał przed kimś i mówił: "ja-pytać"). Oczywiście nie stało się to w ciągu
      tygonia ani dwu. Co do zawłaszczonych rzeczy ogólnego użytku(piaskownica,
      zjeżdżalnia, sklep, autobus, fotel itd.) mówiłam, że to nie jest jego tylko
      wszystkich i wymieniałam czyje: mamy, taty, pani sąsiadki, Patryka, Martynki
      (itd. wszytskie dzieci z podwórka) i był spokój przez chwilę, po czym
      przychodziło nowe dziecko na plac a Kuba wrzeszczał "Pubusia!! Nie mozieś!!
      Moje!!" a ja zaczynałam od nowa.
      To taki zupełnie normalny etap, trzeba wypracowac sobie świadość bycia
      posiadaczem; teraz Kuba (2 latka 2 mies.) z kolei wszytskim się dzieli -
      doczekasz i tego etapu.
      Pozdrowienia
      Ed.
    • jagazdu77 Re: Cytuje: "To moje!!!" 11.02.04, 15:18
      zgadzam się z moimi poprzedniczkami, że to normalny etap w rozwoju zdrowego
      dziecka, konieczny dla ukształtowania własnej tożsamości. Fakt, że jedne
      dzieci przechodzą ten okres bardziej intensywnie od innych, zapewne jest Wam
      ciężko. Przede wszystkim nie zwracaj uwagi na to, co mówią i myślą(jak Ci się
      wydaje) inni. Dziecko trzeba uczyć dzielenia się z ludźmi, ale nie można
      zabierać mu prawa do własności. Jeśli nie chce pozwolić na zabawę swoją lalą,
      niech ma do tego prawo, a w zamian próbować(bo to nie łatwe)zaproponować
      innemu dziecku zabawę np: klockami. Dajcie jej przykład w domu. Dzielcie się z
      mężem i dzieckiem, przesadnie, ciasteczkiem, jabłuszkiem, itp. Trzeba próbować
      i być cierpliwym, bo to minie, choć wiem, że nie będzie łatwo. Zaufaj swojej
      intuicji! Pozdrawiam.
      • aggim Re: Cytuje: "To moje!!!" 12.02.04, 16:18
        Dziekuje Wam wszystkim za rady smile
        Rzeczywiscie moja coreczka jest przypadkiem ekstremalnym i nigdy, a duuuuzo
        bywamy wsrod dzieci, rownego siebie nie spotkala. Ale jak widze, ze nie ona
        jedna, wiec mi lzej.
        Coz prowadzimy wiec nieustajace rozmowy, co jest czyje smile.

        Agi
    • edytka73 Re: Cytuje: "To moje!!!" 12.02.04, 21:13
      Dorzucę cos pzreciwnego, bo wczoraj moje dziecko mnie rozbawiło swoija pasją
      dzielenia się:
      wychodził ze sklepu z lizakiem (przeszczęśliwy, bo to rzadkie święto miec
      lizaka) i do stojacych dwu chłopców (ok. 10 lat): "mam lizata! chceś polizać?"
      smile
      Ed.
Pełna wersja