pojawiło się drugie dziecko...

01.02.10, 11:07
Cześć,

Czy znacie może dobrego psychologa w Warszawie?

Mamy typowy problem - urodziło się nam drugie dziecko i nasza
pierwsza córeczka (4,5 roku) stała się nieznośna.

Wiem że to normalne, ale nie chcemy jej w żaden sposób zranić i
dlatego chciałbym pójść z żoną do psychologa żeby nam pomógł znaleźć
najlepszy sposób.

Jak znacie jakieś dobre książki na ten temat (ale nie z
serii: "drugie dziecko dla opornych".... smile to też będę wdzięczny

z góry dzięki i pozdrawiam
    • yula Re: pojawiło się drugie dziecko... 01.02.10, 12:08
      Najważniejsze to pamiętać że to wciąż jest małe dziecko i traktować ją
      odpowiednio i poświęcać jej dużo uwagi.
      • verdana Re: pojawiło się drugie dziecko... 01.02.10, 18:20
        Nie sadze, aby psycholog był potrzebny, bo dziecko zachowuje sie
        typowo i normalnie. Pomoc moga trzy rzeczy - czas dla starszego, nie
        porównywanie dzieci i nie stawianie starszego na przegranej
        pozycji "ustąp bo młodszy", "oddaj mu, bo mały" i czas. Wg. mego
        doświadczenie okolo roku.
        • barbaram1 Re: pojawiło się drugie dziecko... 01.02.10, 19:01
          Mi się wydaje, ze to Wy potrzebujecie psychologa! Dziecko pewnie chce zwrócić na
          siebie uwagę, a Wy szukacie winy w dziecku, a nie w sobie.
          • zbylut_z_wawy Re: pojawiło się drugie dziecko... 01.02.10, 22:02
            dzięki za czytanie ze zrozumieniem...

            napisałem że wiemy że to normalne, i że nie chcemy jej zranić oraz
            że z żoną chcemy pójść do psychologa po poradę co zrobić, a nie z
            dzieckiem...
            • miacasa Re: pojawiło się drugie dziecko... 01.02.10, 22:38
              nam (rodzicom) bardzo pomogły spotkania z Wandą Urmańską w IMiDz na Kasprzaka,
              żałowaliśmy, że tak długo z tym zwlekaliśmy
    • slonko1335 Re: pojawiło się drugie dziecko... 01.02.10, 19:49
      www.allegro.pl/listing/search.php?string=rodze%C5%84stwo+bez+rywalizacji&from_showcat=1&category=0
      • zbylut_z_wawy Re: pojawiło się drugie dziecko... 01.02.10, 22:02
        slonko1335 napisała:

        > www.allegro.pl/listing/search.php?string=rodze%C5%84stwo+bez+rywalizacji&from_showcat=1&category=0

        Dziękuję bardzo - na pewno kupię
        D
    • asia_i_p Re: pojawiło się drugie dziecko... 01.02.10, 22:11
      Może odpuśćcie tego psychologa na razie?
      Dziecko ma dosyć zmian i bez niego. Poszperajcie na forum pod hasłem rodzeństwo,
      przeczytajcie "Rodzeństwo bez rywalizacji" Mazlich, Faber (tych od "Jak mówić,
      żeby dzieci nas słuchały"). Temat jest ograny, psycholog nie powie wam wiele
      nowego, a dziecko będzie miało dodatkowy stres.
    • kanna Re: pojawiło się drugie dziecko... 01.02.10, 22:23
      Znajdź czas, który będziesz spędzała tylko z córeczka, robiąc to, co
      ona lubi smile W tym czasie maluchem zajmmuje sie ktoś inny, ty nie
      prasujesz, nie odbierasz telefonów, nie reagujesz na placz drugiego
      dziecka (mówisz: teraz jest czas mamy i córeczki, maluchem zajmie
      sie tata)
      Nie moze to byc czas, kiedy maluch spi (w każdej chwili moze sie
      obudzic, nie? i bedziesz musiała do niego iść). Ktoś inny musi go
      pilnować.

      Dwa razy w tygodniu po 30 minut. I twoja słodka córeczka wróci,
      zapewniam smile
      • daria13 Re: pojawiło się drugie dziecko... 02.02.10, 13:14
        Kanna dała idealną radę. To dokładnie o to chodzi. O czas WYŁĄCZNIE dla
        starszego dziecka. Dwa razy w tygodniu po 30 minut to naprawde niewiele, z
        pewnością da sie zrobić. A rezultaty na pewno nie każą na siebie długo czekać.
        Moja córka była dokadnie w wieku Twojej, kiedy pojawił się jej braciszek. Mała
        była dobrze przygotowywana na tę okoliczność, cieszyła się i niecierpliwiła.
        Kiedy wróciłam ze szpitala z braciszkiem na rękach zobaczyłam w jej oczach mimo
        pozornej radości lęk. Mała nerwowo mrugała oczkami. Oddałam mężowi synka,
        zamknęłam się z córką w osobnym pokoju i zagrałam w długą, żmudną dziecięcą grę,
        mimo bólu przy siedzeniu, mimo znudzenia grą. Trwało to dobrą godzinę. Od tej
        pory córka już więcej nie mrugała nerwowo oczami, uspokoiła się, bo wiedziała,
        że nie przestała być ważna dla mamy. Mam nadzieję, że nie minęło za dużo czasu
        od pojawienia się drugiego dziecka u Was i że jeszcze zbudujecie w córeczce
        poczucie (przez poświęcanie WYŁĄCZNIE jej trochę czasu) bycia dla Was ważną.
        • kanna Re: pojawiło się drugie dziecko... 10.02.10, 23:05
          daria13, Twoja historia jest CUDOWNA i pozwolisz, ze ją wykorzystam
          przy pracy z rodzicami smile
          • kanga_roo Re: pojawiło się drugie dziecko... 11.02.10, 10:59
            opwyżej napisano sporo trafnych spostrzeżń i rad. dodam od siebie:
            - mój synek (trzylatek) czuł się nieszczęśliwy, kiedy mówiliśmy o nim,
            że jest duży, że jest starszym bratem i takie tam. nam wydawało się, że
            go dowartościowujemy, a on potrzebował, żeby go tulić i mówić "moje
            maleństwo"
            - czasem pokazywanie starszakowi, że nie przestał byc ważny, kończy się
            tym, że starszak wchodzi młodszemu na głowę - jest przyzwyczajony do
            100% uwagi, umie to wyegzekwować. był taki moment, kiedy starszak
            pojechał do dziadków. wtedy dopiero przekonałam się, jaką mam wesołą i
            kontaktową córeczkę. braciszek ją po prostu przytłaczał.
            • znowuniedziela Re: pojawiło się drugie dziecko... 11.02.10, 11:35

              ja mam dziecko w wieku lat 9 i pojawił się kuzyn...
              co zrobić-niby mały, śliczny i nie nasz, ale ...
              raz Synek go lubi, raz nienawidzi szczerze. Mieszkamy obok, my staramy się
              chodzić tam niezbyt często,jak już się bawimy z małym-przytulamy tez synka,
              głaszczemy, bawimy się z nim w obecność małego, ale jednak-co ok 2-3 tygodnie
              powrca taka goła nienawiść....
              jest tez zazdrośc o dizadków, u ktorych do tej pory moj synek mial
              pierwszenstwo, a teraz-maly z nimi mieszka-tez jest wazny, lecz juz nie jedyny ...
              oczywiscie ja tez czytam ksiazke o rodzenstwie bez rywalizacji, stosuje sie ro
              rad itp, ale ...
              nieco niepokoi mnie ta sinusoida odczuć mojego synka -cóz to i czemu ??
          • daria13 Re: pojawiło się drugie dziecko... 16.02.10, 15:05
            Służę uprzejmiesmile Taki niewielki zabieg wychowawczy odniósł naprawdę dobry
            oczekiwany skutek, pomogło na długo, a właściwie na zawsze, już nigdy potem nie
            widziałam tego lęku w oczach córeczki, nigdy też się nie uwsteczniła, nie
            udawała dzidziusia, nie domagała się uwagi w najmniej odpowiednim momencie. Przy
            czym cały czas starałam się poświęcać jej może nawet nie tyle cały wolny czas,
            ale dawać maksimum miłości. Ale to nigdy nie przychodzilo mi z trudem, po
            pierwsze sama jestem bardzo uczuciowa, po drugie córka jest wyjątkowo cudowna,
            warto byłosmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja