filemona84
02.02.10, 22:04
Mam duży problem z mężem. Chyba nie dojrzał do bycia ojcem. Bardzo mało czasu
poświęca naszemu 3 letniemu synowi. Zazwyczaj wychodzi wcześnie do pracy,
wraca ok 18, je obiad, ogląda telewizję i siada do komputera. Zazwyczaj gra.
Kiedy mówię mu żeby zajął się synem bo on chce pobyć z tatą słyszę że nie
będzie mieć czasu dla siebie bo jak syn pójdzie spać to on po jakimś krótkim
czasie też. Co jest nie prawdą bo syn chodzi spać o 21 a my z mężem o 24.
Coś ostatnio mi się z mężem nie układa ale to inna historia.
Dziś mąż zasiadł do komputera a syn bawił się na podłodze. Nie zauważyłam co
przy komputerze robi mąż. Okazało się że gra w bardzo drastyczną i krwawą grę.
Syn co jakiś czas zerkał na monitor, po chwili wyjął szczebelek z łóżeczka i
udaje że strzela.
Próbowałam wytłumaczyć mężowi że granie w taki gry przy dziecku nie jest
odpowiednie. Mówiłam, że gry są oznakowane od jakiego wieku są odpowiednie itd
ale nic nie skutkuje. Mąż nie słucha moich argumentów.
Jak jeszcze mam go przekonać.