imponeross
07.02.10, 12:37
W Polsce wychowanie dzieci, oznacza wlasciwie ich tresure. A to nie jest dobrze.
'Większość dzieci w chwili narodzin od razu jest bardzo kreatywna, ale
rodzice, a potem nauczyciele w szkole bezwiednie to w nich tłumią...'
'Cieszymy się, kiedy nasze dziecko jest cichutkie, spokojne i nie marudzi. A
to nie zawsze jest dobrze. Czasem lepiej, kiedy ono otwiera wszystkie szafki,
zrzuca ze stołu naczynia, zdejmuje bieżnik ze stolika i bierze go do buzi,
macza palce w mleku i oblizuje, maże po ścianach znalezionym gdzieś
długopisem, domaga się wciąż naszej uwagi pojękując i gaworząc, a potem
zadając niewygodne, wręcz absurdalne pytania.'
'taki maluch jest zupełnie normalny i może być pani pewna, że ma on w sobie
duże pokłady kreatywności. W przyszłości może być superciekawym człowiekiem,
jeśli dobrze nim pokierujemy. Problem w tym, że to my nazywamy go
niegrzecznym, karzemy, temperujemy. Zamiast sami dostosować się do dziecka,
oczekujemy, że ono dopasuje się do naszego poukładanego świata i sterylnego
mieszkania. To niemożliwe i nie tędy droga.'.
bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,7530452,Masz_niegrzeczne_dziecko__To_bardzo_dobrze_.html