kocianna
12.02.10, 08:25
Nie jakies drogie zabawki, tylko zwykle: lopatka, lozeczko dla lalek,
samochodzik. Sęk w tym, że często bywają to rzeczy dopiero kupione, którymi
Młoda jeszcze nawet nie zdążyła się nacieszyć, albo jakieś ulubione. Moja nie
niszczy zabawek, rozumie, że jeśli zacznie skakać po lalczynym łóżeczku, to
ono się rozleci. Czasami goście bez pytania pożyczają sobie (do domu) nasze
zabawki. Często są te same dzieci, starsze rodzeństwo przedszkolnych kolegów
córki, więc nie da się ich nie zaprosić, jeśli zapraszamy tych kolegów.
Tłumaczę córce, że trudno - jeśli chce przyjmować gości, to musi liczyć się z
pewnymi stratami, i musi się zastanowić, czy większą wartość ma dla niej życie
towarzyskie, czy stan posiadania - ale mówiąc szczerze bardzo mnie wkurza, że
ona musi takiego wyboru dokonywać. Można coś z tym zrobić (albo z moim
wkurzeniem, albo z młodymi niszczycielami)?