mamapiotrusia1
16.02.04, 11:56
Witam wszystkie mamy i nie tylko.
Jestem załamana. Mój synek ma 2lata i 9 m-cy i wcale nie wyraża chęci
załatwiania swoich fizjologicznych potrzeb na nocnik. Wiem, wiem nie jestem
tutaj jedyna, wystarczająco dużo naczytałam się tutaj o tym problemie, ale po
ostatniej niedzieli jestem kompletnie załamana. Opisze wszystko od początku,
może znajdziecie mój błąd.
Otóż mój maluszek swego czasu robił siusiu na nocniczek na siedząco, potem
na stojąco, ale zawsze za namową, było to zeszłego lata. Potem miał okres
protestu czyli była przerwa. Kupiliśmy mu nakładkę na ubikację, był to czas
zainteresowania. Podczas wizyty u psychologa podpowiedziano nam, żeby go
zainteresować mieć zawsze coś ciekawego podczas tej „operacji”, czyli
książeczki, wierszyki, coś co go zajmie i posiedzi chwilę, potem jak coś
zrobi to go chwalić. Tak robiliśmy. Przez pewien czas było O.K., czasem robił
siusiu, czasem kupkę. Potem ponowny bunt. Ostatnio, jakieś 2 miesiące temu,
bo wtedy jeszcze wiedziałam kiedy robi kupkę (chował się wtedy w kąt i
napinał) wymyśliłam taką zabawę, „kto pierwszy na nocnik!”. Jak tylko
widziałam co się kroi podbiegałam i pytałam czy robi kupkę on i kto pierwszy
na nocnik? Przekornie mówił ja!, ja!, ja! I pędem biegł do nocnika. Wszystko
to bawiło go, nie był zmuszany do tej czynności. Po 3-4 tygodniach zabawa się
znudziła. Dodam, że mówiliśmy mu wciąż do czego jest nocnik i ubikacja, że
jak chce kupkę to wystarczy powiedzieć. Wszystko wie. Na pytanie gdzie
powinien się załatwiać odpowiada „do nocnika”, na pytanie jak trzeba wołać
odpowiada ”chce kupkę” .
Kiedyś postraszyliśmy go , ponieważ bardzo boi się robaków. Mówiliśmy, że jak
będzie się załatwiał w pieluchę to robaki go pogryzą w brudną pupę, a jak
zrobi do nocnika to one mu nic nie zrobią. Rozpłakał się i myślę, że bardzo
to zapamiętał. Tak było jakieś 2 tygodnie temu. W tej chwili nie wiem kiedy
robi kupkę , ponieważ robi to bez żadnych oznak, czasami jak jest za późno to
na pytanie co robi mówi kupkę, czasami po fakcie mówi zrobiłem kupkę.
Po tym długim wstępie wspomniana wcześniej niedziela. Założyłam mu pieluchę
tetrową i co 30 min. pytałam o siusiu. Kilka razy usiadł na nocnik, i zrobił.
Przez kilka godzin pielucha była sucha. Potem jak zwykle nie chciał siadać,
więc go zostawiłam w tetrowej pieluszce, bo pomyślałam że jak będzie mokry to
da znać. Nic po kilku godzinach był cały mokry. Martwi mnie to że on nie
czuje różnicy, jest mu obojętne czy ma mokro czy sucho. Ta obojętność dotycz
również kupki. Jestem załamana. Jak nauczyć go tej czystości? Poradźcie
proszę. Liczę na Was.
Załamana Agnieszka.