Może ktoś znajdzie jakiś sposób???

01.03.10, 14:57
Córki - 6lat i 2 lata. Śpią we własnych pokojach - starsza po lekturze zasypia
sama przy słuchowisku na cd, a z młodszą leżę aż zaśnie (ok.10 min). Problem
tkwi w tym, że jak dziewuchy budzą się w nocy od razu pędzą do naszego
łóżka... Łóżko ma 180x200, o większym nie ma mowy i ciasno nam. Nie chcemy
żeby przychodziły, ale jak dotąd każdy sposób okazuje się niewypałem.
Próbowaliśmy odprowadzać do własnych łóżeczek, ale za kilka minut/godzin były
z powrotem. I tak prawie każda noc... Rano jesteśmy wymęczeni i niewyspani.
Dodam, ze u starszej mogłoby ewentualnie zadziałać przekupstwo - zbieranie
puntów, może chomik do pokoju, żeby nie czuła się sama wink Młodsza ma w nosie
takie chwyty - leci z zamkniętymi oczami z wrzaskiem do mamy i już. Starsza
mówi że się boi, światło, przytulanka nie pomagają.
Latem prawdopodobnie wyprowadzimy się na wieś i tam młode będą miały wspólny
pokój - może wprowadzimy nowe zwyczaje? Ale to jeszcze pół roku. Poradźcie coś
mądrego!
---
    • verdana Re: Może ktoś znajdzie jakiś sposób??? 01.03.10, 15:08
      U njie podziałał zakup psa. Pies zajął w łóżku miejsce, laził po
      przychodzacych dzieciach. Pomysł rewelacyjny, dzieci zaczęły spać
      same, tyle, ze następne 13 lat w łóżku przeszkadza pies...
    • julienx Re: Może ktoś znajdzie jakiś sposób??? 01.03.10, 16:09
      Hmm...

      tia... te nocne wędrówki - skąd ja to znam sad

      u nas zadziałał taki schemat:

      wytłumaczylismy małemu, że on ma swoj pokoj i swoje łozko, a to
      łóżko jest taty i mamy i nie może z nami spac, bo my sie nie
      wysypiamy.

      Może przychodzić do nas do łózka - ale tylko w sobotę i niedzielę...
      oraz na 15 minut jak juz sie wszyscy obudzą w normalny dzien pracy
      na przytulaski...

      jeszcze przez jakis czas łaził.. ale my wtedy konsekwentnie, mimo
      łez... tup, tup, tup ... odprowadzalismy go do siebie...
      po jakis 2 tyg spasował... bo wiedział, ze nic nie wskora, a my
      bedziemy konsekwentni...

      pilnuje tylko za to czy to juz sobota smile
    • yula Re: Może ktoś znajdzie jakiś sposób??? 01.03.10, 16:23
      Ze starszą bym porozmawiała, przedewszystkim czego sie boi i co można na to
      zaradzić. jak mówisz przekupstwo zadziała to zastosować smile Na temat młodszej nic
      nie powiem, moje maluchy spały z nami do 4-go roku życia każde smile A potem jakoś
      tak same zaczęły przesypiać całe noce bez nas.
    • efidorek Re: Może ktoś znajdzie jakiś sposób??? 02.03.10, 13:17
      a może niech śpią obie w jednym pokoju? może kupcie im na razie
      jedno wspólne łóżko?
      ja jako dziecko spałam najpierw razem ze starszą siostrą w jednym
      łóżku, potem z młodszą, żadna z nas nie łaziła w nocy do rodziców.
      Młodszej opowiadałam wieczorem wymyśloną przez siebie bajkę,
      spałyśmy razem na zwykłej wersalce pod wspólną kołdrą, nie było
      żadnych strachów w nocy. Nie twierdzę, że to zadziała, ale jeśli
      dzieciaki mają dużą potrzebę stadnego spania, to wspólne łóżko może
      wasz problem rozwiązać
    • emonik Re: Może ktoś znajdzie jakiś sposób??? 02.03.10, 15:31
      Dzięki za podpowiedzi.
      Najbardziej realny wydaje mi się pomysł ze wspólnym spaniem obu sióstr - może
      wprowadzimy w czyn w nowym domu.
      Jest jeszcze taki problem, że starsza jest zawzięta i może dawno dałaby się
      przekupić, ale jest zazdrosna o młodszą, że ona śpi z nami. A młodsza jak to
      2-latek... W nocy liczy się dla niej tylko mama więc ciągłe odprowadzanie kończy
      się szybkim powrotem, a przy mamusi śpi jak aniołek smile kopiąc słodko po
      rodzicielskich głowach i ściągając kołdrę smile
      ---
Pełna wersja