emonik
01.03.10, 14:57
Córki - 6lat i 2 lata. Śpią we własnych pokojach - starsza po lekturze zasypia
sama przy słuchowisku na cd, a z młodszą leżę aż zaśnie (ok.10 min). Problem
tkwi w tym, że jak dziewuchy budzą się w nocy od razu pędzą do naszego
łóżka... Łóżko ma 180x200, o większym nie ma mowy i ciasno nam. Nie chcemy
żeby przychodziły, ale jak dotąd każdy sposób okazuje się niewypałem.
Próbowaliśmy odprowadzać do własnych łóżeczek, ale za kilka minut/godzin były
z powrotem. I tak prawie każda noc... Rano jesteśmy wymęczeni i niewyspani.
Dodam, ze u starszej mogłoby ewentualnie zadziałać przekupstwo - zbieranie
puntów, może chomik do pokoju, żeby nie czuła się sama

Młodsza ma w nosie
takie chwyty - leci z zamkniętymi oczami z wrzaskiem do mamy i już. Starsza
mówi że się boi, światło, przytulanka nie pomagają.
Latem prawdopodobnie wyprowadzimy się na wieś i tam młode będą miały wspólny
pokój - może wprowadzimy nowe zwyczaje? Ale to jeszcze pół roku. Poradźcie coś
mądrego!
---