kat-le
02.03.10, 08:20
witam,
mam taką sytuację, że moja córcia (4,5 lat) przynosi z przedszkola
różne drobiazgi.
Na początku były to takie jej skarbki pozbierane z dywaniku/podłogi
(wg mnie po prostu śmiotki) kawałeczek kolorowej włuczki, jakiś
koralik, kawałek kolorowago papierku, naklejki. Chowała to
pieczołowicie w kieszonkach i chwaliła się jakie to skarby znalazła.
Nie wydawało mi się to jakoś naganne, podziwiałam te znaleziska.
Któregoś dnia miała wypchane kieszenie puchatym wypełnieniem,
którego używa się do pluszaków - razem z koleżanką wyciągnęła z
jakiejś zabawki, bo była dziurka. Pokazała mi co tam ma, ale to była
WIELKA TAJEMNICA, ciocie oczywiście nic nie wiedziały.
A wczoraj kieszonki w spódnicy miała napakowane muszelkami

.
Oczywiście wielka tajemnica, i nie pytała się cioć czy może wziąść.
Ale bardzo chce je mieć, bo bardzo sie jej podobają i ona takich nie
ma. A cioć się nie pyta bo się wstdzi... tyle mi powiedziała, może
również obawia się odmowy...
Rozmawiałam w domu, że tak nie można, że nawet jeśli coś nam się
bardzo podoba, to nie możemy tego wziąść bez pytania. Zawsze należy
się pytać. Ale też ciocie mogą się nie zgodzić, aby wzieła te
muszelki. Może te muszelki miały być do akwarium dla rybek? i że co
by zostało w przedszkolu gdyby każde dziecko wzieło do domu to co mu
się podoba. A i jeszcze czy sama chciałaby aby ktoś bez pytania
zabrał jej rzeczy, jak by się z tym czuła? Mówiłam że należy te
rzeczy oddać do przedszkola, powiedzieć ciociom że się wzieło. Córa
sie zastanowiła i po namyśle oświadczyła że ona tego nie odda i już.
Po co to pisze - o tóż moim zamiarem było aby córcia sama dojrzała
do decyzji że to należy oddać, ze nie może brać bez pytania a nawet
jeśli się zapyta to ktoś może się nie zgodzić. Ale jak widać nie
jest na to gotowa. I co zrobić, moge wymóc oddanie muszelek, ale
wolałabym aby to była ostateczność. Jak rozmawiać, co mówić aby
przekonać. A może takie twarde "Masz to oddać, nie jest twoje" jest
lepsze w tej sytuacji niż czekanie, na jej decyzje?
Jak byście postapiły w takiej sytuacji? Według mnie się nasila, od
śmiotków przynosi coraz to wieksze i jakby bardziej wartościowe
rzeczy
pozdrawiam