jak wychowywac 2 latka?

02.03.10, 11:13
Witam
Mam synka ktory za 2 miesiace skonczy 2 latka.Jak to chlopiec czasem
robi cos na zlosc, probuje wyrywac kabel, a jak mu nie pozwalam i
tak to robi, i tak w kolko.Niestety krzyki nie pomagaja.a jak mu nie
chce czegos dac, zlosci sie , tupie nogami.Boje sie czy w
pozniejszym okresie dam sobie rade z jego wychowaniem i
poskropmieniem.Troche mnie to przeraza.Nie wiem jakie metody
stosowac.Krzyki nie pomagaja, tlumaczenie tez nie. Moze macie jakies
rady? Moze mozecie polecic jakas ksiazke jak wychowywac takiego 2
latka? Chetnie poclucham Waszych rad? Czy wasze pociechy ez czasem
bywaja takie zlosliwe i pzrekorne? Jak sobie wtedy radzicie?
Pozdrawiam.
    • tijgertje Re: jak wychowywac 2 latka? 02.03.10, 13:04
      Nie krzycz, krzykiem tylko nawzajem sie nakrecacie i po co ci to?
      Badz konsekwentna, nie=nie i koniec. Zachowaj stoicki spokoj jak sie
      dziecko buntuje. jak zobaczy, ze jego manewry na ciebie nie
      dzialaja, to wczesniej czy pozniej zaakceptuje zasady panujace w
      domu. Tlumaczenie czegos wrzeszczacemu dziecku nie ma sensu,
      wiekszosc i tak nie dotrze. Daj sie wykrzyczec, ale np konsekwentnie
      osuwaj od ciagnietego kabla, do skutku, rozmawiaj jak dziecko jest
      spokojne. Moj mlody wie, ze rozmawiamy tylko na spokojnie, jak
      krzyczy czy tupiue, to go olewam. U nas dziala super, a ze oboje z
      mlodym mamy autyzm, to uparciuchy z nas straszne, o dziwo wlasnie
      konsekwencja bardzo ulatwilismy sobie zycie, mlody (teraz 6 lat)
      jest przekochany, nieraz daje upust zlosci, ale wie, ze to nie jest
      sposob, zeby cokolwiek osiagnac. Wszystkie dzieci kiedys sie
      buntuja, wiekszosc wlasnie w okolicach 2 lat. Dla mnie sekretem
      sukcesu jest kochanie dziecka ponad wszystko, a co za tym idzie
      odpowiedzialnosc za dziecko. Ja ustalam granice bezpieczenstwa i to
      jest granica bezdyskusyjna, wiele zachowan toleruje albo ustalamy
      wspolnie jakies zasady. Wazne, zeby z zakazami nie przesadzic,
      ograniczyc je do naprawde koniecznych, dziecia chwalic za pozytywne
      zachowania a niezbednych zakazow przestrzegac z zelazna konsekwencja
      i bezdyskusyjnie.
    • alabama8 Re: jak wychowywac 2 latka? 02.03.10, 13:53
      Robi złośliwie głupoty bo się nudzi, bo chce zwrócic na siebie
      uwagę. Zaproponuj mu wzamian coś do roboty. Nawet rolką papieru
      toaletowego można się świetnie bawic.
    • marghe_72 Re: jak wychowywac 2 latka? 02.03.10, 14:05
      A. nie krzycz. To nic nie da. On Cię będzie chcial przekrzyczeć wink.
      Poza tym krzykiem nie wychowasz
      B. Twoje dziecko prawdopodobnie weszłow fazę buntu. Przeczekać.
      Tłumaczyć krótko i zwięźle. Być konsekwentnym do bólu..
      C. to mija wink
      • woman-in-love Re: jak wychowywac 2 latka? 02.03.10, 19:28
        Tylko łagodnie (i stanowczo) żadne krzyki i klapsy nie działają. Z perspektywy
        matki i babci radzę.
    • semi-dolce Re: jak wychowywac 2 latka? 02.03.10, 21:24
      O, jakbym czytała o swoim z tym kablem i tupaniem nogami, chociaż moje młodsze.
      Z kablem jest tak, że jak mi sie nie chce to on wyrywa z kontaktu, ja mówie, że
      tak nie robimy, wkładam, on wyrywa i tak w kółko. W końcu mu sie nudzi albo mi
      się zaczyna chcieć. Jak mi się chce, to po pierwszym razie mówie, że tak nie
      robimy (bo ja nie uzywam "nie wolno" tylko "tak nie robimy, bo...") i zajmuje
      młodego czyms innym. To samo ze złością - kiedy płacze, tupie itd. bo mu na coś
      nie pozwoliłam, zajmuję go czyms innym - szybciutko zapomina o złości i
      zabronionej czynności. Nie krzyczę, tłumaczę, krótko i zwięźle, choć faktycznie
      tłumaczenia nie maja natychmiastowego działania, to wierzę, że długotrwałe
      jednak mają, poza tym jakoś tak mi nieswojo zabraniać i już. Zabraniać bo tak,
      bo ja tak mówię - zdecydowanie nie mój sposób wychowania.
    • camel_3d Re: jak wychowywac 2 latka? 02.03.10, 21:58
      popieram: krzyki wogole rzadko pomagaja. wtedy maly osiagnal sukces..wyprowadzil
      cie z rownowagi. i o to biega. dzieci eksperymentuja i sa ciekawe wszytskiego..a
      juz hitem jest sprawdzanie co mozna zrobic z rodzicem.smile
      Przestan krzyczec... nie wszytsko da sie wylacznie zabranianiem osiagnac. im
      wiecej i czesciej zabraniasz, tym czesciej maly zaczyna to olewac...
      Dzieci sa rozne..i nie ma konkretnego przepisu na to co zrobic. Trzeba byc
      konsekwentym w zachowaniu, zachowac spokoj, choc wewnatrz mamy juz ochote
      wywalic dziecko przez okno smile))) (zart). A jak wyrywa kabel to zwiaz mu tym
      kablem recesmile)) dla zabawy...zobaczysz jak mu przejdzie..i ile razy podejdzie do
      kabla to mu przepomnij :smile)) ot ja bym wyprobowal rozne sposoby..
    • kobraluca Re: jak wychowywac 2 latka? 03.03.10, 01:37
      im bardziej agresywna bedziesz w stosunku do swojego dziecka tym bardziej agresywne i zbuntowane ono bedzie

      nie zabraniaj zbyt wiele, w tym wieku wystarczy zabraniac glownie rzeczy, ktore dotycza bezpiecznstwa dziecka i innych, jak rowniez naszej wlasnosci

      gdy zabronisz gniew i krzyk jest normalna reakcja, okaz dziecku zrozumienie, nie przerywaj mu wtedy, nie zostawiaj samego , niech wie,ze jestes jego sprzymierzencem i moze na Tobie polegac w trudnych momentach, buduj wiez miedzy Wami, to jest bardzo wazne i poplaci w przyszlosci

      nie sluchaj Camela i nie wiaz dziecku rak, nie strasz go, jesli to mozliwe kable schowaj albo zastaw tak by dziecko nie moglo sie do nich dostac

      proponuje przeczytanie dobrej ksiazki na temat rozwoju psychicznego dziecka, pomoze Ci to zrozumiec jakie zachowania sa normalne i jak nie wymagac od dziecka zbyt wiele co moze prowadzic do frustacji i zlosci

      poswiecaj dziecku duzo uwagi, kiedy bawisz sie z nim zajmuj sie tylko nim, ignoruj telefony, pranie, niech dziecko czuje, ze jest wazne

      najwazniejsze - kochaj bezwarunkowo, niech Twoje dziecko wie,ze kochasz je bez wzgledu na wszystko, zarowno wtedy gdy postepuje tak jak tego chcesz jak rowniez wtedy gdy nabroi

      to tak pokrotce smile
      • tijgertje Re: jak wychowywac 2 latka? 03.03.10, 10:21
        kobraluca napisała:
        jesli to mozliwe kabl
        > e schowaj albo zastaw tak by dziecko nie moglo sie do nich dostac

        Ja jestem przeciwna chowania czegokolwiek przed dzieckiem. wynika to
        pewnie z mojego lenistwa, ale w szkolu bylam, jak ktos np
        przychodzil z dzieckiem do mnie i mi roznosci przestawial,z eby
        dziecko nie moglo dosiegnac, wrrr... dziecko mozna nauczyc, ze
        niektorych rzeczy sie NIE RUSZA niezaleznie od tego, czy sa dostepne
        czy nie, potrzeba tylko mase cierpliwosci i kilkadziesiat razy
        przytrzymac z anielskim spokojem zbyt wscipska lapkesmile wczesniej czy
        pozniej zalapie. Kosztuje to troche wysilku, ale za jakis czas
        baaaardzo procentujewink
        • kobraluca Re: jak wychowywac 2 latka? 03.03.10, 14:43
          a ja uwazam,ze to jest niepotrzebne meczenie siebie i dziecka, wole
          usunac niebezpieczenstwo
          gdy maluch troche podrosnie latwiej bedzie mu zrozumiec dlaczego
          kable sa niebezpieczne

          .ale w szkolu bylam, jak ktos np
          > przychodzil z dzieckiem do mnie i mi roznosci przestawial,z eby
          > dziecko nie moglo dosiegnac, wrrr...

          szczerze? jakbym miala chodzic na wizyty do kogos gdzie zamiast milo
          spedzac czas mialabym non stop pilnowac dzicko i upominac bez
          przerwy to bym wolala w domu zostac
          • tijgertje Re: jak wychowywac 2 latka? 04.03.10, 21:37
            kobraluca napisała:
            szczerze? jakbym miala chodzic na wizyty do kogos gdzie zamiast
            milo
            > spedzac czas mialabym non stop pilnowac dzicko i upominac bez
            > przerwy to bym wolala w domu zostac

            I tak siedziec do pelnoletnosci potomka z nadzieja, ze albo sie
            wyprowadzi, albo sam jakims cudem wpadnie na to, czego nie powinien
            robicwink

            Lubie siedziec w domu, ale obijac mieszkania materacami nie mam
            zamiaru i do ludzi czasem jednak trzeba wyjsc, a na nauke nigdy nie
            jest za wczesniewink
        • yula Re: jak wychowywac 2 latka? 13.03.10, 01:59
          a ja z lenistwa nauczyłam dzieciaki poprawnie wyciągać kabel z gniazdka jak
          tylko zaczęły sie tym interesować, jakoś im interes szybko minął jak zaczęłam
          jedynie przypominać by ciągnąć za wtyczkę a nie za kabel, a nie zabraniać tego
          smile Nie mamy jakoś specjalnie zabezpieczonego mieszkania, tylko nie mam obrusów i
          serwet które można łatwo ściągnąć i chyba tyle. Dzieciaki przeżyły smile
    • agnopka Re: jak wychowywac 2 latka? 04.03.10, 16:05
      Polecam książkę
      dzieckowcentrum.pl/kazde-dziecko-moze-nauczyc-sie-regul-cat-39-id-311.aspx
      a tak poza tym, to najprawdopodobniej wkraczacie w okres buntu
      dwulatka. Wszystkie rady o spokoju i konsekwencji popieram - tylko
      tak we względnym spokoju dotrwacie do kolejnego etapu smile
      Ustal kilka najważniejszych zasad i tych się trzymaj, a o drobiazgi
      się nie wściekaj smile w końcu chcemy, żeby nasze dzieci wyrosły na
      samodzielne istoty, które myślą - a nie na marionetki, którymi
      będziemy dyrygować do końca życia.
      Pozdrawiam i życzę pokładów cierpliwości i spokoju
      Agnieszka
    • w.i.l A jeden mały klaps? 04.03.10, 17:52
      Może zdziałać cuda.
      • marghe_72 Re: A jeden mały klaps? 05.03.10, 00:02
        w.i.l napisał:

        > Może zdziałać cuda.
        No paczpani - się okazuje, że bicie to magia..
        • gosia244 Re: A jeden mały klaps? 06.03.10, 10:13
          bardzo wszytskim dziekuje. Jestem ogromnie wdizeczna za wasze
          rady.Napewno teraz wiem ze spokoj, opanowanie i stanwczosc jest
          najwazniejsza.
    • jezozwierzynka Re: jak wychowywac 2 latka? 12.03.10, 20:13
      Pamiętaj, że bzdurne zakazy są w dziecka odbiorze bzdurne
      "NIE BO NIE" nie istnieje, sama nie chciałabyś pewnie słuchać takich zakazów, po
      pierwsze nie należy zakazywać czegoś dla zasady, czyli jeśli coś nie jest
      niebezpieczne nie powinno byćzabronione. Np możesz ruszać ksiażki z półki, ale
      musisz je odłożyć na miejsce - już 1,5 roczne dziecko z powodzeniem to robi.

      A teraz prąd-
      spokojnie usiądź, wytłumacz co to prąd - jak wygląda do czego służy i jakie są
      konsekwencje porażenia prądem.

      to samo dotyczy szkła - stłucz jakiś słoik w ramach pokazówki (niby niechcący),
      przejmij tym, pokaż że ostre, że można sobie krzywdę zrobić, pokaż ksiażeczkę o
      pokaleczonym dziecku bla bla.

      zwykle działa
      • granadax Re: jak wychowywac 2 latka? 12.03.10, 21:38
        krzyk nie działa jak sama zauważyłaś, tłumaczenie? dwulatkowi? prózna robota.
        Dwulatek przede wszydtkim bada granice. To Ty je przesuwasz...
        Bądz konsekwentna konsekwentna i jeszcze raz konsekwentna. Informuj co sie zaraz
        stanie i zrób to. KOniec.
        Klaps? dziala owszem - zastraszajaco i... zastraszajaco krótko. Chcecie
        wychowywac swoje dzieci czy straszyc? Kazdy ma wybór, a mnie nic do tego.
        Ja nie klapię.
      • zona_mi jezozwierzynka 13.03.10, 15:52
        Proszę zmienić sygnaturkę:
        forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2451881.html
    • m_laczynska coś zupełnie z innej beczki 13.03.10, 00:18
      A ja mam taki mały trik, wydaje mi się szalenie skuteczny, choć może moje
      dziecię raczej zbyt "drapieżne" i "złośliwe" nie jest. Otóż ja się pozbyłam w
      wydawaniu poleceń słowa NIE. To znaczy posługuję się twierdzeniami i mówieniem
      jak coś należy, zamiast jak NIE trzeba, NIE wolno. Zamiast nie właź w kałużę,
      mówię - omiń kałużę. Zamiast nie gryź, mówię - ząbki z dala od mamy, zamiast
      nie ruszaj kabla mówię - zostaw jak leży.
      To prosta technika rodem z NLP (jak ktoś słyszał). Chodzi o to, że nasz mózg nie
      do końca koduje NIE. Np. spróbujcie teraz nie myśleć o białym niedźwiedziu. O
      proszę i co?
      Tak samo nasze dzieci - jak słyszą nie właź w kałużę, to widzą siebie nogą w tej
      kałuży i proszę już tam są i skarpeta mokra. Co innego omiń - bo wtedy dziecko
      może widzi siebie obok tej kałuży.
      To nie działa na raz, trzeba trochę cierpliwości i powtarzać kilka razy, ale
      moim zdaniem jest to skuteczniejsze niż szarpanie się z dzieckiem o każdą
      pierdołę w stylu kabla od odkurzacza. Bo przez to tylko tracimy to co w
      macierzyństwie/ojcostwie najfajniejsze. Para idzie w gwizdek, a kontakt z
      dzieckiem do niczego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja