anka_zz
04.03.10, 17:33
Mam ostatnio problem - chciałabym czasem, w wolnej chwili, nauczyć
czegoś moje dziecko (4,5 l.) ale nie daję rady. Oczywiście chodzi o
naukę przez zabawę. Synek lubi nadawać ton zabawie tak, żeby wszyscy
robili co on wymyśli, a inne zabawy są niefajne. Jak coś proponuję
to słyszę, że taka zabawa mu się nie podoba. Albo siada, a potem
zaraz wstaje lub zaczyna bawić się czymś na boku. Wydaje mi się, że
jest to kwestia chęci rządzenia, chociaż synek NIE rządzi ani ja nie
stwarzam mu takich pozorów. Często jak mu mówię że np. "o, pada
deszcz" to on krzyczy ze złością "nie, tak nie jest! tak mi nie
mów!" -zaprzecza nawet rzeczom oczywistym i jakoś tak chce żeby
świat był według jego uważania.
Jak zaproponować zabawę w to co ja wymyślę (i nauczyć go czegoś przy
okazji)? bo nie na siłę oczywiście