tylna.szyba
04.03.10, 19:04
Zaczal sie etap "kup miiiiii" i " bo Jozek ma a ja nie mam" "ty mi
NIGDY nie kupujesz".
Mam problem, bo nie wiem jak znalezc przekonywujace argumenty.
Uzylam juz kilku i syna to nie przekonuje...laduje wbrew swojej woli
w srodku dyskusji z 4-latkiem o zabawkach.
Czy macie jakies zdanie, ktore powtarzacie jak mantre do dziecka w
takich sytuacjach? Czy dyskutujecie?
Ja zaczelam mowic: nikt nie moze miec wszystkiego... Ale widze ze i
to nie rozwiazuje problemu.
Prawda jest tez taka, ze zabawki sa kupowane rzadko (mamy pelen
pokoj zabawek. niestety sufit nas ogranicza...)