juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:(

20.03.10, 20:55
synek wogole sie mnie nie słuchasad moge prosic, błagac., krzyczec, spokojnie
mowic, NIC, normalnie nic nie wskóramsad słucha sie tylko i wyłacznie taty. a
ja mam juz dosc, no bo ilez mozna,maz wiecznie mu tłumaczy ze mamusie trzeba
słuchac, ze trzeba byc grzecznym,juz naprawde nie wiem jak do niego dotrzec.
No bo sama z nim nigdzie nie pojde bo wolna amerykanka, sobi co mu sie zewnie
podoba, przy tatusiu grzeczny ułozony syneczek, a przy mnie diabeł wcielony,
RATUJCIE bo wiosna juz i spacery sie zaczynajasad jak dla mnie zadna
przyjemnosc poki cosad
    • maadzik3 Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 20.03.10, 21:16
      To male jeszcze dziecko. Badz konsekwentna i dorosla - Ty jestes mama. Zamiast
      mowic i prosic wiele razy mow raz dbajac o kontakt wzrokowy. Upewnij sie ze
      dotarlo i... wyciagnij konsekwencje. Jesli mowisz np. "jeszcze raz uciekniesz
      ode mnie/ popchniesz kolege/ rzucisz w kogos piaskiem" (nie wiem co znaczy
      niegrzecznosc) i wracamy do domu to gdy to zrobi bierzesz za reke (w razie
      koniecznosci na reke) i wracasz do domu. Dzieci sa inteligentne - szybko sie
      nauczy. Poza tym zwroc uwage co maz robi inaczej, bo najwyrazniej cos robi
      zupelnie inaczej niz Ty i to w dodatku cos z punktu widzenia dziecka bardzo
      waznego lub oczywistego.
      • buzka25 Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 20.03.10, 21:28
        i tu tak robie, ze jsli cos przeskrobie to np na ten czas nie oglada bajki, lub
        wracamy z podwórka do domu, lub cos tam jeszcze w zaleznosci co było ustalone,
        kicham ze sie buntuje, ze jkrzyczy, wrzeszczy, itp, ale co z tego ze ja tak moge
        wnieskonczonosc, a on za 100000000000000000000000 razem bedzie robił to samo,
        teraz mi obieca przy rozmowie ze bedzie juz grzeczny, ze bedzie mamusie słuchał,
        ze przeprasza i nie bedzie "tak" ropbił, jak za 5 minut jest to samo, maz powie
        raz "prosze pozbierac zabawki bo....." i zabawki sa posprzatne, "prosze,
        ubieramy sie, idziemy na spacerek/na dwór..." dziecko juz stroi
        ubrane.kompeltnie nie mam sie czego uczepic:9
        • morekac Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 21.03.10, 06:23
          Bo tata mówi "Ubieramy się" - takie krótkie 'polecenie służbowe'.
          A ty "Mamusi trzeba słychać i może pójdziesz się ubrać? ach, kochanie, idziemy
          do cioci, która ma dzisiaj imieninki". Może polecenia są za długie i zbyt
          zakamuflowane, może jesteś za mało konsekwentna i może dostajesz jakiegoś
          słowotoku?
        • mama303 Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 21.03.10, 08:06
          buzka25 napisała:

          > teraz mi obieca przy rozmowie ze bedzie juz grzeczny, ze bedzie
          mamusie słuchał
          > ,
          > ze przeprasza i nie bedzie "tak" ropbił, jak za 5 minut jest to
          samo

          Ależ chyba nie liczysz na to że 3 latek dotrzyma obietnicy. To ponad
          jego siły. To Ty musisz go pilnować, on sam jeszcze się nie
          dopilnuje. Ponadto jak prosisz np. o sprzatnięcie zabawek to
          dopinuj/pomóż aby posprzątał.

          maz powie
          > raz "prosze pozbierac zabawki bo....." i zabawki sa
          posprzatne, "prosze,
          > ubieramy sie, idziemy na spacerek/na dwór..." dziecko juz stroi
          > ubrane.kompeltnie nie mam sie czego uczepic:9

          Prawdopodobnie ton głosu, krótkie polecania działąją na malca. Do
          maluchów trzeba móić krótko, zdecydowanie, stanowczo, najlepiej
          patrząc im w oczy i upewniając się że w ogóle słyszą smile


          • japaa Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 21.03.10, 10:28
            Czekaj, czekaj, a jak to wygląda w całości: "proszę pozbierać zabawki, bo..." :
            spakuję je i wyrzucę, dostaniesz lanie, popamiętasz mnie, szlaban na bajki, itp?
            • buzka25 Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 21.03.10, 16:41
              "............ bo np bedziemy malowac, rysowac, idziemy na spacer....." za kazdym
              razem jak zmieniamy zabawe/zajęcie sprzątamy to co czym akurat sie bawił.ot co
              • mk1975 Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 21.03.10, 18:05
                u mnie ten sam problem, tylko z 2.5 latką, a największy z ubieraniem
                (jej) do wyjścia, chcesz wyjść, to się ubieramy, choć do mnie, mam
                juz spodenki, wkładamy i idziemy,....no i zaczyna się zabawa, w
                uciekanie (czego wcześniej nie było) lub utrudnianie zakładania
                ubrań. Siłuję się chwilę, szantazuję, że mała nie wyjdzie, albo
                czegoś nie dostanie jak się nie ubierze i nic...w koncu udaję, że
                wychodzę sama, wtedy jest ryk, i rzucanie się na ziemie, ja nic,
                dalej wychodze, wtedy drze się, jakbym z niej skórę zdzierała...u
                męża wygląda to podobnie. Co robić? Ona już sama powinna się ubierać
                (twierdzi cały czas, że nie umie i ryk), a tymczasem nie pozwala
                sobie nawet pomóc.
                To samo zresztą z jedzeniem, sama je desery, a reszta posiłków bunt
                i mam karmić, bo rzuci talerzem o podłogę, albo będzie się
                drzeć...nie mam już siły...
                • kobraluca Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 21.03.10, 20:27
                  Siłuję się chwilę, szantazuję, że mała nie wyjdzie, albo
                  > czegoś nie dostanie jak się nie ubierze i nic...w koncu udaję, że
                  > wychodzę sama, wtedy jest ryk, i rzucanie się na ziemie, ja nic,
                  > dalej wychodze, wtedy drze się, jakbym z niej skórę zdzierała...u
                  > męża wygląda to podobnie. Co robić?

                  a co gdybys sie z nia pobawila, poganiala sie troche? po co od razu
                  szantaze, grozenie? zartem i zabawa o wiele wiecej zdzialasz

                  jak zmienisz podejscie do dziecka to i ono sie zmieni
                • mikas73 Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 23.03.10, 10:56
                  a największy z ubieraniem
                  > (jej) do wyjścia, chcesz wyjść, to się ubieramy, choć do mnie, mam
                  > juz spodenki, wkładamy i idziemy,....no i zaczyna się zabawa, w
                  > uciekanie (czego wcześniej nie było) lub utrudnianie zakładania
                  > ubrań.

                  Też radzę, trochę sie pobawić.

                  Ja za moim 2-latkiem gonię z okrzykiem; "zaraz Cie złapię raptusie
                  jeden". Biorę na ręce: "a teraz samolocik do ubierania" i ruchem
                  wahadłowo-obrotowym wracamy na kanapę, gdzie leżą przygotowane
                  rzeczy. Jak mi sie wykręca to gilgoczę.Bluza chętniej zakładana na
                  hasło: "kto pierwszy".
                  Śmieje się przy tym co nie miara a ja z nim.

                  Też mieliśmy okres, wykrętów, nerwów ale króciutko; zaczęłam się z
                  nim zabawiać i powoli, problem zanika.Właściwie to właściwie znikł :-
                  ) dawno juz się nie ganialiśmy.

                  Może to i czasochłonne ale o wiele przyjemniejsze, dla mniego i dla
                  niego.
    • camel_3d spokojnie . jeszcze tylko 21.03.10, 15:45
      15 lat i laba,
    • japaa Re: juz nie mam siły a to dopiero 3 latek:( 21.03.10, 18:49
      Młode poczuło siłę i korzysta ile wlezie. Więc: ignorować, nie pokazywać nerwów,
      przetrzymać. Niegrzeczny- nie idzie, niegrzeczny na spacerze- wraca, wydziera
      się przy myciu, ubieraniu itp,- radzi sobie sam, nie zbiera zabawek- zabawki idą
      do piwnicy, itp. Nie możesz chodzić za dzieckiem, mówić, prosić, argumentować.
      Powiedz raz, dwa razy spokojnie (kontakcik wzrokowy)- nie ma efektu, jest
      konsekwencja.
Pełna wersja