buzka25
20.03.10, 20:55
synek wogole sie mnie nie słucha

moge prosic, błagac., krzyczec, spokojnie
mowic, NIC, normalnie nic nie wskóram

słucha sie tylko i wyłacznie taty. a
ja mam juz dosc, no bo ilez mozna,maz wiecznie mu tłumaczy ze mamusie trzeba
słuchac, ze trzeba byc grzecznym,juz naprawde nie wiem jak do niego dotrzec.
No bo sama z nim nigdzie nie pojde bo wolna amerykanka, sobi co mu sie zewnie
podoba, przy tatusiu grzeczny ułozony syneczek, a przy mnie diabeł wcielony,
RATUJCIE bo wiosna juz i spacery sie zaczynaja

jak dla mnie zadna
przyjemnosc poki co