anula19801
30.03.10, 11:28
Mój synek za 2 miesiące będzie obchodził 3 urodziny. Jest bardzo upartym
chłopcem, to nawet stwierdzenie naszej Pani doktor (powiedziała to jak mały
miał roczek ale to już inna sprawa) indywidualista. Mój problem polega na tym
że on płacz z byle błahego powodu. Zamoczy rękaw przy myciu rąk - płacz, zgubi
szyszkę, kasztana - płacz (zaznaczam że kasztana przed zgubieniem rzucił
gdzieś przed siebie). Pobrudzi ubranie - płacz. To jest wręcz rozpacz jakby
świat się zawalił. Tłumaczę mu że nic się nie stało, że bluzę można przebrać a
kasztana niech idzie i szuka. Nie pomaga. Mały od września idzie do
przedszkola. Co robię źle? Czy pozwalać mu płakać ... zaznaczam że jak
zostawię go samego to płacze nawet i 45 minut później przychodzi przeprasza.
Ale jak pojawia się kolejny problem to znowu to samo - płacz. Nie wiem co mam
robić. Jestem w ciąży, w lipcu będę rodziła. Może to mieć wpływ? Chociaż to
zachowanie jego było i przed ciążą