cilantre
01.04.10, 15:11
Moja bratowa wpadła na "świetny" patent - wysyła swoje dzieci (7 i 9
lat) na święta do kuzynów na wsi ( np. na 5 dni) . I tak - na
Wigilii ich nie było, teraz już w czwartek pojechały i oni pojadą po
nich we wtorek wieczorem. Bratowa widzi w tym same plusy:
1.w ferie ktoś się nimi zajmie (mogły przyjść do mnie - ja mam wolne
2 dni)
2.ona ma święty spokój, może np. po południu sprzątać i nikt nie
wisi jej nad głową
3.tam pielęgnuje się tradycje
4. świeże powietrze, dobre jedzenie, zwierzęta wiejskie itp.
5. a ogólnie to chyba chodzi o to, żeby przez 6 dni mieć święty
spokój
Ja mam odmienne zdanie na ten temat, nawet przyznam, że byłam
zbulwersowana, że ze swymi dziećmi można nie spędzać Wigilii. Jeśli
chodzi o malowanie jajek, dekorowanie choinki itp.to ZAWSZE robię to
z dziećmi i nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej. Przecież na
wieś mogą pojechać np. latem albo mogliby razem z rodzicami pojechać
np. na dzień świąt czy dwa. Bratowa mówi, że przesadzam, przecież ta
rodzina jest porządna, "nie żadne pijaki", a dzieci spędzą fajnie
czas. No ja to chyba zbyt opiekuńcza matka jestem. Nie wyobrażam
sobie spędzać świąt bez dzieci i już ! Macie to samo, czy może
jestem dziwna ?