Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka

13.04.10, 16:27
Czy jest jakiś sposób na oduczenie dziecka otwierania szafek i
szuflad ? Moja córka to istne tornado. Załozyłam zabezpieczenia na
szafki - nauczyła się je otwierać. Założyłam więc podwójne
zabezpieczenia - dalej otwiera. Doprowadza mnie tym już do szału, bo
jak zawiążę dodatkowo sznurówki, przycina sobie palce a ja długie
minuty muszę rozplątywać te "sieci pajęcze" żeby cokolwiek wyjąć.
Jak nie zawiążę sznurówek, wieczorem muszę zbierać zawartość
wszystkich szafek i szuflad z podłogi. Ratunku, bo brakuje mi już
cierpliwości ...
    • majda12 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 13.04.10, 17:33
      a moze poprostu sciagniesz sznurowki i zabezpieczenia i popilnujesz jej przez
      kilka dni z konsekwentym " nie wolno otwierac"? ja nie mialam nidy takiego
      problemu choc mam wazne dokumenty w zasiegu rak moich dzieci...
      • camel_3d Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 13.04.10, 18:45
        majda12 napisała:

        > a moze poprostu sciagniesz sznurowki i zabezpieczenia i popilnujesz jej przez
        > kilka dni z konsekwentym " nie wolno otwierac"?


        ale dlaczego? dlaczego zabraniac dziecku poznawania swiata, wyciaganie sznurowek
        to siwetna nauka dla raczek. grzebanie w szufladach to odkrywnaie swiata...
        ciagle rzucanie "nie wolno"..skonczy si etym, ze dziecko zacznie to olewac... i
        tyl ebedziesz miala.
    • fossetta Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 13.04.10, 17:37
      A może pozwól jej na opróżnianie jednej-wybranej przez Ciebie szafki?
      To nie złośliwość dziecka, ale to zwykła ciekawość, a przy tym nauka
      nowych rzeczy..
      Wiem, że nie każdy chętnie pozwala dziecku na takie doświadczenia,
      ale ja moim dzieciom pozwalałam-miały naprawdę świetną zabawę..a ja
      trochę do sprzątania..ale wszyscy byliśmy szczęśliwismile
    • kammik Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 13.04.10, 17:59
      Dwadzieścia razy otworzy, za dwudziestym pierwszym jej się znudzi, wyluzuj.
      Cenne i niebezpieczne rzeczy na górę, na wierzchu to, co można wywalać i spokoj.
    • camel_3d doreksik1 - ona nie jest niegrzeczna 13.04.10, 18:43
      dziecko jest bardzo ciekawe swiata..wiec otwieranie szuflad i szafek jest
      naturalne i nie unikniesz tego. jedynym sposobem jest przeczekanie tej fazy.
      Najlepiej wziac dziecko i razem z nim powyciagac rozne fajne rzeczy z szuflad..
      Nie mow ze jest niegrzeczna, tylko ze ty jestes niecierpliwasmile
      • green_nuska Re: doreksik1 - ona nie jest niegrzeczna 14.05.10, 11:50
        Taaak, ja już przeczekuję tą "fazę" ponad rok. Ile jeszcze mam przeczekiwać i sprzątać zostawiony na podłodze w kuchni bałagan? Mój syn wyciąga z szuflad wszystko co się da. Też początkowo miałam podejście typu "a niech wyciąga, znudzi mu się". Nie znudziło się, a ja teraz wstydzę się gdy idę do kogoś z wizytą bo jest to samo. Mówimy "nie wolno" on patrzy się głęboko w oczy i robi swoje. Ma 25 miesięcy.
    • yula Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 13.04.10, 19:03
      dać jej jedną czy dwie szafki które może opróżniać, a inne powiedzieć nie wolno
      i prowadzić do tych dozwolonych, a po opróżnieniu możesz zaproponować
      wypełnianie ich z powrotem smile
      • patysia00 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 13.04.10, 22:41
        dlaczego dziecko miałoby nie otwierać szuflad? Bo doprowadza Cię tym
        do szału? A może Ty, tym że jej zabraniasz ją doprowadzasz do
        szału?smile Nierozumiem Twojego problemu. Moja mała otwierała szuflady
        w kuchni, wyciągała drewniane łyżki, sitka i inne rzeczy, oglądała
        pytała co to... wyciągała garnki i waliła łyżkami po nich i miała
        ogromną radość... Jak skończyła, prosiłam żeby schowała rzeczy i
        chowała (na początku chowała np. jedną łyżkę, ale z czasem chowała
        coraz więcej).
        Kiedyś też mnie to wkurzało, ale przeczytałam jakiś artykuł, w
        którym pisali, że dziecko poprzez takie wyciąganie rozwija swoją
        kreatywnośćwink Od tamtego czasu dałam jej spokój. Mówię tylko, żeby
        posprzątałatongue_out Teraz czasami mówię "nie wyciągaj, po co robić
        bałagan", wtedy zamyka szufladę i idzie do zabaweksmile
    • tijgertje Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 14.04.10, 00:30
      Chcialabym zobaczyc kuchnie ludzi, ktorzy pozwalaja dzieciom
      wszystko z szafek i szuflad wyciagac. Jakie maja te kuchnie 40-
      metrowe??? Ja mam spora kuchnie, ale mowy nie ma, zeby wszystko
      przed dzieckiem w gornych szafkach schowac. Tym bardziej, ze raczej
      kurduplowatego wzrostu jestem, a szafki dosc wysokouncertain Mojemu mlodemu
      pozwalalam wyjmowac co najwyzej garnki, raptem jedna szafka jest
      nizmi zapleniona. Wolalam unikac eksperymentow sprawdzajacych
      wytrzymalosc materialu przy rzucaniu z udzialem misek, talerzy,
      szklanych naczyn i wszelakich produktow sypkich. Kuchnie mam
      urzadzona tak,z eby miec wszystko pod reka, na eksperymenty mlody
      mial wlasna szafe i skrzynie z zabawkami. Od poczatku uczylam go, co
      moze wywalac (a potem posprzatac) , czego absolutnie nie wolno i nie
      bylo dyskusji. Powtarzalam do oporu, w razie kilkukrotnego zlamania
      zakazu mimo protestow wystawialam z kuchni i mimo, ze pewnie za
      wyrodna matke zostane uznana wcale nie czulam sie z tego powodu
      winna. Dziecko potrzebuje granic i powinno wiedziec na ile sobie
      moze pozwolic. Jestem konsekwerntna i dzieki temu nigdy nie musialam
      chowac dobytku przed dzieckiem w obawie przed zniszczeniem, mlody
      wie, ze taty rzeczy sie nie rusza i nawet mama niczego na tatowym
      biurku bez zaputania nie tknie, to samo z mamy rzeczami i to samo z
      mlodego rzeczami, czesc jego "skarbow" moze byc uporzadkowana tylko
      za jego zgoda i pod nadzorem, ma swoje systemu ukladania np maskotek
      i o kawalek nie mozna mu przesunac bez ryzyka awantury. sama reaguje
      tak samo i uwazam,z e kazde z nas ma prawo do swoich osobistych
      obszarow w domu. Kuchnia to moje krolestwo i nawet mezowi sie
      obrywa, jak sie osmieli mi "pomoc" i talerze w nieodpowiedniej
      kolejnosci w zmywarce poukladacwink Bawia mnie tylko reakcje np mojej
      mamy, ktora z jednej strony siostrzencowi pozwalala na grzebanie we
      wszystkich mozliwych szafkach, a potem zrzedzila, albo co gorsza
      wydzierala sie na dziecko, jak jej nowy garnek obilo czy kosmetyki
      rozsmarowalo po lozku i lustrze w sypialni. Cos za coswink
      • doreksik1 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 14.04.10, 09:43
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi smile Tijgertje rozumie mnie chyba
        najlepiej, chodziło mi właśnie o to, że dziecko musi mieć wyznaczone
        granice i o to, jak radziłyście sobie z tym wyznaczaniem granic.
        Zapomniałam w poprzednim poście napisać, że mam tylko jeden pokój,
        wktórym mieszkam razem z mężem i dzieckiem, a zatem nie ma opcji, że
        część rzeczy przeniosę gdzie indziej (i tak ledwo się mieścimy,
        wszędzie na szafkach i półkach są potencjalnie niebezpieczne dla
        córki przedmioty) i pozwolę dziecku grzebać do woli gdzie chce.
        • kanga_roo Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 14.04.10, 10:00
          mieszkałam z mężem i dzieckiem na 31 metrach, część szafek miałam
          zabezpieczone (chemia, art. sypkie), część dostępną dla dziecka.
          wyjmował z szafek, plątało się to pod nogami, no ale trudno, dziecko
          też człowiek. pamiętam za to, jaką miałam satysfakcję, kiedy poprosiłam
          takiego niespełna dwuletniego człowieka "przynieś mleko z lodówki" i on
          wykonał zadanie bezbłędnie smile
          teraz mam znacznie większy metraż, drugie dziecko też wyciąga różne
          rzeczy, nie protestuję. tym bardziej, że taka zabawa - u nas - nie ma
          znamion demolki, tylko właśnie eksploracji. dziecko nawet słoiki z
          kredensu wyciąga, ostrożnie i uważnie, że o naczyniach, które razem ze
          mną wyjmuje ze zmywarki nie wspomnę. a to ostatnie to już pomoc smile))
          podobnie jak wyrzucanie brudnego prania (kolejna cudowna zabawa) i
          ładowanie pralki. następny etap - dziecko wyjmuje czyste pranie, ty
          rozwieszasz.
          • patysia00 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 14.04.10, 11:01
            oj ja mam bardzo małą kuchnię. Jak wyciągała to trzeba było patrzeć
            jak się szło. Ale przyzwyczaiłam się do tego. Chociaż Mała sobie w
            szafkach grzebała dobrze wie, co to znaczy "nie wolno". Sama grozi
            palcem jak chce dotknąć, albo wziąść coś czego nie może.
        • stypkaa Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 14.04.10, 13:34
          A jesteś w stanie dać jej jedną szafkę i jedną szufladę do
          otwierania? Włożyć tam rzeczy które ani nie są dla niej
          niebezpieczne, ani nie można nimi zrobić zbyt dużego bałaganu, ani
          nie ma ryzyka, że zepsuje?
          Ja swoich chłopców nauczyłam właśnie w ten sposób, nie ciągłymi
          zakazami, tylko cierpliwym pokazywaniem co skąd mogą sobie wyciągać.
          Tym sposobem wyciągali sobie wszelkie plastkiowe miski, sitka oraz
          garnki. A sypkie produkty zostawili w spokoju.

          A jakie masz te zabezpiecznia do szuflad? Bo nie wierzę, że 14
          miesięczne dziecko jest w stanie poradzić sobie z takim
          zabezpieczeniem jakie ja mam do szuflady w łazience, gdzie trzymam
          chemię. Nie ma opcji. To jest takie cuś co się przykręca w środku i
          powoduje, że żeby otworzyć szufladę, trzeba użyć dwóch rąk, jedną
          palcem odchylić to coś a drugą pociągnąć za szufladę. Roczniak sobie
          z tym za chiny nie poradzi smile

          Tak jak już napisali niektórzy wyżej - to jest naturalne w tym
          wieku. Dziecko jest ciekawe świata i będzie to robić. A ciągłymi
          zakazami psujesz nerwy i sobie i jej.

          Ja zabezpieczyłam (skutecznie) to czego absolutnie nie wolno było
          brać (chemia, sypkie produkty, apteczka), pozwoliłam otwierać 2
          szuflady, a z resztą uczyłam się ostrożnie obchodzić (np. talerze).
          Tym sposobem teraz moi 3 i 5 latek bez problemu opróżniają zmywarkę
          i wkładają np. talerze do szuflady smile

          • katriel Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 16.04.10, 22:23
            > A jakie masz te zabezpiecznia do szuflad? Bo nie wierzę, że 14
            > miesięczne dziecko jest w stanie poradzić sobie z takim
            > zabezpieczeniem jakie ja mam do szuflady w łazience, gdzie trzymam
            > chemię. Nie ma opcji. To jest takie cuś co się przykręca w środku
            i
            > powoduje, że żeby otworzyć szufladę, trzeba użyć dwóch rąk, jedną
            > palcem odchylić to coś a drugą pociągnąć za szufladę. Roczniak
            sobie
            > z tym za chiny nie poradzi smile

            Mam w domu komputer. Komputer ma stację cd-romów z klapką, która
            nie ma guzika do otwierania. Normalnie otwiera się ją z linii komend,
            pisząc "eject", ale można to zrobić ręcznie, nawet przy wyłączonym
            komputerze; trzeba w tym celu lekko nacisnąć środek dolnej krawędzi
            i złapać koniuszkami palców drugiej ręki prawy lub lewy górny róg,
            który po takim naciśnięciu wysuwa się o kilka milimetrów.
            Moje dziecko radzi sobie z tym bezbłędnie od momentu, kiedy przestało
            potrzebować drugiej ręki do trzymania równowagi, tzn. mniej więcej
            od ukończenia 10 miesięcy.
    • koza_w_rajtuzach Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 14.04.10, 22:28
      A co w tych szafkach takiego jest? Ja uważam, że zakazany owoc kusi najbardziej.
      Mój syn (15 miesięcy) też czasem grzebie po szafkach i szufladach, ale ja nigdy
      nie stosowałam żadnych zabezpieczeń. Tam, gdzie grzebać mu nie wolno (mówię tu o
      szafce w której jest śmietnik) po prostu mu nie pozwalam mówiąc "nie" i tyle.
      Jak chce tam pogrzebać, to rozgląda się czy na niego patrzę, a gdy mówię "nie",
      to po prostu odchodzi i szuka sobie innego zajęcia.
      Ze starszą córką miałam podobną taktykę, ale ona dużo w wieku niemowlęcym się
      nagrzebała w szafkach i później już jej to nie interesowało.
    • marghe_72 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 15.04.10, 00:38
      Pytanie co w tych szafkach jest?
      Może sobie zrobić krzywdę?
      czy tylko nabałaganic?

      To tylko dziecko.
    • ga-ti Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 15.04.10, 00:58
      No właśnie, jakie masz zabezpieczenia? Ja mam z IKEI, takie zwykłe, przykręcane w środku, moja "szalona" dwulatka ich nie rozpracowała.
      Zamykam w kuchni szafkę z mąkami, kaszami, makaronami itp. Wszelkie szkło mam w szafkach wiszących (już i do nich dociera, wchodząc na blat, ale nie wyjmuje, w tym wieku wie, że nie może), noże na końcu blatu, niedostępne. Inne rzeczy niestety wyciąga. Pilnuję rondelków z emalii, choć i tak jeden obiła. Zabawa różnymi miskami, łyżkami, sitkami jest super. Ja mam na chwilę spokój, młoda zajęcie.
      Musicie to przeczekać. Tłumaczyć, niebezpieczne pochować, możliwe ewentualnie udostępnić. Wyrośnie, znudzi się.

      Są też dzieci i dzieci. Jedne wyjmują, oglądają, eksperymentują, inne wyjmują i z radością rozsypują po całej kuchni, ustawiają i wspinają się (niebezpieczne, miska może się poślizgnąć), rzucają. Różne temperamenty i zachowania, więc i na różne działania można pozwolić.
      Też nie wyobrażam sobie kuchni, w której dziecko wszystko wyjmuje, wysypuje, bo w ten sposób poznaje świat. Urobiłabym się po łokcie.
      • azile.oli Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 15.04.10, 15:37
        Zgadzam się, że dziecko chce poznawać świat, ale niech poznaje go z
        mamą. Wcale nie musi samo wyciągać wszystkiego z szafek i rozsypywać
        po kuchni, wystarczy, że np ''gotuje'' z mamą. To ja decydowałam, do
        których szafek wolno dzieciom zagladać. Pozwoliłam wyciągać garnki,
        robić eksperymenty, ale nie na każde życzenie dziecka.
        W szufladach nie pozwalałam grzebać, z wyjątkiem jednej, w innych
        czasami i pod moim nadzorem. Nie miałam żadnych zabezpieczeń, szkło
        stało na dolnych półkach i dzieci nawet palcem nie dotknęły, bo
        wiedziały, że to się tłucze (jak szklanka, talerzyk).
        A dlatego jestem przeciwna zabezpieczeniom, bo zaczyna się problem,
        gdy nie jesteśmy u siebie, blokad nie ma i dziecko zaczyna grzebać
        gospodarzom w szafkach, ściągać przedmioty z półek.
        I potem jest zdziwienie, że nie poprzestawiali wszystkiego, nie
        zabrali z zasięgu łapek dziecka.
        Wyjście z sytuacji - pilnować i mówić stanowczo, że nie wolno. I
        tłumaczyć, dlaczego nie wolno. Udostępnić jedna szafkę, w innych
        pozwolić czasem pogrzebać pod nadzorem.
        Zdecydowanie pochować tylko to, co może się przyczynić do
        uszczerbku na zdrowiu (chemia, środki czystości).
        To naturalne, że dziecko jest ciekawe i chce sobie pogrzebać. Nie
        widzę jednak powodu przekładania wszystkiego, bo dziecko...
        Podobnie nie wyobrażam sobie, żeby dziecko robiło , co chciało w
        kuchni, wysypywało, waliło w garnki. Rodzic to nie robot
        wieloczynnościowy do sprzątania po dziecku. Dlatego warto, by po
        pewne rzeczy sięgało wyłacznie za pozwoleniem rodzica.
    • doreksik1 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 16.04.10, 21:08
      Zabezpieczenia mam takie przyklejane na rzepy. Tylko takie były
      dostępne, ale już znalazłam na allegro inne. Moja córcia ma dwie
      szuflady, w których grzebie do woli i o dziwo od pół roku jej się to
      nie znudziło. Niestety te dwie jej nie zadowalają i chce grzebać w
      innych, a tam są ważne dokumenty, przybory do szycia, nożyczki itp.
      Zakazy nie działają. Może po prostu jest jeszcze za mała żeby je
      rozumieć. Poczekamy, zobaczymy.





      • koza_w_rajtuzach Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 17.04.10, 08:00
        Na moje oko, to jej niedługo się to grzebanie znudzi. No bo ile dziecko może tak
        grzebać? Wydaje mi się, że nie dłużej niż do 16 miesiąca życia. Moja starsza
        córka jak zaczęła chodzić, to ostatecznie skończyła z grzebaniem.
        • semi-dolce Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 17.04.10, 09:01
          No popatrz, a moje najpierw zaczęło chodzić, a potem grzebać smile Ma półtora roku
          i grzebie nadal w najlepsze. Ale teraz juz po sobie sprzata.
        • pacynka27 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 17.04.10, 13:05
          Moja tez najpierw chodziła potem zaczęła grzebać. I grzebie tak już dłuuugo.
          Ulubiona jest jedna kuchenna szuflada. Wywala wszytko i wchodzi do niej big_grin Nie
          zamierzam takiej zabawy zabraniać.
    • tym08 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 17.04.10, 15:42
      -zamiast sznurowek - kup normalne zabezpieczenia
      -pozwol dziecku na poznawanie swiata, tym swiatem tez sa garnki,
      poktywki i inne domowe sprzety
      -daj dziecku jedna szuflade do jego dyspozycji, niech ma tam
      plastikowe pudelka i sztucce, lejki, chochle itp
    • roza06 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 20.04.10, 13:15
      Mój mały jest w tym samym wieku. Ma swoja ulubiona szafkę w kuchni i cały czas
      wyciąga z niej wszystkie garnki i miski. Na początku zabraniałam mu tego, ale
      stwierdziłam ze to bez sensu. On jest zadowolony, bawi się ładnie ja w tym
      czasie mogę robić coś innego. Po co tracić nerwy na jakieś pierdoły.
      • doreksik1 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 21.04.10, 09:04
        Kłopot w tym, że moja córcia "nie bawi się ładnie" tym co wyciągnie,
        tylko wyciaga rzeczy z jednej szafki i idzie wyciągać z następnej wink
    • mondovi Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 21.04.10, 11:42
      szuflady miałam zabezpieczone, z szafek syn wyciągał wszystko co chciał -
      garnki, ubrania, bawił się świetnie, ja sprzątałam. minęło mu i już. minęło mu
      po prostu.
    • nangaparbat3 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 21.04.10, 23:30
      "Nieznosna dziewczynka" bo szuflady otwiera? Nie przesadzasz?
    • dori.28 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 27.04.10, 22:14
      Proponuję cenne, bądź niebezpieczne dla dziecka rzeczy poukładać gdzieś wysoko,
      natomiast w dolnych szafkach i szufladach zostawić rzeczy, których Mała nie
      zniszczy i nie zrobi sobie nimi krzywdy. Następnie nie wiązać ich. Zakazany owoc
      bardziej kusi.
      Ja wytłumaczyłam (ładnych parę razywink) córce, że nie może wyrzucać rzeczy z
      szafek - miała 2 szuflady, do których wolno jej było zaglądać i wyciągać rzeczy.
      Kiedy wyrzuciła rzeczy z "nie jej" szuflad, musiała je posprzątać. Oczywiście
      koniec końców musiałam posprzątać ja - ale Malutkiej wydawało się, że baaaardzo
      długo sprzątała - raz wystarczył, by drugi raz jej się nie chciało.
      Potem jak otwierała moje szuflady przypominałam tylko "w której szufladzie
      możesz szperać?" i szła do "dozwolonych" szufladek.
    • hanka13 Re: Nieznośna 14 miesięczna dziewczynka 04.05.10, 13:12
      Generalnie uwazamsmile ze jesli jakis rodzaj aktywnosci, ciekawosci
      (checi, kaprysow, zachowan itd) jest niebezpieczny, nalezy
      konsekwentnie tego dziecku zabraniac, az sie nauczy np. - nie
      wbiegamy na jezdnie).

      Jesli zas nie jest to niebezpieczne, nie jest tez powszechnie
      wykletesmile, i jest jakis sposob, by pozwolic dziecku to cos robic,
      trzeba sie tylko zastanowic, jakie ustalic okolicznosci zadowalajace
      dla dziecka a nie powodujace bialej goraczki mamusismile
      NP. dziecko lubi / chce czasem piszczec na schodach - a niechze
      sobie piszczy, ale na schodach w piwnicy w drodze do garazu. I
      mowimy: dziecko, piszczenie jest niemile dla innych, rob to tam i
      wtedy, gdy inni od tego nie cierpiasmile Albo: lubi grzebac w ziemi w
      doniczkach - mowisz: nie wolno grzebac w doniczkach mamusi, tu jest
      JEDNA TWOJA (doniczka, sloiczek z ziemia, cokolwiek) i tu mozesz
      sobie grzebac, sadzic fasolki itp.
      Czy tez: nie malujemy po scianach, od tego jest papier - lub
      wyznaczamy jedna sciane w pokoju dziecka, gdzie moze sobie malowac).
      Nie zabraniajmy W OGOLE wchodzenia do kaluzy - tylko ustalmy i
      pokazmy, ze wolno to robic wylacznie w kaloszkach.... i od razu
      wyjasnie, ze bynajmniej nie rozpuszczam dzieci, bo jak np. synek
      wszedl w kaluze w "zwyklych" butkach mimo moich ostrzezen, ze jesli
      to zrobi to koniec spaceru, no to zaraz byl koniec spacerusad

      Ogolnie rzecz biorac, nie ma sensu wszystkiego dziecku zabraniac po
      to, by miec np. porzadek w mieszkaniu, bo takie stale tlumione
      dziecko i tak wybuchnie, byc moze z bardziej nieprzyjemnym dla
      rodzicow efektem...
      W Twojej sytuacji proponuje: "te szuflady sa mamusi i tatusia, ty w
      nich nie szukasz, nie wyjmujesz. TUTAJ JEST TWOJA szuflada i z niej
      mozesz sobie wyjmowac co chcesz (no i mama komponuje w szufladzie
      zestaw bezpieczny dla wieku dziecka). Acha, no i przy okazji - w
      zaleznosci od wieku dziecka - powoli uczymy tez ze po wyjmowaniu
      przychodzi tez kolej na pochowanie wszystkiego...

      A, dodam ze wszystkie powyzsze sprawdzilam na dwoch synkach, z
      powodzeniemsmile Na zadnej z szafek (z wyjatkiem tej z chemią) nie ma
      zabezpieczen, no i leki sa na najwyzszej polce... Poza tym wszystkie
      doniczki na podlodze, DVD na polce 30 cm nad podloga, plytki DVD w
      otwartej szufladzie, pamiatkowe figurki z wyjazdow na komodzie -
      latwo dostepne.... nauczylam dzieci, ze nie nalezy brac tego, co nie
      jest ich, nie sluzy do zabawy itp. Jesli maja ochote cokolwiek latwo
      sie tlukacego zobaczyc, prosza mnie o to i ja im pokazuje. A ogromny
      plus takiego sposobu wychowania jest taki, ze jak pojade do rodziny,
      znajomych itd, to nie musze non stop im patrzec na rece, by nie
      stlukli tego co jest dostepne dla ich raczek, tylko na wstepie
      wyjasniam synkom, co wolno dotykac, a czego nie nalezy.
      Dopoki np. zabranialam synkowi piszczec, zawsze problem powracal, a
      jak ustalilismy, gdzie i kiedy wolno to robic, jest spokoj. Jak
      czasem sie zapomni, po pierwszym pisku mowie "synek, czy jestesmy w
      garazu"? "przepraszam mamo, zapomnialem...".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja