problem z 4

28.04.10, 19:22

witam jestem mamą dwóch chłopców prawie 4 letniego i 8 miesięcznego.
Problem mam ze starszym synem.Niechce sie w nic bawić jedynie co go kreci to
auta i na to też musi mieć chwile.Syn chodzi do przedszkola na 3,5 godzinki i
nasze popołudnia zwykle wygladaja tak ze Tymek siedzi na kanapie nie chce mu
sie nic robic ,zachecam go do malowania,kopania w piłke,pieczeniu
ciasteczek.Jedyne rzeczy które go cieszą robiąc to to niestety granie na
komputerze w gry dla dzieci i w PS2 wiem że to jest nie dobre dla
dziecka.Niestety spacery też u nas odpadaja bo poprostu mu sie nie chce
zachowuje sie jak emeryt całymi dniami leżał by na kanapie...A ja ciągle go
zaczepiam ,chce z nim rozmawiac jestem nachalna i to też czasami powoduje u
niego agresjesadProsze o pomoc co zrobic z takim dzieckiem którego nic nie
interesuje czy na siłe coś mu pokazywać czy dać sobie spokój tzn że jak sie
wynudzi to samo przyjdzie??i ile wy mamy pozwalacie swoim dzieciom na rózne
gry i bajki na komputerze??
    • majenkir Re: problem z 4 28.04.10, 20:12
      Pierwsze, co mi przyszlo do glowy, to ze moze chlopiec sie zle
      czuje, jakas anemia czy cos.... Chlopcy w tym wieku lubia zabawy
      ruchowe. Moze zapraszaj mu kolegow, to go troche rozruszaja smile.
      • kizi86 Re: problem z 4 28.04.10, 21:24
        właśnie jest tak jak piszesz kiedy zaproszę rówieśnika to sie z nim bawi ale jak
        jesteśmy sami to kanapa jego i muszę sie naprawdę nagimnastykować zeby go czyms
        zainteresować no chyba ze włączę mu gre to wtedy jest pierwszy...
        • srebrnarybka Re: problem z 4 30.04.10, 12:15
          niech chodzi na dłużej do przedszkola. Nie dziwię się 4 latkowi, że
          nie ma ochoty bawić się z mamusią, która musi udawać dziecko, żeby
          się bawić z 4latkiem. Zabawa z mamusią jest dla 4 latka zwyczajnie
          nudna.
          • black_edith Re: problem z 4 30.04.10, 12:34
            ale chyba nie rzecz w tym, ze nie bawi się z mamą, tylko że w ogóle
            się nie bawi. Może i mama nudniejsza niż rówieśnicy, ale czemu nie
            bawi się również sam albo z młodszym rodzeństwem (wiem, wiem,
            niemowlak to nie towarzystwo do zabawy dla 4-latka). Trochę dziwne,
            ze tylko gry komputerowe go ożywiają
            • srebrnarybka Re: problem z 4 30.04.10, 13:29
              skoro rówieśnicy ożywiają młodego, należy mu zapewnić jak najwięcej
              ich towarzystwa.
              Cóż, byłam jedynaczką, nie chodziłam do przedszkola, swoje
              dzieciństwo spędzane z rodzicami (niepracująca zawodowo matka) i z
              babcią wspominam jako jedną, wileką, przeraźliwą nudę, mimo, że te
              trzy osoby dorosłe bynajmniej mnie nie olewały. Ale to, co jest
              zabawne dla dorosłego - spacer, czytanie książek etc., dla dzieciaka
              jest nudne jak cholera. Większość czasu spędzałam siedząc przy
              stoliku i rysując - komputerów wtedy nie było. Rzeczywiście
              ożywiałam się, gdy oddawano mnie "na przechowanie" do znajomej
              wielodzietnej rodziny, bo tam mogłam się bawić z rówieśnikami. Czego
              życzę synkowi Autorki watku.
    • marghe_72 Re: problem z 4 29.04.10, 00:17
      Szlaban na komputer.
      Rower? Rolki? Hulajnoga?
      Ma kolegów na podwórku?
      • kizi86 Re: problem z 4 29.04.10, 08:59
        marghe_72 napisała:

        > Szlaban na komputer.
        > Rower? Rolki? Hulajnoga?
        > Ma kolegów na podwórku?

        Kolegów nie ma bo mieszkamy za granica i w pobliżu nas nie mieszkają dzieci
        niestetysad
        Czyli uważacie że komputer jest zły??






















        • stypkaa Re: problem z 4 29.04.10, 09:18
          > Czyli uważacie że komputer jest zły??
          >

          Komputer sam w sobie nie jest zły. Natomiast na pewno dobre nie jest
          jeśli 4 latka nie interesuje nic innego niż granie na komputerze. Ja
          mam dwóch synków - 3 i 5 lat i na komputerze grają bardzo
          okazjonalnie, jak im się przypomni i chcą to włączam, ale jest to
          może z godzina na miesiąc.
          Zrobiłabym małemu badania, bo faktycznie może ma np. anemię. A poza
          tym odcięłabym komputer na jakiś czas zupełnie, a potem jak zaczną
          go interesować inne rzeczy to pozwalałabym, ale od czasu do czasu.

          Pozdrawiam
          • kanga_roo Re: problem z 4 29.04.10, 10:19
            ale siedzi i marudzi, czy siedzi i nie zawraca głowy? to drugie to
            czasem pożądana sytuacja, ja bym pozwoliła od czasu do czasu, może lubi
            rozmyślać.
            przedszkole na 3,5 godziny to trochę mało, tym bardziej w kontekście
            tego, co piszesz, nie mógłby zostawać tam na jakieś 5 godzin? właśnie
            po to, żeby miec trochę czasu na zabawę z dziećmi, nie tylko
            zorganizowane zajęcia.
            a komputer - no cóż, kwestia podejścia - my nie gramy w gry, dziecko
            też nie gra, ale wyszukujemy wspólnie mnóstwo ciekawych rzeczy
            dotyczących przyrody, geografii itp. za to namiętnie czytamy, i to się
            udziela dzieciom smile
        • truscaveczka Re: problem z 4 29.04.10, 10:29
          Uważamy, że jest dobry - tylko nadużywany kreuje złe nawyki. Moja
          czterolatka ma też takie fazy "niechcemisię dajmipograć" ale nie
          ulegam. Komputer jest na godzinę dwa razy w tygodniu i już - zasada
          jest jasna.
          Skoro facet wie, że będzie mógł pograć, po co ma być kreatywny i
          kombinować z zabawą?
          W pobliżu nie ma jakichś zajęć dla dzieci? Placu zabaw? Mały mógłby
          pospać w wózku a duży poszaleć z rówieśnikami. MOże by się z kimś
          zaprzyjaźnił?
        • soffia75 Re: problem z 4 29.04.10, 11:59
          kizi86 napisała:
          > Czyli uważacie że komputer jest zły??
          Nie, żeby zaraz zły - ważne, żeby nie był jedyną rozrywką dziecka. Najpierw
          ruch, najlepiej na wolnym powietrzu, a dopiero potem, nie za długo i nie za
          często, komputer i TV.

          Czy Twoje dziecko ma gdzie wyjść i pobiegać? Fajne podwórko, plac zabaw, park,
          do którego możecie razem chodzić? Może czuje się w swoim otoczeniu nieswojo, nie
          lubi go - i to go zniechęca do wyjścia?
        • majenkir Re: 29.04.10, 13:46

          kizi86 napisała:
          > Kolegów nie ma bo mieszkamy za granica i w pobliżu nas nie
          mieszkają dzieci niestetysad

          Czterolatkowi trzeba zorganizowac towarzystwo. Poszukaj jakichs grup
          playdates. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale na pewno w okolicy jest
          wiele matek z dziecmi, ktore sie spotykaja.
        • lila1974 Re: problem z 4 29.04.10, 14:38
          Komputer nie - godziny przesiadywania przy nim tak - Wymuszona pozycja ciała i
          obciążenie dla wzroku.

          Kara w postaci zakazu sprawi, że ów komputer będzie dla niego całym światem, a
          matka najgorszym wrogiem.

          Wprowadź ograniczenia i ustal razem z synem na jaką porę dnia się zgadza lub w
          jakich okolicznościach. Ustalcie również razem, co możecie robić innego i co go
          interesuje.

          Nie próbuj na siłę wprowadzać ambitnych zajęć ... pokazuj, ale nie zmuszaj, gdy
          napotykasz opór.
          Dziecko ma być dzieckiem.



        • majda12 Re: problem z 4 29.04.10, 16:40
          wiesz moj 4-latekk tez tak ma, dlatego postanowilam zorganizowac mu czas /tez
          mieszkamy za granica/ zapisalam go 2 x w tyg. na zajecia po szkole a jak jest w
          domu to rower, wspolna zabawa, jak juz gramy na komp. to razem w cos
          edukacyjnego /moj uwielbia wyscigi samochod./ ponad to kupilam gry
          :twister,lowienie rybek /nie wiem jak sie nazywa po pl/ i gorilla zebysmy mieli
          jakies urozmaicenie. pada przed 20-ta smile
    • black_edith Re: problem z 4 30.04.10, 10:49
      hmm, jak tak czytam, to moja 3,5-latka wydaje mi się
      taka "dziecinna": nie gra w żadne gdy komputerowe (w ogóle nie
      dotyka komputera), nie leży znudzona na kanapie (4-latki znudzone na
      kanapie to dla mnie ewenement), tylko bawi się w takie
      zwykłe "dziecinne" zabawy i w dodatku wciąga w nie swoją 9-
      miesięczną siostrę.

      kizi86, a może mały ma depresję? Wiem, ze to brzmi trochę głupio,
      ale ostatnio czytałam, że bardzo rzadko, ale jednak zdarza się już u
      bardzo małych dzieci. Bo to, co opisujesz na pewno nie jest normą
      dla dziecka w tym wieku. Ja nie spotkałam jeszcze 4-latka, któremu
      nie chce sie ruszać, większość znanych mi dzieci w tym wieku trudno
      jest usadzić w miejscu smile
    • kizi86 Re: problem z 4 01.05.10, 11:24
      no więc tak dziekuje bardzo za tyle odpowiedzismile
      po pierwsze któraś z was chyba dobrze napisała że on poprostu sie ze mna nudzi w
      domu ja tak naprawde nie przepadam za zabawą autamitongue_out
      po drugie syn jak sobie tak siedzi albo lezy to wcale nie marudzi zachęcam go do
      zabawy ale on nie jest chętny...
      myśle ze nie ma syn anemii czy depresji bo z kolegami sie swietnie bawi poprostu
      chyba doszłam do tego ze on sie nudzi ze mna przedszkole jest tylko na 3,5
      godziny niestety nie ma na dłużej choć powiem ze po przedszkolu zawsze jest
      zmęczony i musi sobie odpocząćsmile)

      muszę się zastanowić jak pobudzić moje dzieckosad(

      dzieki wielkiesmile))
Pełna wersja