asiulla12
03.03.04, 16:23
mam 2 synow, jeden ma 2,5 roku drugi 1,5 opieka nad nimi pochlanie moj caly
czas, jestem z nimi sama calymi dniami, maz wraca pozno z pracy i tez niezbyt
mi pomoaga. dzis stalo sie cos strasznego, starszy wyprowadzil mnie z
rownowagi swiom niegrzecznym zachowabniem i niestety najpierw strasznie na
niego nakrzyczalam potem dostal solidnego klapsa. rozplakal sie popatrzyl na
mnie a ja... nie wytrzymalam i tez rozplakalam sie, jestem przerazona co
robic? czy jestem zla matka jesli czasem mam dosyc i chce pobyc troche sama?
czy to naprawde tak wiele? co roboic zeby takie "ataki zlosci" sie nie
powtarzały pomozcie jak okiełznac 2 latka?