moje dziecko mnie nie kocha

07.03.04, 16:01
jestem zrozpaczona- mój 3 letni synek po rozwodzie zdecydował, że on chce
mieszkać z tatą.Biorąc pod uwagę ,że to ja byłam za niego odpowiedzialna
przez całe ostatnie 3 lata. Mam nadzieje ,że to chwilowy kaprys, ale
chciałabym żebyscie mi coś doradziły jak mam sie w tej sytuacji odnależć,
dzwonić codziennie mimo, że synek nie chce ze mną rozmawiać, przeczekac
kryzys, a może wejśc na wojenna ścieżkę.Podejrzewam, że może to moja tesciowa
swe łapki do tego przyłożyła i teraz triumfuje. Co robić ,prosze o opinie, bo
sie zapłacze
    • madziurex Re: moje dziecko mnie nie kocha 07.03.04, 17:27
      Na pewno Cię kocha!Nie ma trzylatka,który nie kochałby swojej mamy.Nie znam
      Waszej sytuacji,więc trudno mi się wypowiedzieć,ale powody takiego stanu mogą
      być różne:
      -może rzeczywiście woli być teraz z tatą(w końcu to chłopak)
      -może rzeczywiście dał się jakoś zasugerować teściowej
      -może to Ciebie kocha bardziej i w taki sposób pokazuje swoją złość na Ciebie
      (że dopuściłaś do czegoś takiego jak rozpad rodziny).Ja miałam tak,gdy moi
      rodzice się rozwodzili.Wolałam mamę,ale tylko jej okazywałam wściekłość za tę
      rodzinną sytuację.
      Staraj się cały czas utrzymywać kontakt z synkiem,niech wie,jak jest dla Ciebie
      ważny.Nawet,gdy Ci odmawia,proś cierpliwie o rozmowy i spotkania.Nie możesz
      zrezygnować!Ale odradzałabym wojnę.Jeśli rzeczywiście teściowa nastawia go
      przeciwko Tobie,mogłabyś takim zachowaniem tylko potwierdzić jej zdanie o Tobie.
      A przede wszystkim - mów małemu,co czujesz,że za nim tęsknisz i chciałabys się
      z nim kontaktować.Chyba nie powinnaś natomiast zarzucać mu,że wybrał tatę.To
      jego decyzja i tylko,gdy ją uszanujesz,możliwy będzie powrót synka do
      Ciebie.Nie wyszarpujcie sobie dziecka...Wiem,jak musi Ci być ciężko.Ale to na
      pewno się ułoży.Synek jest jeszcze taki mały.Pozdrawiam i powodzenia.
    • asia.su Re: moje dziecko mnie nie kocha 07.03.04, 19:16
      myślę, że ma to związek z tym, że to Ty byłaś za niego odpowiedzialna przez
      ostatnie trzy lata.
      Mój syn ma teraz 8 lat ale doskonale pamiętam, że w wieku 2-4,5 roku liczył sie
      dla niego tylko tata. Dla taty były rysunki, kiedy tata przychodził z pracy
      liczył się tylko on. A ja? - ja byłam cały czas z synem, od rana do wieczora.
      Sytuacja uległa zmianie wtedy kiedy i ja poszłam do pracy - nagle zostałam
      zauważona.
      Co masz robić? Nie wiem jak ma wyglądać jego codzienne życie - będzie cały czas
      z tatą? nawet weekendów nie bedzie spędzał z Tobą? nie bardzo potrafię sobie
      wyobrazić że pozbawisz się sama kontaktów z synem.
      Uważam, że powinnaś regularnie i MIŁO i NORMALNIE spędzać czas z synkiem. I
      PRZECZEKAĆ. 3 latek jest jednak, pomimo wszystko, bardzo malutkim dzieckiem.
      Dużo siły i powodzenia
    • chalsia Re: moje dziecko mnie nie kocha 07.03.04, 22:21
      A ja (jako matka po rozwodzie) jednej rzeczy NIE ROZUMIEM. Jak można tego typu
      decyzję (z kim ma mieszkać) zostawiać w rękach trzylatka. To tak jakbym się
      pytała malutkie dziecko o zgodę, czy mogę wyjść z domu albo umówić się ze
      znajomymi. Obydwoje z eks mężem po pierwsze obarczacie dziecko
      odpowiedzialnością ponad jego siły, po drugie pokazujecie, że to ON podejmuje
      decyzje.
      ????????????????????????????????????????????????? To jest CHORE.

      A co jest w wyroku rozwodowym? Czy jako miejsce zamieszkania dziecka ustalono
      miejsce zamieszkania ojca? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?

      Po za wszystkim - tak jak każdy rodzic nie mieszkający z dzieckiem powinnaś
      widywać się z nim jak najczęściej się da, także w weekendy (zabierając go np. w
      co drugi weekend do siebie do domu). Jeśłi tego nie będziesz robić, więź między
      Tobą a synkiem może się bardzo osłabić.

      Pozdrawiam,
      Chalsia

      PS. Zapraszam na forum samodzielnych mam.
      • mamaoli1 Re: moje dziecko mnie nie kocha 07.03.04, 22:35
        Chalsiu

        Jeszcze nie miałyśmy okazji się poznać. Jestem mamą 3,5-letniej Oli i pare
        miesięcy temu czytałam twoje posty na forum samodzielnych mam. Miałam byc
        również taką samodzielną mamą ale czasem w życiu jest tak, że wszystko sie
        odmienia. Kiedy byłam załamana - czytałam co radzisz innym dziewczynom i
        stwierdziłam, że ja też sobie poradzę. A kiedy podjęłam taką decyzje i poczułam
        się silniejsza, dużo sie zmieło. Mój mąż to zauważył.
        Zmieniło się na lepsze oczywiście. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze bo
        przypominają mi się te "dobre" czasy ...

        To wszystko może nie na temat, ale cieszę się, że mogłam do ciebie napisać.
        Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy.

        Trzymajcie się cieplutko
        Mama Oli
    • maak3 Re: moje dziecko mnie nie kocha 07.03.04, 23:39
      >mój 3 letni synek po rozwodzie zdecydował, że on chce
      > mieszkać z tatą
      za głowę się złapałam jak to przeczytalam!
      jak to 3 latek zdecydował?!
      w obszarze decyzji 3 latka biorąc pod uwagę również ciężar i ponoszenie
      konsekwencji za decyzję to moze być: co chce zjeść na kolację, którą bluzę chce
      założyć, gdzie pójść na spacer i w co się bawić

      kto zwalił na głowę 3 latkowi taaaaaaką decyzję?!!!

      a synek nie chce rozmawiać, bo oprócz tego,ze teściowa moze coś tam namieszać w
      głowie dziecka, to jemu jest zwyczajnie trudno odnaleźć się w nowej sytuacji

      i chowając żale i konflkty pomałżeńskie warto byłoby spokojnie usiąść z mężem i
      przedyskutować przyszłość syna i niech to, na miły Bóg, dorośli podejmują tak
      trudne decyzje, nie dziecko!!!!
      a syna po prostu odwiedź

      i proponuję przyjąć perspektywę syna i przez chwilę nie myśleć ''on mnie nie
      kocha'' tylko o tym jak czuje się Twój synek
      a jeśli chcesz dobra synka to konfliktów z osobami opiekującymi się synkiem
      unikaj jak ognia...
    • monika.zdz Re: moje dziecko mnie nie kocha 08.03.04, 09:32
      Takie maleńkie dziecko nie może decydować z kim będzie mieszkało po rozwodzie
      rodziców. Sąd rodzinny o tym zadecyduje i myślę ,że raczej tobie dziecko
      przyzna. Z tego co widzę to bo oprócz jakichś wyjatkowych sytuacji dziecko
      pozostaje z matką. Jakoś nie wyobrażam sobie,że babka czy ojciec mogą nastawić
      trzylatka negatywnie do matki. Dla takiego dziecka matka to podstawa. Nie
      przejmuj się tym co maluch mówi i nie daj się wyrolować teściowej. Dziecko
      powinno być z matką ale ojciec powinien uczestniczyć w jego życiu także,
      ponieważ ojca również nikt nie zastąpi.
    • moler1 Re: moje dziecko mnie nie kocha 08.03.04, 10:01
      dominikalew napisała:

      > jestem zrozpaczona- mój 3 letni synek po rozwodzie zdecydował, że on chce
      > mieszkać z tatą.Biorąc pod uwagę ,że to ja byłam za niego odpowiedzialna
      > przez całe ostatnie 3 lata. Mam nadzieje ,że to chwilowy kaprys, ale
      > chciałabym żebyscie mi coś doradziły jak mam sie w tej sytuacji odnależć,
      > dzwonić codziennie mimo, że synek nie chce ze mną rozmawiać, przeczekac
      > kryzys, a może wejśc na wojenna ścieżkę.Podejrzewam, że może to moja tesciowa
      > swe łapki do tego przyłożyła i teraz triumfuje. Co robić ,prosze o opinie, bo
      > sie zapłacze


      Kocha Cię, kocha smile
      Synek ma 3 lata? A czy to właśnie nie w tym wieku jest największa faza na tatę?
    • dominikalew Re: moje dziecko mnie nie kocha 11.03.04, 18:51
      DZIĘKI ZA ODPOWIEDZI
      WSZYSTKO WRÓCIŁO DO NORNY PO 3 NOCACH U TATY SYNEK ZNOWU JEST ZE MNA. MOŻE ŻLE
      TO OKRESLIŁAM ZDECYDOWAŁ, PODJĄ DEECYZJE - PO PROSTU PO ODWIEDZINACH OJCA
      CHCIAŁ IŚC SPAĆ DO NIEGO, WSZYSTKO NIE BYŁOBY TAK TRAGICZNE DGYBY NASTĘPNEGO
      DNIA NIECHCIAŁ PODEJŚC DO TELEFONU..
      aLE JUŻ JEST OK DZIĘUJĘ TO MIŁO CZASEM WYSŁUCHAĆ OPINI OBIEKTYWNYCH OSÓB
      POZDRAWIAM
      • anek.anek Re: moje dziecko mnie nie kocha 11.03.04, 22:27
        Pewnie się narażę i to potwornie, bo wypowiadają się tutaj samotne mamy.
        sad sądem, ale rozumiem, że w tej sytuacji synek po prostu protestował przed
        pozostaniem z mamą. I co w takiej sytuacji mu powiecie. Nawet 3-letnie dziecko
        ma prawo do wyrażania swoich emocji, chociaż my, dorosli mamy świadomośc, że to
        są emocje a nie przemyślane decyzje.
        Uważam, że uszanowanie woli dziecka przez autorkę wątku jest moim zdaniem
        dojrzałą (choć bolesną) decyzją. Dziecko ma dany czas na rozeznanie się w
        sytuacji. A gdyby maluch nie chciał za żadne skarby wrócić do mamy, to co, na
        siłę byście go zabrały? (pomijam wyrok sądu, bo nie wiadomo jaki był, i czym
        kierowany). chociaż sama jestem matką, nie uważam, żeby matki były jedynymi
        słusznymi opiekunami dzieci. do pewnego wieku jest to naturalne, ale mniej
        więcej właśnie od 3. roku życia następuje zrywanie tej więżi z matką i wtedy
        powinien wkroczyć ojciec. U chłopców, taki najbardziej znaczący czas na
        kontakty z ojcem przychodzi tak naprawdę trochę później, w wieku 6-7 lat (stąd
        dawne postrzyżyny jako symbol zerwania z matką i wkroczenie w świat męski). Ale
        dobry, prawdziwy ojciec może tak samo dobrze zająć się dzieckiem jak matka.
        Może jednak takich prawdiwych ojców jest mniejszość? a może tak naprawdę my,
        matki nie dajemy im szansy (albo tylko pozorne szanse). Wątek właściwie został
        zakończony przez autorkę, ale musiałam się dopisać.
        Oczywiście, bardzo się cieszę, że maluch wrócił do stęsknionej mamy i bardzo
        się cieszę, że ona dała mu szansę "wyboru".
        • asia.su Re: moje dziecko mnie nie kocha 11.03.04, 23:21
          a skąd Ci przyszło do głowy, że wypowiadają się tutaj samotne mamy??
          • anek.anek Re: moje dziecko mnie nie kocha 12.03.04, 00:01
            Przepraszam, zagalopowałam się, wśród wcześniejszych postów były tylko dwa
            (poza wątkiem) od samotnych mam, ale po prostu one przykuły moją największą
            uwagę.
            • cruella-devil Re: moje dziecko mnie nie kocha 15.03.04, 01:09
              Obarczanie dziecka problemami rodziców, nie wspominając nawet o zadawaniu mu
              tego typu pytań, świadczy o niedojrzałości rodziców i z całą pewnością
              doprowadzi do traumatycznych następstw w jego psychice. Jeśli rodzice byli na
              tyle duzi, aby zawrzeć związek i spłodzić dziecko, niech z równą dojrzałością
              uporają się z rozstaniem. Ich moralnym i prawnym obowiązkiem jest chronić
              dziecko i zgodnie z tym podejmować odpowiednie decyzje.
              • anek.anek Re: moje dziecko mnie nie kocha 15.03.04, 11:03
                zgadzam się z Tobą, ale też nie sądzę, żeby autorka wątku wraz z mężem zadawli
                pytanie swojemu dziecku z kim chce mieszkać. Dzieci potrafią same wyrażać swoje
                emocje. Zdarza się, że tata mojego synka wyjeżdza np. na cały tydzień, Antoś
                strasznie za nim tęskni i sam cały czas powtarza, że "chce do taty". Myślę, że
                w podobny sposób wyraził swoje uczucia syn autorki wątku. Przed maluchem nawet
                tak małym, nie sposób ukryć faktu, że tata nie będzie już mieszkał z nami!
                Takie dziecko potrafi zapytać gdzie jest tata, kiedy przyjdzie, widzi, że
                zniknęły rzeczy taty itd. uważam, że bardzo dobrze się stało, że jego uczucia
                zostały uszanowane i mógł z tatą pobyć przez kilka dni. Rozwiązanie tej
                sytuacji wyraźnie wskazuje, że ten pobyt z tatą dał dziecku możliwość
                otrząsnięcia się z dramatu jakim niewątpliwie jest rozpad rodziny.
                Niestety podejrzewam, że przed autorką jeszcze nie raz zostanie postawiony ten
                problem, ważne żeby już teraz byli konsekwentni i nie dali się np. dziecku
                manipulować (mama jest zła, bo XXX, więc ja chcę do taty)
Pełna wersja