niuska77
01.06.10, 17:00
Nie wytrzymam... Moja corka - bardzo madra i rozumna ale
niereformowalna w tej kwestii. Lize ubrania (ciamka sobie na
kolanach, rekawy), bierze do buzi naklejki, kredki (strona grafitu),
ze nie wspomne o palcach, poreczach wozkow sklepowych, poreczach
hustawek czy drabinek na pl.zabaw...
Oszaleje od tego.
Mamy sporo przygod szpitalnych (z powodu nawracajacych goraczek) -
prosze, strasze szpitalem, krostami, bolem brzucha... nic nie pomaga.
Wciaz ja przylapuje...
Byly kary, placz (zreszta codziennie sa jakies dyskusje w temacie
zakonczone placzem). Co ja mam robic??? Ratunku.