lud68 09.06.10, 11:35 ja nie daję dzieciom chipsow,kupiłam juz w Polsce fajna,odzywcza i nietucząca przekaskę z kawałkow suszonej,urugwajskiej wołowinki,moje dzieci uwielbiaja smak teryiaki,pozywna i nietucząca-polecam! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
domino.97 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 09.06.10, 12:54 Nic dziwnego, nikt nie lubi tlusciochow. Wystarczy zeby mniej zarli, nie wpieprzali ciagle chipsow, snickerskow i kanapek z nutella. przynajmniej jest polewka na wfie. najgorzej jest jak jest goraco bo taki tucznik po wjesciu po schodach juz jest caly zlany potem i w klasie nie da sie wysiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
the_rapist Mamy dwa wyjscia. 09.06.10, 13:23 Pierwsze - nie traktowac swojego dziecka jak tucznika do zarzniecia. Otylosc wsrod dzieci powodowana jest glownie przez dysproporcje w ilosci kalorii przyjmowanych i spalanych. Do rzadkosci naleza przypadki otylosci bedacej skutkiem jakiejs choroby, wiekszosc otylych dzieci po prostu za duzo zre. Drugie - dazyc do stanu idealnego, znanego glownie z USA. Jesli 90% dzieci w klasie bedzie niemilosiernie spasionych, to szczupli znajda sie w mniejszosci. Rozwiazanie znacznie prostsze od pierwszego, ale niezbyt dobre w dalszej perspektywie. Choroby serca, stawow i diabli wiedza czego jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Zamiatanie problemu pod dywan 09.06.10, 13:44 Może zamiast kursów asertywności i ugłaskiwania lepiej zadbać o to, żeby tyle nie żarło? Odpowiedz Link Zgłoś
sabko Re: Zamiatanie problemu pod dywan 09.06.10, 16:24 To nie do końca tak. Mam dwoje dzieci. Córka obecnie ma pięć lat. Od urodzenia miała bardzo dobry apetyt. Musze ją hamować, a wierzcie mi to wcale nie jest łatwe ani przyjemne i wcale nie chodzi tu o słodycze ani zapychacze, ale o normalne śniadanko, obiadek i kolacje. Gdybym jej pozwoliła mogłaby prości o kilka dokładek zupki czy chlebka. Oliwia nie ma nadwagi, ale chudzielcem na pewno nie jest. Co ciekawsze jest w ciągłym ruchu, gry w piłkę pozazdrościłby jej niejeden starszy kolega. Pisze to, bo chcę zwrócić uwagę, że nadwaga niekoniecznie wynika z opychania dziecka słodyczami czy chipsami bądź z braku ruchu. Każdy z nas ma inną budowę ciała i przemianę materii, a wyśmiewanie się z grubszych dzieci to po prostu łatwy sposób na leczenie własnych kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Fakt, dzieci aktualnie żrą! 09.06.10, 16:47 Z perspektywy dzieciństwa i metod wychowawczych w szkole i w domu, które były kiedyś, a są obecnie, wnioskuję, że jednak lepiej zwyzywać gó...arza od grubasów i poddać ostracyzmowi wśród rówieśników, zamiast wmawiać mu, że tłuszcz jest w porządku, a wygląd hipopotama to norma. Na szczęście, Polska jest jeszcze zbyt biednym krajem, żeby plaga otyłości dotknęła nas tak, jak to ma miejsce w USA. Ale obserwuję jednak pewne tendencje...w mojej klasie były same wysportowane chudzielce, ja byłem troszkę grubszy i to dosłownie "przez moment", aż jakiś dzieciak z równoległej klasy nazwał mnie tłustą świnią, co spowodowało, że na wyjeździe kolonijnym schudłem dobre parę kilo i wyglądałem normalnie. No, ale ja miałem inny problem - moi rodzice żywili mnie, jak dorosłego, wpychając we mnie na siłę jedzenie, co skutkuje tym, że dziś cieszę się, jak moje własne dzieci odmawiają jedzenia, bo wiem, że ich do niczego nie zmuszę, że mają wybór, co i w jakiej ilości (pomijając górne granice) chciałyby zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Fakt, dzieci aktualnie żrą! 09.06.10, 22:22 Na szczęście, Polska jest jeszcze zbyt > biednym krajem, żeby plaga otyłości dotknęła nas tak, jak to ma > miejsce w USA. Widać że nie wiesz o czym mówisz. Otyłość w państwach rozwiniątych(a w skali świata Polska jest takim państwem)dotyczy biedniejszych. Wiadomo, że biały chleb, kluchy, fast foody są tańsze niż ryby i warzywa, zwłaszcza poza sezonem. Polska nie jest tak biedna, żeby ludzie nie mieli na jedzenia. Problem będzie coraz większy. Dosłownie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 09.06.10, 16:15 Otyłe dzieci często mają otyłych rodziców. Jeśli rodzice są szczupli, prowadzą zdrowy tryb życia i w domu nie zagryza się nutelli chipsami i nie popija colą, to z dużym prawdopodobieństwem dziecko przejmie te zasady, będzie w miarę sensownie odżywiane (rodzice dadzą do szkoły kanapkę a nie pieniądze na batonika), będzie wiedziało, że istnieją inne rozrywki niż TV i w rezultacie nie będzie ważyć 50 kg w wieku 6 lat... Nie jest wyjściem mówienie dziecku, że jest wspaniałe, kochane i mądre, pomimo, że grube. To znaczy oczywiście nalezy dziecko dowartościować, ale jednocześnie zadbać, by schudło, a nie budowac w nim przekonanie, że skoro ładnie rysuje, to może się spaść na amen i nic nie szkodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 09.06.10, 16:32 Mialam szczuplych rodziców, zabierających mni tależ sprzed nosa, zakaz jedzenia slodyczy, na obioad albo zupę, albo drugie, maksymalnie jedna kromke chleba na kolację , zakaz słodzenia herbaty - i nadwagę. Efekt - nabawilam sie kompleksów i do dziś cokolwiek zjem, mam wyrzuty sumienia. Lepsza moze nadwaga, niz brak akceptacji wlasnego ciała. W kazdym razie z pewrpektuywy osoby dorosłej radzę pilnować jedzenia dzieci, ale bardzo dyskretnie i z umiarem. Z zazdroscią patrze na grubsze kobiety jedzace to, na co mają ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny "To po coś go pan tak spasł?" jakby rzekł Bareja 09.06.10, 16:38 Ileż to razy widzi się w fastfoodach rodziców z dziećmi, które powinny takie przybytki omijać szerokim łukiem, a najlepiej nigdy nie poznać smaku hamburgera itp. śmieciowego żarcia. Siedzi sobie taki mały spaślak przy stoliku, a obok jeszcze bardziej spasiona mamusia i to jeszcze zachęcająca do obżarstwa. Moja córka jest chuda, ale ma jedną przypadłość - uwielba gówna typu kopytka i pierogi, pizzę też pożera, jakby tydzień pościła, ale ja jej skutecznie zohydzam tego typu jedzenie i po prostu zabraniam opychania się tego typu świństwami, zwłaszcza, że nie zna umiaru, a potem w najlepszym razie rzyga jak kot albo dostaje megasraczki, która trwa 2 dni i kończy się wizytą u pediatry oraz sporą dawką leku na receptę o nazwie Nifuroksazyd (stoperan przy tym to pikuś). Problem tym większy, że córka nie lubi warzyw i owoców, a wakacje spędzane u babci to nie kończąca się parada ciastek, klusków i wizyt w Mc Donald'sie. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: "To po coś go pan tak spasł?" jakby rzekł Bar 09.06.10, 17:43 Nie zna umiaru, bo zabraniasz. Ma wszelkie szanse byc otyłym spaslakiem, jak tylko będzie miała szczęście wyzwolić się spod rodzicielskiej kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "To po coś go pan tak spasł?" jakby rzekł Bar 09.06.10, 18:09 Mala uwaga: Nifuroksazyd nie jest lekiem przeciwbiegunkowym tylko antybiotykiem jelitowym, obecnie niezalecanym. W biegunkach wirusowych lub wynikajacej ze zlej diety (90% biegunek) nie ma ZADNEGO dzialania (taka biegunka sama mija w ciagu jednego do kilku dni i nie potrzebuje zadnych lekow, jedynie nawodnienia). W biegunkach bakteryjnych jest przeciwskazany bo moze powodowac grozne powiklania (uwolnienie toksyn bakteryjnych, nosicielstwo itp). Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: "To po coś go pan tak spasł?" jakby rzekł Bar 12.06.10, 09:45 > Mala uwaga: Nifuroksazyd nie jest lekiem przeciwbiegunkowym tylko antybiotykiem > jelitowym, obecnie niezalecanym. dodatkowo można kupić preparat identyczny składem, o dwukrotnie silniejszej dawce (Endiex) bez recepty... Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "To po coś go pan tak spasł?" jakby rzekł Bar 13.06.10, 18:20 Mialam nadzieje ze po historii ze slynnymi "tabletkami z krzyzykiem (zawieraly Fenacetyne - srodek silnie toksyczny dla nerek i do tego powodujacy uzaleznienie) nie sprzedaja juz trujacego badziewia w kioskach. Jak widac, mylilam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: "To po coś go pan tak spasł?" jakby rzekł Bar 14.06.10, 17:36 endiex sprzedają, ale nie w kiosku, a w aptekach. bez recepty. a nifuroksazyd w zaprzyjaźnionej aptece też dostanę bez problemy bez recepty. Akurat na wyjazdy w tropiki zawsze zapasik brałam i zawsze wracał nienaruszony. Cola dla dzieci i alkohol z colą najlepiej dezynfekowały żołądki Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: "To po coś go pan tak spasł?" jakby rzekł Bar 14.06.10, 18:22 I cola, i nifuroksazyd daja jedynie efekt placebo. Juz lepszy ten alkohol Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d a moze....zamiast tej przekaski 09.06.10, 20:06 dawaj dzeicku warzywa i owoce..w ramach przekasek? Odpowiedz Link Zgłoś
airam.as Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 09.06.10, 20:23 W sumie zaobserwowalam kilka czynników otyłosci u dzieci: Wstał - je, nudzi się - je, złosci się - je, glodny, syty, zły, smutny - je. Generalnie wszystko sie kręci wokól jedzenia. Czyli - nałóg. Czyli jakies zaburzenia. Druga sprawa - genetycznie przedyspozycje. To akurat jest o wiele rzadsze. Mam i tata otyli - dzieci też. Cukrzyca, jakies inne choroby itp. Trzecia - styl zycia. Nieraz zdarzyło sie oglądać rodzinki - tata, mama, dwójka dzieci - wszyscy oplywający tluszczem, zamawiający w KFC czy Mcdonald po trzy kolejki róznych dań, co normalnemu czlowiekowi na kilka miesięcy by starczylo. To tak tylko, z własnych obserwacji podaje przykłady. Odpowiedz Link Zgłoś
airam.as Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 09.06.10, 20:31 I jeszcze jedno. Sa rodzice uważający za swój nadrzędny cel opiekunczo-wychowawczy - nakarmienie dziecka. Wpychają mu to jedzenie do ust, czasami na siłę, bo tylko to potrafią. i uważają, że jest to ich rodzicielski OBOWIĄZEK - nakarmić dziecko, nawet, kiedy ono nie chce jeść. Tacy rodzice nic innego nie potrafią zaoferować swoim dzieciom. Bo potrafią tylko gotować i nic poza tym. Więc gotują i karmią ile sił i fantazji, myśląc przy tym, że sie niewiarygodnie poświęcają swojej roli rodzica. Z dzieci tak karmionych albo wyrastaja nałogowcy (niekoniecznie jedzeniowi), albo nałogowe żarłoki. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 09.06.10, 21:46 Wiekszosc otylych rodzin jest rezultatem nie tyle rodzinnych predyspozycji co rodzinnych zwyczajow. Jesli gotuje sie jak dla pulku wojska, lodowka jest zawsze pelna i kto przechodzi ten siega, odpoczynek polega na podjadaniu przed telewizorem a swietowanie na wspolnym obzeraniu sie, wszyscy beda wygladac jak kaszaloty. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 09.06.10, 21:59 wiesz, jak sie siwtuje obzerajac do syta to sie nie utyje... bo swietuje si eraz na jakis czas..gorzej jak sie regularnie tak do syta obzera.... Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 10.06.10, 00:02 W tych rodzinach obzera sie nie tyle do syta, co do pekniecia. W swieta zas jeszcze wiecej niz zwykle. Pamietam taka znajoma rodzine - wszyscy otyli, matka z cukrzyca, ojciec ze zwyrodnieniami w kolanach, 20-letnia corka z kamieniami w pecherzyku, druga corka 120kg w wieku 16 lat. Gdy kiedys zaprosili mnie na "skromny obiadek" nie moglam sie ruszac przez tydzien i to pomimo ze na brak apetytu nie narzekam. A oni w 2 godziny po sutym obiedzie juz szamali chleb z kielbasa. Oczywiscie mowili, ze sa biedni i gloduja a grubi to z genow i hormonow sa. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 10.06.10, 11:05 No, nie da się ukryć - pamiętam taki obiad u kolezanki, gdzie ja z rodzina wysiedlismy po zakąsce, a były jeszcze trzy dania Ale dla mnie problem nie w jedzeniu - rosnące dzieci zawsze jadły duzo, a nastolatki potrafią zjeść nieprawdopodobne ilosci. Problem w braku ruchu. Dzieci nie wychodza na podwórko - bo pedofilem bo sie przewrócą, bo mają dziesiatki zajęć dodatkowych, bo lekcje trwaja znacznie dłużej niż kiedyć. Spacery znikły, wszedzie jeździ się samochodami. Jestem nie za tym, aby ograniczać dzieciom jedzenie, ale za tym, by nie podwozic ich do szkoły, spacerować, na wakacjach nie leżęć na plaży, tylko chodzić na wycieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
ada828 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 09.06.10, 23:02 A po kie licho dzieciom przekąski? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 10.06.10, 19:44 A chudzielcom jak pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
pelapa Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 11.06.10, 15:34 Teraz nie ma czegoś takiego jak chudzielce!! Ciałka nigdy nie jest za mało, im mniej tym lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 11.06.10, 15:51 Tak, takie anorektyczki na przyklad to okazy zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
pelapa Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 14.06.10, 08:40 Przecież nie mówię o zdrowiu tylko o urodzie. Kto by tam zwracał uwagę na zdrowie ? Mamy anorektyczny model piękna. Dziewczynki 7 letnie już mówią: "Nie będę jeść batonów bo chcę być szczupła i super laska" (zasłyszane słowa mojego własnego dziecięcia") Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 11.06.10, 19:38 Ja tam widze wśród dzieci same chudziny - skórka naciągnięta na kostkach. Odpowiedz Link Zgłoś
airam.as Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 11.06.10, 20:14 mama303 napisała: > A chudzielcom jak pomóc? Dobre pytanie Ale tu myśle, znowuż - tryb i sposob życia. I do tego genetyczny typ. Wysoki, szczuply, ręce do kolan , nogi po uszy I nigdy innym nie będzie przy normalnym odzywianiu się, czyli takim, kiedy je tyle ile potrzebuje i "woła" organizm. Cieszyć się tylko, jeśli ta "chudość" nie jest wynikiem zaburzen psychicznych, a jest naturalna. Mój syn ostatnio mówil że mieli "przegląd techniczny w szkole". I przekazal infa, co pani doktor o nim powiedziała., to , tamto etc. a młody mówi, wiesz, powiedziała, że wagę mam w normie, a martwiłem się że jestem za chudy i zę mam za małą wagę. Troche sie skonfundowałam, bo ja go nie uważam za chudego, fakt że jest szczyply, ale nie chudy. Natomiast z jego wypowiedzi wynikało, że gdzieś tam martwi się, że może być za szczupły. Uspokoilam go , ze jest ok wszystko z jego wagą. Ale jak widać młody człowiek o normalnej wadze otoczony wypasionymi rówieśnikami bykami z nadwagą - może wpadać w kompleksy...chyba. ;/ W każdym razie zdziwiłam się mocno, że on sie dziwił, że jego waga jest w normie. Bo juz byl zaczął wpadać w jakieś kompleksy, biedak. Dziwne, że dzieci szczupłe maja sie wstydzić swojej normalnej wagi, a nie te - opływające tłuszczem. Dalo mi to do myslenia... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 11.06.10, 20:25 Problemem bowiem nie są dzieci, które sa za chude czy za grube, tylko dzieci, które się xle odżywiają. Co z tego, że dziecko jest szczuple, jak je tylko batony, chipsy i schabowego z frytkami? Wiele nastolatków tak ma. I wbrew pozorom, te dzieci sa bardziej zagrożone, niż nastolatek z niewielką nadwagą, które odżywia się prawidłowo, tylko ma skłonnosci do tycia. Odpowiedz Link Zgłoś
airam.as Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 11.06.10, 20:57 verdana napisała: > Problemem bowiem nie są dzieci, które sa za chude czy za grube, > tylko dzieci, które się xle odżywiają. Odzywiają się źle, bo ich nikt nie nauczył odżywiać się dobrze. > Co z tego, że dziecko jest szczuple, jak je tylko batony, chipsy i > schabowego z frytkami? To prawda. Znam taka jedną. Samą siebie w dzieciństwie tylko tak sie odżywialam. Może nie batonami i frytkami, bo tego wtedy nie bylo - ale przeważnie slodyczami. Tolerowałam raptem dwa czy trzy dania normalne. Co do reszty - miałam odruch wymiotny. Ksywkę w szkole miałam - zapałka Dzis z kolei słodycze jako takie moga dla mnie nie istnieć. Ale np.moje dziecko nie je ani batonow, ani chipsów ani innego świństwa. I tu jestem spokojna. Jedyne co, to wolałabym aby bardziej regularnie uprawial sport. Jakikolwiek. Aby rozbudowal trochę masę mięśniową. >niż nastolatek z niewielką nadwagą, > które odżywia się prawidłowo, tylko ma skłonnosci do tycia. Sklonność do tycia wynika przeważnie ze stylu życia. Chyba że ma zdiagnozowane choroby jakieś. Jesli nie - to nie ma zadnej sklonności. Tylko własnie niechlujność dot sfery odżywiania się lub zaburzenia pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 11.06.10, 22:35 Wybacz, ale to nieprawda. I ja i córka wyjątkowo uwazamy, co jemy, Ja nie jej od lat cukru, bialej mąki, masła, smietany, tłuszczu i wielu innych rzeczy - a mimo to mam nadwagę. Niewielką, ale mam. Jak wiele innych osób. To trochę, jakby powiedzieć, ze tylko sredni wzrost jest idealny i jeśli ktos go nie osiąga to winą jest to, że sie źle odzywia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 08:30 verdana napisała: > Wybacz, ale to nieprawda. I ja i córka wyjątkowo uwazamy, co jemy, > Ja nie jej od lat cukru, bialej mąki, masła, smietany, tłuszczu. Jak można bez tego żyć? Ja to wszystko jadam i też mam niewielka nadwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 13:19 To skutek odchudzania od dzieciństwa. Kiedy odchudzasz się od wczesnego wieku, organizm przestawia sie na inny tryb funkcjonowania i tyje się od patrzenia na ciasteczko. Stopniowo trzeba eliminować poszczególne produkty, a i tak waga nie spada. Dlatego nie jestem zwolenniczką odchudzania dzieci - poza dziećmi otyłymi. Odpowiedz Link Zgłoś
airam.as Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 14:34 verdana napisała: > To skutek odchudzania od dzieciństwa. Kiedy odchudzasz się od > wczesnego wieku, organizm przestawia sie na inny tryb funkcjonowania > i tyje się od patrzenia na ciasteczko. Stopniowo trzeba eliminować > poszczególne produkty, a i tak waga nie spada. > Dlatego nie jestem zwolenniczką odchudzania dzieci - poza dziećmi > otyłymi. Ja tez jem doslownie wszystko. tyle że w malych ilościach i nie widze powodu, aby cokolwiek eliminować ze swojego jadlospisu. Skutek odchydzania od dzieciństwa? Skoro ktoś kogoś, czy sam - sie odchuda - to znaczy że byl powód. Lepiej się zastanowić nad powodem i go wyeliminować, niż stosowac drastyczne diety itp. Od patrzenia na ciasteczko sie nie tyję. A jesli nawet - to znaczy, że z psyche nie wszystko w porządku;. zaburzona jest równowaga w organizmie. Psyche wplyywa na gospodarkę hormonalną, a ta na cały metabolizm itp. w duzym skrocie. To wcale nie znaczy że trzeba rezygnowac z jakichs produktów, trzeba raczej grzebać u podstaw. O wiele głębiej. Ale to jest o wiele trudniejsze, niz wyrzucenie ze swojego jadlospisu paru produktów (niepotrzebnie zresztą). Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 15:10 Nie widzisz powodu, poniewaz nie odchudzano Cię "od zawsze". I Twój metabolizm wobec tego pracuje prawidłowo. Powód był, tylko że czasem lepiej mieć niewielką nadwagę, niż reszta zycia spędzać na restrykcyjnej diecie. Dietetycy, u ktorych byłam, tłumaczyli mi to bardzo prosto - metabolizm w młodości jest znacznie szybszy. Jeśli wtedy przestawi sie go na tory "niedoboru", organizm uczy się wykorzystywać wszystko, co dostaje. Z wiekiem metabolizm zwalnia. Trzeba jeść coraz mniej. Osoby odżywiajace się normalnie, nie odchudzające się, mają z czego rezygnować - osoba, odchudzająca sie od lat - juz nie bardzo. W efekcie albo będzie uwazała na każdy kęś, albo utyje. nie ma powrotu do "normalnego" odżywiania. Oczywiscie, nie oznacza to, ze co pewien czas nie można zjeść ciasteczka, ale na pewno nie mozna keść ciasteczka na kazdy niedzielny deser. Jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
airam.as Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 15:29 verdana napisała: > Nie widzisz powodu, poniewaz nie odchudzano Cię "od zawsze". I Twój metabolizm wobec tego pracuje prawidłowo. Nie tak do końca. A tak na marginesie interesuje mnie ten temat, bo przeszłam sama przez rozne wahania wagi. Od 48 kg do 74 przy wzroście 169 na przestrzeni 10 lat (od 14 rż - do 24). I (wyadje mi się) że wiem, czym te wahania byly powodowane. >Powód był, tylko że czasem > lepiej mieć niewielką nadwagę, niż reszta zycia spędzać na > restrykcyjnej diecie. Alez absolutnie się zgadzam. Nie mówimy przeciez o nieiwlekije nadwadze u doroslych -( powiedzmy 5 do 10 kg), tylko o nadwadzę i wręcz otylości u dzieci, a to jest roznica. >Dietetycy, u ktorych byłam, tłumaczyli mi to > bardzo prosto - metabolizm w młodości jest znacznie szybszy. Jeśli > wtedy przestawi sie go na tory "niedoboru", organizm uczy się > wykorzystywać wszystko, co dostaje. Z wiekiem metabolizm zwalnia. Ależ oczywiście. W mlodym organizmie WSZYSTKIE procesy przebiegaja o wiele szybciej niż w starszym. I o ile mody organizm pracuje na wysokich obrotach przez dłuższy czas, to nic mu sie nie dzieje, natomiast starszy organizm każdy ładunek w żołądku (jesli mowimy o jedzeniu tylko), musi "obrabiać" pracując na najwyższych obrotach. Bo dla niego to jest wysilek już. Jesli non stop starszy organizm jest przeciązony, to to sie konczy niechybnie reparacją albo zamianą części. To jest oczywiste przecież. > Trzeba jeść coraz mniej. Tak, z wiekiem tak. Mniej, ale jeść wszystko. (no, prawie wszystko ) >Osoby odżywiajace się normalnie, nie odchudzające się, mają z czego rezygnować - osoba, odchudzająca sie od lat - juz nie bardzo. No nieee. Nie rozumiem. Od lat ochudzająca się? a po co? Nie zrozumiałaś. Odchudza się od lat - bo nie rozumie problemu, sedna sprawy - skąd jest potrzeba żarcia, a w wyniku żarcia - odchudzanie się. Jak zrozumie, przestanie żreć. Jak przestanie żreć, a zacznie jeść - to problem nadwagi sam zniknie. >W efekcie albo będzie uwazała na każdy kęś, > albo utyje. JW. problem z nierozwiązanym problemem psyche. Dlaczego żre? >nie ma powrotu do "normalnego" odżywiania. Zawsze jest, o ile jw - sprobuje dojść przyczyn obżarstwa. >Oczywiscie, > nie oznacza to, ze co pewien czas nie można zjeść ciasteczka, ale na pewno nie mozna keść ciasteczka na kazdy niedzielny deser. Można jeść ciasteczka - codziennie. Jedno-dwa. Ale nie kilo na raz. Bez przesady. > Jasne? Nie bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 15:53 A widzisz, ja nigdy wahań wagi nie miałam. Tzn. minimalne - największe to było 5 kg, ale ja niska jestem. Nie mam wątpliwosci, ze otyłe dzieci trzeba odchudzić, bardziej jednak ruchem niż dietą, a na pewno zmiana nawykow powinna dotyczyć całej rodziny. Mam tylko wątpliwosci do odchudzania dzieci z niewielką, raczej kosmetyczną nadwagą. Może źle to okresliłam - ja nie "odchudzam się" od lat - od lat, zawsze praktycznie, uwazam co jem. Bardzo. To cos w rodzaju biegu w miejscu - żeby pozostać przy swojej wadze muszę być na diecie, ktora dla większości osób jest dietą odchudzająćą. Żeby schudnąć, muszę jeść jeszcze mniej. To znaczy, gdy odchudzałam sie teraz, to musiałam zrezygnowąć niemal w ogóle z węglowodanów - wystarczy więcej niż jednak romka chleba dziennie, a nie chudnę. I tyle. Usiłuję Ci wytłumaczyć, ze osoba, ktorej metablizm działa tak jak u mnie nie musi "żreć", aby nie chudnąć lub wręcz tyć. Wystarczy, ze je jak przeciętny człowiek, a tyje na potęgę. Ja tyję bardzo szybko przy 2 tys. kalorii, schudnąć mogę poniżej 1000. Jedzac dwa ciasteczka (herbatniczki) raz-dwa razy w tygodniu przez miesiąc, utylam przez ten miesiąc dwa kilo. Tak to działa. Odpowiedz Link Zgłoś
airam.as Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 16:21 verdana napisała: > A widzisz, ja nigdy wahań wagi nie miałam. Tzn. minimalne - > największe to było 5 kg, ale ja niska jestem. > Nie mam wątpliwosci, ze otyłe dzieci trzeba odchudzić, bardziej > jednak ruchem niż dietą, a na pewno zmiana nawykow powinna dotyczyć > całej rodziny. Mam tylko wątpliwosci do odchudzania dzieci z > niewielką, raczej kosmetyczną nadwagą. > Może źle to okresliłam - ja nie "odchudzam się" od lat - od lat, > zawsze praktycznie, uwazam co jem. Bardzo. To cos w rodzaju biegu w > miejscu - żeby pozostać przy swojej wadze muszę być na diecie, ktora > dla większości osób jest dietą odchudzająćą. Żeby schudnąć, muszę > jeść jeszcze mniej. To znaczy, gdy odchudzałam sie teraz, to > musiałam zrezygnowąć niemal w ogóle z węglowodanów - wystarczy > więcej niż jednak romka chleba dziennie, a nie chudnę. I tyle. > Usiłuję Ci wytłumaczyć, ze osoba, ktorej metablizm działa tak jak u > mnie nie musi "żreć", aby nie chudnąć lub wręcz tyć. Wystarczy, ze > je jak przeciętny człowiek, a tyje na potęgę. Ja tyję bardzo szybko > przy 2 tys. kalorii, schudnąć mogę poniżej 1000. > Jedzac dwa ciasteczka (herbatniczki) raz-dwa razy w tygodniu przez > miesiąc, utylam przez ten miesiąc dwa kilo. Tak to działa. Ależ, Verdano, ja to doskonale rozumiem. Mnie z kolei chodzilo o cos innego. Raz - masz rację, aby dziecko nie bylo grube, powinno się zmienić obyczaje jedzeniowe w rodzinie. Więc rodzic, ktory sie pyta - jak odchudzic dziecko - przede wszystkim powinien zmienic swoje zwyczaje jedzeniowe. Dwa - oczywiscie, każdy ma inny metabolizm. Jeden trawi szybciej, drugi wolniej. Ale z tego - wynika punkt trzeci. Skoro wiemy, że nasz metabolizm jest taki a nie inny, to dostosujmy sposób odzywiania do organizmu własnego, anie do okoliczności i przyzwyczajeń rodzinnych. O to mi chodzilo. Znam rodzinę, gdzie wszyscy mają nadwagę (nie lekką, ale duąż, widoczną). I tylko jedno dziecko jest chudziutkie, najmłodsze. Bo ma charakter , zeby powiedziec matce - NIE. Tego nie bede jadła, tamtego tez nie i jak nie chce to w ogole nie bede jadła. I nie dlatego ze się odchudza, tylko dlatego, że widocznie "słucha" swojego organizmu. Nie - i koniec. Matka wreszcie się dostosowała do dziecka. A nie, że matka obiad przygotowała - to znaczy ze trzeba jeść. Matka przygotowała, bo czuje się w obowiązku przygotowania, ale dziecko wcale nie ma obowiązku to jeść, jesli nie chce, nie lubi, nie ma ochoty akurat w danej chwili. A w wiekszości rodzin które znam, to jest tak, że obiad na stole - trzeba jeść. Co dla mnie jeść chore. zatem najwazniejsze, uważam, to jest słuchać swego ciała, czego chce i czego potrzebuje. Mało kto to potrafi. Niejeden rodzic sowjego nie szanuje i nie słyszy, nie mówiąc już o organizmach swoich dzieci i innych domowników. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 18:36 I tak i nie. Przy lekkich skłonnościach do nadwagi, czasem warto po prostu to zaakceptować. czyli - normalne jeść i pogodzić się,z e dziecko szczupłe nie będzie. Gorzej - ja sama mam trójkę dzieci. Wszyscy jedza to samo mniej-więcej. Córka i ja mamy nadwagę, najstarszy jest w dolnej normie, najmlodszy przy wzroscie ponad 170 cm wazy ok. 52 kilo, ma więc bardzo solidną niedowagę. On je najwięcej Córka i ja - najmniej. Chodzi mi własnie o to. Nie o rodziny, gdzie dziecko jest grube, bo wszyscy żą na potęgę, a zostwawienie czekokolwiek na talerzu to niemal zbrodnia. Tylko o dzieci, wychowane w racjonalnie odżywiających się rodzinach, jedzace tyle samo (albo i mnie) niż rówieśnicy, a mimo to z nadwagą. Takich dzieci jest więcej, niz sie wydaje, a są oceniane na podstawie wagi, nie zachowań. Za to żrace byle co, a szczuple dzieci nie są w żaden sposób krytykowane. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 18:50 Czy tu się trochę nie przesadza z tą otyłościa u dzieci. Ja praktycznie nie widuję otyłych dzieci. W szkole u mojej córki naprawdę nie ma otyłego dziecka. Za to jest bardzo dużo chudzielców, strasznych chudzielców. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 18:52 Ja w Warszawie też prawie nie widzę. Ale w zeszłym roku, w górach - rzeczywiscie pierwszy raz zauważyłam sporo otyłych dzieci. Może to trochę kwestia regionu? Odpowiedz Link Zgłoś
airam.as Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 12.06.10, 19:31 W podtsawówce, jak dziecię chodzilo, co najmniej połowa była pulchnych. zarówno dziewczynki jak i chłopcy. Miasto ponad 200 tyś, prywatna szkoła. Żadna tam bida i warunki przyrodnicze itp ..Kolejna szkoła, tez podstawówka, duże miasto - to samo. Teraz , gimnazjum, wyniki obserwacji podobne... W tym wszystkim, mimo wszystko, najbardziej mnie martwi ze dzieciaki malo sie ruszają. Że WF nie jest na odpowiednim poziomie. A to powinien być, wbrew pozorom, jeden z najwazniejszych przedmiotów szkole. Że nie ma kultury uprawiania sportów, za to jest kultura zarcia byle czego i byle gdzie, i...braku ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 13.08.10, 14:10 Nie wpychać na siłę !!! Ja jestem dobrym przykładem ... Do 6 roku zycia niejadek i patyczak. Koniec lat 70. Moja biedna i umęczona ciągłym "Aga jedź! " mama wybłagała u zaprzyjaźnionego pediatry "specyfik" na apetyt ;-( Od tamtej pory .... aż do śmierci będę walczyć z nadwagą ... wieczna dieta .... Odpowiedz Link Zgłoś
ppinc Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 27.07.10, 23:01 trzeba dotkliwie bić pobierz darmowe gry Odpowiedz Link Zgłoś
only-tolok Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 28.07.10, 12:03 ppinc napisał: > trzeba dotkliwie bić > > pobierz darmowe gry Bardzo śmieszne. Zastanów się ci piszesz, bo nie wszyscy mają poczucie humoru i jeszcze zastosują się do twoich "rad"- trzeba się z tym liczyć. Otyłość u dzieci jest ogromnym problemem, bardzo często kompleksy, które temu towarzyszą zostają już do końca życia. Kochający i mądry rodzic zrobi wszystko, by się tak nie stało. Oczywiście ostra dieta nie wchodzi w grę, bo młody organizm, który jeszcze rośnie może fatalnie na nią zareagować. Lepiej jest wysłać dziecko na wczasy odchudzające( ok-tours na przykład takie organizuje) , na których nauczy się zasad racjonalnego żywienia i zacznie ćwiczyć Odpowiedz Link Zgłoś
dossia17 Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 28.07.10, 20:08 Uważam, że przede wszystkim dziecku trzeba zapewnić dużo ruchu. Zapisać na dodatkowe zajęcia sportowe, a jeszcze lepiej razem z nim uprawiać sport. Chodzić razem na rower, na basen, spacery. ograniczyć słodycze, wszelakie fast foody i tego typu rzeczy, nie pić dziecka colą, fantą czy jakimś innym świństwem, soki rozrabiać z wodą i myślę że w tym przypadku woda smakowa jest lepsza niż gazowane napoje. Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 04.08.10, 09:11 Moje dziecko chodzi 2 x tyg. na karate i 2 x w tyg. na basen. Mamy dom i wielkie podwórko oraz okolice po której śmiaga rowerem. I niestety jest "przy kości". Dodatkowo teraz zapisałam ją na półkolonie na koniach - wczoraj jak ją odbierałam to latała jak szalona po polu z drugą dziewczynką. Ruchu jej nie brak. Ale ma apetyt, tak jak ktoś pisał je normalne jedzenie, ale nie grymasi przy nim. Potrafiła w przedszkolu brać dokładki. Wczoraj powiedziala, że musi sobie zrobić kanapki na te konie, bo nie może doczekać obiadu... No i po półtora tyg. na tych koniach przytyła 1 kg. Qrczę... Odpowiedz Link Zgłoś
pelapa Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 04.08.10, 16:40 Matizka, mam sąsiadów z dziewczynką jak Twoja. Dużo ruchu, nie je śmieciowego jedzenia, słodycze mocno ograniczona a była przy kości. Ona lubi jeść, prosi o dokładki i co, nie dać? Ostatnio ją zobaczyłam jak wróciła z wakacji. Urosła, schudła, wydląda super. Ma 7 lat. Myslę ze ma to związek z dietą na którą przeszła rodzina przy okazji długiej antybiotykoterapii jednego z ich dzieci. Generalnie mocno ograniczone węglowodany o wysokim indeksie glikemicznym. Pieczywo tylko ciemne, kluchy, ziemniaki precz - zamiast są kasze , do picia owocowe napary bez cukru. To zdrowa dieta, sądzę że nie szkodzi dzieciom. Ale musi na niż przejść cała rodzina inaczej to niehumanitarne Młoda razowiec a Ty bagietkę? Odpowiedz Link Zgłoś
ata-07 Re: Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 10.08.10, 18:48 Dawać wszystko,tylko o połowę mniej. Kupić trampolinę. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d zmienic sie ^samemu??? 10.08.10, 19:52 przeciez dzieci z nadwaga nie bora sie znikad.. najczesciej to rodzice sa przyczyna..albo oferuja za duzo slodyczy, weekendy przed tv, cole, tluste jedzenie, malo ruchu..woza dzieci do szkoly oddalonej o 400 m autem..itd. Zeby pomoc dzeicku musza sie tez zmienic nawyki rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzytojerzy Dziecko z nadwagą - jak mu pomóc? 17.08.10, 15:34 W dzisiejszych czasach nie jest to problem niszowy. Odnoszę wrażenie , że coraz więcej dzieci boryka się z otyłością. Być może są to kwestie genetyczne, czasem zwyczajny brak ruchu.Rodzice coraz mniej spędzają czasu z pociechami, a maluchy mają całą masę komputerowych i telewizyjnych rozrywek . Temat faktycznie dość ciężki. Znalazłam ostatnio też wątek o People Projects na facebooku, gdzie mamy realizowały wspólne cele,zabawy dla dzieci etc. Skoro wiele osób boryka się z tym problemem, to może trzeba zebrać grupę kilku osób i coś z tym w końcu zrobić?Naturalnie.. w kwestii genetycznych przypadków niewiele możemy, ale można przecież zadbać o ruch dzieciaków, zorganizować wspólne aktywności etc. Odpowiedz Link Zgłoś