ile czasu spędzają z wami nastolatki?

17.06.10, 19:06
Mam nastolatkę 14 lat, obecnie najważniejsi są przyjaciele, sport i
komputer. Prawdę powiedziawszy czas spędzony razem można liczyć w
minutach, rozmowa jest chwilowa, w biegu, bo ona zwyczajnie nie ma
czasu. Jak chcę pogadać wieczorem to ona jest zajęta komputerem, a
cały dzień jej nie ma. Kino, wycieczki z mamą są niefajne, woli pograć
na boisku w piłę z kolegami. Jak to u was? Przeliczcie na czas ile
czasu spędzacie z waszymi dziećmi. U mnie to góra 15 min. dziennie. A
nmaprawdę chciałabym, żeby było tego więcej!!!
    • pudelek09 Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 17.06.10, 20:19
      Nie podam Ci w minutach.Moja mloda rok mlodsza.Obecnie
      (wiosna,lato),jak nie leje daszcz spedza czas glownie z kolezankami
      na boisku,na rowerach.Chodza razem na pizze,lody itp.W zimie,na
      jesien raczej wiecej czasu spedza w domu,automatycznie wiecej
      przebywamy ze soba,gadamy,razem cos porobimy.Dopoki nie zasiadzie
      wlasnie do komputera!Wtedy?porazka.Simsy-moglyby calymi dniami grac!
      Occzywiscie nie pozwalam za dlugo(wg mnie),ale dopiero jak sie
      wydre... Jesli chodzi o kino to woli ze mna,choc z kolezankami byla
      pare razy.
      Czasem sie klocimy,wydre sie na nia,ale mysle ze wg niej jestem dla
      niej dobra matka-mysle tak po tym jak wielokrotnie mowila,ze dobrze
      ma taka mame.Uwaza,ze wsrod kolezanek tylko my mozemy sobie
      pogadac,ze ja rozumiem,pomagam jej,opiekuje sie nia...inne
      dziewczyny nie maja tak.Ich mamy albo pracuja calymi dniami,albo
      zajmuja sie czyms innym.Ze nie interesuja sie nimi za bardzo,kilka
      kolezanek wypowiada sie na temat rodzicow tak ze wlos sie jezy.
      Mysle,ze nie masz sie czym martwic.To taki wiek,ze corka woli
      kolezanki i kolegow!Niestety te dzieciaki tak szybko dorastaja!Ale
      powinnas obserwowac dyskretnie jakie to towarzystwo,czy nie zmienia
      sie jej zachowanie na niekorzysc..Jak ok,nie odbija sie to na
      szkole,zdrowiu to chyba nie mozesz nic poradzic oprocz tego by
      wykorzystac kazda wspolna chwile na max.Moze wspolne zakupy a potem
      wyprawa na lody-okazja wspaniala do pogaduszek.Zblizaja sie wakacje-
      moze jakis wspolny wypad za miasto?
      • verdana Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 17.06.10, 21:33
        Zależy kiedy. Godzina (obiad, takie sobie gadanie) to miniumum.
        Czesto też chodzimy na spacery, no i jest jeszcze część wakacji.
    • learning-to-fly Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 18.06.10, 03:43
      A mogę z perspektywy niedawnej nastolatki? Świetny moim zdaniem jest zwyczaj wspólnych obiadów. Niech wszyscy obecni jedzą w tym samym miejscu, a nie każdy w swoim pokoju, przy wyłączonym telewizorze. Chcąc nie chcą wtedy sie rozmawia, bo gapić sie w siebie na wzajem, tudzież w ściany i sufit przez pół godziny milcząc, to raczej lipa wink U mnie w domu to się naprawdę sprawdziło. I ograniczenie liczby telewizorów(a raczej nieuświadamianie nam, że naszą podstawową potrzebą jako nastolatków są własne telewizory w pokojachwink), tak żeby ten sam film wszyscy zainteresowani oglądali w jednym miejscu. Fakt, z programu wtedy często coś umyka, ale okazja do gadania jest świetna, choćby o tym filmie właśnie. Jak córka już ten telewizor ma, to go nie zabieraj, tylko spróbuj rodzinę namówić na oglądanie wspólnie, a nie każdy w swoim kącie.
      • verdana Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 18.06.10, 09:40
        Tak, tylko wymaga to pracy w regularnych godzinach, albo jedzenia
        obiadu późnym wieczorem...
        Z telewizorami to prawda, gorzej, gdy rodzina nie oglada telewizji,
        a czyta. Jaoś nikt nie zauważa, że jest to sposób spędzania czasu
        jeszcze bardziej rozbijający rodzinę, niż oglądanie filmow, a raczej
        trudno zakazać czytania.
        • learning-to-fly Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 20.06.10, 04:15
          Nie wiem, co rozumiesz przez "późny wieczór" bo u mnie to zazwyczaj fakt, koło szóstej było, tylko, że my z tych nocnych. Nawet jak nie codzienni, to nie uwierzę, ze ptrzynajmniej raz w tygodniu się nie da zjeść razem.
          Czytanie fajna rzecz, tylko cóź, nie łudź się, że skoro u Ciebie w domu czyta się non stop, to wszędzie tak jestwink Telewizor w większosci domów gra o wiele częściej, a jak już siedzieć, to o wiele fajniej w kupie.
          • mama303 Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 20.06.10, 09:21
            learning-to-fly napisała:

            > Telewizor w większosci domów gra o wiele cz
            > ęściej, a jak już siedzieć, to o wiele fajniej w kupie.

            Dla kogo fajniej to fajniej. Jakoś nie moge przekonac sie do
            durnawych filmików, które uwielbia moje dziecko. I odwrotnie smile
          • verdana Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 20.06.10, 15:16
            Raz w tygodniu się da. Ale tez z problemami, bo ja np. pracuję
            głównie w weekendy...
    • alabama8 Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 18.06.10, 10:00
      Ja boleśnie zaczynam odczuwać ten sam problem, z tą róznicą że syn
      ma dopiero 7 lat. Odkąd zrobiło się cieplej zaczął wychodzić pod
      blok na rower, podczas gdy ja po robocie pitrasiłam dla nas obiad.
      Do tej pory był karnie wyprowadzany na spacer przez mamusię która
      targała ze sobą rolki, piłkę, rower, zestaw do badmintona ringo i
      inne pierduły.
      No i te samodzielne wypady zrobiły się coraz dłuższe, coraz dalsze i
      w końcu od 2 tygodni młody wraca ze szkoły, pożera obiad i ucieka na
      dwór gdzie siedzi do nocy. Spędzam z nim czas tylko podczas kolacji
      i wieczornego mycia zębów. Mam zakaz przychodzenia na plac zabaw bo
      to obciach - włóczyć się z matką. Czy tak wygląda dorastanie i
      odcinanie pępowiny? Będę nadrabiać w weekend ale widzę że mój świat
      chyba się zaczyna drastycznie zmieniać - już nie jestem numero uno
      (jakoś przeboleję), ale gorsze jest to że młody nie ma dla mnie
      czasu, będziemy się od siebie oddalać, będzie miał swoje sprawy, a
      za 3-4 lata zaczną się kłopoty "wychowawcze" wink
    • tukata Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 18.06.10, 12:54
      wspólny czas spędzamy głownie przy posiłkach(obiad, a jak sie nie
      uda to kolacja, a najczęsciej jedno i drugie), czasami na
      pogaduszkach u niej w pokoju, czasami przy wspólnym słuchaniu
      muzyki -to głownie tata. Nie jest tak najgorzej.
    • black_edith Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 18.06.10, 14:32
      ryba12345, a może wspólne robienie czegoś, co kręci córkę? Skoro tak
      ci zależy, to zastanów się, co dziewczyna naprawdę lubi i wymyśl,
      jakieś wspólne wyjście lub wyjazd z tym związany.
      Trudno mi coś doradzić, bo moje dzieci jeszcze malutkie, ale
      przypominam sobie z własnych doświadczeń nastolatkowych, że moi
      rodzice generalnie nie bardzo wiedzieli co mnie naprawdę interesuje,
      nie czytali tych samych książek, nie oglądali tych samych filmów,
      nie słuchali takiej samej muzyki itp, więc tym samym byli kiepskim
      towarzystwem do rozmów na tematy, które potrafią całkowicie
      pochłaniać nastolatka. Może ty chcesz z nią pogadać, ale ona widzi,
      że nie kumasz jej świata, więc nie chce z tobą rozmawiać.
    • wieczna-gosia Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 18.06.10, 20:31
      na codzien to faktycznie jest malutko. Ale nas do siebie ciagnie na
      szczescie- jak ja siedze przy kompie to zaraz mam jakas corke
      przytulona do mnie i gadajaca ze mna, jak one graja to ja tez sie
      przysiadam i gadamy. Czasami sie odprowadzamy specjalnie one wychodza
      wczesniej albo ja.
    • mama303 Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 18.06.10, 20:59
      Moja 7,5 latka tez znika po szkole z koleżankami. Ale my mamy taki
      rytuał /nie codziennie ale b. często/ Jak ona ma zasypiać to włażę
      do niej do łożka i gadamy, gadamy, gadamy.....jakoś najlepiej nam
      wtedy idzie winkAle nie wiem jak będzie jak ona będzie mieć lat
      naście.
    • airam.as Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 18.06.10, 21:14
      Mnie bardziej martwi sytuacja odwrotna.
      Że jest zbyt domowy. Jak ma wybrać - rodzice czy koledzy - wybiera rodziców. Choć oczywiście, nie powiem, jeździ z kolegami na rowerze, podworko, kino, jakies urodziny itp... Ale nie jest tak, że wiekszość czasu go nie ma w domu, niz jest. Stanowczo za dużo w domu siedzi, uważam smile I jednocześnie te wyrzuty do nas z jego strony: ciebie czy tatę tak ciężko gdzieś z miejsca zerwać...
      Co nie jest prawdą!! Ja non stop gdzieś jeżdzę, ojciec jego też, a młodemu jak powiesz - to może pojedźmy tam i tam...to się zastanawia. Woli być w domu i już. No ewentualnie z ktorymś z nas by się gdzies wybral. Sam - absolutnie nigdzie nie chce się ruszać ( w sensie dalej niz podwórko i swoje miasto).
      Ja też tak miałam w dzieciństwie, i jego ojciec tez...może to rodzinne jakie...cholera wie.
      • mmala6 Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 18.06.10, 22:48
        smutno mi się zrobiło jak przeczytałam, że siedmiolatki już nie mają
        czasu dla mamysad mój syn ma 5 lat więc muszę ten czas maksymalnie
        wykorzystać póki ON jeszcze chce....ale to szybko ucieka.
        • mama303 Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 19.06.10, 11:09
          mmala6 napisała:

          > smutno mi się zrobiło jak przeczytałam, że siedmiolatki już nie
          mają
          > czasu dla mamy:-

          Z jednej strony tak, ale z drugiej to przyjemnie sobie popatrzeć jak
          Twoje dziecko świetnie sie czuje w grupie. Ja to nieraz podsłuchuję
          rozmowy dzieciaków z ukrycia i jak sie moje wymądrza wink
        • maadzik3 Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 23.06.10, 21:41
          Nie wszystkiesmile Moj siedmiolatek uwielbia spotkania izabawy z kolegami, ale
          uwielbia tez wspolne wycieczki z nami, wspolne czytanie, wycieczki rowerowe,
          wyjazdy pod namiot, a w nocy wciaz wkrada sie poprzytulac do naszego lozka.
    • srebrnarybka Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 19.06.10, 11:56
      A ile czasu Ty spędzałaś z rodzicami, jak miałaś 14 lat i czy
      wolałaś to, niż towrzystwo koleżanek, kino z koleżankami, sport z
      koleżankami, lody z koleżankami, wycieczka z koleżankami etc.?
      • bi_scotti Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 21.06.10, 03:34
        Zawsze uprawialismy rodzinnie pewne sporty (canoeing w lecie, narty
        zima, rowerowanie, hiking), wiec sila rzeczy przygotowania do
        wyjazdow i juz same wyjazdy to byly i wciaz sa bardzo wspolnym
        czasem. Zakupy to tez swietny czas na rozmowy, no i wszystkie
        momenty w samochodzie przy podwozeniu a potem gdy sie mlodzi kolejno
        uczyli jezdzic (w mojej prowincji po zdaniu pisemnej czescie testu,
        mlody kierowca musi przez rok jezdzic z doswiadczonym kierowca zanim
        podejdzie do praktycznej czesci testu na drodze, a po kolejnym roku
        moze zdawac test na autostradzie, wiec w samochodzie z mlodymi
        spedzilo sie w sumie sporo wspolnych godzin).
    • truscaveczka Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 21.06.10, 09:02
      Dobra, ale co byś chciała z nią robić w tym czasie razem?
      Może gotować obiad? Nauczy sie gotować, a jak ręce zajęte, to
      doskonale się rozmawia.
      Osobiście uważam, że rzadko zdarzają sie relacje rodzic-nastolatek,
      w pełni zdrowe, oparte na rozmawianiu bez okoliczności
      towarzyszących. Wspólne zajęcie, najlepiej ku pożytkowi rodziny
      albo nastolatka lepiej działa niż próba pogaduszek przy cappuccino.
    • radiata Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 23.06.10, 15:46
      Staramy się przynajmniej jeden posiłek dziennie (bez telewizora!) i jeden
      tydzień wakacji latem smile
      • sebalda Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 23.06.10, 16:27
        Nie ilość a jakość się liczy. Dzieci najbardziej lubią spędzać czas z rodzicami
        na wspólnych aktywnościach. Może to być gra planszowa, może być wspólne
        oglądanie programu przyrodniczego tudzież fajnego, dostosowanego do wieku
        dziecka filmu i komentowanie go, ale takie sadzanie nastolatka i zmuszanie do
        rozmowy jest postrzegane przez nie jako coś okropnie upierdliwego. Jak ma się
        dużą kuchnię, fajnie jest jak dzieciaki tam koncentrują swoje życie: mama wraca
        do domu i coś pichci, ogarnia, dzieci przy kuchennym stole odrabiają lekcje i
        mają stały kontakt z mamą. U nas tak było wiele lat, choć dzieci mialy swoje
        pokoje i biurka, mąż zawsze się dziwił, dlaczego one odrabiają lekcje w kuchni.
        Mój syn wieczorem mówi: "czy mogę skorzystać ze swojego prawa do wiadomości?" i
        ogląda Wiadomości TVP1, ja siadam z nim i to też jest świetny pretekst do
        dyskusji, ile tam ciekawostek, od kłótni politycznych do pokazywania różnych
        nieszczęść ludzkich, ale też odzewu ludzi dobrej woli na te nieszczęścia. To też
        jest w jakimś sensie pouczające. Kopalnia tematów normalniesmile Po Wiadomościach
        na Canal+ są nasi ukochani Simpsonowie i kolejne wspólne pół godziny. O, wspólne
        oglądanie kultowych seriali, jak to łączy z małolatami. Mama nie jest drętwa i
        ogląda co tydzień z synem LOSTsmile Przy czym nie może to być oczywiście sztuczne,
        jak też to muszę lubić. Wyciąganie na wspólny wieczorny spacer z psem. Czasami
        się udaje. Zawsze coś. Ale jak młody ma nową grę, to go zostawiam w spokoju,
        niech się nacieszy. Jak ma kolegów i woli iść na rower, też się cieszę, bo jest
        na świeżym powietrzu, a nie przed kompem czy telewizorem, kiedy indziej
        nadrobimy zaległości w gadaniu.
        A z córką, ale już starszą, możemy gadać godzinami, ale to się sprawdza jak już
        naprawdę dziecko jest duże, no i jak się ma dużo wspólnych tematów (u nas
        książki i filmy, ale nie tylko, samo życie też). A, jeszcze dzieci lubią
        historie z naszego życia, gdy byliśmy w ich wieku. Ale tez nie w nadmiarze. Oj,
        dużo tego do wspólnego byciasmile
        • verdana Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 23.06.10, 16:40
          I tu się moja wyobraźnia zatrzymuje. Tzn,nie wyobrazam sobie rozmow
          z dziećmi na jakis konkretny temat, wynajdywania tematów, czy
          przeznaczania dla nastolatka jakiegoś konkretnego czasu. jest w
          domu, albo gdzieś idziemy, no to rozmawiamy. Ni umiem powiedzieć "o
          czym'. O wszystkim. jak z drugim doroslym, bo nastolatek to juz
          zdecydowanie nie dziecko. Dla mnie wiek "Duże, można gadac o
          wszystkim" zaczyna się gdzież po 5 roku życia...
          • sebalda Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 23.06.10, 19:32
            Nastolatek ma swój świat, dorosły swój. Typowy nastolatek raczej z reguły woli
            spędzać czas z rówieśnikami i z nimi ma więcej wspólnego niż z rodzicami.
            Rozmowy mogą się odbywać spontanicznie, w ciągu dnia, takie właśnie w kuchni o
            byle czym, ale jeśli rodzic chce pogadać z nastolatkiem, to nie może być tak, że
            rzuca hasło: usiądź ze mną i pogadajmy. Młody wtedy pyta: ale o czym z miną
            lekko znudzoną. Mam na myśli typowego nastolatka, zaznaczam. Dlatego uważam, że
            lepiej mieć preteksty do rozmowy, czyli właśnie wspólne oglądanie czegoś i potem
            komentowanie tego. Wspólne tematy i zainteresowania też są potrzebne, jak w
            każdym innym związku zresztą. Nie chodzi o ich wynajdywanie, ale posiadanie. Ja
            czytam dobrą książkę, polecam córce, potem gadamy o niej. Proste. Ale nie tylko,
            przecież napisałam książki, filmy i życie.
            Teza, że od 5 roku życia można z dzieckiem rozmawiać o wszystkim wydaje mi się
            dość ryzykowna. Czytałam kiedyś w WO list matki, ktora przedwcześnie chciała
            rozmawiać z córką o wszystkim, pokazywała jej drastyczne filmy o narkomanii i
            innych podobnych sprawach, aż udało jej się (znaczy matce) tak skutecznie mlodą
            zainteresować problematyką, że ta postanowiła sama sprawdzić, jak to jest. A
            taka trzynastolatka dość szybko się uzależnia na przykład.
            Przedwczesne uświadamianie, pokazywanie brudu życia uważam za bardzo poważny
            błąd. Dziecko nie ma dystansu, doświadczenia, nie umie pewnych rzeczy
            odpowiednio ocenić. Nie, nie wydaje mi się, żeby z 5-latkiem można było
            rozmawiać o wszystkim, sorry.
            • verdana Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 23.06.10, 20:24
              Widocznie ja mam nietypowe...
              O wszystkim nie oznacza, ze specjalnie pokazuje się dziecku
              drastyczne strony życia. prawdę mówiąc, nawet z dorosłymi nader
              rzadko w codziennych rozmowach mówie o narkomanii i ogladam
              drastyczne filmy. natomiast z dzieckiem w tym wieku da się po prostu
              pogadac, poplotkować, podyskutować.
              Uswiadomilam dzieci, gdy miały trzy lata - najlepszy wiek. Jeśli
              chodzi o "brudy życia", to nigdy nie pokazuje ich jednostronnie. Z
              pieciolatkiem nie pogadam o morderstwach, ale o dyskryminacji
              chorych dzieci w przedszkolu - jak najbardziej. A to sa
              dopiero "brudy".
              • sebalda Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 23.06.10, 23:25
                Oczywiście, że z pięciolatkiem da się pogadać, poplotkować i podyskutować, też
                tak robiłam. Nie spodobało mi się jedynie określenie "o wszystkim", bo jednak
                jest sporo tematow nieprzeznaczonych dla malego dziecka, a 5-latek, jak by nie
                patrzeć, małym dzieckiem jestsmileMoja corka też już wiedziała, jak miala 3 lata,
                że dzieci się nie kupuje ani nie znajduje w kapuście, to faktycznie dobry wiek,
                jak miała 4 lata z kawałkiem wiedziała już co to znaczy, że wody płodowe
                odeszły, bo wtedy urodził jej się braciszek i dużo się o takich rzeczach gadalo.
                Jestem przeciwniczką przedwczesnego pokazywania filmów typu Requiem dla snu czy
                podsuwania książek takich autorek jak Jelinek. To bardzo cenne pozycje, sama
                jestem wielbicielką, ale jak 14-letnia koleżanka mojej córki napisała gdzieś, że
                jej ulubionym filmem jest właśnie Requiem, to mnie trochę zmroziło. Mnie starą
                ten film poruszył, przeraził w pewnym sensie, 14-latka nie tylko może go nie
                zrozumieć, ale odebrać nieodpowiednio, brakuje jej tego niezbędnego dystansu
                właśnie.
                Rozmowy o tolerancji - jak najbardziej, od najmlodszych lat, to bardzo ważne.
                Ale też nie na zasadzie zadanego tematu, wykładu, najlepiej na przykładach.
                • sebalda Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 23.06.10, 23:42
                  I jeszcze. Pisałam, że typowy nastolatek woli spędzać czas z rówieśnikami niż z
                  rodzicami. Pozwolę sobie to podtrzymać, co więcej, uważam, że to jest dobre i
                  zdrowe. Syn mojej koleżanki (14 lat) z różnych powodów (domowo-rodzinnych
                  głównie) bardzo rzadko wychodzi z domu, ma mało kontaktów z kolegami, stale przy
                  mamie i ona bardzo się tym niepokoi. Ja na jej miejscu też bym się niepokoiła.
                  Najlepiej jak jest rownowaga: koleżanki i koledzy w dużych ilościach, ale też
                  dobry kontakt i część czasu dla rodziców.
                  Verdano, pisałaś, że Twoje nietypowe. W sensie przedkladania towarzystwa
                  rodziców ponad rówieśników czy w innym?
                  • verdana Re: ile czasu spędzają z wami nastolatki? 24.06.10, 09:14
                    Moje są nietowarzyskie. na studiach, owszem, towarzyskie się robia,
                    kolegów w szkole mają, czasem gdzieś się umowią - ale za
                    wychodzeniem z kolegami nie szaleją, wolą np. poczytać. Mnie to nie
                    specjalnie wzrusza, ja i mąż mieliśmy tak samo. Nie uwazam, aby był
                    jakiś jeden dobry model towarzyskosci lub nietowarzyskosci, za
                    wyjątkiem sytuacji ekstremalnych (żadnych kolegów/ cały dzień z
                    kolegami, zero kontaktów z rodziną) wszystko pomiędzy jest OK.
                    14 latek to taki wiek, ze trudno powiedzieć, co jest odpowiednie, a
                    co nie, zależy od dojrzałości mlodego człowieka.
Pełna wersja