Problem z ubieraniem dziecka

03.07.10, 18:23
Witam. Nie zaglądałam tu od bardzo dawno. Ale jakiś czas temu z moją
5letnią córką po prostu przestałam dawać sobie radę. Może ktoś z Was
też miał taki problem ze swoim dzieckiem.
Problem polega na tym że moja 5letnia córka nie chce się ubierać w
ubrania które jej daje. Ma swoje ulubione, poplamione albo podarte,
jednym słowem "niewyjściowe". Kiedy postawię na swoim i każę ubrać
jej się w jakiś ładny ciuszek którego nie lubi (a nie lubi 95%
ubrań) to zaczyna się istny cyrk: płacz, awantury, tupanie,
wrzaski... Były przypadki że ze złości podarła na sobie nową
sukienkę. Twierdzi że we wszystkim jest jej niewygodnie. Nawet
majtki ma swoje ulubione i innych nie założy. Już sama nie wiem co
robić bo czasami po prostu puszczają nam nerwy. Każdy dzień zaczyna
się od awantury, praktycznie nie ma dnia bez porannych ekscesów.
Czy ktoś ma podobny problem, może jakąś radę...
    • majenkir Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.07.10, 18:54

      Radze odpuscic. Szkoda nerwow, Twoich i corki.
    • yula Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.07.10, 19:51
      było kilka podobnych wątków. Poszukaj i poczytaj. Po pierwsze trzeba wyjaśnić
      czy to kaprys czy faktycznie jej te ubrania przeszkadzają. Może proponuj 2
      zestawy do wybrania, może niech sama wybierze z akceptowanych przez ciebie
      ubrań. Teraz jest lato i najlepiej odpuścić smile
    • julcia81 Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.07.10, 20:09
      Odpuścić... I co, pozwolić chodzić jej na golasa albo w poplamionych
      ciuchach? Tu nie chodzi o to że ona nie lubi jednej sukienki a ja
      jej każę w niej chodzić. Jej nic nie pasuje. I tu nie chodzi o to że
      te rzeczy są naprawdę niewygodne.
      Ostatnio kupiłam jej kostium kąpielowy to jeszcze go nie widziała a
      już zaczęła wrzeszczeć że go nie założy bo będzie niewygodny i nie w
      takim kolorze.
      A ja już po prostu nie wytrzymuję bo ile można. Przecież nie
      podporządkuję jej wszystkiego. Na niektóre rzeczy po prostu nie mogę
      jej pozwolić.
      • verdana Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.07.10, 20:13
        A zawsze tak było, czy to coś nowego?
        • julcia81 Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.07.10, 21:37
          Zawsze tak nie było. Ale już bardzo długo tak jest. Jak sięgam
          pamięcią to ok. 2ch lat bo odkąd chodzi do przedszkola to zawsze się
          spóźniamy.
          • tusia-mama-jasia Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.07.10, 21:42
            Jest oczywiste, że ulegać histeriom nie można bo to droga donikąd, a
            wyobrażam sobie też jak wkurzająco dezorganizuje poranki. Jedyne, co
            jeszcze przychodzi na myśl - czy córa nie ma jakichś kłopotów
            skórnych? Skłonność do atopii? Czasem to jest przyczyna niechęci do
            ciuchów, bo ciuchy drażnią, powodują autentyczny dyskomfort, nawet
            jeśli nie widać ewidentnych zmian.
    • dusia_dusia Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.07.10, 22:02
      Myślę, że nie warto robić z kwestii ubrania takiego wielkiego problemu. Dzieci
      mają to do siebie, że mają ulubione ubrania. Oczywiście, trochę gorzej, że są to
      rzeczy, jak piszesz, bardzo wysłużone. Ale czy w takim wypadku nie powinnaś ich
      po prostu wyrzucić (oczywiście uprzedzając najpierw córkę), jeśli są aż tak
      zniszczone? Myślę, że drogą negocjacji powinnaś dać radę wyjść z tej sytuacji...
      • grzalka Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.07.10, 22:12
        najlepiej zabierać córkę na zakupy ubraniowe i niech sobie wybiera sama co
        będzie nosić
        • mim288 Re: Problem z ubieraniem dziecka 15.11.10, 17:58
          dkładnie, moje czterolatka sama razem z siostrą wybiera co chce w sklepie i potem sama sobie komponuje co włoży - interweniuję z sugestami tylko gdy chodzi o kwestie typu spacer w sandałach w śnieżny grudzień.
    • anna_sla Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.07.10, 22:26
      zrób segregację ciuchów, oddziel wyjściowe od niewyjściowych. Ustalcie zasadę:
      wyjściowo może ubrać się w coś z puli wyjściowej, ale tak aby to wszystko grało
      ze sobą, bo Ty nie chcesz się wstydzić za nią, lub nie będzie nigdzie wychodzić.
      W domu/na podwórko niech ubiera się jakkolwiek chce z puli niewyjściowej. No i
      niech szykuje sobie SAMA! Ty weryfikujesz wyłącznie strój wyjściowy. U nas to
      zadziałało. Bywało, że chodziła tragicznie ubrana po domu, na podwórko i zawsze
      jej powtarzałam, że to ona będzie się wstydzić a nie ja. Gwarantuję Ci, że
      szybko to minie.. u nas szalę przechyliło to, że ona widząc jak szykuję ubrania
      dla jej młodszych braci a jej nie, po miesiącu zaczęła prosić abym to ja jej
      naszykowała. Nie szykowałam. Przypomniałam, że sama chciała i jeszcze jakiś czas
      robiła to sama.. Przyznam, że przynajmniej nauczyła się rewelacyjnie ubierać!!

      A inne wyjście, jak masz za co to pójdźcie do sklepu i niech sama wybierze sobie
      części garderoby na zamianę tych co już podarte.
    • truscaveczka Re: Problem z ubieraniem dziecka 04.07.10, 06:56
      A nie dałoby się na spokojnie i nie w sytuacji ubierania się, a
      zupełnie na luzie porozmawiać z nią o ubraniach? Sprzątając szafę
      układać zestawy, co do czego pasuje, które ciuchy są tylko do
      piaskownicy i tak dalej? I zamknąć temat. Za kilka dni przygotować
      niepasujący zestaw - jak się obruszy, że tak nie może być, niech
      zmieni jeden z elementów na lepszy - wtedy będzie chętniejsza do
      założenia. Moja prawie pięciolatka nawet gacie dobiera pod kolor
      zakładanych ubrań wink I biada mi, gdy zabraknie niebieskich a ja
      przygotuję błękitne spodenki i koszulkę wink Teraz dała mi zadanie
      dobrania majtek do brązowej sukienki w pomarańczowe kwiaty - na
      razie satysfakcjonują ja pomarańczowe, ale marzą się jej
      ciemnobrązowe smile
      Masz doskonałą okazję nauczenia jej czegoś więcej niż tylko
      prostego posłuszeństwa.


      No chyba, że to przypadek taki, jak mój mąż. Każda nowa rzecz musi
      się wyleżeć w szafie, potem jest raz założona, ojęczana i
      oprotestowana i do prania, potem cały cyrk od początku wink Ale facet
      ma nadwrażliwą skórę i może chodzić tylko w lekko znoszonych,
      miękkich ubraniach.
    • julcia81 Re: Problem z ubieraniem dziecka 04.07.10, 08:48
      Dziękuję wszystkim za porady. Przeczytam jeszcze raz wszystko i
      zlepię z tych wszystkich porad jakąś jedną dobrą metodę. MOże
      podziała...
      Szczególnie że ja znowu jestem w ciąży (7 miesiąc) i niedługo będę
      mogła do tego dołączyć metodę szykowania ciuszków młodszemu
      braciszkowi i chwalenia jak ładnie wygląda.
      • hanul1 Re: Problem z ubieraniem dziecka 04.07.10, 12:38
        Hej Julcia81
        Cieszę się, że tutaj zajrzałam, bo mam identyczny problem jak i Ty ze swoją
        córcią. Moja też ma prawie 5 lat i dostaje wścieklizny jeśli chodzi o ubieranie
        się. Rozumiem Cię doskonale i wiem co przeżywasz.
        Pozdrawiam Was i życzę powodzenia. Jakbyś miała ochotę to napisz na
        priva-powymieniamy spostrzeżenia
    • alabama8 Re: Problem z ubieraniem dziecka 05.07.10, 13:49
      To nie córka ma problem tylko ty. Kto zaczyna awanturę wiedząc że
      dzieciak będzie się przeciwstawiał? Jesteś dorosła i wiesz, że
      zmuszanie swojego dziecka do założenia tego czego nie lubi skończy
      się awanturą - brniesz dalej. Codziennie. Myślałam, że ludzie uczą
      się na błędach. Skoro ci się to do tej pory nie udało, to może użyj
      argumentu siły - zmuś na siłę i będziesz szczęśliwa. Córa w nowej
      ładnej sukience, córa zapłakana i nienawidząca ciebie. Ale kiecka
      ok!
      • ela127 Re: Problem z ubieraniem dziecka 06.10.10, 16:23
        Mam 7 letnią córke i dokładnie taki sam problem ..a nawet wiekszy. Moja córka nie chce NIC ubrac. Jest coraz gorzej, niedawno było jeszcze kilka ciuchów które załozyła, w tej chwili nic. Próbowałam juz wszystkiego. Proponuję żeby sama wybrała ciuchy, twierdzi że nie moze sie na nic zdecydowac i żebym ja jej doradziła. Jak ja doradzam to krzyk : wiedziałam że to mi wybierzesz (cokolwiek wybiore ta sama odpowiedź). I błędne koło, sama nie wybierze , mojego wyboru nie akceptuje. Dodam, że "wybieramy" wieczorem, stoi koło szafy pół godziny i nic w końcu jest późno i idzie spać zostawiając problem na rano. Rano oczywiscie nie ma czasu na wybór wiec zakładam pierwsze lepsze z szafy, jest szamotanie krzyki bo ona tego nie chciała i wychodzimy z domu obrażone. Próbowałam ubierając zagadywac ją, zmieniałam temat, ale jest już sprytna i mówi mi : mama nie zmieniaj tematu, nie skończyłyśmy jednego a ty już zaczynasz inny. Kupowanie ciuchów to też katorga , idziemy razem i zostawiam jej wolną wolę. Nie podoba jej się nic. Czasem jak już na siłe cos wybierzemy i powie że jej sie podoba to za kilka dni zmieni zdanie. Nie moze być nic z guzikami, z rozcieciami na boku, z kołnierzykiem, z bufkami..itp, O dziwo problem dotyczy głównie bluzek, ze spodniami jest trochę lepiej. Sukienki toleruje tylko na wielkie wyjście. Jestem już u granic wytrzymałaości nerwowej. Zastanawiam się czy rozmowa z psychologiem mogłaby coś pomóc?
        • a.nancy Re: Problem z ubieraniem dziecka 06.10.10, 19:54
          > Nie moze być nic z guzikami, z rozcieciami na boku, z kołnierzyk
          > iem, z bufkami..itp, O dziwo problem dotyczy głównie bluzek, ze spodniami jest
          > trochę lepiej. Sukienki toleruje tylko na wielkie wyjście.

          a nie moze sie ubierac w stylu uniseks, proste bluzki plus spodnie? bo te bufki, kolnierzyki, sukienki... moze po prostu nie lubi dziewczecego stylu?
          • ela127 Re: Problem z ubieraniem dziecka 07.10.10, 10:04
            Oczywiscie, ze nie wciskam na siłę tych pufek i guzików. Wszystko w szafie jest proste, bluzy rozpinane na zamek, cięzko jest z bluzkami "odswiętnymi" na rozpoczęcie roku czy akademię w szkole, ale na szczescie są to niezbyt częste wyjścia, jest jedna akceptowalna, rekawy juz trochę za krótkie ale jeszcze załozy, wczoraj zrobiłyśmy losowanie kostką do gry, z sześciu bluzek za drugim razem udało sie "wylosowac" jedną, sukces. Pierwsza wylosowana odpadła z gry ponieważ "za bardzo ziębiła"
        • 3-mamuska Re: Problem z ubieraniem dziecka 31.10.10, 04:22
          ela127 napisała:Mam 7 letnią córke i dokładnie taki sam problem ..a nawet wiekszy. Moja córka n
          > ie chce NIC ubrac. Jest coraz gorzej, niedawno było jeszcze kilka ciuchów które
          > załozyła, w tej chwili nic. Próbowałam juz ......
          Ja mialm tak z corka,o bardzo szybko zaczela sie buntowac czego to ona nie bedzie nosic,cos okolo 3 lat.Wiec ja temat zupelnie olalam,sama ubierala co chciala,jak chciala w zime letnia kiecke to ubrala,jak jej dupa zmarzla raz i drugi to poszla po rozum do glowy,teraz wystarczy ze powiem ze zimno,i ubiera cos cieplego.Jak mi nie wierzy to jej kaze isc na ogrod w pizamie.
          Jak za dlugo ubiera to nastaw jej budzik czy minutnik, zeby maia okreslona ilosc czasu,albo wybierz 2-3 zestay i niech sama zadecyduje.
          Jak powie mam dorac ,to powiedz doradze ci ale tylko raz i ubierzesz to co powiem jesli nie dlalej ci nie pomagam.
          Raz zrobilam tak,starszak jechal na wycieczke ze szkoly ,a ona cyrk z ubieraniem,musielismy zdarzyc do by nie pojechal,wiec widze co sie szykuje ,ze to zle tamto nie dobre,wiec ubralam buty kazalam, synowi sie ubrac stanelam w drzewiach,ona sie rozplakala,bo zobaczyla ze juz wychodze,wiec biegusiem ubrala sie ,ale cos jej jeszcze nie pasowalo ,wiec trzasnelam drzwiam i zeszlam na dol.odczekalm moze z minute i wrocila,byla juz w butach i kurtce gotowa do wyjscia.Doszlismy do szkoly jeszcze z zapasem.Wytlumaczylam jej ze jesli ona ma problem z ubraniami i nie wie co ubrac,a nie chce mnie sluchc i mojej pomocy nie przyjmie,to bede wychodzic bez niej.To byly poczatki.Potem rano mowilam ze nie bede czekac na nia jak sie nie ubierze a bedzie czas wychodzenia to pojde bez niej.Moze to okrutne,ale mialam juz dosc tych ciaglych walk,pozniej zgodzila sie wybierac ciuchy wieczorem,i ze ja czasem cos wybralam,zrozumial ze rano nie ma czasu na szukanie w ciuchcach.Z budow tez wybierala.tylko ze jej mowialm ze jak chce isc ze mna to ja z brudasami nie ide.
          Ze jak chciala cos ubrzc to mogla powiedziec i bym to wyprala na dany dzien.

          Teraz ma 7 lat,kupujemy ubrania razem,i chodzi.Ubiera sie jak chce.
          My maly latwiej bo do szkoly ma calosciowy mundurek,koszulka polo ,niebiska bluza,do tego sopdnie/spodnica granatowa badz ciemny szary,rajtuzy czarne /granatowe /szare,A na lato sukienki w drobna niebiesko-biala krateczke,i skarpety biale z falbanka w ta sam kratke.
          Ale to co przezylam z nia przez 2 lata,jak zaczela przedszkole(bez mundurkow) a zanim poszla do szkolnej zerowki (juz z mundurkiem) to moje.

        • 3-mamuska Re: Problem z ubieraniem dziecka 31.10.10, 04:28
          A na zakupy wtedy ciuchowe chodzila z tata,lub wszyscy razem.Ale ja sie nie wtracalam.Albo kupowalam co i wkladalam po kryjomu do szafy na dno np.kupki z bluzkami i ona po jakis tam czasie wyciagala i mowila ja to mam ,a ja na to glupio: no chyba masz skoro w twojej szfie i rozmiar sie zgadza i dziewcze to twoje, a skad to mam ,a ja na to: nie mam pojecia.
          Dodam ze w szafie jest dodatkowy drag zrobiony i komoda ciezko otworzyc bo ona chuda i ciuchy ma jeszcze takie na 3-4 latka i jeszcze dupsko wsadzi np.w spodnice.
    • judytak Re: Problem z ubieraniem dziecka 07.10.10, 11:56
      w przyszłości kupować razem, przymierzać, dać dziecku wypróbować, nie wywierać presji przy zakupie (są dzieci, których wszystko "gryzie", nie ze złośliwości, tylko tak czują)

      wstawić do szafki dziecka tylko i wyłącznie rzeczy, w których może iść do przedszkola (najlepiej, żeby żadnych innych ubrań nie było na widoku), a z tego niech dziecko wybiera swobodnie
      jak nie będzie pasowało kolorem, czymkolwiek - trudno. Trochę czasu, i się wprawi.

      a te ulubione, poplamione, itp. najlepiej wyrzucić
      albo schować w innym miejscu, z wyraźnym przeznaczeniem na przebieranie się po przyjściu do domu

      pozdrawiam
      Judyta
    • camel_3d Re: Problem z ubieraniem dziecka 07.10.10, 13:08
      do niech sobie sama wybiera ubrania z tych ktora ma. jezeli jakies jest poplamione to ma wrzucic do prali i przy najblizszej okazji bezdie wyprane.
    • moni_ka30 Re: Problem z ubieraniem dziecka 14.10.10, 21:32
      A ja zeby nie miec takich problemow, bo moj syn rowniez wybredny w kwestii ubraniowej, gdy widze ze lubi jakies portki, kupuje identyczne. I swego czasu mial 5 par identycznych spodni. Z majtkami to samo, moze rozne kolory ale fason jeden. I w nosie mam, ze sasiedzi moga podejrzewac ze ma jedna pare gaci, ja nie bede z dzieckiem wojowac, zeby oni mieli inne zdanie.
      • anula_mamoli Re: Problem z ubieraniem dziecka 26.10.10, 10:42
        Doskonale rozumiem problem autorki postu. Moja 4letnia corka od 2 lat urzadza jazdy przy ubieraniu! Jak wchodze do niej rano wiem co mnie czeka. Bywaja dni ( choc rzadko ), ze po namowie siostry ladnie ( tj.spokojnie) sie razem ubiora i wszystko jest ok. Ale w wiekszosci przypadkow jest dramat. Nic nie pasuje, wszystko jest niewygodne, jak naklada rajtuzy badz spodnie ( juz teraz tylko dresowe, jeansy nie wchodza w gre ) rzuca sie od razu na podloge z wrzaskiem, ze jest jej niewygodnie, mimo, ze nie ma tam nic co mogloby powodowac taki stan. Wszystkie metki obciete, spodnie mieciutkie, nieuwierajace. To samo jest ze skarpetkami. nie pasuja jej rzadne! Od razu sciaga i rzuca z nerwami . Zwykle caly pokoj pokryty jest kolejnymi rajtuzami, spodniami, skarpetami itd.a ona siedzi i ryczy, ze wszystko jest niewygodne. Dramat. Przed wyjsciem do przedszkola staram sie ja szybko zagadac, ubieramy szybko cokolwiek, nie zwracajac specjalnie uwagi co, zeby nie miala czasu sie zastanowic i wychodzimy. W przedszkolu nie ma tego problemu. Czasem sciaga tylko spodniczke badz spodnie, ale nie robi takich akcji. Caly czas jest zajeta, wiec pewnie nie skupia sie na glupotach.
        W domu po takiej akcji uspokaja sie, przeprasza, mowi, ze nie wie czemu tak sie zachowala i wraca normalna dziewczynka.
        nie wiem wiec czy jest to kwestia faktycznie niewygody ( czyli np. wrazliwosc skory ) czy jakiejs nieuzasadnionej niczym histerii.
        Jak macie jakies doswiadczenia w tym temacie, prosze piszcie.
        pozdrawiam i zycze cierpliwosci wszystkim mamom nerwusów
        A.
        • ela-gda Re: Problem z ubieraniem dziecka 26.10.10, 18:34
          Ja z kolei mam dwie córki, pierwsza 7-latka nie umie się sama ubrać, zawsze prosi abym to ja jej wybrała ubrania. Młodsza - 3-latka od niepamiętnych już dla mnie czasów ubiera się sama. Na początku też nie mogłam tego pojąć, jak młodsza może sobie coś rozsądnego wybrać, skoro starsza tego nie umie. I też były wrzaski i płacze. I w końcu odpuściłam, i młoda ubiera się sama. Czasem włoży sukienkę + spodnie, czyli trochę śmiesznie, ale suma sumarum ma to sens. Ona umie się ubrać, ma zdecydowanie lepszy gust niż mój sad, ma własne zdanie i w sumie dlaczego miałabym to w niej zabijać. Co wiecej już kilka razy nawet mi powiedziała, że źle wyglądam, i jak tak przyjrzałam się wnikliwiej w lustrze, to stwierdziłam, że ma rację. Ot, cwaniara smile
        • morekac Re: Problem z ubieraniem dziecka 27.10.10, 07:17
          Poza fakturą materiału dziecko może jeszcze nie cierpieć danego koloru czy fasonu. Sytuacja mniej więcej taka, jakby twoja mama/twój mąż kazali ci wkładać ubranie, którego nie cierpisz (bo kolor albo fason ci się nie podoba) i byli oburzeni, że mówisz nie... To, że dziecko ma 3 czy 4 lata, nie oznacza, że nie ma prawa mieć swoich preferencji estetycznych...
          Moja młodsza córka nigdy nie dawała na siebie włożyć ubrań z falbankami czy koronkami... miała inny styl po prostu. Nie mówiąc o wkładaniu rajstop. A skarpetki długi czas nosiła na lewą stronę. Majtki też zawsze były nie takie...
    • wejscie.smoka Re: Problem z ubieraniem dziecka 28.10.10, 18:54
      wiem czego moje dziecko nie zalozy i tego nie kupuje
      wiem co lubi i biore to pod uwage robiac zakupy

      u mnie chodzi o pewne elementy np kolnierzyki ale mysle ze w waszym przypadku moze byc to "nietolarencja" rowniez na fakture/dotyk materialu lub ..wydawany przez niego dzwiek (szelest)

    • donna28 Re: Problem z ubieraniem dziecka 31.10.10, 17:53
      Prawdopodobnie dość ciężki przypadek nadwrażliwości dotykowej i/lub węchowej (może zapach płynu do prania czy płukania). W takim przypadku założenie ubrania, które zawiera czynnik powodujący nadwrażliwość, autentycznie boli.
      Zobacz, czy ulubione ubrania córki nie mają jakiejś cechy wspólnej np. w składzie (może wyłącznie naturalny skład czy coś takiego).
      Dobry specjalista od SI powinien pomóc.
      • donna28 Re: Problem z ubieraniem dziecka 31.10.10, 17:54
        Dodam, że moja tak miała w obrębie stóp. Przeszło po dobrze dobranych ćwiczeniach z SI. W ciągu 2 tygodni.
    • unison Re: Problem z ubieraniem dziecka 03.11.10, 17:50
      musisz z córką ceremonialnie pozegnac stare ciuchy, opowiedziec cos o tych ubraniach że sa juz zamałe, albo że musicie oddac je biednym dzieciom
      www.youtube.com/watch?v=vA9f3PaeqHA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja